[159] Alfa 159 rdza

prezes9100

Nowy
Rejestracja
Lut 22, 2016
Postów
8
Lokalizacja
Tarnów
Auto
Alfa Romeo159
Witam wszystkich Alfistów :)

Takie pytanko do Was, mam problem z ogniskami rdzy w Alfie w 4 miejscach. Możecie mi powiedzieć ile PLN'ów blacharz/lakiernik może żądać za usunięcie/naprawdę tego ? (Zdjecia w załącznikach) Moze on to jakos pomalowac miejscowo a nie cały element ?
Pytam zeby mi z jakas kosmiczna cena nie wyjechał bo nie znam sie na tym kompletnie.


pozdrawiam
 

Załączniki

  • nadkole przod.jpg
    nadkole przod.jpg
    174.4 KB · Wyświetleń: 174
  • emblemat'.jpg
    emblemat'.jpg
    223.9 KB · Wyświetleń: 178
  • nadkole.jpg
    nadkole.jpg
    140.8 KB · Wyświetleń: 116
  • listwa tył.jpg
    listwa tył.jpg
    241.7 KB · Wyświetleń: 167
Na takich pierdułkach schodzi bardzo długo, więc jeśli ma być dobrze zrobione to będzie drogo.
 
Ja kiedyś wymieniłem w fordzie progi plus reperaturki przednich nadkoli, kosztowało mnie to 1500 ale to było jakieś 8 lat temu. Nie wiem jakie teraz są ceny. Który masz rocznik Alfy?

Wysłane z Sony Xperia D5103
 
A myślałem że już w 159 problem rdzy mamy z głowy. A jak u innych wygląda sytuacja? U mnie np widoczna jest rdza na sankach pod silnikiem, i na tą chwilę tyle.

Wysłane z Sony Xperia D5103
 
U mnie w progi weszła jak u kolegi wyżej. Czekam na wiosnę i trzeba będzie działać

Wysłane z mojego HUAWEI GRA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
mam również troche w podwoziu, czekam az sie zrobi cieplej i porobie przy tym
 
Próg z tyłu do wymiany, tam już nic nie uratujesz. Sprawdź czy maska i tylna klapa nie puchnie od środka na rancie.

U mnie np widoczna jest rdza na sankach pod silnikiem, i na tą chwilę tyle.
Jeszcze chwila i sanki silnika staną się towarem deficytowym na rynku wtórnym. Już dziś ceny szybują dość mocno. Dostępność coraz gorsza.

PS. Załączałem już kiedyś, załączam ponownie to co znalazłem u znajomego blacharza po robocie progu w jakiejś 159. Podobno winne było źle naprawione zagięte i szpachlowane nadkole/błotnik. Sam próg wcześniej nie malowany. Sprawa dość stara, więc nie pamiętam szczegółów.

DSC_0393.jpg
 
Ostatnia edycja:
Sprawa rdzy w 159 jak i Brerze jest taka sama. Rdzewieją i będą rdzewieć. Moja po 2 latach jazdy w Polsce i cudownych zasolonych drogach już daje o sobie znać. Wcześniej auto użytkowane tylko w słonecznej Itali i 0 problemów. Trzeba pilnować jeśli gdzieś mamy puknięty lakier do blachy czy jakieś wgniotki od razu przed zima działać i zabezpieczyć takie miejsce. Kto tego nie upilnuje w porę potem już tylko gorzej. No i wiadomo nadkola i progi w naszych autach to jedno z najbardziej wrażliwych miejsc i tam zaglądamy regularnie przed każdą zimą.
 
Nie napawacie optymizmem. Jutro muszę umyć dokładnie auto i przyjrzeć mu się z bliska.

Wysłane z Sony Xperia D5103
 
Ja w swojej poprzedniej 159 robiłem konserwację podwozia bo widać było już rudą w wielu miejscach i był to ostatni dzwonek. Zapłaciłem 600zł przy czym demontowano nakładki progowe TI, a także zapuszczono profile zamknięte, a także drzwi, klapę i maskę silnika. Na efekty piaskowania widoczne na rantach przednich błotników nie ma rady. Póki jest ori lakier to najlepiej okleić folią i systematycznie ją wymieniać.
U założyciela tematu korozja jest już mocno zaawansowana. Żeby zrobić do dobrze faktycznie będzie kosztować i nie ma 100% pewności, że po kolejnej zimie problem nie powróci...
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Mój brat jest z wykształcenia lakiernikiem, więc powiem co o ja tym myślę.
Zdjęcie nr 1 jeżeli jest to male ognisko rdzy to można spokojnie oczyścić zaszpachlować i polakierować cieniując do kierunkowskazu oraz lekko drzwi( zawsze jednak lepiej malować cały element ale i tak drzwi, maskę i zderzak będzie trzeba cieniować, ponieważ nigdy nie dobierzesz idealnego koloru lakieru).
Zdjęcie nr 2. Klapę oczyścić zaszpachlować i można polakierować do szyby wyżej tylko przycieniować ( jeżeli to SW jak sedan to tylko do miejsca złamania się klapy)
Zdjęcie nr 3. Obszar skorodowany trzeba oczyścić i zobaczyć jak duże są wżery. Jeżeli niewielkie to także można to oczyścić zaszpachlować i polakierować sam łuczek o ile ruda nie zaatakowała dalej. Następnie zabezpieczyć łuczek gumą ochronną.
Zdjęcie nr 4. Jeżeli cały próg jest w bardzo zlej kondycji to najlepiej go wymienić. Jeżeli tylko niewielki kawałek można wyciąć kawałek skorodowany wstawić blaszkę zaszpachlować i pomalować. Wiem z tym wstawianiem kawałka progu to do starej astry a nie do naszej pięknej belli.

Cena zależy od regionu a także czy robisz to w profesjonalnej firmie czy też u kogoś prywatnie czyli w mojej okolicy od 250-300 za element. Mój brat z moim znajomym nie potrzebują komory lakierniczej aby pomalować auto lepiej niż niektóre firmy lakiernicze.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Witam
Jesienią zleciłem konserwację sanek, co wiązało się wydatkiem 1 tys. PLN. Rdzawy nalot obecny na elementach zawieszenia, które póki co nie wymagają interwencji. Wcześniej powierzchnia próg - nadkole przednie, gdzie zabezpieczeniem jest folia ochronna (efekt kamieni spod kół). Dla ścisłości - auto z 2007 roku.
pozdrawiam
 
Miałem pierwszą w Polsce skorodowaną 156 i mam pierwszą w Polsce 159 gdzie nie ma grama rdzy :)

Progi w każdym aucie rdzewieją od wilgoci, która nie może się wydostać przez zapchane (przybrudzone) odpływy. Czasami jest to wada konstrukcji, a czasami jakieś uszkodzonie. Moim zdaniem nie opłaca się tego naprawiać. To walka z wiatrakiem....no chyba, że mamy auto zabytkowe.
 
Ze względu na dość specyficzny kształt nadwozia jaki ma 159, jest ona narażona na takie kwiatki, widziałem, na forum jak ktoś zalepiał szczeliny w progach pod plastikowymi nadkolami. Ja bym się ograniczył raczej do dobrego wyczyszczenia i wypłukania progów. Na koniec dobra konserwacja i nie ma szans na rudą, chyba, że już się rozwinęła.
 
Progi w każdym aucie rdzewieją od wilgoci, która nie może się wydostać przez zapchane (przybrudzone) odpływy. Czasami jest to wada konstrukcji, a czasami jakieś uszkodzonie. Moim zdaniem nie opłaca się tego naprawiać. To walka z wiatrakiem....no chyba, że mamy auto zabytkowe.
Gdzie w 159 są te odpływy albo jakieś otwory konstrukcyjne przez które można by zabezpieczyć od środka progi?
 
Miałem pierwszą w Polsce skorodowaną 156 i mam pierwszą w Polsce 159 gdzie nie ma grama rdzy :)

Progi w każdym aucie rdzewieją od wilgoci, która nie może się wydostać przez zapchane (przybrudzone) odpływy. Czasami jest to wada konstrukcji, a czasami jakieś uszkodzonie. Moim zdaniem nie opłaca się tego naprawiać. To walka z wiatrakiem....no chyba, że mamy auto zabytkowe.



Niestety nie masz ,bo moja tez nie ma grama rdzy :D Wgl myślałem ,ze 159 nie rdzewieje ,ale w takim razie jutro biorę się za profile zamknięte profilaktycznie
 
Ja też myślałem, że 159 nie rdzewieją :D a mam już drugą.
 
Nie chce być złośliwy to tylko moja opinia, piszecie o progach i nadkolach że rdzewieją od piaskowania, no ale skoro panuje opinia żeby nie psuć wyglądu 159 chlapaczami to się wcale nie dziwie że wam się lakier zdziera.
Mam alfę drugi rok, kupiłem jakoś pod koniec zimy, w lecie jak tylko zobaczyłem co się dzieje z lakierem w dolnych warstwach auta po piasku z drogi i jak szybko się niszczy, nie zastanawiałem się długo. Przełknąłem cenę oryginalnych fartuchów i powiem że nie żałuje ani złotówki.
Auto wygląda nieźle, śladów korozji (odpukać) brak, na chlapaczach widać ślady po kamieniach więc robotę robią, warto dodać że oryginał ma taki kształt że naprawdę zakrywa pół auta. Co do zepsutej sylwetki alfy, wg mnie wygląda nawet lepiej coś jak quattro z wrc :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra