2.4 Silnik zassał wodę...

Czytając Wasze posty trochę się wystraszyłem. W zeszłym tygodniu jechałem ok 3 kilometry rzeką głębokości ok 10-12cm, zdecydowałem sie na to ponieważ padał grad wielkości dużego pazniokcia a do domu miałem kilka kilometrów. Po powrocie sprawdziłem filtr powietrza, był wilgotny, na dole puszki od filtra był ok 1 mm wody, w IC wody nie było, po wymianie filtra silnik pracuje normalnie, przejechałem nim jak na razie 100km. Mam 1.9
Jtd 105 km i zawiechę - 35mm, miałem prawie nowy filtr Knetch
 
Dzisiaj ruszyliśmy nieco auto, wyjęliśmy świece, jedna miała urwaną końcówkę i się nie znalazła... Zakręciliśmy silnikiem ale nic nie stukało w środku. Mechanik mówił, że mogła wbić się w tłok. Jutro zdejmujemy głowicę i zobaczymy co i jak. Oczywiście dam znać jakie postępy. Musiałem wybebeszyć też całą wykładzinę ze środka bo wszystko było mokre, dziwne bo woda nie doszła do wysokości drzwi więc musiało podejść jakoś od dołu.
 
Powodzenia i jak najniższych kosztów życzę.
 
Koleś od skody pewnie naszczał w filtr bo go stary wnerwiał, transit przejechał pół rzeki i padł. Czapka jakiego transita robiłeś? z jeziora go wyciągali?. Bardzo znany mi to samochód (nie piszę że lubiany) i jakoś ciężko mi uwierzyć. Bywało że woda do kabiny się wlewała a trans problemu w ratowaniu "dupy" innym nie widział.
 
Jechał dość szybko i jakoś niefortunnie chlapnęło bo wcale głęboko nie było. Pech.
 
Dla tych tak krytykujących alfę do poczytania jak to skoda też może zassać wodę
http://forum.tdi-tuning.pl/viewtopic.php?t=6578
Nic nie zastąpi zdroworosądkowego myślenia za kierownicą...

nasza krytyka nie odnosiła się do możliwości zassania wody przez silnik , tylko np kretyńskiego patentu zamykania i umiejscowienia puszki filtra powietrza , i takich przykładów jest więcej w miarę poznawania mechaniki samochodu

oczywiście alfę bardzo lubię , ale nie bójmy się pewnych rzeczy krytykować, samo 'cukrzenie' to nie wszystko
 
Dla tych tak krytykujących alfę do poczytania jak to skoda też może zassać wodę
http://forum.tdi-tuning.pl/viewtopic.php?t=6578
Nic nie zastąpi zdroworosądkowego myślenia za kierownicą...

Witam ,nie zamierzam wiercić w tym temacie ,no ale coś mnie zaciekawiło,gdyż jestem wielbicielem dwóch kolek, cosik mi się przypomniało ,otóż gdy ogladalem relacje z wypraw motocyklowych na BMW, nie jeden motocykl zasal wode przy przeprawie przez Rzeke .A wiec wykrecili swiece przekrecili pare razy rozrusznikiem ,wypuscili wode z Filtra, poskladali odpalili i maszynki pracuja ,i jeszcze na tym sprzecie objechali pol koli ziemskiej ,czary mary :confused:
 
Kurcze mechanicy jak słyszą słowo "Alfa" to się uśmiechają pod nosem... Nie chcą tego naprawiać "bo słaby dostęp, bo dużo roboty przy tym, ciężko się naprawia" i takie głupie gadanie... A jak im pokazuję, na jakiej wysokości jest filtr powietrza w belli to się za głowę łapią. No ale nic nie poradzimy... Miał mi pomóc kuzyn mechanik i jak to w rodzinie - najlepiej na zdjęciach się wychodzi. Szkoda, że nie mieszkam w większej mieścinie bo by nie było problemu z dobrym mechanikiem od alf. Udało się jednak znaleźć gościa od włoskich samochodów, ponoć dużo ludzi go chwali więc mam nadzieję, że auto jest w dobrych rękach. Gość na początku chciał posłuchać jak auto chodzi, odpalił (bez najmniejszych problemów) i się okazało, że silnik pracuje równo, jak zawsze i na wszystkie cylindry. To chyba dobry znak. Pozostał jedynie problem z końcówką świecy, która została w bloku. Mechanik będzie ściągał głowicę, ale dopiero pod koniec tygodnia, wtedy się dowiemy czy faktycznie nic się z silnikiem nie stało (jak będzie cały to zacznę grać w totka:D). Zastanawiam się, czy jak się okaże, że silnik będzie się nadawał do dalszej eksploatacji to nie zrobić przy okazji rozrządu bo mam aktualnie 40 000 od ostatniej wymiany. Martwię się też o przepływkę, bo mogła nie przeżyć spotkania z wodą. Pojutrze idę zrobić porządek w kabinie bo teraz przez parę dni bella schła. Kupiłem 5 m2 maty wygłuszającej ze specjalnej gąbki (4 cm grubości), mam nadzieję, że to wystarczy zamiast tego filcu pod dywanikami, bo cały był przemoknięty i stwierdziłem, że będzie łatwiej to wypierniczyć niż wysuszyć... Dziękuje wszystkich za wsparcie i za zainteresowanie tematem. Ciąg dalszy nastąpi...
 
Koszt ty będą przerabiałem temat jakieś 2 tygodnie temu 2.5 tyś silnik obojętnie jaki kupisz byle jtd i byle goły żeby osprzet twój się wsadził 1,5 tys przedkładka, przy okazji zrobiłem turbinę 900zł
A jak będziesz szukał silnika to poszukaj całego auta anglika to sobie odpalisz motorownie i posłuchasz co kupujesz
 
Ostatnia edycja:
No to ładnie. Mimo wszystko wolałbym wyremontować mój silnik jeżeli dałoby radę, bo wiedziałbym czym śmigam. Długo szukałeś silnika? Dlaczego wymieniałeś?
Kurcze... nawet ta kasa mnie teraz tak nie boli, ważne jest tylko aby bella na chodzie już była :(
 
Zmieniłem silnik ponieważ u mnie walnął cały dół dobra jest tylko głowica i miska olejowa ;) poza tym stwierdziłem że nie wiem co kupie, wiec poszukałem całą motorownie przy okazji załatwiłem temat grzechoczącej pompy oleju. Znalazłem 60 km ode mnie anglika na części odpaliłem posłuchałem i myślę będzie, tym bardziej że silnik 2 lata młodszy silnik znalazłem jeszcze tego samego dnia po zalaniu. Ja jakoś do remontownia nie mogę się przekonać myślałem nawet żeby kupić całe auto anglika i najwyżej coś kasy bym odzyskał, ale staneło na samym silniku.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie, gość z tytułem mechanika roku aso fiata ;) oczywiście nie robiłem tego w aso...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra