[Giulia] 2.0 Tributo Italiano Nowe auto i awaria po 500km ;-(

Wiem, miałem to samo. Napisałem, że u mnie pomogła aktualizacja w ASO, a na forum podśmiewajki, że akumulator zaktualizowali.

Akurat w Stelvio nie ma aktualizacji akumulatora - na szczęście. W vagu podaje się nawet nr seryjny akumulatora do systemu(?!).
Jeśli wymienia się na taki sam nie ma żadnego problemu, tylko na czas wymiany podać zasilanie do systemu z innego źródła, jeśli nie to tylko adaptacja kierownicy jak tu koledzy napisali. Wyzerują się tylko liczniki przebiegu okresowego.
Właśnie w tym tygodniu wymieniłem po 7 latach - tak , tyle wytrzymał fabryczny akumulator - nie dawał się już ładować powyżej 12,38V i nie było już grzania szyby. Dałem - dla ciekawych - Moll EFB start stop 96 Ah za tylko 1200 zł, wymiana osobiście, w serwisie skasowałem błędy ze skoku napięcia w trakcie wymiany - widoczne tylko w pamięci body nie w postaci jakiegoś failura - tych brak. I na tym może polegać „aktualizacja” akumulatora. Nie każdy serwis ma dostęp do bramki serwisowej Alfy więc większość nie ma nawet jak mają nie „chiński” komputer diagnostyczny. Mój ma dostęp (nie ASO).
Potwierdzam - słaby akumulator = choinka.
 
U mnie od początku w aplikacji MyAlfaConnect, co kilka przejazdów był zgłaszany problem z systemem ładowania, ale żadnych objawów poza tym nie miałem, aż do jesieni, gdy zaczęły zapalać się opisane wyżej kontrolki na desce. Po wizycie w serwisie i aktualizacji, żadnych problemów już nie ma.
U mnie apka problem z systemem ładowania wyrzuca/wyrzucała dość regularnie.
Od początku w zasadzie go ignorowałem - żadnych innych objawów nie uświadczyłem.
Także, nie jesteś/byłeś sam :)
 
U mnie apka problem z systemem ładowania wyrzuca/wyrzucała dość regularnie.
Od początku w zasadzie go ignorowałem - żadnych innych objawów nie uświadczyłem.
Także, nie jesteś/byłeś sam :)

Polecam jednak pojechać do serwisu, może coś zaktualizują. Cokolwiek zrobili u mnie, od dwóch miesięcy żadnych powiadomień z aplikacji nie dostaję, choć miałem je od nowości. I polecam ten blogi stan spokoju, że wszystko jest jak należy.
 
Niestety ale w moim przypadku nie będzie to prosta sprawa. Tzn sprawa może być i prosta ale najwyraźniej firma nie jest w stanie na sprostać zobowiązaniom gwarancyjnym na poziomie który byśmy sobie życzyli. Według serwisu uszkodzeniu uległ sterownik AirBag i to on powoduje resztę pojawiających się błędów. Problem w tym że w ciągu tego tygodnia udało im się go jedynie zamówić w centrali (Włochy) i jak na razie nie mają potwierdzenia kiedy go otrzymają. Z informacji od kierownika serwisu wiem że może to potrwać do miesiąca. Sterownik ten trzeba zaprogramować do konkretnego nr VIN samochodu. Interweniowałem też na numer tel 0 800 który mamy na osłonie przeciwsłonecznej za kierownicą tam przyjęto moje zgłoszenie i obiecano że w przyszły piątek poinformują mnie jak sprawa wygląda z zamówieniem tego sterownika. Pan potwierdził że może to potrwać około miesiąca. Nie wiem czy będzie to moja ostatnia AR z wyboru bo uważam że jeśli tak postępują obecnie marki samochodów ze swoimi zobowiązaniami wobec nas klientów to zupełnie nie zdziwi mnie fakt jak znaczna część klientów odejdzie do jakiś chińczyków którzy bardzo szybko ogarną temat łańcucha dostaw.:mad:
 
Nie wiem czy będzie to moja ostatnia AR z wyboru bo uważam że jeśli tak postępują obecnie marki samochodów ze swoimi zobowiązaniami wobec nas klientów to zupełnie nie zdziwi mnie fakt jak znaczna część klientów odejdzie do jakiś chińczyków którzy bardzo szybko ogarną temat łańcucha dostaw.:mad:

Nie bronię AR, też byłbym wkurzony na maksa, ale witaj w świecie ciasnych łańcuchów dostaw. Elementów jest tyle, ile potrzeba do produkcji, a już szczególnie takich, których ryzyko awarii jest niskie.
Chińczyk owszem, wyśle szybko, ale zapomnij, że samolotem, a kontener też płynie miesiąc. Zresztą chińska motoryzacja to jest wielki eksperyment: do tej pory niczego nie naprawiałeś, tylko dostawałeś nowe urządzenie od dystrybutora/sprzedawcy.
Z samochodem już tak się nie da.
 
Mam Multieuscan ale nie sądzę bym mógł coś z tym zrobić bo choćby dlatego że moja wersja jest gdzieś z 2012 roku. Czy odczyty błędów są widoczne dla serwisu? Czy jak macie gwarancje to nie podpinacie się do auta do czasu jej zakończenia?
jeśli masz wersje z 2012r to może kupowałeś jako FES jeszcze - MES wszedł w 2 połowie 2012r? Na FES licencja działa dorzywotnio i też na MES. mam taki z 2010r, mogę aktualizować MESy do woli. W MES już tylko rok aktualizacji. Możesz też za 50EUR wykupić roczną licencję.

skan zawsze możesz puścić, gorzej z kasowaniem, bo od początku 2018r auta mają SGW i trzeba najpierw założyć bypass aby móc kasować.
 
Pracuję dla Hyundai Motor Europe i powiem Ci , ze miesiąc oczekiwania na komponent to wcale nie jest zły wynik . W dzisiejszych czasach czesto bywa ze czeka sie na części rok lub dłużej :) . CIerpi na tym klient ale powiem tak ... Robim co możem.
 
A samochodu zastępczego Ci nie dali??? Odstawiasz auto na gwarancji do serwisu wsiadasz w auto zastępcze i możesz śmiało czekać miesiąc na zamówioną część :)
 
a zastępczy nie jest tylko przy lawecie? poza tym muszą mieć dostępny jakiś, a z tym róznie
 
taaaa, ja w mercedesie czekałem raz 6 miesięcy, raz 2 miesiące na części i naprawę, w tym czasie miałem samochód zastępczy - co z tego skoro moje auto miało 457 koni a zastępczy 184konie :/
 
a zastępczy nie jest tylko przy lawecie? poza tym muszą mieć dostępny jakiś, a z tym róznie

Jak nie możesz jeździć swoim, nieważne z jakiego powodu.
Mnie wymieniali na gwarancji boczek drzwi z wadą fabryczną. Miało trwać jeden dzień, wszystko już rozkręcili, okazało się że przysłali lewy zamiast prawy, powiedzieli, że nie będą wszystkiego skręcać, bo nikt im za to nie zapłaci i dali zastępczy z wypożyczalni niby o lepszych parametrach, co z tego skoro marka dla bandytów, do której normalnie nigdy bym nie wsiadł i musiałem się wstydzić. A trwało to 2 tygodnie.
 
he, he, miałem to samo z autem dla bandytów. Nawet dwa razy. Raz zawieźli mi Stelvio lawetą do serwisu (padło aku, temat znany i wykryty przy okazji problem z MA), raz odstawiałem sam (ostatni dzień gwarancji i problem z alfa connectem). I aż do oddania auta z serwisu miałem zastępcze. Tego samego dnia.
Alfa czy też Fiat bo ci zgłaszali mi się z assistance, współpracują najczęściej z CarNet i tam z reguły tej samej klasy auta dają. Fakt dostawałem w dislu, ale moc i wyposażenie było naprawdę na poziomie.
 
Jak nie możesz jeździć swoim, nieważne z jakiego powodu.
Mnie wymieniali na gwarancji boczek drzwi z wadą fabryczną. Miało trwać jeden dzień, wszystko już rozkręcili, okazało się że przysłali lewy zamiast prawy, powiedzieli, że nie będą wszystkiego skręcać, bo nikt im za to nie zapłaci i dali zastępczy z wypożyczalni niby o lepszych parametrach, co z tego skoro marka dla bandytów, do której normalnie nigdy bym nie wsiadł i musiałem się wstydzić. A trwało to 2 tygodnie.

To polecam koledze poczytać strony o ile pamiętam 11 oraz 22 (czy coś obok) w Książce gwarancyjnej. W skrócie bo rzuciłem okiem dzisiaj.
Przy usterce normalnie mają 14 dni na usunięcie, przy braku dostępności cześci 30dni, jeśli nei usuną do tego czasu dopiero wtedy przysługuje w nieograniczonym czasie auto zastępcze od dealera a jak nie ma to od wypożyczalni.

Innym przypadkiem jest to co opisali na str 22, jesli jest usterka że auto nie może jechać w sposób bezpieczny, nie spełnia wymagań drogowych, wtedy jeśli nie da się jej usunąć szybko, przysługuje auto zastępcze na 4 dni bez możliwości przedłużenia. Dlatego napisałem w przypadku lawety (wypadek/usterka na drodze, no może gdyby auto dojechało do ASO ale oni wykryli że jest coś zagrażające bezpieczeństwu to rozumiałbym że też).

Dlatego przy usterce/wypadku na drodze, raczej lepiej korzystać z assistance ze swojego pakietu ubezpieczeniowego, gdyż tam okresy udostępnienia auta zastępczego czasto są typu 4 tygodnie czy coś.

Wszystko co dostałeś niespełniające tego, to była dobra wola albo niewiedza dealera, FCA za to na pewno nie zapłaciła.

BTW, ja też nie raz dostawałem jakieś auto zastępcze od dealera w BB (przyfabrycznego), przy normalnych 1 dniowych postojach auta. Raz to był abarth 500, raz jeep, raz giulia rwd, raz giulietta, raz rozklekotane doblo.
 
Widocznie książka gwarancyjna jest nieaktualna. W sprawie tego samochodu z wypożyczalni dzwonili z infolinii Afly, żeby mi dać znać kiedy będzie, więc raczej oni zapłacili. Drugi raz pojechałem z jakimś błędem, który wyskakiwał co jakiś czas, jeździli jeden dzień aż wyskoczył i wtedy dali zastępczy, bo "dowodem niezdatności do użytku jest wydruk błędu".
 
książka która dostałem z autem kupionym pół roku temu (tonale). może Ci podciągneli pod to, że auto jest unieruchomione, bo boczek uszkodzony i bez nie możesz jeździć bo nie masz klamki otwierania drzwi zamocowanej i to niebezpieczne. przy usterce dajmy na to radia czy rdzy, lampki sufitowej, alarmu itp pewnie by się to nie udało. Błąd może był związany z systemem bezpieczeństwa bezpośrednio lub pośrednio (auto nie spełniało wymogów homologacyjnych?)
 
ja to przerabiałem trzy i pół roku temu i niecałe dwa. Nikt się nie zająknął o czterech dniach. W tym drugim przypadku w ostatnim dniu gwarancji zadzwonił do mnie Łukasz z serwisu abym koniecznie przyjechał tego dnia (piątek) bo jak będę w poniedziałek pomimo otwartego zlecenia gwarancyjnego to nie dostanę auta zastępczego. Odstawiłem o 16 auto, a o 18 pod domem miałem lawetę z X3 z CarNetu jako zastępcze.
 
W BB w przyfabrycznym nie było mowy o autach z wypożyczalni, dawali ze swoich jak mieli, a z reguły nie mieli bo seris duży (Fiat, Fiat Professional, Jeep, AR, Lancia, Abarth). Na likwidację szkody w Giulietcie umawiałem się kilka tygodni, wiecznie nie było auta, w końcu olałem ich, wycofałem się z naprawy przez ASO, i załatwiłem gdzie indziej. Co salon to obyczaj, tyle że w BB za przegląd gwarancyjny płaciłem z olejem/wymianą coś typu 650 potem 800zł a koledzy w Wwie wtedy 1800-2200 - niektórzy umawaiali się ze mną na retrofity w ich autach w ten sam dzień robili przegląd w ASO w BB - droga i retrofit i przegląd mieli w cenie przeglądu w Wwie.
 
Mi, jak wzięli na około tydzień ze względu na problem z aktualizacją zegarów, to dali po prostu co mieli na stanie - wtedy akurat był Fiat Tipo. W sumie poza napędem na przód to całkiem fajnie się jeździło.
Jak robiłem poprawki lakiernicze zderzaka po przycierce parkingowej, dostałem opla astrę - tutaj nie wiem kto płacił.
Ale jak widać, samochody klasę niższe jednak.
 
Zbrickował się licznik przy updatcie (co się zdarzało) i musieli ściągnąć nowy? Bez licznika nie można jeździć - nie masz prędkości wyświetlanej co jest wymogiem prawnym dla sprawnego auta, nie masz zliczanego przebiegu. Zastępcze się należy.
 
Zbrickował się licznik przy updatcie (co się zdarzało) i musieli ściągnąć nowy?
Nie do końca nawet, opisywałen na forum. Znikał mi dźwięk kierunkowskazu czasem, więc wymieniali. Stary działał na tyle, że mogłem jeździć, czekając na nowy (ok 2 tygodnie), wymiana miała trwać 6 godzin. Okazało się, że mieli problem z kopią danych ze starego na nowy i się obiło o wsparcie we Włoszech, a rozwiązaniem było aktualizacja starego i nowego do tej samej wersji - co zresztą sam podpowiedziałeś szybciej niż oni się dowiedzieli ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra