[155] 3.0 v6 za 164

Moc taka sama, ale z racji lubienia nietrzymania mocy w 16V to 2.0 pewnie by Cię nieznacznie wyprzedziło. Mi się wydaje że 8V lepiej od 16V znosi niskie obroty czyli np. jazdę miejską.
 
1.szlif wału
2.nowy korbowód

Wał i korbowód to jedno i to samo ;)

Myśląc o remoncie w przypadku obróconej panewki, o ile obeszło się bez poważniejszej demolki w silniku, trzeba myśleć o:
- nowym korbowodzie, lub jego głębokim szlifie (raczej bez sensu)
- nowych panewkach korbowych i głównych
- być może szlifie cylindrów
- nowych pierścieniach tłokowych
- szlifie głowicy - szlif gniazd i zaworów, zmiana prowadnic, gumek zaworowych, planowaniu
- wymianie podlegają uszczelki: pod pokrywę zaworów, pod głowicę, pod miskę olejową, uszczelniacze wału - oba, uszczelka kolektora dolotowego i wydechowego
- komplet rozrządu
- dojdą jeszcze takie popierdółki jak różne nakrętki itp

Poza tym warto zastanowić się nad pompą oleju - no bo skądś ta awaria się wzięła, pompa jest jednym z głównych podejrzanych.
Taki remont główny to jest fura szmalu :)

A potem docieranie silnika - 3 zmiany oleju i filtra w ciągu 1000 km :)
 
Ostatnia edycja:
Shit wał korbowy miałem w głowie :D

Korbowód - jeśli padła panewka korbowa też padł, mój błąd, sorry ;)
 
Rozrząd zostaje
Liżnięcie głowicy 200-300 razem z wymiana uszczelniaczy i sprawdzeniem szczelności
Wymiana korby
Panewki korbowodów bez głównych
uszczelka pod głowice i dekiel

Nie sa to wielkie koszta

Szlifowanie wału daruj sobie jeśli był by konieczny
docieranie gniazd zaworowych również
Pierścienie i tulejowanie też sobie daruj jeśli nie jest potrzebne


Nie pchaj się w robotę czegoś co nie jest potrzebne
Pompę olejową można sprawdzić szczelinomierzem czy jest dobra
 
Ostatnia edycja:
z tym remontem to bym się tak nie rozpędzał bo jak kolega trybi coś z mechaniki to kupi sobie klucz dynamometryczny (nawet wskazówkowy) honownicę na wiertarkę, pasty do docierania zaworów i ogień. Wcale przy taki remoncie nie jest np potrzebna całkowita regeneracja głowicy (planowanie u mnie to 50 zł, uszczelniacze wymienia się samemu).


Robota szlifierza to wał oraz ewentualna naprawa owalizacji korb. później najwyżej zawieść silnik do mecha na założenie rozrządu. U mnie tak ludzie robią i jeżdżą.

W serwisówce jest wszystko napisane.
 
Mz wymienić panewki korbowe bez głównych jak już wał i tak wyjęty, to grzech. Tak się robi auto na handel, nie dla siebie.

A sugestia, żeby samemu grzebać w silniku- świetna sprawa, trzeba trochę ogarniać i mieć kogoś do pomocy, ale w ten sposób naprawdę nauczysz się samochodu.
Nie każdy ma czas, miejsce i zdolności manualne niestety :(
 
Ostatnia edycja:
Mz wymienić panewki korbowe bez głównych jak już wał i tak wyjęty, to grzech. Tak się robi auto na handel, nie dla siebie.
Nie koniecznie wał trzeba wyjmować ja tu piszę żeby nie szlifować wału jeśli nie ma takiej potrzeby
 
A to znowu się nie rozumiemy :)
Ja piszę o sytuacji obróconej panewki, wtedy wał raczej potrzebuje pomocy
 
Najpierw trzeba silnik wyjąć i z tym będę miał chyba największy problem prawdę mówiąc. Nie bardzo mam jak autko podnieść. A stawianie go na pieńkach jest chyba bardziej niebezpieczne niż palenie papierosów.
Szlif i panewki korbowodowe to dwieście parę zł a skoro to zawsze pada to myślę że warto. Przynajmniej będę spał spokojnie. Z głównymi panewkami to trzeba by było chyba poczekać na to co szlifierz powie. Myślicie, że trzeba sprawdzać szczelność głowicy skoro wszystko było z nią OK? A uszczelka pod klawiaturę nówka sztuka założona bo trochę ciekła to chyba można ją olać. O pierścieniach pomyślałem bo skoro i tak będzie wszystko rozebrane to... No ale trzeba przyznać że oleju nie brała.
Więc suma sumarum dobrze liczę, że wyjdą podobne pieniądze porównując swap na 8V z takim garażowym remontem?

Moc taka sama, ale z racji lubienia nietrzymania mocy w 16V to 2.0 pewnie by Cię nieznacznie wyprzedziło. Mi się wydaje że 8V lepiej od 16V znosi niskie obroty czyli np. jazdę miejską.
Większa pojemność i moment pewnie robią swoje.

Kurde dzięki wszystkim za pomoc. Przynajmniej do psychologa nie muszę chodzić się wygadać ;)

W serwisówce jest wszystko napisane.
ma może ktoś odpalić takową?
 
Ostatnia edycja:
ja na kolkach 2 silniki juz wymienilem i zyje bez podnosnika to super sprawa mozna dac se rade :)
 
Fakt. Jak to się robi?
Może tak: odwracasz głowicę komorami do góry, zalewasz benzyną i puszczasz sprężone powietrze przez porty dolotowe i wydechowe. Jak nie ma bąbelków to jest ok?
Czy może tak - odwracasz głowicę, zalewasz benzyną i zostawiasz na noc. Rano powinno ubyć niewiele wachy z każdej komory, mniej więcej po równo.

Który sposób lepszy?
 
Sama obróbka gniazd i zaworów chyba nie jest droga, myślę że warto.
No już się dowiedziałem że potrzebna wiertarka, pasta i ogień! Kurde trochę się napaliłem na samodzielną robotę :)
 
Fakt. Jak to się robi?
Może tak: odwracasz głowicę komorami do góry, zalewasz benzyną i puszczasz sprężone powietrze przez porty dolotowe i wydechowe. Jak nie ma bąbelków to jest ok?
Czy może tak - odwracasz głowicę, zalewasz benzyną i zostawiasz na noc. Rano powinno ubyć niewiele wachy z każdej komory, mniej więcej po równo.

Który sposób lepszy?

Nie wiem może się myle ale wydaje mi się, że benzyna po prostu wyparuje przez noc.
 
No już się dowiedziałem że potrzebna wiertarka, pasta i ogień! Kurde trochę się napaliłem na samodzielną robotę :)

Tak, ale szlifu gniazd zaworowych wiertarką to ty nie rób ;)
to się nie uda :)

Co do sprawdzenia głowicy, żeby benzyna nie wyparowała, można ją przykryć. Część odparuje, a nie ucieknie dołem.
 
Tak, ale szlifu gniazd zaworowych wiertarką to ty nie rób ;)
to się nie uda :)

Co do sprawdzenia głowicy, żeby benzyna nie wyparowała, można ją przykryć. Część odparuje, a nie ucieknie dołem.

wiertarka jest do napędzania zaworu a czy będziesz kręcił trzonkiem przez wąż czy za pomocą przyssawki to już nie ma znaczenia.

Do testu szczelności używa się nafty.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra