[166] 2.5 v6 00r CF2 GRIGIO CHIARO

Sytuacja Kaaca jest o tyle inna, że ma szansę wyrwać 20 koła za auto. To zmienia perspektywę (przynajmniej dla niego).

Bussoholik - ktoś kto kupi od Ciebie to auto zrobi sobie świetny prezent. Czasami pojawiają się na forum "szukający busso w dobrym stanie". Powinni już ustawiać się w kolejce!
Niby 2.5 to jedyny minus tego auta (że nie 3.0), ale tak naprawdę w zestawieniu z manualem to dobre combo, a 2.5 ma inny charakter niż 3.0 (ciekawszy IMO sam w sobie). Z tego co kojarzę lepiej też gada :P
Ewentualne braki momentu można sobie zrekompensować dolotem (mod baranów + większa przepustnica).

Dolot jest już w niej zrobiony (kwas + polerowanie przepustnicy + barany od 3.0).
Ogólnie to dołożyłem do niej skórę w elektryce z podgrzewaniem foteli, telefon, kontrolę trakcji (ASR) , zmieniłem kolektor na 3.0 + zrobiłem dolot na silikonach i kwasówce, zmieniłem wydech (drugi raz - jest nowy), przerobiłem ICS-a i dołożyłem transmiter BT 4.0 z ATP-x, zrobiłem autorski shortshifter (jedyny w swoim rodzaju, skrzynia pięknie pracuje), dołożyłem lusterko fotochromatyczne, tempomat, elektryczne składanie lusterek ... pewnie są jeszcze jakieś modyfikacje o których nie wspomniałem, bo po prostu już nie pamiętam co robiłem - tyle tego było że ciężko mi się już połapać.
 
Ostatnia edycja:
Nie no jest parę osób :)

Generalnie jersey to miał kobiece wahania niewiele po kupnie :) tylko droczył się z nami :P
kaac, ja to już dawno wiedziałem że chłopak jak szybko zaiskrzył tak szybko zgaśnie (nawet mu to pisałem gdzieś) choć fakt, że zaskoczył mnie czasem (za szybko się wypalił) no ale pojawiła się kobieta i są cięcia :)
Bussoholik mnie zaskoczył bo w sumie miał "zadatki" ale chyba go zabiło to że codziennie ujeżdżał i wszystko robił. W sumie u kaca podobnie (poza kobietą :P ). Chłopaków to zniszczyło bo uprawiali akord.
Warto też wspomnieć o Andrzeju.... Tak :D z tą podpałką to nie był on więc jeszcze trochę potrzyma :) Andrzej walczy ciągle ze sobą wewnętrznie więc to jest nieprzewidywalne jak niewypał powojenny :)
Krzemol - jeszcze zbyt dużo przed nim żeby oceniać ale ma dobre podejście :)
Warto też wspomnieć o Rafale (rafal0717). Znam go od lat i pomimo że jest cicho to pielęgnuje drugą 166 i nie ma zamiaru sprzedawać.
criss2007, dawid, rigidigi, dziubek - zobaczymy za parę lat :)
No i masa626, kiedy masa będzie miał dość :sarcastic:

No dobra - dałem się sprowokować :-)
Kiedy kupowałem pierwszą 156V6 w 2002 r. miała 4 lata i fabryczną folię na tylnych siedzeniach(była z 1998 r.). Były to czasy, kiedy tego forum jeszcze nie było i nikt nie słyszał o Alfaholikach. Były to czasy kiedy brylowało forum www.alfaromeo.pl a kol. Rigidigi nazywał się wtedy Rigobert (pozdrowienia Sławku i dla Anitki też :-) a zloty w Nałęczowie, organizowane przeze mnie, odbywały się co roku.
Potem przez 11 lat była moja kolejna 156V6 z 2000 r. ze zrobionym przeze mnie liftem przodu w 2005 roku (drugi znany mi tego typu lift w kraju). Teraz mam dwie V-ki: 156 z 2003 r. i 166 2.5V6 z 2000 r. (oprócz tego mam 156 2.4JTD 20V TI).
166-tka jest moim podstawowym autem (dziennie pokonuje min. 130 km) i to z wyboru a nie z konieczności. Wybrałem jazdę nią (+podwyżka do pensji) zamiast jazdę służbową Avensis w dieslu.
W garażu u mnie leży silnik 3.0V6 z e skrzynią po przebiegu 83 tys. km i czeka na swapa ale na razie nie widzę do zakupu bazy na której mógłbym go zrobić.
Czyli jestem z Busso od 16 lat i od 400 tysięcy kilometrów.


Dodam, że mój syn- jedyny obok mnie uczestnik z Polski zlotu na Litwie w 2006 r.- też miał 156V6 Azzuro Nuvola odkupioną od znanego gościa z Forum IKARA a teraz jeździ już 3-cią AR (zaczynał od GTV a teraz 159).

Kto da/ma więcej? ;-)

Uwaga. Jestem NOWY-nie krzyczcie! ;-)


Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Świetnie, mega fajne doświadczenie :) nie sposób znać ludzi którzy nie dają się poznać (ani na forach ani na zlotach). Takich cichych zapewne jest więcej. My (czy ja) piszę o tych których znam ze zlotów lub z aktywności na forum.
 
Witam, od dłuższego czasu poszukuję zadbanej 166, można prosić o nr. kontaktowy?
 
/.../ prostu już nie pamiętam co robiłem - tyle tego było że ciężko mi się już połapać.

No właśnie.
Macieju (imię zaczerpnięte z OLX :-)) przemyśl czy dobrze robisz odsyłając potencjalnych kupców z OLX do całej historii auta na tym forum. Wczoraj przeczytałem całą historię Twojego auta, od pierwszego posta do ostatniego. Wielu innych pewnie zrobi to samo. Mam do czynienia z Alfa Romeo i z Busso od 16 lat więc trochę wiem - ujeżdżam czwarty/piąty egzemplarz z Busso a zanim każdy z nich kupiłem przetestowałem w kraju, od morza po Tatry, 4-5 innych zanim dokonałem wyboru.
Powiem tak, gdybym nie był w temacie miałbym obiekcje aby kupić Twój egzemplarz. Dlaczego? Z opisanej historii jawi się obraz auta które średnio co tydzień potrzebuje ingerencji mechanika. Albo to kwestia Twojego perfekcjonistycznopedantycznego (to chyba najdłuższe słowo jakie napisałem w swoim życiu) podejścia do auta albo ten egzemplarz był tak zapuszczony, że aż się dziwię że go w tamtym momencie kupiłeś.
Zastanów się czy w ogłoszeniu nie wymienić głównych rzeczy, które zrobiłeś w aucie i odciąć się od opisu na forum. Wymieniając kwotę prawie 40 tysięcy złotych, którą włożyłeś w auto wcale nie zachęcasz do kupna a wręcz zniechęcasz kupujących - nie tylko do tego egzemplarza ale i do całego modelu (nawet ja bym powiedział, że tyle po prostu nie da się włożyć :-).
Przykładowo, ja mam taki sam egzemplarz, starszy o rok od Twojego i też zagazowany LPGTech328 (+KME Gold+wtryski Yeti). Robię nim 40 tys. km rocznie i w ostatnim roku wszystko co zrobiłem to wymiana dolnych wahaczy (wstawiłem SRL za śmieszne pieniądze i już 30 tkm wytrzymały bez luzów) i wymiana tulejek drążków zbieżności (wstawiłem Powerflexa). I to wszystko przez ostatni rok (nie licząc wymian oleju i filtrów, serwisu klimy etc.).
Może to kwestia "bazy", ja kupiłem egzemplarz sprowadzony z Niemiec, od pierwszego właściciela, z udokumentowanym przebiegiem 143 tkm, jeszcze na pierwszym rozrządzie który dotrzymał do tego przebiegu 17 lat(!) - pompa wody miała plastikowy wirnik.
Egzemplarz totalnie wolny od rdzy więc powierzyłem go profesjonalnej firmie na konserwację podwozia i profili zamkniętych.
Diagnosta miesiąc temu na przeglądzie technicznym był zdumiony stanem auta, zero uwag.
Więc nie przyjmuję argumentacji, że wszystko co jeżdzi z tamtych lat z logiem AR i w co nie włożylo się 40tys. zł to sztrucle :-)

PS. Jeśli masz chętnego na zakup samego silnika i skrzyni ze swojego auta to mogę być zainteresowany tą doinwestowaną "resztą" (pod kątem swapa na 3.0V6 - silnik i skrzynię mam w garażu). Może w "kawałkach" wyjdzie więcej? :-)

Pozdrawiam
 
No właśnie.
Macieju (imię zaczerpnięte z OLX :-)) przemyśl czy dobrze robisz odsyłając potencjalnych kupców z OLX do całej historii auta na tym forum. Wczoraj przeczytałem całą historię Twojego auta, od pierwszego posta do ostatniego. Wielu innych pewnie zrobi to samo. Mam do czynienia z Alfa Romeo i z Busso od 16 lat więc trochę wiem - ujeżdżam czwarty/piąty egzemplarz z Busso a zanim każdy z nich kupiłem przetestowałem w kraju, od morza po Tatry, 4-5 innych zanim dokonałem wyboru.
Powiem tak, gdybym nie był w temacie miałbym obiekcje aby kupić Twój egzemplarz. Dlaczego? Z opisanej historii jawi się obraz auta które średnio co tydzień potrzebuje ingerencji mechanika. Albo to kwestia Twojego perfekcjonistycznopedantycznego (to chyba najdłuższe słowo jakie napisałem w swoim życiu) podejścia do auta albo ten egzemplarz był tak zapuszczony, że aż się dziwię że go w tamtym momencie kupiłeś.
Zastanów się czy w ogłoszeniu nie wymienić głównych rzeczy, które zrobiłeś w aucie i odciąć się od opisu na forum. Wymieniając kwotę prawie 40 tysięcy złotych, którą włożyłeś w auto wcale nie zachęcasz do kupna a wręcz zniechęcasz kupujących - nie tylko do tego egzemplarza ale i do całego modelu (nawet ja bym powiedział, że tyle po prostu nie da się włożyć :-).
Przykładowo, ja mam taki sam egzemplarz, starszy o rok od Twojego i też zagazowany LPGTech328 (+KME Gold+wtryski Yeti). Robię nim 40 tys. km rocznie i w ostatnim roku wszystko co zrobiłem to wymiana dolnych wahaczy (wstawiłem SRL za śmieszne pieniądze i już 30 tkm wytrzymały bez luzów) i wymiana tulejek drążków zbieżności (wstawiłem Powerflexa). I to wszystko przez ostatni rok (nie licząc wymian oleju i filtrów, serwisu klimy etc.).
Może to kwestia "bazy", ja kupiłem egzemplarz sprowadzony z Niemiec, od pierwszego właściciela, z udokumentowanym przebiegiem 143 tkm, jeszcze na pierwszym rozrządzie który dotrzymał do tego przebiegu 17 lat(!) - pompa wody miała plastikowy wirnik.
Egzemplarz totalnie wolny od rdzy więc powierzyłem go profesjonalnej firmie na konserwację podwozia i profili zamkniętych.
Diagnosta miesiąc temu na przeglądzie technicznym był zdumiony stanem auta, zero uwag.
Więc nie przyjmuję argumentacji, że wszystko co jeżdzi z tamtych lat z logiem AR i w co nie włożylo się 40tys. zł to sztrucle :-)

PS. Jeśli masz chętnego na zakup samego silnika i skrzyni ze swojego auta to mogę być zainteresowany tą doinwestowaną "resztą" (pod kątem swapa na 3.0V6 - silnik i skrzynię mam w garażu). Może w "kawałkach" wyjdzie więcej? :-)

Pozdrawiam

Prawie nikt z forum mnie nie rozumie. Kupiłem to auto z myślą o odbudowie. Część elementów była zużyta, więc je wymieniłem, ale inne były jeszcze w całkiem dobrym stanie a i tak uległy wymianie. Powód jest prosty - mam bardzo stresującą i odpowiedzialną pracę, a samochód traktuje jako odskocznię. Jedni grają w paitball, inni oglądają mecze a ja kręcę kluczami i ryję w smarze. Wszyscy próbowali mnie rozliczać a ja prowadziłem dziennik wydatków nie dla chwały a dla własnych potrzeb. Od 2 lat miałem dostęp do profesjonalnych narzędzi, podnośnika oraz pomoc w postaci mechanika (jako źródło wiedzy, nie siły roboczej). Wcześniej pracowałem przy aucie w bardzo trudnych warunkach, nie raz w 20 stopniowym mrozie w kanale. Mojej Alfy nigdy nie traktowałem jako inwestycji a jako hobby nie licząc się z kosztami.

Najbardziej zdziwiło mnie to, że po wystawieniu na grupie FB i temacie o moim aucie odezwała się tylko jedna osoba, która nie miała czasu zobaczyć auta osobiście z uwagi na tryb pracy. Natomiast po wystawieniu auta na otoMoto miałem kilkanaście telefonów z ofertami kupna bez oglądania auta przelewem z góry.

Dzisiaj ostatni raz siedząc w aucie było mi bardzo smutno i było mi żal oddawać je w inne ręce. Ciężko było mi rozstać się z autem wiedząc ile potu krwi i łez zjadło przez te 4 lata. Czas na kolejny projekt.

Co do wpisu valdka ... nie widziałem go i nie będę się wypowiadał, ale prawda jest taka, że większość 166 na rynku to totalne strupy. Powiem tylko tyle, że każde auto w wieku 18 lat i o przebiegu 300k km wymaga dużych inwestycji. Dzisiaj umówiłem jednego, pierwszego kupującego, który wyłożył 8000 zł bez żadnego targowania i pojechał autem do domu. Zrobił interes życia.
 
Gratuluję szybkiej sprzedaży, przy takim zainteresowaniu to może cena sprzedaży była za niska? :-)
Moja ma dopiero 180 tkm i od roku codziennie pokonuje ok. 150 km w sposób niezawodny.
A ponieważ, jak pisałem, mam w garażu silnik 3.0V6 ze skrzynią sprowadzony z Włoch po przebiegu 83 tkm więc póki co czekam jako drugi w kolejce na to auto (jest zarezerwowane) z wydmuchaną uszczelką głowicy:

https://www.autoscout24.de/angebote...ec92bdd-75ba-4008-81be-ec66da72b7a0?cldtidx=8

Pozdrawiam
 
Alfa Bussoholika trafiła do mnie, myślę, że w dobre ręce z dobrych rąk :)
Zamierzam dalej w tym wątku zamieszczać wpisy o historii serwisowej czy dalszych modyfikacjach auta (zgoda udzielona przez właściciela)
Z tyłu coś puka więc niedługo lista zrobionych rzeczy się powiększy... Autem pewnie będę robił max 5-7 tyś.km rocznie, bo w dalekie trasy jeżdżę motocyklem wyprawowym, więc nie boję się o ewentualne koszty utrzymywania tego egzemplarza, wszystko będzie robione na bieżąco i opisywane tutaj.
Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych których wyprzedziłem z zakupem Belli Bussoholika :)
 
Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych których wyprzedziłem z zakupem Belli Bussoholika

Haha :D
Gratulacje! Trafiłeś dobrze zadbany egzemplarz za świetną cenę! :beer:

Bardzo chętnie będę śledził wątek i czytał co tam dalej się dzieje. No i... fotki pliz, tak na wejście koniecznie fotki :)
 
?.../ jak pisałem, mam w garażu silnik 3.0V6 ze skrzynią sprowadzony z Włoch po przebiegu 83 tkm więc póki co czekam jako drugi w kolejce na to auto (jest zarezerwowane) z wydmuchaną uszczelką głowicy:

https://www.autoscout24.de/angebote...ec92bdd-75ba-4008-81be-ec66da72b7a0?cldtidx=8

Pozdrawiam

No i qurwa spóźniłem się, została w Niemczech :-(
Fajna (jak dla mnie) i faktycznie rzadka konfiguracja kolorystyczna: lakier perła (nie srebrny) i granatowe skóry.
Trochę już żyję a tylko raz widziałem w kraju 166 w tym lakierze, na żywo robi dużo większe wrażenie.

Pozdrawiam
 
Ładna sztuka, ciekawe jak w środku wygląda.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
 
Alfa Bussoholika trafiła do mnie, myślę, że w dobre ręce z dobrych rąk :)
Zamierzam dalej w tym wątku zamieszczać wpisy o historii serwisowej czy dalszych modyfikacjach auta (zgoda udzielona przez właściciela)
Z tyłu coś puka więc niedługo lista zrobionych rzeczy się powiększy... Autem pewnie będę robił max 5-7 tyś.km rocznie, bo w dalekie trasy jeżdżę motocyklem wyprawowym, więc nie boję się o ewentualne koszty utrzymywania tego egzemplarza, wszystko będzie robione na bieżąco i opisywane tutaj.
Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych których wyprzedziłem z zakupem Belli Bussoholika :)

Widzę, że już wystawiłeś ją na sprzedaż. Czemu tak szybko?

Pozdr,
 
Widzę, że już wystawiłeś ją na sprzedaż. Czemu tak szybko?

Pozdr,
Cześć, sprzedaję, bo przypadkiem zamieniłem swoje drugie auto na taką samą tylko czarną busso w automacie 2001r. A że posiadam do tego jeszcze dwa motocykle to trochę za dużo do utrzymania z mojej pensji.
 
Ostatnia edycja:
[MENTION=47682]gibons84[/MENTION] , co jest do zrobienia w tym aucie na dzień dzisiejszy ? Można śmiało jechać w trasę 1000 km bez większych obaw?
Czemu nie sprzedajesz w takim razie czarnej busso w automacie tylko tą ? Jest w lepszym stanie ?:confused:
 
Cześć, sprzedaję, bo przypadkiem zamieniłem swoje drugie auto na taką samą tylko czarną busso w automacie 2001r. A że posiadam do tego jeszcze dwa motocykle to trochę za dużo do utrzymania z mojej pensji.

Link do ogłoszenia, może ktoś z forum będzie zainteresowany:

https://sprzedajemy.pl/alfa-166-v6-busso-jedyna-taka-gaz-lpg-manual-elk-2-6bea9f-nr56615201

- - - Updated - - -

[MENTION=47682]gibons84[/MENTION] , co jest do zrobienia w tym aucie na dzień dzisiejszy ? Można śmiało jechać w trasę 1000 km bez większych obaw?
Czemu nie sprzedajesz w takim razie czarnej busso w automacie tylko tą ? Jest w lepszym stanie ?:confused:

[MENTION=80398]romaniak[/MENTION] Do zrobienia jest wymiana świec,bo mają ponad 40tyś.km na LPG zrobione plus zbliża się wymiana oleju. Można jechać i tak jak jest te 1000km, bo autu nic nie brakuje. Zawiecha, klocki tarcze, amortyzatory-wszystko było niedawno wymiane. Wystarczy wątek prześledzić. Czarna nie jest w lepszym stanie.
Dlaczego nie sprzedaje czarnej? Bo jest w niej sporo do zrobienia i nikt mi nie da takich pieniędzy jakie chce, jest też po gradobiciu. I nie sprzedaje czarnej dlatego że jest w automacie i jest czarna. Mam nadzieję że ta odpowiedź wystarczy, bo każdy zadaje mi te pytanie.
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
O, dobrze czytać takie rzeczy. Nie jestem jedyny który robi dziwne na pierwszy rzut oka podmiany aut :edziahaha:
Czarna ładna, jakbym miał głosować oczami, biorę w ciemno ciemną. Powodzenia przy sprzedaży :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra