• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Akcje serwisowe.

Totalnie wypaczasz mój przekaz, jakieś dziwne interpretacje tu snujesz i przypisujesz mi to i owo co w ogóle nie jest prawdą. Przecież napisałem Ci co mnie drażni, że zamiast odpowiednią naprawę/modyfikację czy co tam potrzeba i można zrobić w warsztacie (i Ci podpowiadałem jakie warsztaty Ci mogą pomóc - czyli staram się pomóc Ci rozwiązać problem - tak?) aby auto było tip-top i bezpieczne to robisz ping-pingi ze Stellantisem i Francuskie.pl, czas leci a Twoje auto rozumiem jest w jakimś stopniu obecnie bardziej ryzykowne (nie tylko dla Ciebie o czym pisał netzmark). Jeszcze raz powtórzę - staram Ci się pomóc kierując Cię na rozwiązanie i oszczędzić Ci czas i nerwy ze Stellantisem z którym nic nie wskórasz (już @Dareek kóry jest prawnikiem ze 2-3 lata temu też próbował to samo wymusić i odpuścił).
Nie mam żadnej awersji do posiadaczy aut USA (znam ze 100 conajmniej osobiście a kilku to moi bardzo dobrzy kumple, choćby mój najbliższy przyjaciel ma USA auto). To że same auta opisuję stan faktyczny to jest awersja? Napisałem że przy rozbitym aucie z USA jest jak jest - są wady i zalety takiego stanu, a nie dokuczam o co mnie tu posądzasz. Przecież w USA to auto miało Salvage Title tak? To jest fakt zgadza się? Czyli było uznane za złom (salvage = złom) ale możliwy do naprawy oczywiście. To jest fakt, a nie awersja do aut USA - widzisz to?
A już tym bardziej wypraszam sobie jakieś insynuacje że oceniam ludzi po porfelu czy kogoś stać na to czy na tamto - pochodzę ze skromnej rodziny, zawsze miałem ciut gorzej niż większość, owszem coś się mi udało pójść do przodu trochę (bez szału ale jest OK/wystarczająco), ale zostałem tym kim byłem. A to że język mam niedyplomatyczny, to też moja cecha od zawsze. To że coś mnie irytuje czasem jak ktoś nie słucha, cóż kolejna moja cecha. Ideałem nie jestem, ale pomiędzy słowami prawdy, czy nawet irytacji jak się powtarzać muszę, zawsze też jest z mojej strony rada i chęć pomocy - tak na to spójrz i proszę nie dorabiaj niczego więcej. Po prostu dostałeś hinty a w kółko robisz po swojemu i nigdzie jak widać z tym nie zaszedłeś przez ten czas- to mnie właśnie zaczęło drażnić, bo nie lubie sie powtarzać.
Pozdrawiam

PS.Jeśli chodzi o awersję do aut USA, to mam gdy auto nie jest dobrze skowertowane czy naprawione - wielu zostawia np tylne lampy ori (może ładniejsze czerwone w Giulii), ale przez czerwone klosze zwykłe LEDy żółte są mocno tłumione - w słoneczny dzień np nie widać praktycznie kierunkowskazu! Tu są rozwiązania, wielu osobom polecałem firmy które stosują jaśniejsze LEDy, ale to wyjątki, większość ma świeczuszki. Wielu zostawia też lampy przód USA - ciut inne odcięcie, brak poziomowania/autopoziomowania - takie coś nie jest tip-top i chyba się zgodzisz?. Alergię też mam na "regenerowane" poduszki. Natomiast jak ktoś zrobi naprawę dobrze/uczciwie a konwersję w pełni nic nie powiem krytycznego do takiego auta - sam pół roku temu zastanawiałem się czy Tonale nie sprowadzić własnie z USA (choć tam tego mało i PHEV głównie (przez chwilę były 2.0 GME Q4 jak w Giulii) a nie chciałem), wyszło inaczej. Tak więc nie jestem przeciwnikiem USA, a przeciwnikiem skrótów i druciarstwa często spotykanego przy naprawach/konwersji aut USA. No i to co Ci pisałem we wcześniejszych postach - nie ma gwarancji, nie ma wsparcia Stellantisa, masz taniej, ale sam ogarniasz tematy - na szczęście dizś jest kilka warsztatów w PL które mają komputery USA i mogą robić wszystkie updaty - jeszce 1.5 roku temu nie było tego, albo mocno ograniczone np updaty max 2018r.
 
Ostatnia edycja:
Typowo bolszewicka logika - jak nie masz w historii samochodu "salvage title" to jesteś pier...ym burżują i na latarnię z tobą. Weź się @epsonix nie tłumacz, trochę szacunku do samego siebie miej... Co do złomu z USA - na początku jak te odpadki ze szrotów amerykańskich zaczęły zalewać piękny kraj nad Wisłą, odzywałem się ie dlatego, że mnie obchodzi kto ile ma do wydania na samochód (co mam głęboko w ... poważaniu) tylko dlatego, że jak ktoś ma 60KPLN to koniecznie musi kupić BMW albo Alfę posklejaną z trzech pojazdów osobowych, dostawczaka i dwóch przystanków autobusowych, a nie nową Dacię np. A to już inna sytuacja i - zważając na sposób przywracania tego złomu do życia, w 90% stanowi zagrożenie dla normalnych użytkowników dróg przy czym oślepianie czy chmura dymu z spalonego oleju silnikowego to najmniejsze z problemów. I trzeba ciągle na to zwracać uwagę, a nie godzić się z tym bo tak nasze powstałe z kolan bolszewiki sobie życzą...
 
Lekko zmieniając temat - znacie może warsztat bliżej Lublina ogarniający retrofit itp modyfikacje?
 
Jak Dareek rzekł, w tym względzie to dziki kraj.
Kraj który tak a nie inaczej zarządza dostępem pojazdów do użytkowania na publicznych drogach.
Parę innych względów też by to się znalazło...
 
Lekko zmieniając temat - znacie może warsztat bliżej Lublina ogarniający retrofit itp modyfikacje?
Tak lepiej zmienić temat. W Lublinie nie kojarzę, ale możesz na grupie facebookowej Giulia/Stelvio Polska zagadać do Mariano Italiano albo Michał Marcin, bo obaj jeżdżą czasem po Polsce na roboty.
 
znajdź mi różnice miedzy rozjeb.. z USA a rojeb.. z DE czy innych zachodnich krajów. Bo dla mnie jeden pies z tym że historie z USA sprawdzisz a DE bez szans- Za to złom z Niemiec wsparcie ma z USA już nie - to po co w USA AR sprzedają? Jakoś inne koncerny potrafią ale stellantis będzie "regulował" rynek ręcznie- paranoja jajk zawsze

- - - Updated - - -



pisałem 3 lata temu do UOKIK w sprawie znikającego wyświetlacza i braku wsparcia bo tak de facto to wada prawna- jak zatrzyma cie patrol to co wtedy? odpisano że problem nieistotny. dziki kraj

bardziej chodziło w mej wypowiedzi o wsparcie z EU masz z USA nie. To są dwie inne centrale w tym problem
 
PS.Jeśli chodzi o awersję do aut USA, to mam gdy auto nie jest dobrze skowertowane czy naprawione - wielu zostawia np tylne lampy ori (może ładniejsze czerwone w Giulii), ale przez czerwone klosze zwykłe LEDy żółte są mocno tłumione - w słoneczny dzień np nie widać praktycznie kierunkowskazu!
Masz całkowitą rację... miesiąc temu zaliczyłbym potężny dzwon na A2, gdyby nie wolny prawy pas to zabrakłoby mi ułamka sekundy na wyhamowanie. Debil przede mną zaczął hamować awaryjnie i nie migotały mu kierunkowskazy tylko stopy? Myślałem że puścił nogę z hamulca i dopiero po chwili zorientowałem się że to hamowanie awaryjne.
 
Typowo bolszewicka logika - jak nie masz w historii samochodu "salvage title" to jesteś pier...ym burżują i na latarnię z tobą. Weź się @epsonix nie tłumacz, trochę szacunku do samego siebie miej... Co do złomu z USA - na początku jak te odpadki ze szrotów amerykańskich zaczęły zalewać piękny kraj nad Wisłą, odzywałem się ie dlatego, że mnie obchodzi kto ile ma do wydania na samochód (co mam głęboko w ... poważaniu) tylko dlatego, że jak ktoś ma 60KPLN to koniecznie musi kupić BMW albo Alfę posklejaną z trzech pojazdów osobowych, dostawczaka i dwóch przystanków autobusowych, a nie nową Dacię np. A to już inna sytuacja i - zważając na sposób przywracania tego złomu do życia, w 90% stanowi zagrożenie dla normalnych użytkowników dróg przy czym oślepianie czy chmura dymu z spalonego oleju silnikowego to najmniejsze z problemów. I trzeba ciągle na to zwracać uwagę, a nie godzić się z tym bo tak nasze powstałe z kolan bolszewiki sobie życzą...

w ramach tej "bolszewickiej retoryki" idźmy dalej- zakaz sprowadzana samochodów używanych z zachodu- jakoś tam nikomu złom nie przeszkadza - podobnie w kraju- nie przeszkadzają że auta po całkach wracają do ruchu? - a wróć ..... bo to złom nie z USA więc już jest ok. od filozofia. podobnie jak "przeglądy" za przysłowiową flaszkę- tak wiem Polski lokalny folklor które jako dobro narodowe cza chronić. ot logika.......

- - - Updated - - -

bardziej chodziło w mej wypowiedzi o wsparcie z EU masz z USA nie. To są dwie inne centrale w tym problem

wsparcie ma zapewnić producent nie importer - poczytaj sobie trochę. Przepisy UE są jednoznaczne- jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa a pod takie podpadają np gasnące zegary - oczywiście nikt darmowego wsparica sie nie domaga ale żeby było. Kuriozum sytuacji polega na tym że producent o tym wie - ma listę aut z wadą i ... co i nic...tak to tak ma Stellantis. Jakoś inny każdy producent samochodu nie ma z tym problemu tylko w FCA muszą odlać się pod wiatr.
 
Masz całkowitą rację... miesiąc temu zaliczyłbym potężny dzwon na A2, gdyby nie wolny prawy pas to zabrakłoby mi ułamka sekundy na wyhamowanie. Debil przede mną zaczął hamować awaryjnie i nie migotały mu kierunkowskazy tylko stopy? Myślałem że puścił nogę z hamulca i dopiero po chwili zorientowałem się że to hamowanie awaryjne.

Jak to wygląda od strony prawnej? Istnieje jakaś linia obrony w takim albo innym, analogicznym przypadku, czy jesteś winny wjechania komuś w dupe i tyle.
Często widuje auta z czerwonymi kierunkami, które w niektórych autach są naprawdę słabo widoczne - człowiek orientuje się co to było dopiero jak już auto zmienia pas :P
O oślepiających autach na drogach nie wspomnę, ale tutaj to może być też kwestia złego poziomowania.

wg internetów raczej nie ma szans zrzucić wine w 100% na tamto auto. Ciekawe czy dużym problemem było by pociągniecie takiej osoby do współodpowiedzialności.
 
to jest kwestia prawna kilku osób którym można zrobić "ciepło"- właścicielowi, kierowcy który tym autem się poruszał no i ...diagnoście, który takowe coś dopuszcza do ruchu. Dla mnie sprawa prosta - albo auto spełnia wymogi od A do Z albo nie ma BT i tyle. Myślę że gdybyśmy naprawdę mieli rzetelne przeglądy to o korkach na ulicach moglibyśmy zapomnieć.
 
Jak to wygląda od strony prawnej? Istnieje jakaś linia obrony w takim albo innym, analogicznym przypadku, czy jesteś winny wjechania komuś w dupe i tyle.
Często widuje auta z czerwonymi kierunkami, które w niektórych autach są naprawdę słabo widoczne - człowiek orientuje się co to było dopiero jak już auto zmienia pas :P
O oślepiających autach na drogach nie wspomnę, ale tutaj to może być też kwestia złego poziomowania.

wg internetów raczej nie ma szans zrzucić wine w 100% na tamto auto. Ciekawe czy dużym problemem było by pociągniecie takiej osoby do współodpowiedzialności.
na pewno nie prosty temat, ale tonący brzytwy się chwyta i kto wie - tu już zaczną się sądy, rzeczoznawcy itp i sprawa się pociągnie, ale jeśli opinia będzie że np takie lampy były główną przyczyną zdarzenia, że np jeśli Ci brakowało 1-2 m do wyhamowania, to gdybyś zauważył wcześniej prawidłowy kierunkowskaz, miałbyś wystarczajaco czasu na reakcję to wg mnie nie można inaczej orzec jak obwinić tego z nielegalnymi lampami.

i tak jak Dareek pisze - poza właścicielem, problemy mogą spaść na diagnostów czy firmę(w szczególności) lub osobę (nawet jeśli priv) która sprzedała już tak "skonwertowane" auto - a to łatwo udowodnić - fotki z zakupu lampy giulia czerwone albo obrysówki z przodu itp.
 
Często widuje auta z czerwonymi kierunkami, które w niektórych autach są naprawdę słabo widoczne - człowiek orientuje się co to było dopiero jak już auto zmienia pas :P
Z tymi kierunkowskazami to chyba przesada. To zmieniający pas czy skręcający ma uważać na innych i robić to kiedy można, a nie odwrotnie. Nawet gdyby miał zamontowanych 100 kierunkowskazów, to nie ma prawa zmienić pasa, jak coś z tyłu jedzie, bo to nic nie pomoże. Co innego światła stop. Co nie zmienia faktu, że ścigałbym wszystkich ściągających szrot z USA.
 
Co nie zmienia faktu, że ścigałbym wszystkich ściągających szrot z USA.
Bez przesady, nie ma co generalizować. Dobrze zrobiony 2-letni "szrot" z USA będzie znacznie lepszy, bezpieczniejszy i ekologiczniejszy niż zapuszczona wypierdziana przez szwajcara "marka premium" kupiona okazyjnie u turasa.
 
Trochę wątek popłynął w meandry prywatnych opinii. Dziś byłem na przeglądzie i wgrali kampanię 6938 - programowanie ECM. Macie info co się zmieniło? Serwis nie potrafił odpowiedzieć.
 
To mnie rozbroiło trochę :D
Należy mieć świadomość, że sprowadzane pojazdy spoza obszaru Unii Europejskiej mogą być m.in. sprzedawane bez gwarancji lub z ograniczeniami dotyczącymi określonych komponentów, nie posiadać właściwej dla obszaru UE homologacji, jak również mogą występować jako pojazdy odnowione po uznaniu ich przez firmę ubezpieczeniową za szkodę całkowitą
Mogą = tyczy się 99% samochodów z USA ;) Tylko co z tego, jak jest dobrze naprawiony to będzie lepiej jeździł, sprawiał mniej problemów i będzie ekologiczniejszy niż porządne 10-letnie VW z licznikiem po raz trzeci na 180 tys. km.
 
akurat znaczna większość aut USA nie próbuje być legalna po konwersji skoro ludzie zostawiają lampy USA przód, jeśli wsadzą EU 35W to i tak nie robią zwykle autopoziomowania/sprysków, normy emisji USA są całkiem inne i tu też nikt nie rusza programu ECU, a co do jakości napraw swoje widziałem bo przewinęło się przeze mnie swego czasu ok 200 aut na retrofity/programowania EU itp, z czego z połowa to byłu USA (braki, połamane plastiki, drutowanie przy kablach/poduszkach - rezystory, malowanie jakby zrobione sprayem na parkingu a nie u lakiernika, a nawet "regenerowane" poduszki). Tak więc nie przesadzałbym z tym jakie te auta sprowadzone są - a to że mogą być to inna kwestia, mało kto jednak wyda na to kasę i poświęci czas, a na pewno już nie handlarz.

O ile ostatnio słyszałem w VW tez od kilku lat dla aut z USA nie porobi się w ASO wielu rzeczy - ich kompy nie widzą tych aut, tak jak i w Stelantisie.
 

Całkiem słuszne podejście. Nie ma powodów żeby producent ponosił koszty utrzymania odpadów posamochodowych, szczególnie z innych rynków, o innych regulacjach i standardach. To jest problem tych co coś takiego ściągają do dziwnego kraju nad Wisłą.
Niestety na razie urzędy u nas rzadko pracują tak jak powinny i takie śmieci najczęściej są rejestrowane i dopuszczane do ruchu po drogach publicznych, ale może wraz z ogólnym wzrostem ucywilizowania kraju to też się zmieni.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra