• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulietta] Akumulator...

Moja stała teraz 7 dni, temperatury były od -8 do +10. Dziś odpaliłem, bez żadnego problemu. Aku oryginalny 60 Ah.
 
no i tak ma byc, nic nadzwyczajnego
 
Akumulator firmowy w Giuliettcie jest OK ale nie działa z S&S. To znaczy działa tylko przez rok potem cisza.
 
Akumulator firmowy w Giuliettcie jest OK ale nie działa z S&S. To znaczy działa tylko przez rok potem cisza.

Mam tak samo, oryginalny akumulator podziękował S&S za współpracę po ok. 2 latach jeżdżenia, a auto zapala bez problemu przy każdej pogodzie, nawet po 2 tygodniowym postoju (5 lat użytkowania).
 
wystarczy że SoC (% naładowania), albo SoF (minimalne napięcie przewidywane przy rozruchu gdyby miał zaraz nastąpić), albo SoH (ocena stanu zużycia akumulatora) jest poniżej pewnego poziomu wg IBS aktualnie i już po sprawie, nie załączy. zależy jak kto jeździ. Po mieście ciężko utrzymywać wysoki SoC. do tego inne sprawy dochodzą, temperatury, różnice temp w kabinie i ustawionej i wiele innych. to tak pisze na podstawie Giulii bo tu się zagłębiałem, ale zakładam że w Giulietcie będzie podobnie (może ciut okrojone, bo w Giulii jest naprawdę dużo warunków).
 
Tak sobie - codziennie ponad 30 km w jedną stronę do pracy, ale w 3 lata mniej niż 55 tys. km.
no to wystarczajaco dlugie. moja zona giulietta zrobila za 5 lat 30tys km 8 wtedy SS szybko przestaje dzialac bo aku zadko kiedy jest dovrze naladowany.
 
no to wystarczajaco dlugie. moja zona giulietta zrobila za 5 lat 30tys km 8 wtedy SS szybko przestaje dzialac bo aku zadko kiedy jest dovrze naladowany.

Fakt. Moja zanim ją kupiłem, stała ok 3 miesiące u dilera. Na jeździe próbnej, odcinek ok 25 km S&S ani razu nie zadziałał. Jak jechałem nią z Poznania do domu, ponad 300 km, ani razu nie zadziałał. Ale jak już zrobiłem kilka odcinków po 90 km w przeciągu ok 2 tygodni, nagle się obudził. Temperatury oscylowały wokół zera. I działa do dziś. Nawet jak postoi tydzień. Oczywiście przy mrozie -5 stopni i większym nie działa, choćby mu podłączył elektrownie atomową.
 
Cześć, ja zmierzyłem dzisiaj u siebie tym sposobem i wyszło, że pobiera 0,3A-0,35A. Niby czytając Twoją wiaodmość jest to w normie jednak wydaj mi się to dużo. Bo stosując prostą matematykę i zakładając, że auta nie będę odpalał to przez 24 godziny pobierze 7,2 Amerogodziny. (0,3*24h). Idąc tym tropem jeśli nie odpale auta przez 8 dni to akumulator się rozładuje (pojemność akumulatora 60 Ah). Czy dobrze myślę i czy w związku z tym powinno się odłączać akumulator w Giulietta jeśli np. nie zamierza się nią jeździć np. około dwóch tygodni?

Przepraszam ale faktycznie 250mA, a tym bardziej 350mA to stanowczo za dużo jeśli chodzi o pobór prądu auta (nawet z alarmem). Muszę się przyznać że pomyliłem się o jedna pozycję z przecinkiem.

Sprawdziłem dzisiaj w swoich zapiskach jak u mnie to wyglądało w alfie 156 z 1,9 JTD i tam pobór był (oczywiście po odczekaniu kilku minut) w granicach 0.015 - 0,025 A (tj 15-25mA).
Przy poborze 0,25A to aku 72Ah po tygodniu stania miałby problem z odpaleniem, a po 12 dniach to byłby całkowicie rozładowany.
Policz to tak: jeśli masz pobór ok 0,3-0,35A to pobiera Ci "na lewo" odbiornik ok 3-4W (12V x 0,3A). Raczej to nie będzie żadna żarówka bo przy żarówce 5W byłoby minimum 0,4A poboru (być może są żarówki poniżej 5W ale musisz to sam zweryfikować, na pewno w tablicy rozdzielczej są diody poniżej tej mocy).
Myślę że możesz poszukać ewentualnego zwarcia (raczej przebicia) wyciągając po kolei poszczególne bezpieczniki i sprawdzając który obwód jest trefny.
Jednak zaczął bym w Julce od wiązki w tylnej klapie, tam się dzieje masakra z tymi przewodami od wycieraczki i ogrzewania (wiązki sa po obu stronach ale u mnie po prawej było sporo gorzej i od tej strony bym zaczął). Ale wcześniej bym sprawdził czy wycieraczka działa poprawnie tj. zmienia szybkość przy włączonym wstecznym biegu oraz przy zmianie szybkości przedniej wycieraczki i czy dobrze grzeje z tyłu szyba.

Sam akumulator też ma być czyste (z czystymi klemami) i wydaje mi się, że nie zaszkodzi sprawdzenie masy w aucie (połączenie grubego przewodu śrubą z "budą").
Jeszcze raz sorry za wprowadzenie w błąd.
 
Ostatnia edycja:
No i po 8 latach i mnie w końcu dopadło:cool:
Fabryczny aku wyzionął ducha
I tak długo wytrzymał, biorąc pod uagę, że głównie używany samochó jest na bardzo krótkich odcinkach ( 3-5km).

Wybrałem opcję tańszą czyli aku Akcel S&S.

Auto odżyło i przestało siać błędami.

B&M znów zaczął działać jak i nieszczęsny S&S( od ostatnich dwóch lat nie trzeba było nawet wyłączał, bo nie działał :cool: )

Najważniejsze rozrusznik kręci dobrze i znów samochód odpala od strzała.
 
W końcu zabrałem się z brak S&S i wyszło że oczywiście akumulator niedoładowany chronicznie - doładowałem. Nic nie dało ale drugie doładowanie tak. Sądzę że powinno się ustawić większe napięcie ładowania ok 0.1V wystarczy. Tylko jak to zrobić?
 
No i po 8 latach i mnie w końcu dopadło:cool:
Fabryczny aku wyzionął ducha
I tak długo wytrzymał, biorąc pod uagę, że głównie używany samochó jest na bardzo krótkich odcinkach ( 3-5km).

Wybrałem opcję tańszą czyli aku Akcel S&S.

Auto odżyło i przestało siać błędami.

B&M znów zaczął działać jak i nieszczęsny S&S( od ostatnich dwóch lat nie trzeba było nawet wyłączał, bo nie działał :cool: )

Najważniejsze rozrusznik kręci dobrze i znów samochód odpala od strzała.
Gg z
,,Z
Półtora miesiąca od zakończenia gwarancji na samochód(!!!) akumulator w mojej Julce wyzionął ducha – auto jeżdżone codziennie i garażowane w ogrzewanym garażu. Wczoraj wieczorem po dłużej jeździe wstawiłem auto do garażu, a dzisiaj już kompletny zgon akumulatora (napięcie trochę ponad 10V). Na 99% zwarcie wewnętrzne w jednej z cel (jasnoszare płyty i brak gazowania elektrolitu podczas ładowania prostownikiem). Ten niby HEAVY DUTY akumulator to najzwyklejszy akumulator kwasowy – korki da się otworzyć po usunięciu krzykliwej nalepki, co musiałem zrobić, bo brakowało dość dużo elektrolitu (dolałem prawie 1 litr wody demineralizowanej). Przy okazji wczytałem się intensywnie w instrukcję, która w wielu miejscach podaje sprzeczne informacje na temat postępowania z akumulatorem:

1)Główne problem to czy można wymontować akumulator z auta – jak to ma się do siebie:
„W przypadku długiego postoju samochodu należy pamiętać o odłączeniu zasilania elektrycznego poprzez odłączenie akumulatora. Procedurę można wykonać odłączając konektor A-rys. 83 (za pomocą naciśnięcia przycisku B) na czujniku C monitorującym stan akumulatora zainstalowanym na biegunie ujemnym D tego akumulatora. Ten czujnik nie może być nigdy rozłączony z bieguna, za wyjątkiem przypadku wymiany akumulatora. W przypadku wymiany akumulatora należy zawsze
zwrócić się do ASO Alfa Romeo.”
„Jeżeli przewiduje się długi postój samochodu w warunkach szczególnie zimnych, wymontować akumulator i przenieść w ciepłe miejsce; w przeciwnym razie może on zamarznąć.”.
Zabierając akumulator do ciepłego pomieszczenia przecież odłączymy ten nieszczęsny czujnik!!!!

2)ASO może tylko doładowywać akumulator ?????
OSTRZEŻENIE Opis procedury doładowania akumulatora przedstawiono wyłącznie informacyjnie. Aby wykonać te czynności, zalecamy zwrócić się do Alfa Romeo.

3) Uzupełnianie poziomu elektrolitu:
„Akumulator F-rys. 161-162-163-164 nie wymaga uzupełniania elektrolitu woda destylowaną. W celu utrzymania w sprawności akumulatora wykonywać okresowo jego kontrolę w ASO Alfa Romeo.”
a to:
„Funkcjonowanie przy zbyt niskim poziomie elektrolitu, uszkodzi nieodwracalnie akumulator oraz może spowodować wybuch.”
To dolewać czy nie??? – ja dolałem po 2 latach eksploatacji 1 litr.....

Wobec powyższego ktoś może mi odpowiedzieć na pytanie: Czy mogę ot tak po prostu wymienić akumulator czy muszę się bawić kabelkami zapewniając potrzymanie napięcia na tym nieszczęsnym czujniku badającym stopień naładowania akumulatora?????
ZX -

Wysłane z mojego SM-A530F przy użyciu Tapatalka
 
No i mój akumulator (oryginalny Exide 72A Heavy Duty) właśnie padł. Był od nowości w aucie tj od lutego 2011r.
Miałem oznaki (system s/s już nie działał od dłuższego czasu, wyłączała się ostatnio nawet poduszka pasażera. Natomiast z odpalaniem i kręceniem nie było problemu.
Padł mi w momencie jak pół godziny bawiłem się z interfejsem elm327 na zapłonie (bez odpalania silnika).
Co ciekawe napięcie aku po odłączeniu to 12,5V (czyli nie jakieś niskie).

Kupiłem Exide EFB EL700 70A z prądem rozruchowym 720AH. Trochę już leżał na półce bo od stycznia 2019r. i nikt go nie doładowywał - miał 12,48V, podczas testu obciążenia spadł do 10,23V ale dość szybko powrócił do pierwotnego napięcia.
Jak widać akumulator jest w połowie rozładowany i myślę żeby go doładować. Pomimo tego auto odpala od strzała, s/s zaczął działać i nawet jak po wyłączeniu silnika (przez start/stop) napięcie spada poniżej 12,4V to sam nie odpala.
Czy ten aku ma dostęp do cel czy jest hermetycznie zamknięty? Wydaje mi się że zamknięty. Jak wam się sprawuje ten akumulator EL700 bo raczej dużo osób go wkłada do JTDMa.
Czy go ładować czy dać szansę żeby alternator doładował? Mam prostownik zwykły ale z regulowanym natężeniem prądu (a nie impulsowy) i musiałbym pilnować żeby napięcie nie przekroczyło 14,4V
Pozdrawiam
 
doladuj, pilnuj napiecia, obnizaj prad jak zacznie sie zblizac do max tez zeby go pozadnie naladowac. inna sprawa ze dzis kupisz calkiem znosna ladowarke za 50-100zl i pilnowac bie bedziesz musial
 
Po teście w ASO wyszło, że jesienią trzeba kupić akumulator,elektryk powiedział żeby pomyśleć o Centra. Tylko nie powiedział który. Silnik 1,4 MA z S&S (170kM)
 
o, widzę pogrom rocznika 2011. Mój padł rankiem, wczesną wiosną, po 7,5 roku. Umarł całkiem, nie dał się naładować, nie trzymał prądu w ogóle - pewnie wewnętrzne zwarcie.
Zakupiłem w najbliższym sklepie Vartę 60A (większych nie było, a do popołudnia nie chciałem czekać) jest mniejszy, więc wpakowałem szmatę pod otulinę, żeby pasek trzymał sztywno - i działa bez zarzutu (tylko S&S znów trzeba wyłączać)
Nigdy tego ani poprzedniego nie ładowałem, nie doładowywałem, nie odłączałem itp.

- - - Updated - - -

Po teście w ASO wyszło, że jesienią trzeba kupić akumulator,elektryk powiedział żeby pomyśleć o Centra. Tylko nie powiedział który. Silnik 1,4 MA z S&S (170kM)

głowy problem to fizyczne wymiary, trzeba przypilnować żeby były takie same. reszta nie ma praktycznego znaczenia
 
Ostatnia edycja:
Ja do 2,0 JTDM kupiłem Exide EFB EL700 70A z prądem rozruchowym 720AH. Zastanawiałem się czy nie kupić zwykłego polskiego Jenoxa z możliwością dojścia do cel bo nie wierzę żeby te EFB miały trzykrotnie większą wytrzymałość. Ostatecznie jednak kupiłem EFB i cieszę się systemem start-stop bo teraz działa be zarzutu.
Gdzieś w sieci znalazłem porównanie akumulatorów w technologii EFB i Moll miał najpewniejszą konstrukcję (solidne płyty). Teraz jak bym znalazł w cenie ok 450zł Moll,a to pewnie bym kupił ze względu na solidną budowę.
W tym teście Varta (to samo Bosch) charakteryzowały się najgorszymi parametrami, Exide wypadł średno. Jak oryginalny Exide Hevy Duty wytrzymał u mnie 8 lat to myślę że ten EFB też z 5-6 lat pociągnie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra