[33] Dystans pod sworzeń wahacza

JacekK

Nowy
Rejestracja
Kwi 20, 2006
Postów
1,385
Lokalizacja
ES
Auto
33 SW
Czy praktykuje się takie rozwiązanie, by pomiędzy sworzeń wahacza, a wahacz dać przekładkę, powiedzmy 3cm grubości tak, by po obniżeniu zawiechy, wahacz w pozycji wyjściowej nie był poziomo, ale skośnie w dół? Tak jest wlaśnie w tej chwili, na zawieszeniu wysokim(seryjnym) i myślę, co zrobić, aby tak pozostało i aby nie rozregulować za mocno fabrycznej geometrii. Dzięki temu zabiegowi udałoby się zachować zdolność do pochylania się obciążonego koła w stronę negatywu.
 
Nie widziałem tego nigdzie nigdy, a różne patenty oglądałem, łącznie w 100% customowymi wahaczami. Coś co wygląda jak podkładki się daje, ale robi to za gniazdo dla uniballa w zwrotnicy - ale na takie coś nigdy bym się nie odważył. Zbyt niebezpieczne. Jest jak jest i nic z tym nie zrobisz...
 
Oczywiście nie zamierzam stosować tego rozwiązania, które odradzasz, w sumie to nawet nie wiem jak to wygląda - możesz podrzucić jakiś przykład, żebym wiedział co omijać.

Ja znalazłem tylko takie dwa patenty:
Do terenówki kilka tulejek: http://www.evaria.pl/przedluzenie-s...2-4-jeep-grand-cherokee-wj-wg-duplikat-1.html
Do osobówki trochę bardziej skomplikowany mod: http://photos.motoiq.com/MotoIQ/Tech/The-Ultimate-Guide-To/i-QnQwSzB/0/L/IMG_0812-L.jpg
Oba powyższe oczywiście odpadają, pierwszemu jakoś nie bardzo ufam, a drugi jest niepotrzebnie skomplikowany, więc szukam prostszych alternatyw.


//edit
Ok, wziąłem się za grubsze poszukiwania i jak się okazuje jest sporo różnego rodzaju dystansów pod sworzeń, trzeba było tylko dodać do wyszukiwania hasło roll center. :) Z tym że już się zorientowałem, że to nie do końca da efekt, o jaki mi chodzi, a bardziej taki jakbym wydłużył wahacz. Wobec tego jedyną chyba opcją jest dopasowanie jakiegoś dłuższego sworznia wahacza...
 
Ostatnia edycja:
Pokaż mi jak wygląda seryjny sworzeń i może coś wymyśle :)
 
Tak to wygląda. Mogę pomierzyć co trzeba w razie czego.
 

Załączniki

  • DSC_5449.jpg
    DSC_5449.jpg
    62.9 KB · Wyświetleń: 26
  • DSC_5450.jpg
    DSC_5450.jpg
    67.4 KB · Wyświetleń: 28
  • DSC_5451.jpg
    DSC_5451.jpg
    74.7 KB · Wyświetleń: 27
JacekK mi z uniballami chodziło o to co w drugim linku, tyle że tulejki nie były aż takie długie... A pomysłodawcę tego pierwszego bym za jaja powiesił.
 
Poszukaj wahaczy z pierwszej serii - były jakieś inne - i na nich koła przednie miały wybitne pochylenie. Podejrzewam że pewnie były również inne półosie. Miałem pierwszą serię - koła były rozkraczone, jak kupiłem z drugiej serii (a potem z trzeciej) to koła przednie były "cywilne" tzn stały "pionowo".
Oczywiście propozycja z przymrużeniem oka bo wątpię żeby się gdzieś dało takowe znaleźć. Ewentualnie pozostaje kupić lub zrobić takie:
http://www.ahmotorsports.co.uk/prod...ular-wish-bones-wide-track-caster-per-ahm-33/
 
O widzisz, czyli jednak są różnice w stosunku do I serii! Pytanie jak jest ze zwrotnicą, bo to ona musiałaby być być inna - mnie chodzi nie tyle o statyczny negatyw, ale by negatyw robił się dopiero przy ugięciu.

A propozycja z AHMu jest fajna, ale raczej odpada - obawiam się, że te przegubiki nie przetrwałyby nawet miesiąca. ;)
 
O ile pamietam to w zwrotnicy nie było zmian - chyba półosie były dłuższe. Negatyw brał sie z dłuższych wahaczy - na dole zawieszenie wystawało bardziej.
Co do negatywu przy ugieciu - o ile dobrze znam mcphersona w tym samochodzie - to im wieksze ugiecie (skrócenie amoryzatora) - tym wiekszy negatyw. Więc jak nie chcesz negatywa na spoczynku to nie obnizaj zawieszenia.
Ewentualnie rozpiłuj otwory mocowania sworznia "do wewnatrz" (chyba po 1mm na stronę) i nie będziesz miał negatywa. (bo różnica między I a II serią to 2mm). Kiedyś proponowano rozpiłowanie w amorze górnego otworu mocowania zwrotnicy - ale za takie pomysły wylewała się na łeb fala krytyki.
Co do AHM-u - oni sie na tym ścigają, silnik nie ma 132 koni tylko dużo więcej, a zawiecha twarda jak kamień - skoro wytrzymuje to tobie nie wytrzyma?
 
O ile pamietam to w zwrotnicy nie było zmian - chyba półosie były dłuższe. Negatyw brał sie z dłuższych wahaczy - na dole zawieszenie wystawało bardziej.
Co do negatywu przy ugieciu - o ile dobrze znam mcphersona w tym samochodzie - to im wieksze ugiecie (skrócenie amoryzatora) - tym wiekszy negatyw. Więc jak nie chcesz negatywa na spoczynku to nie obnizaj zawieszenia.
Ewentualnie rozpiłuj otwory mocowania sworznia "do wewnatrz" (chyba po 1mm na stronę) i nie będziesz miał negatywa. (bo różnica między I a II serią to 2mm). Kiedyś proponowano rozpiłowanie w amorze górnego otworu mocowania zwrotnicy - ale za takie pomysły wylewała się na łeb fala krytyki.
Co do AHM-u - oni sie na tym ścigają, silnik nie ma 132 koni tylko dużo więcej, a zawiecha twarda jak kamień - skoro wytrzymuje to tobie nie wytrzyma?

Wytrzymałość w sensie na uderzenia to pewnie ma, ale gdy w grę wchodzi jazda na co dzień to zaraz tam wejdzie piasek/błoto, auto trochę postoi pod chmurką i pozamiatane, a oni to pewnie po każdym wyścigu przeglądają, czyszczą, konserwują. Z resztą ja już mam wahacze wyposażone w uniballe, czy inne polibuszki, także wolałbym do tego tematu już nie wracać. ;)

Z tą zmianą kąta wraz z ugięciem to jest w większości tak jak mówisz. Wprawdzie powyżej pewnego ugięcia zaczyna wciągać koło z powrotem, ale to raczej przy dużych obniżeniach. Jest jeszcze jeden minus - zwiększenie siły odchylającej budę. Także jest o co kopie kruszyć. Ciekawe jest też to, że fabryka, oferując niższe wersje S/QV zamontowała po prostu niższe sprężyny i zapewne krótsze amorki i to w sumie wszystkie chyba zmiany, bo eper podaje pozostałe części jak wahacz, zwrotnica, elementy kolumny, takie same dla wszystkich 33.
 
Myślałem o zrobieniu wahaczy ale nie pod unibale tylko standardowy sworzeń i tuleje gumowo-plastikowe (albo poliuretany).

W innych samochodach być może ale w ar33 nie da się tak ugiąć amora żeby wciągało koło z powrotem.

Nie wiem czy fabryka oferowała niższe wersje (jestem prawie pewien że nie) - jeśli tak to działo sie to kosztem miękkosci sprężyn.
Do 33 szły tylko 3 rodzaje sprężyn:
do I serii (miała mniejszą ilość zwoi niż do II serii - przez co nie pasuje do II serii),
do II serii,
do III serii (nuova - te bez łożyska na dole, na 3 śruby).

Tył miał dwie wersje:
standard
do 4x4 (chyba były krótsze)

wszystkie obniżane wg mojej wiedzy to sprężyny tuningowe niefabryczne (tzn ja nigdy nie spotkałem się z fabrycznymi obniżanymi)
 
Nieno, w III serii, po tym jak wprowadzono silnik 16V to właśnie wersje "sportowe" z tym silnikiem dostały niższą zawiechę, do tego jeszcze "obniżające" progi, tarcze z tyłu i inne bajery.

PS. Nie wiem jak oznaczasz serie, ale "III seria" albo "Nuova" to jest nazewnictwo dla aut z rocznika 90-94(95) z VINem ZAR907, a zmiana typu zawieszenia na 3-śrubowe macpersony nastąpiła 2 lata później i była to zwykła modyfikacja.
 
III lub nuova to dokładnie tak jak piszesz. Co do zawiechy to nie bedę sie spierał bo faktycznie nie jestem ekspertem.
 
pod standardowy sworzeń będziesz miał bardzo duży problem. dobrać sworzeń to nie jest prosta sprawa... więcej sensu ma uniball, pozytywnie wpływa na poprawę prowadzenia - choć jest ciut sztywniejszy. jeśli byłyby też zamiast tulei(choć tu raczej tylko poliuretany, 75 sha są jak zwykłe tuleje met-gum) to już byłby hardcore ;)
 
Jakoś wydaje mi się, że różnica między tym co się nazywa uniballem, a klasycznym sworzniem, jest nie do wychwycenia. Przynajmniej w układzie, gdzie choćby jeden element to guma/PU. Może tylko wtedy gdy zawiecha chodzi w całości na przegubach metalowych, a sprężyna jest twarda na beton, ale tutaj wracamy znowu do czegoś, czego trwałość można pewnie policzyć w tygodniach, więc nawet nie zamierzam wzdychać w stronę półki z takimi rozwiązaniami. :)
Co do opcji do 33 to ja na razie czekam na info od Grześka. Jak nic nie wymyśli to czytałem gdzieś o regeneracjach sworzni do samochodów z _nietrwałym_ i _drogim_ zawieszeniem, czyli jak się okazuje grupa VAG. :D , więc może będzie trzeba użyć tego tropu. ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra