[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dźwięk to oczywiście świetny dodatek potęgujący wrażenia z jazdy. Ale co mi z tego jak samochód jest wolny, nie trzyma się zakrętów? Np tak Jeep SRT, na prostej szybki, brzmi tak, że dostajecie orgazmu ale tylko tyle.

Ja to inaczej widzę. Dla mnie dźwięk silnika jest o tyle istotny, że cieszysz się z jego obecności nawet podczas pospolitego ruszania spod świateł. Świetne prowadzenie i cudowne wchodzenie w zakręty to gadka na kawę i błysk przed znajomymi, większość ludzi nie wykorzysta nawet ułamka przyczepności. To sprawdza się ludziom którzy bywają na trackdayach. Dlatego niektórzy mogą woleć dźwięk i gang silnika niż o xx procent lepsze prowadzenie.
 
Dla mnie dźwięk silnika jest o tyle istotny, że cieszysz się z jego obecności nawet podczas pospolitego ruszania spod świateł. Świetne prowadzenie i cudowne wchodzenie w zakręty to gadka na kawę i błysk przed znajomymi, większość ludzi nie wykorzysta nawet ułamka przyczepności. To sprawdza się ludziom którzy bywają na trackdayach. Dlatego niektórzy mogą woleć dźwięk i gang silnika niż o xx procent lepsze prowadzenie.

Dużo w tym prawdy :)
 
Ja to inaczej widzę. Dla mnie dźwięk silnika jest o tyle istotny, że cieszysz się z jego obecności nawet podczas pospolitego ruszania spod świateł. Świetne prowadzenie i cudowne wchodzenie w zakręty to gadka na kawę i błysk przed znajomymi, większość ludzi nie wykorzysta nawet ułamka przyczepności. To sprawdza się ludziom którzy bywają na trackdayach. Dlatego niektórzy mogą woleć dźwięk i gang silnika niż o xx procent lepsze prowadzenie.

Gadka na kawę i błysk przed znajomymi? Tym jest świetne prowadzenie i w wrażanie z jazdy dla Ciebie? Czy ty żartujesz? Doskonałym przykładem są amerykańskie samochody z ogromnymi silnikami ale zarazem małą mocą, które jak widzą zakręt to stają dęba albo jadą na wprost ale za to brzmienie silnika piękne. No wiadomo przecież to jest o wiele ważniejsze niż całkowita charakterystyka samochodu plus oczywiście 25l/100km. Ale to jest wszystko subiektywne. Ja się cieszę z czegoś innego a ty możesz z czegoś innego. Dla mnie to po prostu alogiczne a wręcz idiotyczne.

Poza tym mówimy nie tylko o dźwięku silnika ale również o charakterystyce. Masz wiele samochodów z czwórką, które brzmią bardzo dobrze - Alpina, Alfa 4C.

Ale wiadomo lepiej mieć samochód z przednim napędem i V6 pod maską tylko dla tego, że lepiej brzmi... Jeszcze ten błysk przed znajomymi - jest właśnie odwrotnie. Tutaj większe znaczenie ma dźwięk a nie charakterystyka całego samochodu.
 
Ostatnia edycja:
Widzieliście nowego Alpine A110? Silnik 4 cylindry, 1.8l, waga 1080 kg! Brzmi cudownie, niejeden V6 sie chowa ( a taki sztuczny jak ze Stingera to już w ogóle ), samochód przyśpiesza do 100 w 4.5 sek. Wybaczcie ale charakterystyka czy dźwięk silnika to nie wszystko ale właśnie to jak się samochód prowadzi, jak się klei drogi, jak przyśpiesza. Dźwięk to oczywiście świetny dodatek potęgujący wrażenia z jazdy. Ale co mi z tego jak samochód jest wolny, nie trzyma się zakrętów? Np tak Jeep SRT, na prostej szybki, brzmi tak, że dostajecie orgazmu ale tylko tyle.

https://www.youtube.com/watch?v=FuCCpaI6y-k

https://www.youtube.com/watch?v=4aCPgy-T9EA

Serio? Przyspieszenie do setki i prowadzenie definiują auto czy jest fajne? Czyli Alfa 8C 2300 musi być strasznie beznadziejnym autem, bo pewnie prowadzi się gorzej niż Fiat Punto i wyciąga marne 180 km/h...

Potem naśmiewasz się z amerykańskich samochodów które mają dużą moc i słabo się prowadzą. Fakt, kiedyś tak było ale teraz całkiem sporo się pozmieniało... Spójrz na czasy Cadillaca CTS-V, Camaro ZL1, Vipera, Corvetty itd. Oczywiście są to sportowe auta które powinny się dobrze prowadzić, no ale chyba nikt normalny nie będzie też jeździł Dodgem Ramem z zawrotną prędkością po zakrętach... :)

Zauważam że właściciele Giulii na tym forum strasznie zaciekle bronią swoich samochodów - ludzie, pokażcie trochę dystansu ;) Tak, to jest ogólnie dobry samochód który może konkurować z niemiecką konkurencją, ale nie każdemu się on musi podobać(chociażby wizualnie). Zrozumcie też że niektórzy mają gdzieś ten tylny napęd w aucie na co dzień, te magiczne 5s do setki i czas na Nurburgringu. Dla niektórych (chociażby)alfistów liczy się co innego :)

Pozdrawiam - właściciel zwykłej 156 Sportwagon z ciężkim V6 z przodu, napędem na przód i ryczącym wydechem :)
 
Zauważam że właściciele Giulii na tym forum strasznie zaciekle bronią swoich samochodów - ludzie, pokażcie trochę dystansu [emoji6] Tak, to jest ogólnie dobry samochód który może konkurować z niemiecką konkurencją, ale nie każdemu się on musi podobać(chociażby wizualnie). Zrozumcie też że niektórzy mają gdzieś ten tylny napęd w aucie na co dzień, te magiczne 5s do setki i czas na Nurburgringu. Dla niektórych (chociażby)alfistów liczy się co innego [emoji4]


Zauważyłem, że najwięcej do powiedzenia, jaki to nietrafiony w gusta rynku a zwłaszcza w gusta alfisti model, mają właściciele leciwych alf. Kupili by ale: i tu zaczyna się lista powodów racjonalizujących to, że auta nie kupują.
Wydaje mi się, że jak sie hajs zacznie zgadzać i będzie już ok na używaną giulię, to zapomną o tych wszelkich „niedogodnościach” wstrzymujących od zakupu.
Okażcie trochę cierpliwości ;p


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
 
Ostatnia edycja:
He,he , Azalgo dobrze to ujął. V6 w samochodzie do codziennej jazdy - a takim jest Giulia Veloce- nie ma sensu zarówno pod względem ekonomicznym jak i ekologicznym. W Giulii Q pasuje jak ulał , bo samochód kosztuje już odpowiednie pieniądze a dużo się tego nie sprzeda. Busso też pasuje do starej, zadbanej Alfy do weekendowych przejażdżek ale chyba nikt o zdrowych zmysłach nie będzie używał takiego wozu do jazdy na codzień.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Wydaje mi się, że jak sie hajs zacznie zgadzać i będzie już ok na używaną giulię, to zapomną o tych wszelkich „niedogodnościach” wstrzymujących od zakupu.

To źle ci się wydaje, a przynajmniej nie dotyczy to wszystkich. Jak mi się hajs zacznie zgadzać, to po 166 V6 przyjdzie pora na V8, zapewne w nadwoziu Mustang. Nowy w wersji V8 420KM jest o zgrozo tańszy od Veloce R4 280KM :P

Właściciele Giulii, okażcie trochę zrozumienia i otwartości :)
To jest naprawdę świetne auto, niestety wraz z nowoczesnością przyszły też nowoczesne silniki, które nie wszystkim przypadają do gustu.
Pamiętacie jak wychodziła nowa Brera?
Zestawiali ją wtedy z Niemcami które z R4 turbo i miały lepsze osiągi. Był nawet taki fajny test w Top Gear. Ale Alfa miała brzmienie V6 i design, którego tamtym brakowało. I moje serce mówiło "Brera, kit z osiągami". Cuore Sportivo każdy rozumie wg siebie: dla jednych to osiągi i czysty sport, dla innych emocje.

Garraty: w jeździe V6 na co dzień przy każdym ruszeniu spod świateł fajnie mi bulgocze pod maską i mnie to cieszy. Ot taka "mała rzecz", jak śpiewa Sylwia Grzeszczak. Powiedz, jak często w takiej jeździe możesz wykorzystać tą znakomitą trakcję i cudowne wchodzenie w zakręty? W tych korkach codziennych?
Nie neguj, że ktoś woli inaczej.

Dobre V6 w cenie do 250tys. pogodziłoby nas wszystkich, ale go nie ma i pewnie nie będzie... :(
 
Zauważam że właściciele Giulii na tym forum strasznie zaciekle bronią swoich samochodów - ludzie, pokażcie trochę dystansu [emoji6] Tak, to jest ogólnie dobry samochód który może konkurować z niemiecką konkurencją, ale nie każdemu się on musi podobać(chociażby wizualnie). Zrozumcie też że niektórzy mają gdzieś ten tylny napęd w aucie na co dzień, te magiczne 5s do setki i czas na Nurburgringu. Dla niektórych (chociażby)alfistów liczy się co innego [emoji4]


Zauważyłem, że najwięcej do powiedzenia, jaki to nietrafiony w gusta rynku a zwłaszcza w gusta alfisti model, mają właściciele leciwych alf. Kupili by ale: i tu zaczyna się lista powodów racjonalizujących to, że auta nie kupują.
Wydaje mi się, że jak sie hajs zacznie zgadzać i będzie już ok na używaną giulię, to zapomną o tych wszelkich „niedogodnościach” wstrzymujących od zakupu.
Okażcie trochę cierpliwości ;p


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro


No, jak ktoś nieprzekonany ma kupić (czy tam wypożyczać raczej, bo mało kto kupuje) - po to żeby się przekonać ? wbrew sobie ? pokrętne dosyć by to było, lub głupie po prostu.

Aha, i kieeedyś jakoś miałem wrażenie, że Alfisti odróżniali się trochę od gawiedzi, poza spotkaniami w serwisach, tym, że o takich przyziemnościach jak "hajs" , po łebkach ocenianie co kto może , czego nie może kupić nie mówili głośno (bo choćby wiedzieli, że to bardzo złudne ocenianianie i że kupić to każdy głupi potrafi) , tak jak i o kupce i siku. Jakieś to takie mało eleganckie bardzo delikatnie mówiąc.

Co do właściwości drogowych prowadzenia vs oddech dużej pojemności wolnossącej , jednak drogowy użytek pierwszego nie wykorzysta, choć oczywiście jest przyjemne i wyczuwalne także na co dzień gdy się zdarzy bardziej aktywnie pusty odcinek drogi trafić, drugie cieszy w szerszym zakresie, od odpalenia, ba nawet w korku. Wszystko do swoich zadań. Choć Vki Vkom nierówne , tak 6 jak i 8 cylindrowe. Tu akurat Włosi potrafią poruszyć wnętrzności i postawić włosy na skórze. (edit : nie byłbym sobą - gdy działają ;-) )

- - - Updated - - -

He,he , Azalgo dobrze to ujął. V6 w samochodzie do codziennej jazdy - a takim jest Giulia Veloce- nie ma sensu zarówno pod względem ekonomicznym jak i ekologicznym. W Giulii Q pasuje jak ulał , bo samochód kosztuje już odpowiednie pieniądze a dużo się tego nie sprzeda. Busso też pasuje do starej, zadbanej Alfy do weekendowych przejażdżek ale chyba nikt o zdrowych zmysłach nie będzie używał takiego wozu do jazdy na codzień.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

A dlaczegóż to ? wtedy właśnie ma sens, po co przyjemności ograniczać ? jak już schodzi na ekonomię - zamiast za bzdety elektryczne i finansistom płacić, zdecydowanie wolę przepalać benzynę i płacić mechanikom już nielicznym, którzy gotowi podtrzymywać przy życiu takie silniki.
 
Ostatnia edycja:
Ja zamiast V6 w veloce widziałbym raczej R5, nie jest dużo cięższy a dźwięk takiego silnika jest niesamowicie rasowy. 2.4 turbo R5 (benzyna oczywiście) to byłby dopiero unikat w klasie. (Tak wiem, w rs3 jest podobny silnik ale to inny segment)

Wysłane z mojego Mi A1 przy użyciu Tapatalka
 
No, jak ktoś nieprzekonany ma kupić (czy tam wypożyczać raczej, bo mało kto kupuje) - po to żeby się przekonać ? wbrew sobie ? pokrętne dosyć by to było, lub głupie po prostu.

Aha, i kieeedyś jakoś miałem wrażenie, że Alfisti odróżniali się trochę od gawiedzi, poza spotkaniami w serwisach, tym, że o takich przyziemnościach jak "hajs" , po łebkach ocenianie co kto może , czego nie może kupić nie mówili głośno (bo choćby wiedzieli, że to bardzo złudne ocenianianie i że kupić to każdy głupi potrafi) , tak jak i o kupce i siku. Jakieś to takie mało eleganckie bardzo delikatnie mówiąc.

Co do właściwości drogowych prowadzenia vs oddech dużej pojemności wolnossącej , jednak drogowy użytek pierwszego nie wykorzysta, choć oczywiście jest przyjemne i wyczuwalne także na co dzień gdy się zdarzy bardziej aktywnie pusty odcinek drogi trafić, drugie cieszy w szerszym zakresie, od odpalenia, ba nawet w korku. Wszystko do swoich zadań. Choć Vki Vkom nierówne , tak 6 jak i 8 cylindrowe. Tu akurat Włosi potrafią poruszyć wnętrzności i postawić włosy na skórze. (edit : nie byłbym sobą - gdy działają ;-) )

- - - Updated - - -



A dlaczegóż to ? wtedy właśnie ma sens, po co przyjemności ograniczać ? jak już schodzi na ekonomię - zamiast za bzdety elektryczne i finansistom płacić, zdecydowanie wolę przepalać benzynę i płacić mechanikom już nielicznym, którzy gotowi podtrzymywać przy życiu takie silniki.


Nieeleganckie by było ocenianie głębokości portfela konkretnej postaci. Opisywanie zjawiska nie ma nic wspólnego z personalnymi podjazdami. Kloaczne figury retoryczne zaoszczędź na inne okazje.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
 
To źle ci się wydaje, a przynajmniej nie dotyczy to wszystkich. Jak mi się hajs zacznie zgadzać, to po 166 V6 przyjdzie pora na V8, zapewne w nadwoziu Mustang. Nowy w wersji V8 420KM jest o zgrozo tańszy od Veloce R4 280KM :P

Właściciele Giulii, okażcie trochę zrozumienia i otwartości :)
To jest naprawdę świetne auto, niestety wraz z nowoczesnością przyszły też nowoczesne silniki, które nie wszystkim przypadają do gustu.
Pamiętacie jak wychodziła nowa Brera?
Zestawiali ją wtedy z Niemcami które z R4 turbo i miały lepsze osiągi. Był nawet taki fajny test w Top Gear. Ale Alfa miała brzmienie V6 i design, którego tamtym brakowało. I moje serce mówiło "Brera, kit z osiągami". Cuore Sportivo każdy rozumie wg siebie: dla jednych to osiągi i czysty sport, dla innych emocje.

Garraty: w jeździe V6 na co dzień przy każdym ruszeniu spod świateł fajnie mi bulgocze pod maską i mnie to cieszy. Ot taka "mała rzecz", jak śpiewa Sylwia Grzeszczak. Powiedz, jak często w takiej jeździe możesz wykorzystać tą znakomitą trakcję i cudowne wchodzenie w zakręty? W tych korkach codziennych?
Nie neguj, że ktoś woli inaczej.

Dobre V6 w cenie do 250tys. pogodziłoby nas wszystkich, ale go nie ma i pewnie nie będzie... :(

Tomaz ależ ja niczego nie neguje i powtarzam, że to są subiektywne odczucia. Ciebie cieszy co innego a mnie cieszy bardzo dobre prowadzenie po krętych górskich drogach i ogólnie prowadzenie. Wydech zawsze możesz zmienić i mieć całkiem spoko dźwięk, który cieszy ucho. W Veloce jest cichy ale nie najgorszy. Dla mnie też jest to istotne ale nie najważniejsze. W styczniu wymieniam na Mg także będę miał dość fajne brzmienie a do tego zostanie bardzo dobre prowadzenie, tylny napęd i radość z jazdy.
 
Dobre V6 w cenie do 250tys. pogodziłoby nas wszystkich, ale go nie ma i pewnie nie będzie... :(

a to zajrzyjcie sobie panie na otomoto, gdzie za niewiele więcej stoi taka jedna.

- - - Updated - - -

Ja to inaczej widzę. Dla mnie dźwięk silnika jest o tyle istotny, że cieszysz się z jego obecności nawet podczas pospolitego ruszania spod świateł. Świetne prowadzenie i cudowne wchodzenie w zakręty to gadka na kawę i błysk przed znajomymi, większość ludzi nie wykorzysta nawet ułamka przyczepności. To sprawdza się ludziom którzy bywają na trackdayach. Dlatego niektórzy mogą woleć dźwięk i gang silnika niż o xx procent lepsze prowadzenie.

Dla mnie akurat prowadzenie i przyczepność w codziennym użytkowaniu jest kluczowe: w codziennej mojej trasie otaczam 6 mikro rond [tam] lub 5 + ciasny ślimak wjazdowy na jezdnię wyżej [z powrotem]. Giuliettka na szerszych kapciach daje już sporo frajdy w wyprzedzaniu prawie wszystkiego (konstrukcja trasy to przeważnie 1 pas - rondo 2-pasmowe - jeden pas). Liczę na znacznie więcej w Giulii.


.... od pół godziny oglądam zdjęcia tej z początku posta... ile to może wyjść w leasingu?... żona mnie zabije...
 
Ostatnia edycja:
Zauważyłem, że najwięcej do powiedzenia, jaki to nietrafiony w gusta rynku a zwłaszcza w gusta alfisti model, mają właściciele leciwych alf. Kupili by ale: i tu zaczyna się lista powodów racjonalizujących to, że auta nie kupują.
Wydaje mi się, że jak sie hajs zacznie zgadzać i będzie już ok na używaną giulię, to zapomną o tych wszelkich „niedogodnościach” wstrzymujących od zakupu.
Okażcie trochę cierpliwości ;p

ooo, ktoś się w końcu odważył to napisać :D tylko jest mały problem, bo diesle się słabo sprzedają, a przecież prawdziwe cuore sportivo to tylko w dieslu :D
 
A dlaczego od razu założenie, że R4 musi być zła? Zobacz na 4C, samochód bije na głowę niejednego konkurenta z większym silnikiem...Rzędowa czwórka jest również lżejsza i mniej skomplikowana w budowie. Przy takiej mocy nie ma sensu dawać innego czyt. większego i cięzśzego silnika. Alfa planuje wypuścić Giulie Veloce na rynek amerykański z silnikiem 350 hp, gdzie widziałbym już V6 jednak oni dalej planują rzędową czwórkę z elektrycznym turbo.

Dalej, czwórka czwórce nierówna. Cały blok silnika w Giuli jest z zrobiony z aluminium, posiada kute tłoki i kilka innych ciekawych rozwiązań technicznych.

ENGINE: ALL-ALUMINUM 2.0-LITER TURBOCHARGED 4-CYLINDER 280HP
Availability Standard on Giulia and Giulia Ti
Type and Description Inline-four, direct injection, turbo
Displacement 121.7 cu. in. (1,993 cc)
Bore x Stroke 3.31 x 3.54 (84.0 x 89.9)
Valve System MultiAir2, SOHC, four valves per cylinder with silent chain driven
timing drive
Hollow assembled exhaust camshaft with end pivot roller finger
followers and hydraulic lash adjusters
Turbocharger Direct mount twin-scroll turbocharger with electric wastegate
actuation. Intake manifold with liquid cooled charge air cooler
Fuel Injection Gasoline direct-injection with injector centrally located in the
combustion chamber
Max injection pressure 2,900 psi
Construction Cylinder head: permanent mold air quenched cast aluminum alloy
with integrated exhaust manifold
Crankcase: precision and cast aluminum alloy with casted steel liners
Crankshaft: super-finished forged nitride steel with journals offset
from cylinder bore centerline
Piston: forged aluminum cooled with pressure actuated oil jets
Power (SAE net) 280 hp (209 kW) @ 5,200 rpm (140 hp/liter)
Torque (SAE net) 306 lb.-ft. (415 N•m) @ 2,000 - 4,800 rpm
Redline on the Instrument Cluster 5,500 rpm
Max. Engine Speed 6,200 rpm
Fuel Requirement Premium unleaded, 91 octane (R+M)/2

Niedługo ludzie będą narzekać, że nawet rzędowej czwórki nie ma tylko wszystko jest elektryczne. Takie mamy czasy. Z drugiej strony zobacz na Mercedesa AMG A klasy, 381 koni, 2 litry i też 4 cylindry a daje sobie radę bardzo dobrze.

Nigdzie nie napisałem, że R4 jest złe. Jako inżynier doceniam takie R4 jakie są w Giulii- naprawde nie musisz mi przytaczać tabelek itd. Nie trzeba też być inżynierem, żeby zauważyć oczywistość. R4 jest o niebo lepsze od V6 (mówimy o porównywalnej mocy i momencie)- jest lżejsze, mniej paliwożerne (bo wydajniejsze).... ale czy o to chodzi w autach z duszą? A przecież tak chyba widzimy swoje Alfy....?

Jako petrolhead chciałbym mieć V6! Tak zwyczajnie ją mieć, żeby był szpan na wsi, żeby było to coś magicznego. I co z tego, że "somsiad" ma R4 i mnie objeżdża.... ja mam V6, a on jest leszczem ;)

Ja, właściciel Alfy, nie patrze na samochód pod względem "ale to jest wydajniejsze R4" itd. Gdyby tak było- zastanawiałbym się nad wielkością bagażnika, utratą wartości samochodu, spalaniem itd.... i na końcu wyszłaby mi Toyota Corolla... no proszę Cię.


I raz jeszcze- nigdzie nie napisałem, że R4 jest złe. Wk**rwia mnie wręcz jak ktoś nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem i wciska mi słowa, które nawet mi nie przeszły przez myśl.

Tomaz mnie rozumie- Tomaz to jest gość, Tomaz to człowiek, z którym napiłbym się piwka (bezalkoholowego, żeby zaraz wsiąść i ujeżdzać nasze V6-stki)... a Ty... no cóż- przysiądź się do nas i zdrowie za tych, co muszą jeździć VAGiem! :D
 
Ostatnia edycja:
Jako petrolhead chciałbym mieć V6! Tak zwyczajnie ją mieć, żeby był szpan na wsi, żeby było to coś magicznego. I co z tego, że "somsiad" ma R4 i mnie objeżdża.... ja mam V6, a on jest leszczem

I dlatego zamiast 159 V6 masz R5?

V-ka doskonale spełniłaby te założenia, dając słabe osiągi, dodając w bonusie absurdalne (w zestawieniu z "osiągami") spalanie. A zalet Busso nie miała.

Nie wyzłośliwiam się, chcę dobrze zrozumieć.

Obecnie alfista - pdtrolhed, jeśli chce, może mieć Giulię Q z V6 i bez większej obawy, że przez jakiś czas coś go objedzie.

Zatem kwestię bycia lub nie bycia leszczem równie dobrze można (jeśli ktoś ma taką potrzebę) sprowadzić do chęci/możliwości nabycia Q.
 
Ostatnia edycja:
Ja bym kupił Q(albo wynajął), ale czekam aż będzie z V7 i kute tłoki ze złota a spaliny będą jak pierdy jednorożca i jak alfa wygra F1 cc, wrc, tour de france i kryształową kulę.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Pro
 
Ostatnia edycja:
Ja bym kupił Q(albo wynajął), ale czekam aż będzie z V7 i kute tłoki ze złota a spaliny będą jak pierdy jednorożca

I koniecznie w SW ;)

- - - Updated - - -

ale czy o to chodzi w autach z duszą? A przecież tak chyba widzimy swoje Alfy....?

Czyli AR z jakim motorem ma duszę? Z V6, a jak tak to z którym? No ale jest przecież V8 w 8C, to może V6 już nie być takie fajne, nawet - a może zwłaszcza - uturbione?

Tak się tylko droczę :P

Zluzujcie troszeczkę i niech każdy cieszy się w AR tym czym chce.

Pozdrawiam Wszystkich :)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra