[Giulia] Alfa Giulia- 2015

Andrzej, możesz mi wytłumaczyć, dlaczego z kolei zawsze Ty i niektórzy ludzie na tym forum, w odpowiedzi na bardzo subiektywne i "kwestie gustu" opinie, od razu bezpośrednio punktują mnie osobiście? "głupoty, ignorant, bezguście"... troche szacunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

[MENTION=24088]makaronek[/MENTION], niestety tak tu już z paroma osobnikami jest. Stosowana jest bardzo prymitywna zasada - "No wiadomo, że możesz mieć inny gust, ale jeśli ci się nie podoba coś CO MNIE SIĘ PODOBA, to jesteś estetyczny ignorant". Tak to działa w kwestii gustu. A jest jeszcze kwestia tzw. "wiedzy". Niektórzy wszystko wiedzą (szczególnie forumowi prawnicy od siedmiu boleści), a nawet jak nie wiedzą, to i tak napiszą, że wiedzą lepiej :). Trzeba się wypisać albo po prostu ignorować.

Wczoraj usłyszałem dźwięk 2.2 JTD w Giulii po ok rocznym użytkowaniu i 40tkm.. szczerze? Dramat po prostu na zewnątrz ten silnik jest głośniejszy od 12 letniego 159[emoji33] nie wspominam juz o niemieckiej konkurencji bo niestety bije Alfe. Może tylko ten egzemplarz tak mial, może każda ale dramat po prostu..

Jeździłem rok temu nową 2,2 i generalnie ten klekot i drgania odrzucają od samego początku. Zachar też narzekał na tego diesla, że to nieporozumienie w AR i dużo bardziej wolał benzynę. Nie lubię diesli i cieszę się, że coraz bardziej wymierają. Po pierwsze trują środowisko, a po drugie coraz trudniej uzasadniać taki zakup ekonomicznie.
 
Jeździłem rok temu nową 2,2 i generalnie ten klekot i drgania odrzucają od samego początku.
Jeździłem kilka dni i potwierdzę, że na zimnym nie jest idealnie, ale na ciepłym mi już nie przeszkadzało nic.

a po drugie coraz trudniej uzasadniać taki zakup ekonomicznie.
Odważne stwierdzenie. W Giulii 2.0 benzynowe pali lekko licząc 30-40% więcej niż 2.2 diesel. I tak jest w każdej marce. Dodatkowo – dzisiejsze benzynowe są niemniej skomplikowane co diesle, więc koszty eksploatacyjne również będą wysokie.
 
Od 5 lat eksploatuje diesla w mojej GT który niestety nie grzeszy kulturą pracy. Przez ten czas wśród moich znajomych przewinęło się pewnie kilkanaście aut z dieslami VW, Renault, PSA czy nawet Toyota i dosłownie każdy z nich legitymował się dużo wyższą kulturą pracy. Pomimo tego silnik ten ma jedną dużą przewagę nad wymienionymi wcześniej - praktycznie się nie psuje. Prawidłowo eksploatowany jest IMO bezobsługowy czego niestety nie można powiedzieć o większej części w/w wymienionych silników ze świetną jak na diesla kulturą pracy.
 
Są już dane sprzedażowe za lipiec w Europie.

2923, czyli nadal jest tendencja wzrostowa.
 
Z tego co widzę wzrosła cena giuli o 3000 plus chyba zniknęły pakiety gwarancyjne???
 
Tia, podrożało trochę od 1-go sierpnia. Kolega wczoraj był i właśnie mi mówił, że się wyceny zmieniły.
 
[MENTION=52255]Wichura87[/MENTION] - z tym większym truciem środowiska to sprawa dyskusyjna. Wraz z przejściem silników benzynowych na wtrysk bezpośredni ilość cząsteczek PM przez nie emitowana drastycznie wzrosła - 5x do 10x.
Diesle mają filtry cząsteczek stałych, benzyny nie, bo do tej pory normy EURO nie sprawdzały emisji cząstek PM dla silników benznowych. Zmienia to norma EURO 6.2, co spowoduje że wysyp DPF w benzynach.
Tak więc w obecnie sprzedawanych silnikach można powiedzieć ze diesel jest bardziej ekologiczny :)
 
Ekologia to nie sama sadza (PM), porównaj ilość tlenków azotu (NOx) między benzyną a dieslem - te są znacznie bardziej niebezpieczne niż sadza czy CO2.
 
Pozwolę sobie zacytować kolegę z innego forum:

"W 9:20 Robert zatrzymuje się przy wyjeździe, aby popatrzeć na piękną Alfę Romeo Quadrifoglio Verde. W 12:58 robi to ponownie"
...

No to ona jest Verde czy nie jest Verde ?

A Renówka / Infiniti , którą jeździ (i które to jeżdżą w F1 a nie stoją obok jako medical service) zatrzymuje się z nim przy świetle wypuszczającym z pit-stop'u, a nie z powodu Giulii. Której oczywiście nie ujmuje nikt (przynajmniej ja) urody, ale kurcze nie przesadzajmy może z nadinterpretacjami :)
 
No to ona jest Verde czy nie jest Verde ?

A Renówka / Infiniti , którą jeździ (i które to jeżdżą w F1 a nie stoją obok jako medical service) zatrzymuje się z nim przy świetle wypuszczającym z pit-stop'u, a nie z powodu Giulii. Której oczywiście nie ujmuje nikt (przynajmniej ja) urody, ale kurcze nie przesadzajmy może z nadinterpretacjami :)
Nie zatrzymał się że względu na czerwone światło, a ze względu na próby startu.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
Być może, świateł nie widać. W każdym razie przy wyjeździe z pit-stopu, przy którym stała akurat Giulia, a nie z jej powodu.
 
W Lidlu od poniedziałku ma być promocja na poczucie humoru.
 
Będzie zawierać dodatek : "odczytuje intencje i emocje ze słowa pisanego, nieopatrzonego interpunkcją i emotikonami" ?
 
Brak slow


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
A możesz tu lub na priv zdradzić jak procentowo w stosunku do ceny auta wygląda wynajem?
jasne, generalnie w przecietnych ofertach rynkowych dla auta za ok 200 tys brutto wyglada to nastepujaco

- inicjalna 10%
- 36 miesiecznych rat za ok 1.4% wartości z faktury
- wartość rezydualna po 3 latach oscyluje wokół 50% w ofertach flotowych w bankach (getin, mleasing, pko leasing)
- w promocji obecnie auto przy flotowym leasingu (czyli takim wynajmie) jest o kilka tys tańsze, ale to licze jako dodatkowy bonus

W skrócie/ogólnie rzecz biorąc koszty użytkowania auta (czyli inicjalna i czynsze) wynoszą ok 63% wartości auta za 3 lata, czyli na liczbach
auto 200 tys brutto
wydajemy 126 tys i oddajemy samochod
koszt uzytkowania miesieczny to ok 3500 zl (nie liczac ubezpieczen i przegladow, tylko leasing)

Przy lizingu tradycyjnym powiedzmy na 109% (przy takiej niskiej inicjalnej pewnie tak gdzies bedzie) - wydajemy za auto 218 tys (plus kilka tys bo to nie wynajem)
zostajemy z autem o wartosci powiedzmy 118 tys
wiec z grubsza licząc wynajem kosztował nas o 26 tys więcej.

Nie opłaca się więc za bardzo jeśli planujemy auto zostawić
Ja jednak za 3 lata chciałbym coś nowego i w przypadku sprzedaży obciążenia podatkowe przekraczają te 26 tys, muszę szukać kupca etc etc
 
a co w sytuacji stluczki, kradzieży, zniszczenia lakieru w postaci obcierek itd.. ile wtedy płacisz?
No bo de facto auto nie jest Twoje.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra