• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

2.5 V6 - porady przed zakupem

To ja mam pytanie: panowie ci co wam tak malo/wcale bierze - z jakimi V jezdzicie? I na jakich obrotach? Ale tak serio. Bo mi po remoncie nie brał wcale, dopóki nie poleciał 200+...
 
Ja jezdzilem i po 250 licznikowe i nie zauważyłem żeby moja 3.0 brała olej. A na pewno nie było potrzeby dolewać.
Jakby auto brało litr oleju na 1000 km to nadawało by się do remontu na wczoraj.
 
:D

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
 
Jakby auto brało litr oleju na 1000 km to nadawało by się do remontu na wczoraj.

Spoko, jasne. Tylko pomiędzy 0 a litr na 1000km jest przepaść.
Wynika z tego że albo mam źle zrobiony remont, albo zły olej... pierwsze wykluczam z różnych względów, pozostaje olej. A nie wlałem byle czego :P
 
W ciemno stawiam ze masz 10w60 . Ja jeździłem na plebejskim 10w40 i nie odrekcalem korka od oleju ani razu poza wymianą.

Miedzy zero a litr jest przepaść to fakt. To według Ciebie pół litra jest ok? Toż to 5 litrów na 10 tysięcy km. Dolej litr i nie trzeba robic wymiany.
Tyle to nawet ecotec po 300 tysiącach nie bierze
 
Ostatnia edycja:
Ja moim 3,2 jeżdżę przeważnie po naszych polskich drogach, jeżdżę normalnie jak inni, czasem - od czasu do czasu, zdarza mi się przygazować- gwałtownie przyśpieszyć lub polecieć po bezpiecznej dwupasmówce 230-240 km/h, chwilowe zużycie paliwa na komputerze działa uspokajająco, poza tym staram się nie rozwijać zbyt dużej prędkości obrotowej silnika (wtedy najwięcej pali), a moment obrotowy tego silnika na to pozwala.
Teoria o benzynie w oleju trochę mnie zaniepokoiła (będę musiał robić remont ??), zamykam już szybko korek i bagnet oleju by czasem nie wyparowała, bo wtedy mógłbym stwierdzić niższe poziomy oleju, tak sobie myślę że teoretycznie , poziom oleju może nawet wzrosnąć- jeszcze tego nie zaobserwowałem:confused:
 
Ajj... jestem w stanie zgodzić sie ze przy twoim stylu jazdy oleju może ubywac. Albo po przejechaniu autostradą non stop z 4.5-5 tys. obr. cos nam na miarce zejdzie ale serio 400 czy 500 ml na kazdy 1000 km? To albo wy jeździcie non stop na torze albo ja miałem sucho wi misce
 
Gdzieś mi się obiło tutaj o oczy, że ktoś zalał silnik tym Millersem CFS i silnik go zaczął siorbać. Nie wiem, czy nie chodziło o TSa co prawda.
 
Teoria o benzynie w oleju trochę mnie zaniepokoiła (będę musiał robić remont ??), zamykam już szybko korek i bagnet oleju by czasem nie wyparowała, bo wtedy mógłbym stwierdzić niższe poziomy oleju, tak sobie myślę że teoretycznie , poziom oleju może nawet wzrosnąć- jeszcze tego nie zaobserwowałem

To się ciesz, bo ja już coś takiego przeżyłem, tyle że nie w Alfie :P
Miałem przelany program (chip z allegro) i taki efekt wystąpił (Opel).

400 czy 500 ml na kazdy 1000 km

Wszystko zależy od zużycia. Mi teraz wyszło spooooro mniej, tak jak pisałem.

Gdzieś mi się obiło tutaj o oczy, że ktoś zalał silnik tym Millersem CFS i silnik go zaczął siorbać. Nie wiem, czy nie chodziło o TSa co prawda.

Hmmm... pożyjemy - zobaczymy. Na razie olej wydaje się być OK.
 
O moim silniku mogę powiedzieć, że nie zużywa w zasadzie oleju, ale ja jeżdżę jak grzyb i rzadko przekraczam 4-4.5 kRPM. Autostrada to dozwolone 130-140 km/h. Oczywiście czasami zdarzy mi się "depnąć" w mieście od świateł do świateł. Od momentu wymiany oleju 6000 km temu, nie dolewałem go, nalałem prawie pod "MAX" i tyle mniej więcej jest do teraz. Lepkość 10W40 :)
 
z jakimi V jezdzicie? I na jakich obrotach? Ale tak serio

Jeżdżę szybko, na wysokich obrotach, gdzie się ta i jak się da w granicach rozsądku. Dolewam około 2 litrów na 10 tyś km.
Silnik w środku jak po myjce ultradźwiękowej, krzywki jak nowe, sprężanie w normie.
Duże obroty, olej ubywa.
Małe obroty paliwo spływa do miski.
Jedni piszą prawdę, inni się łudzą, a jeszcze inni chcą kiedyś sprzedać igiełkę ;) więc oleju spalać nie może.
Temat rzeka a konsensusu żadnego być nie może, jak w tematach o zużyciu paliwa lub wojenkach benzynowo-dieslowskich.
 
Panowie, a jak z wymianą rozrządu? Da się ogarnąć samemu, czy tylko serwis i specjalistyczny klucz do blokady jest potrzebny ? Ile wam pali LPG 2.5-3.2 ?
 
Ostatnia edycja:
Rozrząd sam wymienisz jak masz jakieś pojęcie o mechanice bo dostęp jest bardzo łatwy od strony kola no a blokady można pożyczyć nie kosztuje dużo... i kup dobrej firmy na tym się nie oszczędza... Co to brania oleju jak ktoś dolewa po 2 litry nawet na te 10 tysi to chyba ma dziurę w silniku zostawia wam ślady? Czy kałuże:-)
Co do lpg to nie wiem na gazie to.ja herbatę robię a benzyny bierze max 13 ... na trasie jak jechałem na wakacje 400 km w jedną stronę to wziął 9.5 nie jechałem szybko co prawda bo chciałem tam dojechać w całości także wg przepisów może raz się zdarzyło jak na zderzaku siadła beta to już trzeba pokazać gdzie jej miejsce :-)

W każdym bądź razie bierz 166 warto moja ma.teraz kaprysy z żarówkami licznika zaczęły się palić a jakoś nie mam weny rozbierać licznika :-(

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
Ja to chyba do 11 swoich aut chyba w całym zyciu dolalem łącznie te dwa litry . Bo dolewanie oleju kojarze w dwóch .
 
Ostatnia edycja:
Temat rzeka a konsensusu żadnego być nie może, jak w tematach o zużyciu paliwa lub wojenkach benzynowo-dieslowskich.

jak nie będzie ? :) - co do spalania (benzyny) w Vkach jest wyjątkowo zgodne z instrukcją, a w kwesti benz-diesel przecież chyba wątpliwości nie ma :)
A co do oleju - cóż, mamy przykłady Vek przed i po remontach.

A spalać powinien jak najmniej, nawet jak na trackdaye Vka jeździłem to nie wiem czy litr dolałem na 10tys.
Może też nie tylko to kwestia spalania, ale odparowywania oleju ? (mają ten Noack swój przecież nie bez powodu oznaczany) - Vki generują w cholerę ciepła, a biorąc pod uwagę że łatwo je przegrzewać, a jak zaniedbane (oczywistości - chłodnica, pompa, ubytki płynu, stare ruryt, uszczelki , pękające zbiorniczki itd. itp. - ogólnie "starość" i oszczędności ) , gonione w gorące dni - to odparowywanie musi na logikę mocno rosnąć i będzie większe niż w TSie (odparowanie, nie ogólne pojęcie "pobór" ) . Ten Noack to 15% - granica dla normy oleju SL, mają coś koło 7-8%w papierach więc realnie w wyższych niż pomiarowe temperaturach - na pewno więcej. Więc gdy olej z wysokim Noack + w gorącej Vce czy już w ogle przegrzewającej się, plus jak do tego ubytki fizyczne przez pierścienie czy uszczelniacze - no to faktycznie do jakichś wielolitrowych wartości może dojść zużycie.
Swoją drogą ciekawa sprawa, pewien wiek V-ek i przebiegi około 200tys i w kilku wątkach rozważania o zużyciu przez nie oleju :) jakoś wcześniej latami dyskusji aż takich o tym nie było.
 
@Juventus, kupuj Alfę z tym silnikiem- to dobry wybór, bo tych silników już nie produkują i coraz trudniej je będzie kupić, ta V6 to silnik z prawdziwego zdarzenia, mający osiągi, dający przyjemność z jazdy, odpowiednio brzmiący i wyglądający, to nie to co dzisiejsze doładowane odkurzacze, ekologiczne i ciche. Musisz się tylko pogodzić z dużym zużyciem paliwa, ale tego silnika nie wybierają ci, którzy przede wszystkim chcą oszczędzać. Najgorszą rzeczą po zakupie byłby remont- to już trochę kosztuje, tak więc zwracaj uwagę na to co tu o tym napisano.
 
To prawda - jak jeździ i jest sprawny -> jest świetny ! w sensie wrażeń z komunikacji z nim, zwłaszcza przy turbawkach r4 obecnych mieniących się mocnymi. No tylko w żadnym wypadku nie powinno się Vki kupować za ostatnie pieniądze i bez pewnego stałego dochodu (w sensie dochodu celowanego na utrzymanie jej) . Spalanie ? naprawdę przy tej mocy to już nie ma diametralnej różnicy nawet ze współczesnymi silnikami (diametralnej, nie mówię o 2-3 litrach) . Co przy cenie zakupu śmiesznej wręcz obecnie (zresztą zawsze w zasadzie) można pominąć.
 
jak nie będzie ? - co do spalania (benzyny) w Vkach jest wyjątkowo zgodne z instrukcją
Czytam wręcz przeciwne opinie ;) producent ewidentnie zawyża te wartości. Tylko nie wiem po co :)

a w kwesti benz-diesel przecież chyba wątpliwości nie ma
Odważnie, ignorujesz takich którym nie podoba się dźwięk v-ki a w ekstazę wprowadza ich żywiołowy klekot. A jak udowodniono nie raz to przecież jedyna zaleta busso.

Pewnie że powinien spalać mniej, jak przed wymianą oleju nie zrobię dolewek to zejdę ze zużyciem do litra, przecież na minimum też będzie jeździł. 13-nasto letni silnik, uszczelniacze zaworowe pewnie od temperatury zmieniły się w plastik, obroty często podchodzące pod 6500, gruby film olejowy oleju 10w60 którego najlepsze pierścienie świata nie zgarną w całości z tulei cylindra (wszystko razy sześć) dodajmy natrysk na denka tłoka, dużo lotnych dodatków porządnego oleju odparowywane przez dwie odmy wprost pod iskrę zapłonu.
No dramat po prostu, czeka mnie remont. A co niech następny właściciel się cieszy :)

A na poważnie, całkowicie mnie to nie martwi.
 
Spalanie ? naprawdę przy tej mocy to już nie ma diametralnej różnicy nawet ze współczesnymi silnikami (diametralnej, nie mówię o 2-3 litrach)

Dokładnie! Daleko nie szukając Giulia Veloce ciśnięta pali tyle co Busso - wiem że ma więcej mocy, ale ten silnik to odkurzacz, że zacytuję Alfista :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra