[Giulia] Alfa Giulia- 2015

"...Mamy zasoby, umiejętności i składniki..."
Tylko drobiazg, drobniutki pan hejdoprzodu przeoczył - mamy dziurę w działalności w tak założonym kierunku (rozwój technologii+motoryzacyjne emocje + duża sprzedaż+odbudowa prestiżu). W Maserati dziury nie było. Zresztą co to w ogóle za porównanie, gdzie Rzym, gdzie Krym.
Oj, albo jakaś bombowa bomba i to niejedna musi być po takich zapowiedziach w rękawie, albo jak zwykle - pojawi się zwykłe "coś" opakowane powierzchownie z jednym dwoma silnikami na 10 sposobów oznaczonymi + marketingowy bełkot wzmacniający chęci zakupu u i tak oczekujących + medialna kampania szeroko zakrojona (delikatne doświadczenia w tym zakresie z Giuliettą zdaje się firma zdobyła - przychloność prasy itd. itp.).



 
Za bardzo dopiepszacie sie do Giulietty moim zdaniem. Duzo lepiej by to wygladalo gdyby ona wlasciwie nie byla sama na polu bitwy przez prawie 3 lata.
 
pytania na przyszłosć

Wprowadzenie w nowych Alfach tylnego napędu i technologii Maserati jest z punktu widzenia sprzedaży produktu ekscytujące ale może być kłopotliwe w praktyce, od ręki narzuca się kilka pytań.

1. Czy nowe modele będą serwisowane w ASO Fiata, a jeśli tak czy oni sobie z tym poradzą?
2. Jak mocno podniosą się koszty części nowo wprowadzanych, głównie tych z Maserati.
3. Jak mocno podniosą się ceny nowych samochodów.
4. Czy komplikując budowę nowych modeli i wprowadzając nowe silniki i inne rozwiązania nie wzrośnie awaryjność, która jak do tej pory malała z modelu na model.
5. Czy utrzymanie nowych Alf po gwarancji nie będzie dużo droższe od konkurencji, przez co może wzrosnąć utrata wartości.

Wprowadzenie tylnego napędu w klasie D i E wydaje się być rozsądnym pomysłem ale w C mogli by sobie darować. W końcu wyjdzie na to, że po likwidacji Mito i wprowadzeniu nowego kompaktu z napędem na tył ceny tak wzrosną, ze mało kogo w Polsce będzie stać na zakupienie nowej Alfy po 2016 roku. Rozumiem, że zależy im na budowaniu droższych samochodów, które zbudują prestiż marki ale prostsze wersje też są potrzebne, tym bardziej że BMW i Audi ma takie w ofercie.
 
1. Czy nowe modele będą serwisowane w ASO Fiata, a jeśli tak czy oni sobie z tym poradzą?
Szkolenia i już. Tak samo sobie poradzą jak przy wprowadzaniu do sprzedaży 159 czy innych.


2. Jak mocno podniosą się koszty części nowo wprowadzanych, głównie tych z Maserati.
Oczywiście że się podniosą. Ale nikt nie mówił że ma być tanio. Alfa nie ma być tania.



4. Czy komplikując budowę nowych modeli i wprowadzając nowe silniki i inne rozwiązania nie wzrośnie awaryjność, która jak do tej pory malała z modelu na model.
Awaryjność zależy od sprawdzonych i przemyślanych rozwiązań. Jeżeli w maserati takie są to i będą w alfie. Nie ma to nic do rzeczy. Bardziej bym się bał jakby właśnie mieli coś nowego tylko w alfie dawać. Tu przykładem był TS.


5. Czy utrzymanie nowych Alf po gwarancji nie będzie dużo droższe od konkurencji, przez co może wzrosnąć utrata wartości.
Droższe od konkurencji już nie może być. Skoro się mierzy w segment najdroższych aut to nie można wypaść drożej :sarcastic:
Gdyby nowa alfa miała konkurować z kią albo dacią to pewnie Twoje obawy byłyby zasadne. A utrata wartości nie ma związku z ceną części tylko z niezawodnością i pozycją rynkową. A w zasadzie z pozycją tynkową :sarcastic: liderzy rynku mają tak ugruntowaną opinię że ich sprzedaży czy wartości nie zagrożą już nawet największe wpadki (których jest coraz więcej, dlatego wypływają takie marki jak kia, czy jeszcze gorsze - dacia).
Niby zarząd ma pracować nad tą opinią, wyrobieniem marki, niezawodnością. Niby utożsamianie z maserati ma to dać. Czy da to się okaże.

W końcu wyjdzie na to, że po likwidacji Mito i wprowadzeniu nowego kompaktu z napędem na tył ceny tak wzrosną, ze mało kogo w Polsce będzie stać na zakupienie nowej Alfy po 2016 roku
Chyba już kilka razy wspomniano że z polskim rynkiem to nikt się nie liczy. Dlatego to żaden wyznacznik.
 
Szkolenia i już. Tak samo sobie poradzą jak przy wprowadzaniu do sprzedaży 159 czy innych.

Alfa 159 była oparta na technice Opla, nic skomplikowanego. Z Maserati może nie pójść tak łatwo.

Bardziej bym się bał jakby właśnie mieli coś nowego tylko w alfie dawać. Tu przykładem był TS.

Będą przecież wprowadzać nowe silniki benzynowe 4V i 6V, do tego diesel. Z Maseraka jednostki pójdą co najwyżej do topowych odmian. Czy będą to udane jednostki czas pokaże.

Droższe od konkurencji już nie może być. Skoro się mierzy w segment najdroższych aut to nie można wypaść drożej :sarcastic:
Chodzi mi o cenę części po okresie pierwszej eksploatacji, głównie zamienników. Jeśli budowa tych samochodów będzie zbyt skomplikowana a sprzedaż poniżej oczekiwań, to utrzymanie takiej np. 10 letniej Alfy będzie bardzo boleć.

Chyba już kilka razy wspomniano że z polskim rynkiem to nikt się nie liczy. Dlatego to żaden wyznacznik.

Dla nas to jest ważne , bo mieszkamy w Polsce i zarabiamy w złotówkach. Wolałbym bym, żeby rynek podstawowych i prozaicznych modeli nie został całkowicie odpuszczony. Jeśli zaczną produkować same limuzyny i coupe to kolejnej Alfy nie kupię. Limuzyny dlatego, bo nie jest w moim stylu, a coupe bo nie bedzie mnie stać.
 
Dla nas to jest ważne , bo mieszkamy w Polsce i zarabiamy w złotówkach. Wolałbym bym, żeby rynek podstawowych i prozaicznych modeli nie został całkowicie odpuszczony. Jeśli zaczną produkować same limuzyny i coupe to kolejnej Alfy nie kupię. Limuzyny dlatego, bo nie jest w moim stylu, a coupe bo nie bedzie mnie stać.
Niestety będzie trzeba się z tym pogodzić.


Chodzi mi o cenę części po okresie pierwszej eksploatacji, głównie zamienników. Jeśli budowa tych samochodów będzie zbyt skomplikowana a sprzedaż poniżej oczekiwań, to utrzymanie takiej np. 10 letniej Alfy będzie bardzo boleć.
Alfa nigdy do tanich nie należała. Może się okazać że będzie jak ze 166. Niektóre elementy nigdy nie doczekały się zamienników.
 
Wprowadzenie tylnego napędu w klasie D i E wydaje się być rozsądnym pomysłem ale w C mogli by sobie darować. W końcu wyjdzie na to, że po likwidacji Mito i wprowadzeniu nowego kompaktu z napędem na tył ceny tak wzrosną, ze mało kogo w Polsce będzie stać na zakupienie nowej Alfy po 2016 roku. Rozumiem, że zależy im na budowaniu droższych samochodów, które zbudują prestiż marki ale prostsze wersje też są potrzebne, tym bardziej że BMW i Audi ma takie w ofercie.

Bmw ma w ofercie kompakt z napedem na tyl i jakos sie sprzedaje i to calkiem niezle...
 
Bo to bmw. Nie zapominajmy że wieloletnia renoma pracuje sama na siebie. Jakoś w bmw rwą się łańcuchy rozrządu i auta wcale na wartości nie tracą ani klientów nie odstraszają. ALe jak się to przytrafi alfie to wszyscy grzmią.
 
Alfa nigdy do tanich nie należała. Może się okazać że będzie jak ze 166. Niektóre elementy nigdy nie doczekały się zamienników.

W porównaniu z jakim samochodem?

Wcześniej miałem 159 3,2V6 Q4ti a teraz mam FIATa Sedici 2,0d i mogę Ci powiedzieć tyle, że w serwisie FIAT wychodzi dwukrotnie drożej od ALFY.
 
Wcześniej miałem 159 3,2V6 Q4ti a teraz mam FIATa Sedici 2,0d i mogę Ci powiedzieć tyle, że w serwisie FIAT wychodzi dwukrotnie drożej od ALFY

Trochę to dziwne.. z czego to wynika? Niewiele robiłeś w 159? Bo chyba nie powiesz, że np. rozrząd w V6 wychodzi 2x drożej niż w R4?
A może to również kwestia diesla? Nowoczesne diesle są dużo bardziej obsługowe/awaryjne (jak zwał, tak zwał..) niż benzyny, szczególnie te wolnossące :)
 
Wcześniej miałem 159 3,2V6 Q4ti a teraz mam FIATa Sedici 2,0d i mogę Ci powiedzieć tyle, że w serwisie FIAT wychodzi dwukrotnie drożej od ALFY

Trochę to dziwne.. z czego to wynika? Niewiele robiłeś w 159? Bo chyba nie powiesz, że np. rozrząd w V6 wychodzi 2x drożej niż w R4?
A może to również kwestia diesla? Nowoczesne diesle są dużo bardziej obsługowe/awaryjne (jak zwał, tak zwał..) niż benzyny, szczególnie te wolnossące :)
 
:blink:
Co takiego jest droższe w fiacie???? Tym bardziej w porównaniu do najdroższej opcji alfy?????????
 
Ani Alfa wcześniej, ani FIAT teraz mi się jakoś szczególnie nie psuły, więc mogę porównywać koszty serwisu (w ASO).

Alfę serwisowałem średnio raz w roku (zgodnie z instrukcją) i serwis kosztował średnio 900 PLN. Fiata muszę serwisować dwa razy w roku i każdy serwis kosztuje około 1100 PLN (czyli razem 2200PLN).

Jeśli chodzi o koszty (na przykład) rozrządu to chętnie odwołuję się do 156GTA w której wymiana rozrządu kosztowała mnie niecałe 1900 PLN a mojego kumpla w A6 Q 3700 PLN.
 
Może po prostu ceny poszły w górę i wszystkie z grupy FCA muszą mieć 2x w roku?
 
Alfę serwisowałem średnio raz w roku (zgodnie z instrukcją) i serwis kosztował średnio 900 PLN. Fiata muszę serwisować dwa razy w roku i każdy serwis kosztuje około 1100 PLN (czyli razem 2200PLN).

Fiat jest tani w serwisowaniu, na pewno tańszy od Alfy, a ty w swoim samochodzie masz tylko znaczek Fiata - Sedici to po prostu Suzuki SX-4. Jak to japończyk, musi mieć serwis raz do roku lub co 15 tys. km i do tego nie ma zbyt tanich przeglądów.
Każdy normalny Fiat ma przegląd raz na dwa lata lub co 30-35 tys. km.
 
Ostatnia edycja:
W porównaniu z jakim samochodem?

Wcześniej miałem 159 3,2V6 Q4ti a teraz mam FIATa Sedici 2,0d i mogę Ci powiedzieć tyle, że w serwisie FIAT wychodzi dwukrotnie drożej od ALFY.

Jakoś wybitnie ciężko mi uwierzyć w prawdziwość takiej zamiany aut, ale jeśli tak było naprawdę to przesiadka musiała okrutne boleć.
Mamy w firmie Suzuki Sx4, w życiu większym śmieciem nie jeździłem.
 
Sedici to wspaniałe auto. Naprawdę poręczne i warte swojej ceny.

Przeglądy są droższe, ale Spalanie paliwa znacznie niższe, więc bilans raczej jest dodatni.

Poza kosztami porównywanie tych dwóch samochodów do siebie nie ma sensu. Każdy z nich ma zupełnie inne przeznaczenie.
 
Jak można porównywać spalanie 159 3.2 V6 z jakimś miejskim wozidełkiem?

Poza tym w ogóle nie wypada porównywać spalania 159 3.2 z jakimkolwiek innym autem, bo chyba tylko autobus miejski więcej pali. Mam w rodzinie tego smoka, więc wiem co mówię.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra