[155] 3.0 v6 za 164

Czy te dwa linki prowadzą do tego samego manuale bo jeden z nich nie działa?
 
Urządzenie do docierania przylgni na A kosztuje chyba niecałą stówkę.
 
maicher, takie rzeczy można robić samemu tylko trzeba być bardzo dokładnym i robić to z głową.
 
Najważniejsze to nie dopuścić żeby pasta poszła na trzonek, wtedy albo wymiana prowadnic i zaworów albo ryzyko że któryś z nich w najmniej oczekiwanym momencie stanie:)
 
Hmm...czyli łapiemy zawór na przyssawkę, smarujemy - nomen omen - grzybka :cool: pastą ścierną i wkręcamy go wiertarką w gniazdo?
Ile czasu, jak mocno i tak dalej?

Mimo wszystko - ja bym tego Alfie nie zrobił :D
 
Ja pierdziu, już się boję...:eek:
maicher, kręcisz chwilę i sprawdzasz, później powtórka, po jednym zaworku zorientujesz się ile trzeba to robić żeby było OK, ale ten pierwszy to metoda prób i błędów:)
 
wszystko jest opisane w manualu jakie luzy itd
 
Temat wraca jak bumerang!
Dziś w końcu wyciągnąłem motor z mojej biduli i znów zacząłem się zastanawiać nad 3.0.
Kto wie jakie są przeszkody z fizycznego punktu widzenia i jakie części są potrzebne (bez wdawania się w dyskusje o podsterowności itp.).
Co i dlaczego trzeba ciąć?
Gadałem z mechanikiem i mówił, że termostat można w powietrzu na jakiejś rurze wsadzić i będzie git. Podobno tak da radę zrobić tylko nie wiem czy w tym modelu
Pozdrawiam!
 
Jak chcesz rure do termostatu to mam taką i mogę odsprzedać
 
Amortyzatory
Powrót
Góra