[Giulietta] Akumulator...

Czyli na przyszłą zimę przyjdzie nowy akumulator.
. U mnie jednak nie ma w ogóle komunikatu "Start&Stop unavailable". On działa. Tylko, że odpala po 4-5 sekundach co jest bezsensu.

u mnie tez nie było komunikatu o niedostępności S&S, bo on cały czas działał, po prostu system jeśli wyczuwał , że jest zbyt niskie napięcie aku (słaby aku) , to od razu po zgaszeniu - kilka sekund - załączał silnik z powrotem ( czyli jak u Ciebie po kilku sekundach) , dlatego, że w innym przypadku aku nie byłby w stanie już startować silnika :)

na Twoim miejscu już bym zmiany aku nie zostawiał na kolejny sezon grzewczy ;) sprawdź napięcie po nocy - jesli poniżej 12,5 V to koniec,
ja wziąłem centrę CL700 - do S&S (ale to Giulietta 2.0), trochę kręcenia i kabli było przy wymianie, dlatego wymienili mi w sklepie gdzie kupiłem - w cenie ;)
 
Obecny aku w MiTo ma po nocy 12.2V i o działaniu S&S można zapomnieć.

I jak Ci Mito odpalało po nocy? U mnie coś dziwnego dzieje się z S&S. Jak Kupiłem Julkę, to nie działał, później po ok 2-3 tygodniach zaczął działać, następnie znowu po jakimś czasie przestał. Aku jest jeszcze dość młody, odpala rewelacyjnie, nawet po kilku dniach postoju przy - 10 stopniach Julka paliła jak trzeba. Co prawda nie mierzyłem napięcia, ale wobec powyższego nie sądzę, żeby było ono powodem nie działania S&S.
 
Przy codziennym użytkowaniu nie było problemu, ale może też przez to, że auto jest garażowane.
Jednak jak postało kilka dni, to rozrusznik słabo kręcił, ale odpalić się dało. Tyle że, tak jak wspominałem, o S&S można zapomnieć przy takim stanie akumulatora.

PS
Gdzieś czytałem, że S&S nie zadziała gdy aku ma mniej niż 12,5V. Zresztą powyżej [MENTION=26191]Dietih[/MENTION] też o tym wspomina.
 
Ostatnia edycja:
Z ciekawości zmierzę u siebie. Ale jak mówiłem, aku kręci bardzo dobrze, nawet po kilku dniach postoju na mrozie. Więc S&S też powinien działać, skoro podczas jazdy aku jest doładowywany i generalnie ma dużo lżej odpalić silnik po kilkunastu czy kilkudziesięciu sekundach od jego wyłączenia.
 
u mnie tez nie było komunikatu o niedostępności S&S, bo on cały czas działał, po prostu system jeśli wyczuwał , że jest zbyt niskie napięcie aku (słaby aku) , to od razu po zgaszeniu - kilka sekund - załączał silnik z powrotem ( czyli jak u Ciebie po kilku sekundach) , dlatego, że w innym przypadku aku nie byłby w stanie już startować silnika :)

na Twoim miejscu już bym zmiany aku nie zostawiał na kolejny sezon grzewczy ;) sprawdź napięcie po nocy - jesli poniżej 12,5 V to koniec,
ja wziąłem centrę CL700 - do S&S (ale to Giulietta 2.0), trochę kręcenia i kabli było przy wymianie, dlatego wymienili mi w sklepie gdzie kupiłem - w cenie ;)

Dzięki Dietih!

Czyli moje przypuszczenia się sprawdziły. Trzeba będzie powoli rozglądać się za akumulatorem, chociaż nawet przy -15C auto odpala bez problemu. Niemniej 8 lat to już czas na niego.
 
Mój akumulator jest z października 2013.
Z ciekawości dokonałem pomiarów. Po nocy (temp. około zera) - 11,80 V
Po 10 km jazdy, na włączonym silniku - 13,80-13,90V

SS nie działa od dawna, nic nie rzuca żadnych błędów, samochód uruchamia się bez zawahania (póki co).
 
"Po nocy (temp. około zera) - 11,80 V"
no to raczej już trup , przy większym mrozie pewnie nie da już rady

poczytaj w necie jakie powinno być prawidłowe napięcie, a jakie uznaje się za "rozładowany"

mój po postoju całej nocy miał 12,3 V i poszedł do wymiany, S%S nie działa, nie było błędów ( w zasadzie to chyba nie powinno nawet być). Jedyne co to przy mrozie -10 rozłączał poduszkę pasażera ( za niskie napięcie do jej odpalenia?) i trzeba było ręcznie w menu ją włączyc

pozdro
 
no to raczej już trup , przy większym mrozie pewnie nie da już rady

Ja to wiem, masz rajcę. Dość szybko zdechł.

Ale zaskakujące jest samo odkrycie - bo tak to przecież nie chodzę i nie mierzę napięcia co miesiąc. A widać, że warto, bo można się obudzić w ręką w nocniku. Dobrze, że ten wątek mnie natchnął do pomiarów. :D I jestem w lekkim szoku, że przy tak podłym napięciu zapala bez zawahania, bo ogólnie poniżej 12V to jakby nie zapaliła to nawet bym się nie zezłościł, tylko uznał za jej święte prawo. :D
 
Wiecie, dziwny jest ten start stop. Potrzebuje napięcia 12,5 minimum, czy tam ileś, podczas, gdy wyższe napięcie będzie na aku w trakcie jazdy oraz bezpośrednio po wyłączeniu silnika, podczas gdy przy niższym napięciu silnik pali bez problemu z kluczyka :D MiLykie, a podładuj go jeszcze prostownikiem, może mu to coś pomoże ;)
 
Alfisti, to pomóżcie z tym akumulatorem do MiTo.

Podnoszę maskę i widzę oryginalny EXIDE o parametrach: 12V 63Ah 450A - do Start&Stop (czyli EFB?)

Moje pytanie: o jak dużą wartość można się "pomylić" wybierając akumulator? Czy na przykład 700A w jakiś sposób zaszkodzi rozrusznikowi? Oczywiście nie musi być tak mocny, ale rozglądałem się i ciężko znaleźć drugi akumulator o identycznych parametrach jak ten obecny. Coś polecicie?
 
Rozrusznik nie pobierze więcej prądu niż potrzebuje, więc "za duży" akumulator nie zaszkodzi.
 
katalog Centry do Twojego MiTo zaleca CL600 - czyli 60Ah, i taki bierz ;)
 
Panowie,

Mam taki problem. Przyjechałem w poniedziałek do Kielc samochód stał cały dzień na dworze. Odpalił bez problemu, po nocy spedzonej na dworze z pon na wt ponownie odpalił rano bez problemu, dojechałem w miejsce docelowe i stał wczoraj na dworze od 9 rano do 19. O godz 19 próbowałem odpalić i:

- trzykrotne odpalenie, rozrusznik kręci, ale nie odpala,
- za 4 razem samochód odpala, wyświetla się komunikat „start &stop unavaialble” i gaśnie
- za piątym razem samochód odpala ale gaśnie zaczyna migać Check Engine
- wreszcie samochód odpala, jednak miga komunikat check engine, silnik strasznie głośno pracuje, coś jakby tłucze, i jak dodaje gazu to gaśnie.

Akumulator ma rok. Na razie go zostawiłem wczoraj w tym miejscu, ale jutro kolo wieczorem będę musial wracac (trasa 180 km), jakies pomysly co to może być? Czyżby to była kwestia znowu i tylko aku czy coś po prostu przymarzło, przerabiał ktoś coś takiego?
Czy ewentualnie jak chciałbym go z innego akumuatora na kablach odpalić to trzeba jakieś specalne środki ostrożności zachować poza tym, żeby plusa z minusem nie pomylić?
 
Tak jak zauważyłeś : silnik pracuje inaczej i gaśnie po dodaniu gazu, więc nie sądzę żeby to było od akumulatora, ale obym się mylił.
 
Tak jak zauważyłeś : silnik pracuje inaczej i gaśnie po dodaniu gazu, więc nie sądzę żeby to było od akumulatora, ale obym się mylił.

No dlatego chciałem podpytać, czy ktoś z Was to przerabiał, i czy może mieć na to wpływ spadek napięcie ze względu na temperatury? Czy to byłby przypadek, że stało się to akurat kiedy tak niskie temperatury się utrzymuja?
 
No dlatego chciałem podpytać, czy ktoś z Was to przerabiał, i czy może mieć na to wpływ spadek napięcie ze względu na temperatury? Czy to byłby przypadek, że stało się to akurat kiedy tak niskie temperatury się utrzymuja?

Mały update mojego case'u. Od wtorku jak Julkę zostawiłem tak stała pod gołym niebem. Dzisiaj jak mróz zelżał (było -8 stopni) z duszą na ramieniu wsiadłem do środka, odpaliłem, i jak by nigdy nic wszystko działa idealnie. Wniosek, taki, że to ówczesna skrajnie niska temperatura (-16 stopni) spowodowała te dolegliwości... widocznie moja Julka nie lubi zimna :)
 
Mały update mojego case'u. Od wtorku jak Julkę zostawiłem tak stała pod gołym niebem. Dzisiaj jak mróz zelżał (było -8 stopni) z duszą na ramieniu wsiadłem do środka, odpaliłem, i jak by nigdy nic wszystko działa idealnie. Wniosek, taki, że to ówczesna skrajnie niska temperatura (-16 stopni) spowodowała te dolegliwości... widocznie moja Julka nie lubi zimna :)
Bardziej chyba współczesne auta nie lubią zimna. W poniedziałek rano -16 moja Panda odpala bez problemu dojechałem na miejsce. Po południu temperatura -8 odpalam - chwilę się telepie i gaśnie i tak kilka razy, na pedał gazu nie reaguje. Myślę sobie nieźle, dołączyłem do tych BMek itp. co się z nich zawsze śmiałem jak miałem jeszcze stare seicento i zawsze w zimie odpalało a nowoczesne auta nie. Otwieram maskę w Pandzie patrzę czy kuna nic nie przegryzła ale wszystko jest OK. Zamykam maskę, odpalam i zapala idealnie.... No i kto mi powie o co chodzi ?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra