[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
..
Gamą modeli moze i sie nie jezdzi ale czasem zmienia sie segment i niestety Alfa nie daje duzej mozliwosci pozostania wiernym marce.

To prawda, tylko tu dylemat - czy marce która się kojarzy (kiedyś przynajmniej) z lekkimi, zwinnymi, reaktywnymi, z charakterem i dla kierowcy wozami, eleganckimi przy okazji i ze stylem - tak niechcący jakby lecz i tak lepszym niż wysilony masy konkurentów. Czy i jak w takie skojarzenia i wizerunek wpisać - rodzinne wielgachne kombi ? czy ordynarnego (z założenia) SUV'a ? - sprzedawać ilość, czy być "wiernym" ? nie wiem. Niech się szefostwo w AR martwi tym. Ale wszystkiego się połączyć nie da. Niejednemu nie podoba się masa takich samych (choć niby innych - w różnych segmentach) audików i BMW na ulicach, urawniłowka taka. Alfa to alfa, zawsze coś rzadszego i innego.
 
Co trudnego jest w zrozumieniu przewagi RWD nad resztą napędów?
- napęd na tył to możliwość przeniesienia dużej mocy (ograniczenia FWD to kiedyś 200, a dziś około 300KM mocy przy ogromnej ingerencji elektroniki),
- RWD jest lżejsze i bardziej ekonomiczne od AWD,
- zwiększa się promień skrętu,
- poprawia się rozkład mas,
- zmniejszenie masy nieresorowalnej na kołach przednich i odpada wymienianie co chwilę osłon przegubów i samych przegubów - choć rzeczywiście w zamian trzeba przyglądać się podporze wału - jednak dużo rzadziej!
- coś, czego nie rozumieją ludzie którzy boją się lekkich uślizgów tylnej osi - bardzo łatwo kontroluje się ten poślizg w RWD, w FWD trzeba baczniej się pilnować,
- zawieszenie i przeniesienia napędu RWD jest bardziej żywotne, od FWD, bo przednie koła sterują, a tylne napędzają,

Na koniec - tak, najlepszy kierowca wyścigowy w historii Polski, jakim niewątpliwie jest Bobby K. (R. Kubica), w wielu wywiadach podkreśla, że On woli podsterowność od nadsterowności - ale to wynika z kunsztu jego pracy i unikania straty trakcji/przyczepności podczas wyciskania milisekund na okrążeniu. Większość kierowców rajdowych natomiast woli nadsterowność (np. na szutrze, śniegu itp.) bo mogą skontrować i ciąć zakręt bokiem, o ile to możliwe.

A wracając do tematu - ciężko się czyta wasze zarzuty, że doposażona Giulia będzie kosztować pod 200000 PLN. Polska to minimalny target dla tego modelu, pisałem wielokrotnie, o niskich zarobkach jako głównej przyczynie, ale zdanie podtrzymuję. Dla "zachodniej" rodziny w dobrze zarabiającymi rodzicami wydatek 40k EUR na samochód to nie jest szczyt możliwości, bo są w stanie odłożyć takie pieniądze w kilka lat. My się dusimy na naszym post-peerelowskim piekiełku, gdzie wszyscy skaczą sobie do gardeł o bzdurne grosze.


A tak w ogóle to Quattroroute pocisnął Giulią na słabej wiejskiej drodze i z tego co widać prowadziła się b.dobrze:


L.
 
Moja wypowiedz ktora czesciowo zacytowal radosuaf dotyczyla konkurencji z ktora ma sie bic Alfa, i jej aspiracji zeby rownac do "premium".

Gamą modeli moze i sie nie jezdzi ale czasem zmienia sie segment i niestety Alfa nie daje duzej mozliwosci pozostania wiernym marce.

A może by tak skończyć jojczeć i cieszyć się tym, ze marka ma szanse wstać z kolan ?
Alfa szykuje ofensywę i najbliższe lata będą kluczowe - Giulia już wychodzi, SUV ma być w 2017, następca Giulietty tez do dwóch lat powinien się pojawić (polecam nowy auto świat). Niemiecka gazeta pieje nad designem nowych alf i widzi w nich silnego konkurenta dla niemieckiej trójcy a przynajmniej dla BMW i Audi...
A no forum zawsze się trafi maruder, a to cena z dupy, a to źle wykończona a to w ogóle paskudna bo tak się napisze...
Dajcie już spokój, alfa musi nadrobić kilka zmarnowanych lat. Wiadomo, że od razu nie mają szans walecznie wejść na rynek. A Giulią mierzą w USA...i tam mają szanse, ze względu na smaczki jakie to auto posiada - ogromne łopatki za kierownicą jak w ferrari, start/stop na kierownicy, ruchomy przedni spoiler (qv), system dna, no i design i historia marki - amerykańce uwielbiają takie bajery.
Moim zdaniem będzie dobrze! Trzeba się cieszyć, ze nie zaorali marki vide SAAB.
 
Kolego Ludvigus jakim cudem RWD ma być lżejsze (i ekonomiczniejsze) jeżeli ma dodatkowe elementy które w AWD nie występują co to za bzdury
Pozdrawiam forumowiczów
 
Parę dni temu zadałem pytanie, ale nikt z narzekających na cenę Giulii na nie nie odpowiedział ;)

ILE MIAŁA BY KOSZTOWAĆ GIULIA, ŻEBYŚCIE NIE NARZEKALI, ŻE JEST DROGA ?

Ja nie narzekam, ale stwierdzam fakt: To drogie auto. Nie bardzo drogie, ale drogie. Tania Alfa to oksymoron.
Dla mnie drogie to takie, co kosztuje więcej niż moje półroczne dochody netto, a tanie to takie, które mogę kupić bez kredytu, płacąc gotówką. Taka subiektywna miara.
 
ILE MIAŁA BY KOSZTOWAĆ GIULIA, ŻEBYŚCIE NIE NARZEKALI, ŻE JEST DROGA ?

Adekwatnie do tego czym jest czyli środkiem transportu. Biorąc pod uwagę to, że to "nowość" to okolice 100000 byłyby do przełknięcia.
 
To prawda, tylko tu dylemat - czy marce która się kojarzy (kiedyś przynajmniej) z lekkimi, zwinnymi, reaktywnymi, z charakterem i dla kierowcy wozami, eleganckimi przy okazji i ze stylem - tak niechcący jakby lecz i tak lepszym niż wysilony masy konkurentów. Czy i jak w takie skojarzenia i wizerunek wpisać - rodzinne wielgachne kombi ? czy ordynarnego (z założenia) SUV'a ? - sprzedawać ilość, czy być "wiernym" ? nie wiem. Niech się szefostwo w AR martwi tym. Ale wszystkiego się połączyć nie da. Niejednemu nie podoba się masa takich samych (choć niby innych - w różnych segmentach) audików i BMW na ulicach, urawniłowka taka. Alfa to alfa, zawsze coś rzadszego i innego.

Dobrze napisales, ja caly czas polemizuje z twierdzeniem ze Alfa bedzie konkurowac z markami premium, z tym sie nie zgodze, wiele czynnikow sie sklada na to premium i niestety Alfa ich nie spelnia. Niech pozostanie kapryszna wloszka o oryginalnej linii i sportowym zacieciu, nie wciskajmy jej na sile tam gdzie nie pasuje.
 
Ostatnia edycja:
A co przeszkadza być autem o sportowej duszy i jednocześnie być tak zwanym Premium? Alfa była zawsze droga. Moja 147 kosztowała 24600 euro a jest wersja progression z manualną klimatyzacją i z ASR. Diesel 115 koni. I co mnie wkurza? Ten srebrny plastik dookoła radia, który psuje całkiem nieźle zaprojektowane wnętrze. Ilu potencjalnych klientów takie detale potrafiły zniechęcić?
Widziałem wnętrze Gulii na żywo i robi dobre wrażenie. Nie ustępuje trójcy niemieckiej, a jest sporo klientów, którzy pojeździliby czymś innym niż auta niemieckie a równocześnie dobrze wykończonym.

Wysłane z mojego SM-J100H przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Panowie,

Nie chce mi sie grzebac w 760 stronach tego tematu. Czy mógłby ktoś z Was podrzucic zdjęcia Giulii na felgach 16" i 17" ? Ciekawi mnie jak auto wyglada na standardowych kołachz wersji Giulia i Super.
Zakladam, ze opcja malowania zaciskow na kilka kolorow oznacza, ze beda to czterotłoczkowe zaciski, podobne do tych ze 159 w wersji 2,4 i wersjach sport i sport plus? Gdyby malowali zwykle zaciski, to bylaby lekka zenada :).

Pozdrawiam
 
Adekwatnie do tego czym jest czyli środkiem transportu. Biorąc pod uwagę to, że to "nowość" to okolice 100000 byłyby do przełknięcia.


Czyli miałaby być najtańszym autem w klasie ? i droższym o jakieś 5-10% od auta kompaktowego o tym samym poziomie wyposażenia ?
 
Adekwatnie do tego czym jest czyli środkiem transportu. Biorąc pod uwagę to, że to "nowość" to okolice 100000 byłyby do przełknięcia.

Jeszcze łatwiej byłoby"przełknąć" gdyby była dodatkiem w celofanie do SUPER EKSPRESU, albo innego śmiecia.
Najlepiej wydanie weekendowe - bo to jednak nowość, co przynajmniej zostało dostrzeżone.

A może jednak nie, bo trzeba by "wywalić" ze 2 złote na "tygodnik", i też mogłoby okazać się że jest za drogo.



Ludzie na świecie mają różne przełyki, czego nie przełkniesz - przełknie ktoś inny, może nawet tak, że nie zauważy i nie poczuje.


Z rzeczami jest tak, nie ważne jest ile kosztują - mogą sobie być i obiektywnie drogie (a nawet i przewartościowane), ważne żeby było cię na nie stać, jeśli ich akurat chcesz "bo tak" (z dowolnych powodów).




Dobrze napisales, ja caly czas polemizuje z twierdzeniem ze Alfa bedzie konkurowac z markami premium, z tym sie nie zgodze, wiele czynnikow sie sklada na to premium i niestety Alfa ich nie spelnia. Niech pozostanie kapryszna wloszka o oryginalnej linii i sportowym zacieciu, nie wciskajmy jej na sile tam gdzie nie pasuje.

Dobrze opierać się na faktach, a nie polemizować z hipotezami.

Ostatnie zdanie, gdyby miało pozostać prawdziwe zapewne najbardziej ucieszyłoby niemiecką trójkę.

Pisanie, że Alfa nie pasuje do miejsca, którego aspiruje, wskazuje na brak wiedzy o tym, kto te miejsce stworzył - owszem dawno, modelami Giulietta i Giulia - co nie zmienia faktu; bo to do tego miejsca doszło kiedyś BMW, a potem (po latach) AUDI. MB zawsze tam był.

Świadczyłoby także o braku większych motoryzacyjnych (i biznesowych) ambicji, naznaczonych własnym dziedzictwem, (a to miejsce póki co jest dla firm pokroju TATA; bo już dawno nie dla takiej np. KII, która na jednych z targów wprowadziła w zakłopotanie swoim poziomem, jednego z szefów VW ("jak oni to zrobili"), a co pokazuje, że nic nie jest żadnej marce dane raz na zawsze, i tylko od własnych aspiracji - popartych oczywiście możliwościami danej chwili - zależy gdzie znajdzie swoje miejsce. Przykład KII pokazuje też dobrze, jak z rozwojem marki związane są jej oczekiwania finansowe, jej auta nie są już za "pół ceny" konkurencji, i jakoś nie dziwi to nikogo, a firma nie bankrutuje.


I jeszcze o gamie modelowej - dla FCA to perspektywa szersza - jako koncern już odrabiają straty w kolejnych segmentach (vide Jeep); ażeby zacząć się rozpychać łokciami w tłoku, najpierw trzeba solidnie stanąć na nogach.

Zatem apel do licznych "gdybaczy". Cierpliwości.

Jeśli nie wyjdzie, krytykujcie - skoro czujecie taką potrzebę (choć na tym forum to moim zdaniem i tak bez sensu, bo nie zmieni rzeczywistości), a do tego czasu (oby on tym razem nie nastąpił) spróbujcie odnaleźć inną perspektywę i nieco dystansu.


Piszmy o faktach. Zwłaszcza w takich tematach jak ten.
 
Ostatnia edycja:
Ktoś tu wcześniej miał racje - jesteście jedynymi zadowolonymi, że mogą towar kupić drożej i jeszcze broniącymi tej ceny.

Porównując do gazet to Giulia jest teraz jak Super Express sprzedawany za cenę Lotnictwo Aviation International.
 
A BMW czy Audi to czym są?

Wysłane z mojego SM-J100H przy użyciu Tapatalka
 
Ktoś tu wcześniej miał racje - jesteście jedynymi zadowolonymi, że mogą towar kupić drożej i jeszcze broniącymi tej ceny.

Porównując do gazet to Giulia jest teraz jak Super Express sprzedawany za cenę Lotnictwo Aviation International.

Nie.

Ja oczekuję, że oferowana cena odpowiada wartości towaru, który chcę nabyć (i na który mnie stać, a nie na który chciałbym, żeby było mnie stać), np. auta.
Przy czym wartość każdego towaru w zależności od marki oznacza różne rzeczy.

Dla wielu osób - pomijając obecną niedobrą kondycję marki - nazwa Alfa Romeo (słusznie czy nie, to własnie czynnik oceniany przez potencjalnego nabywcę w zakresie istotnych dla niego faktorów - a dla każdego może być to co innego, co obrazuje wcześniejsza ożywiona dyskusja o technice, sposobach finansowania, serwisie itd.) niesie ciągle ten niewycenialny precyzyjnie ładunek emocji - oparty na tych dobrych czasach z jej historii - za który chcą (będą chcieć), są w stanie (będą w stanie) zapłacić jak napisałeś "drożej" - tylko w odniesieniu do czego. Skąd na tą chwilę wiesz, albo inaczej mamy wiedzieć, że jest za drogo (bo akurat kogoś kto by ją chciał nie stać na nią?). To pokaże dzień dzisiejszy i najbliższa przyszłość.

Zasada jest zasadą - jeśli możesz coś sprzedać "drożej" i zarobić na tym, dlaczego miałbyś tego nie zrobić. Co by nie wypisywano tu o szefach FCA wiedzą o tym, i wiedzą również to, że jeśli nikt nie zechce Giulii za podane ceny to będą musieli zareagować.

Ja Giulii nie widziałem na żywo, nie dotykałem i oczywiście nie jeździłem nią. Dlatego nie potrafię w tej chwili powiedzieć, czy jest warta wskazanej ceny czy nie. To co wiem, z doniesień medialnych, to że jest nowym produktem, nie rozwinięciem poprzedniego projektu (to a propos bogactwa modelowego konkurencji poniżej 6 lat, o czym było wyżej pisane), o przyzwoitym poziomie technicznym - a przy QV nawet więcej.


Ty natomiast piszesz tak jakbyś już doświadczył kontaktu z tym autem, i to takiego żeby wydać rzetelną opinię o nim. Było tak?

Przypuszczam, że odpowiedź brzmi "nie, nie doświadczyłem", dlatego zostawię bez komentarza Twoje porównanie prasowe, bo jest zdecydowanie przedwczesne i na wyrost.
 
Ostatnia edycja:
Tu się różnimy bo dla mnie samochód to samochód. A samochód jak to samochód - może być brzydszy albo ładniejszy, lepiej albo gorzej wykonany, ale ciągle to tylko środek transportu. I dlatego cena wg mnie jest nieadekwatna. Cena powinna być adekwatna do funkcjonalności i rzeczywistej wartości (dla kupującego, bo to pojęcie względne), a nie do znaczka na masce czy emocji. Bo emocje i radość ze znaczka mogą być takie same przy kupnie Dacii i Bentleya - kwestia kto kupuje samochód.

Nie, żebym nie rozumiał FCA - jak mogą coś sprzedać drożej to byliby głupi tego nie próbując. Są firmą a nie instytucją charytatywną. Co nie znaczy że musi mi się to podobać i że muszę się na to godzić.

I nie, nie widziałem Giuli. Trochę żałuję że nie załatwiłem sobie wyjazdu do firmy w Genewie, miałbym darmowy transport, nocleg i nie musiałbym brać urlopu. Ale uznałem, że nie warto.
 
Adekwatnie do tego czym jest czyli środkiem transportu. Biorąc pod uwagę to, że to "nowość" to okolice 100000 byłyby do przełknięcia.

Przecież Passat 2.0TDI 150KM manual to 113k PLN w wersji Trendline a w wersji Highline 129k PLN gdzie z łatwością można zwiększyc cenę o dodatkowe kilkadziesiąt tysięcy PLN za wyposażenie dodatkowe. Dla porównania Mondeo Trend 2.0 TDCI 150KM manual 108k PLN a wersja Titanium 121k PLN. To Alfa ma być konkurencją dla kogo? Skody i Dacii?
Ciekawe oczekiwania co do cennika, ale moim zdaniem kompletnie nierealne. Moim zdaniem cennik jest OK, pozostaje pytanie jak będzie odebrane przez klientów i czy wolumen sprzedaży będzie zadowalający dla AR aby marka mogła się rozwijac a nie zwijać.
 
Archi, trudno mi powiedziec czy Alfa tworzyla segment premium, bo kiedys posiadanie samochodu bylo zarezerwowane dla niewielu i bez wzgledu na marke to byl przywilej. Swiadomsoc dziesiejszych nabywcow w przedziale 30-50 lat tworzy historia firmy maksymalnie z lat 80tych a jak wiemy ten okres nie byl najlepszy dla marki.

Ile mozna wracac do modeli prehistorycznych? AR nie ma niczego czym mozna sie bylo pochwalic a nie jest z lat 50tych? :)

Sam napisales ze zadnej firmie nic nie jest przypisane raz na zawsze, wiec umowmy sie, ze nawet jeslie Alfa byla premium to juz nie jest, a Giulia moze byc pierwszy malym kroczkiem do powrotu do tego segmentu.
 
Archi, trudno mi powiedziec czy Alfa tworzyla segment premium, bo kiedys posiadanie samochodu bylo zarezerwowane dla niewielu i bez wzgledu na marke to byl przywilej. Swiadomsoc dziesiejszych nabywcow w przedziale 30-50 lat tworzy historia firmy maksymalnie z lat 80tych a jak wiemy ten okres nie byl najlepszy dla marki.

Ile mozna wracac do modeli prehistorycznych? AR nie ma niczego czym mozna sie bylo pochwalic a nie jest z lat 50tych? :)

Sam napisales ze zadnej firmie nic nie jest przypisane raz na zawsze, wiec umowmy sie, ze nawet jeslie Alfa byla premium to juz nie jest, a Giulia moze byc pierwszy malym kroczkiem do powrotu do tego segmentu.



Lata 80-te mimo głębokiego już kryzysu AR to 75 i 164, może już nie wspaniałe - ale ciągle dobre auta na tle konkurencji.
Dalej to już era FIAT-a, z całym bagażem wad, ale i tą jedną choćby zaletą dla Alfistii, że marka przetrwała mimo wszystko.
155 pozwoliła Alfie trwać, a Q4 - choć ze świadomością dna Lancii dawała radość swoim właścicielom. Był jeszcze przebłysk w DTM.

Kilka lat po tym 156 przedłużyła nadzieję na lepsze czasy - przekonując do siebie nie tylko zdeklarowanych Alfistów.
W 1998 r. została Samochodem Roku. W STC, ETCC i WTCC odniosła wiele sukcesów.


Do prehistorii (czytaj korzeni) wracają wszyscy, dlaczego odmawiać tego AR. To jakby robić AUDI zarzut, że ciągle epatuje Quattro (zresztą czasami w wydaniach nie pasujących do tego miana), choć to równie stare - a teraz i upowszechnione rozwiązanie w samochodach osobowych. Jednocześnie, czy BMW serii 3 (318i) z silnikiem R3 to nadal jeszcze premium, czy nie? Zerwanie z własną tożsamością, czy droga w przyszłość. Wszystkie koncerny mają te same wyzwania i zapewne rozterki, z rachunkiem ekonomicznym przed oczami.


Alfa ma czym pochwalić się - a nawet zabłysnąć (GTA, 8C i 4C) - ale potrzebuje nie tylko już błyszczeć pozostając kapryśną, tylko - jak dawniej właśnie - dążyć do perfekcji technicznej (czego współczesną emanacją wydaje się na ten moment być Giulia QV).
Ja trzymam kciuki za powodzenie tej przemiany, bo dla mnie mimo, że pozostaje przedmiotem jako auto - jest czymś więcej jako marka, nośnikiem emocji (dobrych, a czasem złych). Stąd moja obecność na forum.

I nie jest tak, że jestem zaślepiony, nie dostrzegam wad i potknięć AR. Przeciwnie.
Tyle, że bardziej mnie one smucą niż złoszczą. Tym bardziej oczekuję zmian na lepsze - czego zapowiedzią w moim odczuciu są i 4C i Giulia. Uważam, że AR nadal zasługuje na dawanie jej szansy, choćby za to, że próbuje być "jakaś", szuka swojego miejsca w obecnym świecie motoryzacji, pamiętając o swojej bogatej tożsamości.

Dlatego pisałem - mając na uwadze historię Alfy - że nic nie jest z góry dane i przesądzone, a to z kolei moim zdaniem oznacza, że Alfa powinna podążać w kierunku który sama określi, a nie w tym, który wskażą inni, zwłaszcza poprzez stereotypy.

Mam tez nadzieję, że większość z nas tu piszących, ma właśnie takie życzenie i oczekiwanie, że Giulia stanie się tym "kroczkiem", i przez to pojawi się szansa na następne, aby spacer AR trwał nadal (do czasu kiedy znana nam motoryzacja zaniknie).



Bo emocje i radość ze znaczka mogą być takie same przy kupnie Dacii i Bentleya - kwestia kto kupuje samochód.

Mogą, ale nie muszą (i często nie są), w tym tkwi istota różnicy w możliwej do uzyskania ceny.
Gdyby było inaczej, koncerny nie mnożyłyby marek i modeli, różnicując ich pozycjonowanie.


Co do Giulii w Genewie - ja bym się pewnie skusił, ze zwykłej ciekawości. I może troszkę dla hostess AR, choć w tym roku miałem wrażenie nie miały stanowić nadmiernej konkurencji dla auta (choćby poprzez stroje, tylko proszę nie komentujcie, że to przez brak wyglądu Giulii ;)).


adamku111, jersey

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Malkontenctwa ciąg dalszy...
Kolega słusznie zauważył że niektórzy chcieli by Giulię w cenie kompaktu, ogarnijcie się trochę...
 
Porównywalna BMW 3 z dieslem 140KM zaczyna się od około 143k PLN.... ale netto :) Czyli jest około 1/4 droższe od Giulii.
Niech będzie- AR nie jest premium. Ale kogo to obchodzi? Wygląda, jest wyposażone i jeździ jak premium...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra