• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

9-3 aero sc v6

marek230482

Super Moderator
Członek ekipy
Rejestracja
Maj 25, 2009
Postów
12,610
Wiek
44
Lokalizacja
Strzelin
Auto
166 3.0V6, gtv 2,0TS, Brera V6, Stelvio 2.0 Q4
Wreszcie stoi na podjeździe :) piękny/a i szybki/a Saab 9-3 Aero. Wreszcie, ponieważ historia poszukiwań i zdobycia tego auta nie byłą taka prosta. I chyba nie mogła być prosta bo to równie (jak nie bardziej) wyjątkowe auto jak to które już posiadam i posiadałem kiedyś :) mało to. Jak wytrwali doczytają to nie wiadomo czy dalsza historia nie będzie jeszcze barwniejsza :) dla tych których to nie obchodzi. Chcą tyko popatrzeć na zdjęcia i surowe dane to zapraszam od razu do ostatniego akapitu :)

Pomysł urodził się kilka miesięcy temu gdy nadarzyła się finansowa okazja zakupu auta. Środki nie były ogromne ale można było je zagospodarować na coś więcej niż waciki. Z racji że na podjeździe mam już kilka aut a tej choroby nigdy dość :) to postanowiliśmy kupić jakąś „furę”. My ponieważ to było naturalną koleją rzeczy, że na odstrzał pójdzie 159 żony :) dlaczego? Ano bo przecież nie moja 166 :) to raz, a dwa, że to żonę świerzbią ręce na coś „żwawszego”. A więc decyzja zapadła o zmianach we flocie. 159 jest świetna pod prawie każdym względem. I to prawie przeważyło. Na początku były jak zwykle skromne plany. Kierunek made by Italy. Oczywiście, ponieważ to moje „naturalne środowisko życia” :D Bravo II, GP a może 159 sedan v6? Hmmm…. Różne stawki, różne klasy. Ale kobieta zmienną jest :D poza tym nie jestem z tych co mówią czym ma baba jeździć. A ma gust i potrzeby motoryzacyjne na wyższym poziomie niż nie jeden facet jakiego znam :) rozrzut oczekiwań był duży. Na pewno miało się to odpychać w miarę dobrze (<8s do setki byłoby ok). Były brane pod uwagę raczej benzyny. Mieliśmy czas a więc zorganizowaliśmy sobie zakup kontrolowany. Ja oczywiście wiem co jest i co ja bym sobie kupił ale żona jednak tak szeroko motoryzacji nie ogarnia i w tym budżecie wiele do odkrycia :) a więc poszło w ruch kilka portali aukcyjnych. Widełki cenowe 10-15 tys, 4/5 drzwi, mocniejsza benzyna. I ma mieć „to coś”. Hmmm…. Coś pojęcie względne więc żeby być neutralnym (bo ja bym wiedział od razu co kupić :P ) proponowałem wszystkie auta w tym budżecie i kryteriach (przykładowe) żeby to coś poszukać. Były fordy, hondy, fiaty, alfy, volvo, audi itd., itd. Wchodziło w grę wszystko poza vw (bo tak :P ). Już żeby wytrwalców czytania nie zabijać to napiszę tylko, że z tej całej motoryzacji wyłoniła się dla żony czołówka. [notranslate]Alfa[/notranslate] 159V6, Honda Accord VII 2,4, Bravo II t-jet 150KM, Saab 9-3 II min. od 2.0t, volvo s40 lub s60 z nie mniej żwawymi benzynami, e46 min 170KM benzyna. W ostateczności była brana pod uwagę A4. Wszystko w sedanie. Dużo, dużo. Ale chyba dobrze. Jest wybór. We wszystkich wspomnianych autach żonka „dobrze się widziała”. Byli to pretendenci do zwycięstwa. Pomimo prób i testów, wielu km zjechanych czyimiś autami :) kryteria rosły w siłę. Manual jednak odpadł. Bida edition zdyskwalifikowane, oczekiwania mocowe rosły. Oczekiwania wyposażenia też. Gdzieś tak na wysokości lipca czołówka się skurczyła do 159, saaba i accorda. Były to auta trafiające w 100% satysfakcji. Pozostało wybrać satysfakcjonujący egzemplarz i kupić. Wtedy się okazało że niestety nasz budżet musi znacząco się powiększyć. TO tak zrobiliśmy. Pierwotnie o 2, 3 tys. Potem więcej i więcej. Dobiliśmy z pulą do 20k. Ale i wymagania rosły. Lepsze osiągi, lepsze wyposażenie. Chciało się więcej. 159 niestety ze względu na wysoką cenę w tej opcji (v6) odpadło. Wybieranie w kilku sztukach z całej polski nie ma sensu. Accordów też było mało ale szło coś wybrać bez większych problemów. Przed podium stanęły dwa auta. 9-3 2.0T i accord 2,4. Intensyfikacja poszukiwań, oglądanie, jazdy spowodowały, że żona zaczęła bardziej rozglądać się za saabem. To chyba było to coś :) w sumie ku mojemu zaskoczeniu i zadowoleniu bo honda jako ostoja niezawodności utożsamiała mi się z tymi głupimi piosenkami skośnookich twórców i chińskim żarciem które do mnie po prostu nie trafia. Ale nie żebym był wrogiem. Usilnie ją przekonywałem o legendarnej niezawodności 2,4. A więc zaczęliśmy intensyfikować poszukiwania potencjalnego zwycięzcy. Saab 9-3 II gen z silnikiem 2.0T był tym co chciało się mieć. Początkowo kontrowersyjna deska stała się czymś przyciągającym i pożądanym. Linia SS`a kwintesencją klasyki motoryzacyjnej bryły. Zapowiadało się idealnie. Należy też wspomnieć, że chodziło oczywiście o wersję aero i to w bogatszych wersjach. Dobra. Pora wypłacić kasiorę i w drogę. Dziesiątki telefonów, oglądania zdjęć, piątek wolny i czarter na wschód Radom-Lublin po 5 idealnych SS`ów. Godzina 8:00 Radom komis samochodowy i piękny SS w full opcji z utomatem, felunkiem 19” i w ogóle cud miód. Podjarani jak zjarani czekaliśmy aż śpiący właściciel przyjedzie. Napięcie było jak w sieci WN :D w sumie nie na ten bo było jeszcze 4. Byłem pewien prawie jak zeszłorocznego śniegu, że z tego połowu wrócimy na dwa auta :D zaczęliśmy oglądać auto. Komisant miły, kulturalny (szok). Oglądam auto i…. zderzak z zaciekami lakierniczymi, fotel wręcz potargany, felgi obdarte, schodzący clar z błotnika, nie działa klima…. Cóż, myślę że przecież nic straconego, przed nami jeszcze dużo. Jedziemy do następnego, jeszcze gorzej, kolejny, dramat, następny też…. Załamani po całym dniu jedziemy obejrzeć ostatni model. SS aero, na wypasie (ma wszystko). Podjeżdżam i już się cieszę :) nie odstrasza czyli sukces :) oglądam, sprawdzam. No ekstra. Suchy, czysty, nie zmęczony lakierniczo i we wnętrzu. Jedziemy na przejażdżkę „w kierunku” SKP. Odpalam i po chwili świeci kontrolka abs…. Myślę – srał go chudy bocian (bez urazy do Bociana z forum :P ) przecież i tak jest świetny a to nie nowe auto. Jadę dalej puka zawias… zaciskam zęby. Po chwili okazuje się że skrzynia nie działa w trybie sekwencyjnym. No QWA. Wróciłem, wysiadłem i wsiadłem do naszej 159. W sumie załamany. Mieliśmy wydać 15k. Dodatkowo jeszcze +5k a to same padliny. Nie dziwię się handlarzom ale prywatnie żeby mieć poszarpany fotel albo zdezelowaną karoserię??? 2h siedzenia w aucie pod Lublinem i sortowanie ogłoszeń. Decyzja? W sumie ten pierwszy od handlarza był najlepszy. Full wypas z wadami które na tle reszty są małe…. W dodatku był tylko za 15k. Wracamy. 10min przed celem gość dzwoni że się sprzedał….. Q-W-A!!!! Wracamy z niczym. Pierwsze kilkanaście km leciały uje od nas obojga :) bywa. Następne dni bardziej intensyfikowanie poszukiwań. Byłem gotów jechać nawet pod francuską granicę ale nie było nic z aero. Nie licząc chorych cen a i tak nie wiadomo co za kwiatek będzie na miejscu…. Zeszliśmy z tonu. Może nie być aero :( może ciut słabszy. Może kombi…… obejrzeliśmy kilka vectorów, dwa kombi. I o ile vector odpadł (nie, nie będzie kompromisów wyposażeniowych) to kombi przypadło do gustu nawet mi. Tak popatrzyłem że kurcze nie wiele gorzej wygląda od 159 SW. A może lepiej? Może zauroczenie. Do tego kombi czyli więcej potencjalnych okazji do przejażdżki :D doba, niech będzie kombi. Z kolejnymi dniami upolowaliśmy 3. Zapinamy przyczepę w sobotę i jedziemy na pomorze. W niedzielę jesteśmy już w kujawsko-pomorskim. Jedna słabsza wersja i dwa aero V6. Tak, tak, to jest to co tygryski lubią najbardziej V6 :D oglądamy słabszego, jest niedosyt :) oglądamy V6 i jest fajnie. Auto ponad nasz maksymalny budżet ale ma już lpg, pełen wypas (nawet BT i sub). Świetnie. Kombi coraz bardziej do mnie przemawia. No ale…. Po rozgrzaniu słyszę dolny łańcuch FUCK…. Do tego jedna, dwie cewki…. I jeszcze purchel na błotniku. No nie no…. Znowu dołek ale myślę jedziemy do naszego głównego celu :) to jedziemy. Okazuje się że mechanicznie tip top, 280KM no pięknie się jedzie. Ale…. Cena duża a blacha praktycznie cała wymaga ingerencji blacharza. Drobnej ale jednak. Do tego środek mocno zniszczony. Cóż. Ja bym to może przełknął ale żona skwitowała to tak. Za tyle pieniędzy to ona nie będzie jeździć tak wyciuranym i poobijanym. W końcu kobieta. Ale trzeba przyznać że jak też cedziłem przez zęby. Nie ma co dyskutować czy warte czy nie. Po prostu to nie to co godnie wróci z nami. Znowu załamka. Kolejne hektolitry paliwa poszły w powietrze. Czas (kolejny dzień przymusowego wolnego). Przeglądamy wieczorem na campingu ogłoszenia i dzwonię. Już wszędzie. Nawet za autami za 25k. Byliśmy gotowi dać nawet dużo więcej ale za coś co nie odrzuca na wstępnie ani po 15min jazdy. I co? Nic. Nie ma nic dobrze rokującego. Ostatni telefon do handlarza z radomia. Ot tak, chyba żeby posłuchać kolejnego ciapatego albo pyskatego karka. Ale odbiera miła babka i rzekomo twierdzi że wszystko jest prawdą i jak na fotach. Hehehehe uśmiałem się trochę i odłożyłem telefon. Zapinam przyczepę i kierunek Wrocław. Wracamy z niczym. Tym razem już wkurzeniu bo ciągle się okazuje że po przyjeździe jest mocno inaczej niż miało być. Cóż, może niektórzy mają inne pojęcie zadbanego auta. Nie ważne. Wracamy. Na wysokości Bydgoszczy tak sobie myślę. Ile mamy do tego Radomia? Ano bliżej niż do domu. To może pojechać? Żona raczej otumaniona jak bokser po mordobiciu ale w końcu doszliśmy do wniosku, że czemu by nie? Przecież za cenę i czas powrotu będziemy tam. Czyli naciągając trochę fizykę i ekonomię „to prawie” po drodze tylko kolejny dzień wolnego muszę wziąć :) to jedziemy…. Rano jesteśmy w Radomiu. Jedziemy obejrzeć tą rzekomą perełkę. To polift środka, V6 kombi. Cena 25k – handlarz :) Radom :D to oglądam. 5min, 15, 40. I nic. Nic nie znalazłem. Myślę ukryta kamera. Żona już na mnie się drze (bo została z dzieciarnią w 159 na parkingu). A ja się drapię po głowie i nie wierzę. Środek poza dwoma drobnymi uszkodzeniami fotela w klasycznym miejscu. Ideał. Lakier, prawie ideał (przecież nie nowy). Silnik zegarek. Podwozie i wydech tyle co się położyłem super. Kurde. No miałem zagwozdkę. Gdzie tkwi kruczek? Nie wiem. Wracam do żony, ona wściekła i pyta. Ja jej odpowiadam no kurde nic nie znalazłem. Auto świetne. Lakier w doskonałej kondycji niemal bez skaz. Tak wiem, cały lakierowany. Możliwe, ale za to jak?! Rewelacyjnie! Środek wyczyszczony a jakże. Ale byłem w niejednym komisie i jakoś postarać się nie potrafili. Tu jest jak w nowym. Bez plaka, zapach „auta” ale normalnie jestem w szoku ja jest piękne. Jestem oczarowany, zbity z tropu i przeżywałem wewnętrzną rozterkę. Jak oglądając cykający karton we francuskiej dzielnicy :) to idę targować cenę. A babeczka nie chce…. Kurde wszyscy chcieli opuszczać cenę (poza jednym wyjątkiem) a tu nie chce się tej bomby pozbyć? Cholera ćwiek….. dobra, spadamy na żarło i naradzić się. Konsternacja. Pewnie mina. Ale jaka idealna. Auto przeglądałem prawię godzinę. Nic nie znalazłem a uwierzcie że na ładne oczy to mnie się wziąć nie da. Dobra, wracamy i mówię że muszę sprawdzić auto na SKP. Jedziemy. Na stacji oczywiście znanej sprzedawcy :D sam przetrzepałem auto. Zaglądałem wszędzie. Zeszło mi też z pół godziny. I co? Jak myślicie? QWA!!!! Nie znalazłem nic poza dwoma pierdółkami. Wydech miał jakąś dziwną opaskę metalową zrobioną (na pewno nie fabryczna, może dziurka zasłonięta?) i magiel miał opocenie (jedyne w całym aucie!!!!) na śrubie do korygowania luzu. Tak wiem, może było mieszane. Ok, ale to nie nowe z fabryki. W porównaniu do obdarciuchów, zaoranych, skrzypiących dziadów to jest nic…. Myślę – nie wierzę, nie wierzę że nic nie potrafi mnie odwieźć od tej decyzji skłaniającej się ku zakupowi. Kasa dużo większa ale i rocznik 2007, polift wnętrza, navi(PL), BT, full, full elektryka. Do niczego się nie mogłem przyczepić. Ostatecznie zaczęło się mocne maltretowanie o cenę i udało się ugryźć ogonek. Aha, jeszcze wisienka :D to auto ze Szwajcarii :D tak wiem….. ale co na to poradzę że naprawdę jest w doskonałej kondycji? Nic. W okolicy godziny 17:00 odjechałem tym pięknym i mocnym wozem. Całą drogę móżdżyłem co jest nie tak. Gdzie jest przekręt? Może ten magiel? Ok, to tylko magiel, to pryszcz przy całości i reszcie złomów. Przejechane 120km na camping ze mną za sterami. Nawigacja, grzanie, telefon, silnik, wszystko – no bajka. Wieczorem zapięcie przyczepy i żona wraca sabiną a ja składem ciężarowym. Parę godzin jazdy nocą i jest następca 159 na podjeździe. Od handlarza, ze szwajcarji, ideał :) w niedzielę ja rzucam na tacę i kto może tego też proszę żeby rzucił za mnie aby to nie była mina :)

To przechodzę do meritum głównie dla tych co zlali moje powyższe wypociny.
Saab 9-3 II gen 2007 rok (polif wnętrza). Jednostka zacna 2,8V6 turbo 250KM. Czarne kombi na pięknych oryginalnych alu 17”. W skali 0-100pkt (złom – nowy) lakier ma 95pkt, środek 95pkt (gdyby nie fotel daję 100pkt), wydech 85pkt, silnik 100pkt (na razie :) ), układ zawieszenia i przeniesienia napędu 100pkt. (o ile można tak napisać o używanym aucie).
Chyba full opcja (chyba bo nie patrzyłem za poliftami i nie znam ich 100% konfiguracji). Ksenony, tempomat, komputer, telefon BT, nawigacja dotykowa, elektrycznie sterowane i podgrzewane fotele z pamięcią ustawień. Lusterka podgrzewane, elektrycznie regulowane, składane z pamięcią i składane lewe do cofania, lusterko elektrochromatyczne wsteczne (zewnętrzne chyba też ale tego jeszcze nie potwierdziłem bo żona nie wie co widziała w nocy :) ). Multifunkcyjna kierownica, czujniki parkowania. Klimatronik dwustrefowy z jakimiś fajnymi opcjami z komputera (jeszcze tego nie czaję), skrzynia automatyczna z sekwencyjną zmianą biegów (TF-80SC 6 biegów), moduł komfortu z bajerami z kluczyka. Do auta dostałem oczywiście wszystko co powinien dostać jeleń kupujący auto ze Szwajcarii z Radomskiego komisu :D sterta książek, płyta cd, dwa kluczyki i książka serwisowa. Na koniec mini rozczarowanie. Tapicerka nie jest w pełni skórzana. Jest łączona z eco. Ale za to z napisem SAAB i przeszyciami z jasną nitką. Konsola też jest obita a`la skórą z jasna nitką i fakturą a`la carbon. Przyznam że robi szał. Prawie jak collezione w 166. Czyli ogólnie jestem z żoną pod mega wrażeniem i jak mi nikt źle wróżyć nie będzie to chyba nabyłem topowy model w rewelacyjnym stanie. Jak się okaże że to była mina to dam wam znać :D

Kurde napisałem tego tak dużo, że nawet mi się nie chce czytać jeszcze raz czy nie ma błędów :P dlatego czytajcie albo nie a niżej fotosy „na żywca”. Popołudniu może ogarnę coś smaczniejszego z tej Sabinki :) może „znawcy tematu” wypatrzą jakieś wady, niezgodności. Ale biorę pod uwagę że coś może być nie tak. Patrząc na stan wszystkich jakie oglądałem to nawet za te pieniądze (nie małe) to mam dużą tolerancję na defekty.

IMG_20170822_172658124.jpgIMG_20170822_172944890_HDR.jpgIMG_20170822_172922655.jpgIMG_20170822_172909961_HDR.jpgIMG_20170822_172848615.jpgIMG_20170822_172841299.jpgIMG_20170822_172809829.jpgIMG_20170822_172802980.jpgIMG_20170822_172737962.jpgIMG_20170822_172727353.jpgIMG_20170822_172705481_HDR.jpgIMG_20170822_172955972_HDR.jpg
 
Ostatnia edycja:
Zawsze podobały mi się Saaby a w V6 to już świetne wozy. Dobry wybór, bo najważniejsze to nie zniknąć wśród masy jednakowych pojazdów.

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
 
Piękny! :) zanim kupiłem swoją 156 dosłownie "chorowałem" na 9-3 w kombi, jest tak piękny i przód i tył jak mój SW :D gratulacje zakupu i oby się godnie sprawował! Ale ja bym jednak i tak wziął 2.0T :)
 
Bardzo ładna vectra :D Te saaby mi się bardzo podobają, po tylu latach nadal świeżo wyglądają, a środek pomimo względnie archaicznej stylistyki po bliższym zapoznaniu wiele zyskuje, szczególnie w polifcie z dużą navi.

Zdecydowanie zauroczenie, bo akurat tyłek w kombi jest poniżej przeciętnej, a już na pewno dużo poniżej 159 :D silnik fajny, 3 litry w turbo musi się ładnie odpychać :) do ilu się to kręci? Hamulec dorasta do mocy?
 
Właśnie wspólna płyta ypsilon z vectrą, bls`em i cromą jest atutem bo to czego nie widać a się zużywa jest tanie jak barszcz. A to co widać nie ma nic wspólnego z żadnym innym autem :) wybór na kombi padł z powodu totalnego braku czegokolwiek w akceptowalnym stanie. A dodatkową zaletą jest jest funkcjonalność. Chodzi o zabranie psa. Oczywiście liczyliśmy się że sedan będzie kolejnym autem "mało używanym" jak 166. Nie byłoby to przeszkodą zupełnie. Ale tu wyszło połączenie co w sumie cieszy. A wygląd, cóż może masz rację. Człowiek inaczej patrzy oglądając tyle paści i będąc bliskim rezygnacji w ogóle z tego modelu. Czy tak dużo gorszy tył od 159? Cóż, może te ledy dodają uroku i świeżości, a może ja po prostu się już za dużo napatrzyłem na 159SW. Tak czy siak banan na gębie jest a 159 oddam bez skrupułów.
Silnik się odpycha świetnie. Sprawdzałem, czas wyrabia katalogowy :) do tego auto w turbo benzynie fajnie godzi charakterystykę diesla z dźwiękiem i osiągami benzyny. Do ilu się kręci szczerze nie zwróciłem uwagi. Też nie miałem zbyt wiele sposobności. Zapas mocy jest całkiem niezły. Choć w przeddzień jeździłem hirsch`em na 280KM i było jeszcze sympatyczniej :) ale nie żałuję bo tamten był w żałosnym stanie, a motor ma potencjał. Spokojnie robią się na 300KM i wyżej przy seryjnych gratach. Poza IC na takiego potworka nic nie trzeba zrobić. Czyli luźny tysiak pozwala odnaleźć w tym aucie drzemiący potencjał. Jednak myślę że ja nie będę cudował. Odnośnie hebli to szału nie ma. W miejscu nie staje, ale zatrzymuje skutecznie. Nie wiem jak przy piratowaniu bo nie miałem sposobności ani permanentnie gonić, ani jechać w górzystym terenie. To było raczej lajtowe kilkaset km.

- - - Updated - - -

Ciekaw jestem też spalania. Oba auta w radomiu zalane pod korek. Alfa bak 70l, saab 62l. Alfa ciągnie camping i spalanie ma sprawdzone jakieś 11l. Trasa prawie sama autostrada 100km/h (tyle lecę z przyczepą). W domu alfa rezerwa a saab jakaś 1/3 baku :) czyli pomimo mniejszego baku zostało jeszcze więcej paliwa. Ciekawe co wyjdzie pod dystrybutorem.
 
Ostatnia edycja:
Nie tylko płyta, ale też całe zawieszenie i silnik, to po prostu vectra :) Zawieszenie nie jest zbyt trwałe, więc niskie ceny części nikomu tutaj krzywdy nie zrobią :D

Potencjał silnika na seryjnych gratach to spokojnie 300 koni i można bez problemu kupić gotowca od hirscha, ale to i tak za dużo jak na ośke, szczególnie z lichym zawieszeniem. To + słabe hamulce (chociaż też można bez problemu kupić męskie zestawy od hirscha) były głównym powodem, przez które się nie zdecydowałem na to auto kiedyś, bo reszta była zdecydowanie na + :P
 
Jak chcesz upalać w manualu to może za dużo. Ale jechałem tym 280KM i automat doskonale panował nad przeniesieniem mocy. A spodziewałem się właśnie totalnego sponiewierania. Nie widzę żadnych przeciwwskazań aby na ośkę tu mieć 300+. Choć to nie mój klimat taki wyścig. Liczy się nie start bo za stary jestem na takie głupoty. Ale wszystkie auta do tej pory (zarówno 159 jak i wszystkie V6) puchły przy wciśnięciu gazu na autostradzie przy 160-180. Tu z tej prędkości auto strzela do przodu jak moja alfa z 60km/h :sarcastic: hamulce zapewne wyczynowe nie są. TO też nie żadne brembo ale jak tak patrzyłem wczoraj to hebel większy niż w 166 mam. ZObaczę dzisiaj popołudniu ale ciasno jest w feldze :) tak czy siak wiadomo że do modów trzeba nie tylko robić mapę i to dotyczy wszystkich aut. Auto jest w serii i tak zostanie (przynajmniej na razie :P ). Osiągi i silnik ma dobry bo zamyka się w katalogowym sprincie. To mi na razie wystarczy. Poza tym.... to przecież auto głównie dla żony i rodzinne wyjazdy :sarcastic:
Odnośnie wad auta to wiem że jest pospolite parcie na rwd i silnik wzdłużnie :) ale ja jakoś tak za tym się nie zabijam. Jakby było w fajnej budzie i w zasięgu finansowym to ok. Ale jak ja mam się zmuszać do bmw lub czegoś gorszego to podziękuję. Na szczęście żona ma podobne zdanie i nie dała się skusić na jakiegoś klunkra :)
 
Ostatnia edycja:
oj byś trochę pojeździł RWD to byś się przekonał :D szkoda tylko, że jak się chce taką alfę, to trzeba kupić giulię :D

gazownie będziesz zakładał, czy już masz?
 
oj byś trochę pojeździł RWD to byś się przekonał
Jeździłem nie swoim więc nie musiałem oszczędzać. Na prawdę nie widzę w tym nic potrzebnego. Dla mnie to fanaberia jak chociażby V6. Fajne "ideologicznie" ale nie potrzebne/konieczne. A nie poświęcę tak jak Ty wyglądu dla rwd :P jakby sabinka była rwd to bym przytulił. Nie ma to trudno. To nie było kryterium.
LPG nie ma. Docelowo będzie zakładane. ALe nie wiem kiedy, na pewno auto nie będzie stać w oczekiwaniu na gaz :) na razie będzie jeżdżone tak. Może zimą albo na wiosnę. Zależy od funduszy bo cholera znowu wydałem na auto dużo więcej niż planowałem. A moje drzewko pieniążkowe nie chce mi owocować :lol:
 
No proszę kolejny Saab na forum miło :D Jakbyś miał jakieś pytania, czegoś szukał dawaj znać :) trochę w środowisku siedzę już, wiem gdzie kupować, kogo unikać, może pomogę :) Co do samego auta, to Cię zaskoczę. Ty masz skórę :D to w Saabie w 2007 roku było nazywane tapicerką skórzaną premium :) wcześniej od tego była jeszcze gorsza cerata więc tu fajnie. Co do samego wnętrza, brakuje do pełni szczęścia łopatek przy kierownicy, ale to się dokupi kierę, techem ożeni i będzie działało. Pozwolę się zapytać czy V6 była świadomym wyborem i znasz cenę rozrządu czy jeszcze mam nie psuć humoru ? :D
 
Już na forum się dowiedziałem że to pół skóra. Naturalna skóra jest na zagłówkach i centralnych częściach foteli/oparć a eco skóra jest na reszcie. W tym boczki i wstawki fotela i właśnie na tej wstawce mam jedno pęknięcie gdzie widać siatkę ecoskóry. Odnośnie silnika. Świadomie. Cenę rozrządu znam ale nie jest do wymiany :) a to tez wiem jak sprawdzić :) tak więc nie będę go wymieniał nigdy albo kiedyś tam na co będzie czas i ewentualne środki. Odnośnie cen, jak bym już miał pecha i za ileś tam lat miałbym go wymieniać to już nie jest temat tabu. Ceny są już bardziej przyziemne i dostępne części w polsce (kiedyś tylko w stanach). Mało to, jak się robi samemu to się robi tylko to co trzeba a nie wszystko więc też się może skończyć na niskich kosztach. Tak czy siak to nie problem a teraz a może nigdy :) jeżeli prawdą jest to co ma nakulane to nigdy :D czas pokaże bo nadal strach po handlarzu jest.
 
Niepotrzebnie zrobiłeś fotkę 166-ki. Teraz Saab już nie taki fajny ;-)

Wysłane z mojego LG-H955 przy użyciu Tapatalka
 
No rzeczywiscie wygląda na niezajechany :)

z przodu fajny, dupa ble :P końcówki wypoleruj, bo ich coś nie widać jak takie okopcone
 
Niepotrzebnie zrobiłeś fotkę 166-ki. Teraz Saab już nie taki fajny ;-)
Powiem szczerze że sabinka będzie nie mniejszą zabawką :)
końcówki wypoleruj, bo ich coś nie widać jak takie okopcone
Oczywiście że będą.

Odnośnie rozrządu to wiem jak brzmi do wymiany bo oglądałem takie :) ogólnie przxed zakupem tego egzemplarza widzialem, jeździłem i słyszałem 3 V6. W tym dwie w odstępie doby :) ta jest czwarta i chodzi jak zegarek.
Stan auta jest wzorowy. Debatuję właśnie na forum saaba na temat tej skóry. Wygląda na to ze front poza wstawkami jest ze skóry a reszta z eco. Ale to jest trudne do stwierdzenia u mnie bo mam zbyt zadbaną tapicerkę i nie ma jak sprawdzić :P a forum saaba nie jest tak ogarnięte jak AH :D my tu mamy wszystko rozkminione a tam na pytanie o przekładkę foteli doczekałem się po X czasie jednej nieistotnej odpowiedzi :)
 
Całkiem sympatyczne te kombiaki, "prawie" jak 156 SW :) - więc prawie jak ideał stylistyczny :)
Ja kiedyś jednego aero 9-3 (ale na pewno to V6 nie był, BTW - jakaż to ta przerażająca cena rozrządu jest i on na pasku jest czy łańcuchu ?) sobie pooglądałem i straciło to wnętrze przy bliższym poznaniu, nijak się nie miało do ówczesnej mojej 156 z Alfatexem, czarne , ponure , albo tak zauroczony jeszcze 156 byłem wówczas :)
Ale tak ogólnie to ciekawe auto !. Pamiętam że kierownica jakaś dziwnie duża była. Faktycznie tak ?
Ten materiał deski wokół zegarów na foto fajnie wygląda, tego na pewno nie spotkałem.
A wstawki w kierownicy to zimny i mięsisty metal czy plastik ?
No i uchwyt na kubek ! pewnie po Alfach nie zauważyłeś, że jest w ogóle i dlatego na foto nie ma ;-)
A co do forum .. to nie [notranslate]Alfa[/notranslate], ludzie może po prostu jeżdżą, a nie naprawiają cały czas... ;-)
A tak z ciekawości - jakie ma swoje DMC i ile przyczepy z hamulcem może wg dowodu ciągnąć ?
 
sobie pooglądałem i straciło to wnętrze przy bliższym poznaniu, nijak się nie miało do ówczesnej mojej 156 z Alfatexem, czarne , ponure
Można szukać jasnego wnętrza, mi nie było dane znaleźć.
Pamiętam że kierownica jakaś dziwnie duża była. Faktycznie tak ?
Wiesz że tez takie wrażenie odniosłem? Coś w tym jest ale nie mierzyłem.
A wstawki w kierownicy to zimny i mięsisty metal czy plastik ?
Plastik.
No i uchwyt na kubek ! pewnie po Alfach nie zauważyłeś, że jest w ogóle i dlatego na foto nie ma ;-)
Świetny do zabawy, kapitalnie się rozkłada. Na prawdę bajera :) ale strach w tym kubek trzymać. Poza tym to dla mnie nie istotne.
Odnośnie przyczepy jeszcze nie wiem bo nie mam papierów :P albo mam ale ich nie rozumiem :) zobaczymy.
Odnośnie rozrządu to z 3k kosztuje. Wszystkie łańcuchy, ślizgi i uszczelniacze. Ale w rzeczywistości nigdy wszystko nie jest do wymiany. Poza tym, rzadko się go wymienia. O ile w ogóle.
 
Kurde mam słabość do Saabów chyba za ich nietuzinkowość i brak podaży na ulicach, fajny samochód. Do tyłka 159 w kombi co prawda nie ma startu (niewiele aut ma) ale ładna jest :) Napisz coś więcej o skrzyni.
 
To jest ten sam automat co w 159. Czyli świetny :) sześciobiegowy aisin TF-80SC. Działa świetnie. Przekłada szybciej bo 6 zapina już przy 90km/h a w 159 z dieslem dopiero przy 120km/h. W dodatku nie rozpina napędu na postoju jak inne aisiny :) to mi się podoba :) ciągnie cały czas :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra