Coś kolega Belfer teraz milczy a tak żarliwie bronił i Gulii i Sergio... pisał, jak to wszystko gotowe, pracują pełną parą...
no komedia.
Ta sytuacja to kompromitacja całego pomysłu na reaktywacje alfy romeo. Niestety, niebawem marka podzieli los Lancii.
Robić promocję modelu w czerwcu 2015 i wprowadzać go do sprzedaży rok później???
Ludzie, są granice absurdu.
Pokaż mi gdzie ja żarliwie broniłem Sergio?
Giulię owszem. I z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że to rewelacyjne auto i krok milowy w porównaniu z poprzednimi modelami. Jeśli jeszcze będzie w miarę bezawaryjna, to spokojnie odniesie zamierzony sukces.
Tu jak zwykle. Zero konkretów ale napisać coś tam musisz. Myślisz, że protoptypy i modele pokazowe powstały w szopie z udziałem kilku domorosłych inżynierów? Poczytaj trochę, pojedź w kilka miejsc, gdzie już podzespoły są dawno w produkcji a potem napisz coś, co ma poparcie w realiach.
Kolejne opóźnienie to rzeczywiście żenada, ale gdybyś trochę poszukał, to zobaczył byś jakie problemy z dostępnością nowych modeli mają takie firmy, jak audi, bmw, vw, mazda itp. Niby mają auta i są w produkcji ale niektórych modeli nie można ustrzelić w salonie a oczekuje się na nie nawet ponad pół roku...
Kolega ostatnio zamawiał mercedesa... sprintera. Czekał 7 miesięcy i dostał biały zamiast czerwonego, oraz ze spryskiwaczami ale bez ksenonów. Niektóre audi są tylko widmami w salonach i nie pomagają wycieczki do Wiednia lub Berlina, bo tych aut nie ma fizycznie z powodu kłopotów z normami Euro6, opoźnieniami w produkcji itp.
Więc poczekajmy jeszcze chwilę zanim ukamienujemy ten samochód i markę.
Sam nie jestem zadowolony, że jeśli nawet w 2016 sprzedam 159 z 2010, to na nową Giulię nie mam co liczyć, bo to nie mój zasięg cenowy a używanych w dobrej cenie nie będzie przez najbliższe 2-3 lata...