[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
2.0 200KM ma być w październiku, wiadomo coś może już o 280KM? Chociaż namiastka daty? Obecny czas oczekiwania to "jak pan od razu zamówi [w październiku - przyp. ja] to w lutym będzie" czyli ok 5 miesięcy... ciekawe czy 280KM trafi pod strzechy w 2017.

- - - Updated - - -

Coś jest na rzeczy z tym QV i czasem 7:26.
Trzeba polubić Fabio na FB i podpytać:)
Gdzieś widziałem info, że oczekiwany czat na AT8 to 7:26 do 7:29, więc myślę, że gdyby się tak Fabio nie ślizgał (jak to mawiał Clarkson, czasem wolniej znaczy szybciej), to ten czas był w zasięgu - zakładając, że jednak jechał 510'tką.
 
Benzyny już jadą do Polski. Ale bardzo powoli bo są dopiero na linii montażowej:)

Na poważnie to można się ich spodziewać początkiem października. Czyli pierwsze odbiory będą pewnie w połowie z powodu biurokracji itp.
Ale to na razie tylko 2,0 200 KM.
 
Głowny problem tego forum: nikt nie potrafi przyznać się do błędu.
Poprawka, to główny problem tego kraju ;)

Co do nazewnictwa to po prostu dobrze to rozgrywają, puścili Q i w ten sposób zostawili sobie furtkę na QO i QV jesli auto sie przyjmie, dobra logika.
 
Panie wszechwiedzacy Belfer, myslalem, ze potrafisz dyskutowac i normalnie odpiszesz, ale nie... znowu jakies dojadanie. Prosze zatem, specjalnie dla ciebie odszukalem post, w ktorym równie "ladnie" mi odpisujesz a propos ceny:

Ciekawe jak to skomentujesz... Znowu my się mylimy, a ty masz racje?!
Daj spokój, nie warto kopać się z koniem :) Odwracanie kota ogonem ma opanowane do perfekcji. O obrażaniu każdego, kto się z nim nie zgadza nawet nie warto wspominać, bo przecież moderator nie da mu ostrzeżenia za takie zachowanie. Pozostaje nam przywyknąć i zwyczajnie ignorować. To taki folklor na tym forum :D
 
To też zamierzam uczynić :) szkoda czasu na jakąkolwiek próbę dyskusji.
 
Daj spokój, nie warto kopać się z koniem :) Odwracanie kota ogonem ma opanowane do perfekcji. O obrażaniu każdego, kto się z nim nie zgadza nawet nie warto wspominać, bo przecież moderator nie da mu ostrzeżenia za takie zachowanie. Pozostaje nam przywyknąć i zwyczajnie ignorować. To taki folklor na tym forum :D

Proszę ostatni raz o pokazanie mi gdzie ja się minąłem z prawdą w kwestii, że nie będzie normalnie dostępnej Giulii 2,0 za cenę 120 tys.
W przeciwnym wypadku odczujesz konsekwencje pisania nieprawdy i wmawiania kłamstwa innym...

- - - Updated - - -

To też zamierzam uczynić :) szkoda czasu na jakąkolwiek próbę dyskusji.

To samo dotyczy Ciebie.
 
Proszę ostatni raz o pokazanie mi gdzie ja się minąłem z prawdą w kwestii, że nie będzie normalnie dostępnej Giulii 2,0 za cenę 120 tys.
W przeciwnym wypadku odczujesz konsekwencje pisania nieprawdy i wmawiania kłamstwa innym...

- - - Updated - - -



To samo dotyczy Ciebie.
W takim razie po raz ostatni Ci piszę, że dyskusja dotyczy ceny za wersję Business, a nie normalnej dla Kowalskiego, bo ta jest już znana od dawna, więc o czym mielibyśmy tu dyskutować. Dyskusją rozpoczęła się od Twojego wpisu z dnia 10.09.2016 godz. 09:56.

Natomiast w kwestii wersji Business.
Jest już nowa decyzja, że będzie można zakupić takie auta na firmę, jako pojedyńcze sztuki!:)
Są to samochody na bazie wersji "giulia" z pakietem flota (navi itd) oraz z pakietem lighting (ksenon itp) za 125 tys. brutto.
Moim zdaniem bardzo dobra wiadomość.

na który odpowiedziałem, wyrażając tylko swoje zdziwienie, że cena dla biznesu jest o 25 tys. niższa, niż dla zwykłego Kowalskiego.

No ale jak to? Przecież do tej pory ciągle tu czytałem, że podstawowa Giulia 150 KM z takimi pakietami za ponad 150 tys. dla "zwykłego" Kowalskiego to jest "dobra cena". A tu nagle 25 tys. taniej za taką samą konfigurację dla "biednego" biznesmena :)

Ponieważ nie podałeś, że wersja Business będzie dotyczyć tylko silników benzynowych, to przyjąłem tylko 25 tys. różnicy, bo tyle wychodzi do najsłabszego diesla 150 KM dostępnego dla Kowalskiego. Do benzyny 200 KM dla Kowalskiego ta różnica jest jeszcze większa o 10 tys. !!! I na tym moglibyśmy spokojnie zakończyć tą dyskusję, gdyby nie Twoje "odwracanie kota ogonem" i unikanie jasnych odpowiedzi na temat wyposażenia tej wersji w Twoich kolejnych wpisach.

O godz. 14:44 pojawił się mój wpis, który nadal dotyczył wersji Business:

Mam przynajmniej nadzieję, że te "kilka innych powodów, dlaczego ona jest tańsza" nie oznacza, że coś zostało usunięte z podstawowego wyposażenia :) A ten wątek czytam od samego początku i dobrze pamiętam, że to właśnie Ty się zarzekałeś, że Giulii w cenie 120 tys. za pojedyncze auto nigdy nie będzie :P, a cena 125 tys. to tylko taka promocja przy zakupie dwóch sztuk. Warto czasem pamiętać, co się samemu pisze.
z którym o 16:13 zgodził się bartas82:

W pelni się zgadzam!
Sam bylem "atakowany" przez Belfra, że glupoty pisze i takiej ceny nie bedzie (i ze sprzedawca bzdury mi nagadal) a teraz kompletna zmiana frontu i próba usprawiedliwiania sie... shame on you! ;)
na który raczyłeś mu odpowiedzieć coś takiego:

Głupoty pisałeś i nadal piszesz. Wykazujesz się totalnym brakiem wiedzy na konkretny temat. Zresztą udowodniłem Ci to kilka razy i sam nawet gdzieś podałeś, że to widocznie pracownik ASO był niedoinformowany (ten po kursach i z wiedzą...) i wprowadził Cię w błąd.
Pokaż mi gdzie ja pisałem nieprawdę!

Więc bartas82 odszukał Twój wpis z dnia 15.07.2016 godz. 15:52 i pokazał Ci czarno na białym, co sam pisałeś dwa miesiące temu na temat wersji Business:

3. Gdybyś czytał ten wątek dokładnie to widział byś mój wpis, gdzie wyraźnie podałem cenę wersji benzynowej. Więc Twoje 120 tys. i to w wersji business można wsadzić między bajki. Jeśli zamknie się w 155 tys. będzie sukces.

21 maja o tym pisałem:
http://www.forum.alfaholicy.org/giu...15_a-743.html?highlight=benzynowa#post1824264

Pomijam już logikę. Kto by kupił 2,2 JTDM droższe o jakieś 25 tys od benzyny z bdb wyposażeniem ....

Mam nadzieję, że powyższa "prasówka" wyczerpuje znamiona dowodu sądowego, gdybyś miał zamiar jeszcze raz grozić mi jakimiś konsekwencjami.
 
Ostatnia edycja:
Gratuluję Wam.

Oficjalnego cennika wersji, o którą się spieracie nadal nie ma, ktoś coś słyszał tu, ktoś inny tam, do tego rozciągnięte to w czasie.

Może zbastujecie do czasu aż się pojawi, a i wtedy prosiłbym którąkolwiek ze stron, że jeśli nawet poczuje potrzebę triumfalizmu, niech zrobi to przez prv.


Sobie być może coś udowadniacie, ale patrząc na to z dystansu nie wygląda to dobrze.


Jest upalne niedzielne popołudnie, nie lepiej tak wziąć coś co się lubi do picia, włączyć raz jeszcze "przelot" Quadrifoglio na Ringu, i poczekać aż pojawi się banan na buźkach?

Ale jak tam chcecie :D



A to dla Was, żebyście pamiętali co Nas łączy

https://www.youtube.com/watch?v=wwxp1T8PhiQ
 
Ostatnia edycja:
Przecież czytałeś, że my już odpuściliśmy wcześniej :D, ale publicznego grożenia nam konsekwencjami nie mogłem zostawić bez odpowiedzi. Przepraszam wszystkich zniesmaczonych tą dyskusją.
 
Ostatnia edycja:
We wtorek jestem umowiony na jazde probna w Lublinie wiec zapytam o wszystko: leasing, wersje business, etc... Jak sie da to porobie zdjecia cennikom i oficjalnym dokumentom. 20 stron klocenia sie nie popartego zadnymi faktami to jakas zenada...
 
Przecież czytałeś, że my już odpuściliśmy wcześniej :D, ale publicznego grożenia nam konsekwencjami nie mogłem zostawić bez odpowiedzi. Przepraszam wszystkich zniesmaczonych tą dyskusją.

Wy "odpuszczacie" bo obydwaj jesteście świadomi, że nie macie racji i nie wyciągnięcie spod ziemi żadnej Giulii za 120 tys...
Produkujecie się z cytatami, w których nawet dziecko nie doszuka się Waszej teorii.

- - - Updated - - -

We wtorek jestem umowiony na jazde probna w Lublinie wiec zapytam o wszystko: leasing, wersje business, etc... Jak sie da to porobie zdjecia cennikom i oficjalnym dokumentom. 20 stron klocenia sie nie popartego zadnymi faktami to jakas zenada...

Na auta flotowe nie ma cennika ogólnie dostępnego, jakt to widać na stronie AR. Każdy, kto chce kupić taki samochód a nie nabija posty bez sensu może się umówić na rozmowę i analizę warunków zakupu/finansowania np u ludzi widniejących na tej stronie: http://www.carserwis.pl/flota
Ja mam te informacje od osób, które nie mogą oficjalnych pism wydawać ale do tej pory 100% z tego co pisali/mówili się sprawdzało.
 
Czytałem przed chwilą o wspominanym wcześniej przeze mnie narzędziu finansowania (wynajem długoterminowy), który przez wielu jest uznawany za nową formę leasingu. Oczywiście Fiat i FCA bank piszą ogólnikowo i odn. Giulii nie padają żadne kwoty, ale te wcześniej podawane przeze mnie wcale nie są takie nierealne. To powiedziawszy, jutro rano stawiam się na jazdę próbną i już mam listę szczegółów do wypytania, mam nadzieję uzyskać odpowiedzi na wiele pytań (byle by były rzeczowe a nie wyssane z palca, no ale to w końcu tylko ASO :P ).
 
Na S3 miałem ofertę 50% wykup po 3 latach, koszt leasingu 107%, 20% wpłata inicjalna. Czyli przez 3 lata spłacamy 57% ceny auta (odejmując inicjalną, wychodzi jakies 1.1% co miesiąc).
Wykupy banków "dilerskich" oscylują zazwyczaj koło 35-37% przy koszcie leasingu ok 110% (czyli de facto za wynajem płacicie 75% ceny auta). Wyjątkami są promocje na finansowanie, np w Audi Perfect Lease macie promo na leasing, gdzie wykup ustalają nawet na 58% (nie pamiętam kosztu leasingu) ale się generalnie opłaca pod kątem finansowania, natomiast przy tym nie ma możliwości negocjacji ceny auta (bo promocją jest leasing). Mnie się przy 20% zniżki na audi kompletnie nie opłaca. To ewentualnie opcja dla tych, co to nie lubią się targować (bo i tak nie da rady).

Najlepsza opcja wg mnie to duża zniżka u dilera - powyżej 10%, takie osiągnąłem w AMG, Audi S3, Seacie Leonie i mojej Giulieccie (choć w giulii raczej do końca września będzie ciężko o taki rabat) i finansowanie w dużym banku - m, ing, pko, reiff - najtańszy koszt kapitału (depozyty klientów na rorach) powoduje, że żadna firma "leasingowa" bez podłoża bankowego nie jest w stanie ich przebić - oni mogą koszty procentowe leasingu równać niemal do wiboru.


I warto pamiętać, że jak macie młode firmy, leasingu nie dostaniecie praktycznie poza getinem i ideą, ale drożyzna tam straszna.

I warto pamiętać z kolei, że bankowe leasingi sprawdzają BIK, a niebankowe w 90% nie sprawdzają. Wasz status w BIK możecie raz na 6m sprawdzić ustawowo bezpłatnie zakładając konto na stronie biku - trwa to kilka dni zanim tam Was poweryfikują, więc nie zostawiajcie tego na ostatnią chwilę ;)

i ostatnia rzecz - żadnego weksla...
 
Ostatnia edycja:
ciekawie prawicie z tymi wykupami / leasingami.
ja dotychczas kupowałem za swoje, wychodząc z założenia, że jak zrobiłem to sobie mogę na fanaberię w postaci nowego autka pozwolić (to nie jest moje główne narzędzie pracy, z resztą to forum Alfy). A znam niejedną firmę, co się tak zapętliła w lewarowanie długiem, że obecnie 2/3 zysków idzie w te % i % od % (+ciągłe konsolidacje, konta w 6 bankach, kombinowanie z minimalnymi obrotami, leasingi w kredyty, kredyty w wynajem - masakra). Do rzeczy.
W/w nauczyło mnie że gotówka jest bardzo drogim towarem i nie warto przesadzać z jej kupowaniem (kredyty, leasingi). Tu gdzieś musi być jakiś mniej lub bardziej koszerny geszeft i, albo:
a) gdzieś po drodze są kruczki po uwzględnieniu których całość nie wygląda tak fajnie
b) producenci, dystrybutorzy, dilerzy i banki dograły to rzeczywiście na takich warunkach że się opłaca
c) "gotówkowy" klient z rabatem ponad 10% jest dalej krojony na kasę równo, tak że te wszystkie wykupy / leasingi dalej wychodzą na +,
albo:
d) wszystkie powyższe odpowiedzi prawidłowe
 
W Wielkiej Brytanii wynajem dlugoterminowy jest popularny od wielu lat i spora czesc nowych samochodow, jezeli nie wiekszosc, jest kupowana w takim systemie.
Kruczkami jest to ze masz limitowany przebieg na okres trwania leasingu i za jego przekroczenie doplacasz (w UK zazwyczaj okolo 6p/mile czyli okolo 20gr/km) oraz to ze przy zwrocie samochod musi byc w idealnym stanie. Rysy, wgniotki, uszkodzone felgi, zabrudzona tapicerka - za wszystko trzeba zaplacic. Podejrzewam ze w Polsce jest podobnie.
 
Są wady tego leasingu z wysokim wykupem (już gdzieś pisałem o tym wcześniej). Najbardziej przefikane jest w Masterlease. Tam mają premię od potrąceń z klienta, więc dowalą się do każdej mikro-ryski. Natomiast jak firma nie wymusza takiego podejścia, biorą Dekrę i rzeczoznawca wycenia. I to nie są ogromne koszty - ludzie oddają auta kupione za 180 tys zł i płacą za rysy 1200 zł na przykład - nie powinno to determinować czy brać/nie brać leasingu. Co jest niezłe - liczą za ryski ale nie liczą za szpachlę :DDD czyli lepiej oddać auto do jakiegoś pana Zbynia, żeby wypolerował i wyklepał, niż oddać porysowane... ;) ja w PKOL za leasing z wysokim wykupem tym 50% nie miałem limitu km.

w Polsce pokutuje mentalność, że jak za coś 3 lata płacimy, to bez sensu jak mamy to oddać... i to jest mega upośledzone myślenie. Zawsze można też leasing (jak już nie cchemy oddać auta) skonsolidować i rozłożyć te 50% na dalsze 3 lata na przykład (chociaż polecam wziąć raczej nowe niż tak robić)
 
w Polsce pokutuje mentalność, że jak za coś 3 lata płacimy, to bez sensu jak mamy to oddać...
Dlatego ze jestesmy biednym narodem i jak ktos buli tyle kasy i ma cos po 3 latach oddac to ma wrażenie ze cala ta kase wywalil w pewnym sensie na śmietnik.
Przykład pierwszy z brzegu, znajomy wyspiarz z pracy ostatnio mi sie pochwalił ze kupil na 12 miechów umowę z ajfonem 7, bez limitów za chyba 52-54 funciaki miesięcznie, pokaz mi gdzie w Polsce moge dostać go na takich warunkach...
Mamy przywiązanie to własności bo nawet jak cos stare, nie do konca dziala itp to zawsze jest Twoje i kropka. Jak siła nabywcza pieniadza osiągnie ichniejszy poziom to na pewno się to zmieni bo wtedy ot choćby ja bym przeszedł na taki system, obecnie tez jestem zwolennikiem własności z ww. powodów. Wiem ze przeciez zakładasz ze zawsze będziesz dobrze zarabiać ale co jesli sie to zmieni? Wywalasz 100-120 tysi na auto na 3 lata, oddajesz je i nie masz nic, kupując auto za taka kasę po 3 latach dalej jest Twoje i jest warte 50% wartości wyjściowej. Póki co system leasingowy itp jest oplacalny firmom zeby podatków nie płacić.
 
Mentalność mentalnością, a stosunek zarobków do wartości wynajmowanego wozu drugą stroną medalu. Jeżeli przeciętny Kowalski musi oddać na ratę leasingu 20-30% miesięcznych zarobków to trudno oczekiwać, żeby nie chciał sobie zachować wozu za który zapłacił kupę kasy. Inaczej będzie ciągle płacił i przez całe życie zarabiał o 20-30% mniej. Mógłby odłożyć i zainwestować (długoterminowo w emeryturę na przykład), ale z czego skoro wszystko pożera rata leasingowa? A samochód potrzebny, bo mieszka na zadupiu na które zbiorkom nie dojeżdża.

Wiem, że ktoś taki kupi używanego sztrucla od miłośnika marki ;) ale dla gro ludzi w naszym kraju leasing nie jest alternatywą bo za pieniądzem nie idzie własność, a pieniądz ma małą wartość więc trzeba go sporo... a płacą mało. Taki Kowalski po spłacie rat mógłby tym Punto czy Lupo jeździć kolejnych 10 lat.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra