1750 tbi

To był tylko żarcik :P , a tak poza tym to mam samochód (tyle, że nie Alfę) więc wiem, że trzeba go tankować :)

Poprostu widziałem w "motorze" wyliczenia, że koszt instalacji gazowej (ok 5000zł) zwraca się gdzieś po 80 tys. km (w średniej wielkości kompakcie),
a silnik z wtryskiem bezpośrednim spala dodatkowo benzynę, to pewnie przebieg po którym się zwróci koszt montażu instalacji jeszcze zostanie przedłużony.

Innymi słowy jeśli się robi circa 20 tyś rocznie to gaz nie ma sensu. Zanim zaczniemy oszczędzać sprzedamy auto.

"... I guess it's just the way I'm wired."
 
Nie ma za co.
Ile ja się takich teoretycznych dyskusji naczytałem.
Jeszcze w latach 90-tych jak się pojawiły pierwsze instalacje na masową skale.
"wybuchające zbiorniki , płonące samochody , stopione głowice ,wypalone zawory."
Każdą usterkę w samochodzie można było zwalić na LPG .

Nie było pisane o zabobonach teoretycznych a o wnioskach z praktyki.
 
Witam.
Mam swoje lata, koledzy proszę Was nie profanujcie marki gazem, można przecież kupić dizla, też mam alfę z dizlem a moim marzeniem jest Alfa GT 3,2 i nigdy nie założę gazu.
Wesołych świąt.
 
Witam.
Mam swoje lata, koledzy proszę Was nie profanujcie marki gazem, można przecież kupić dizla, też mam alfę z dizlem a moim marzeniem jest Alfa GT 3,2 i nigdy nie założę gazu.
Wesołych świąt.

A co to za profanacja niby, skończcie już takie dyrdymały pisać? Bardziej Alfę sprofanował Fiat niż my zrobimy to przez LPG..... Widzisz turlasz się klekotem, a GT 3.2 V6 z LPG o której marzysz generuje koszty użytkowania związane z paliwem na poziomie diesla .... ale co ja wiem, moja żona po bułki jeździ GT 3.2 z LPG a moja 156 3.0 V6 z LPG klepała na torze mocne 4 napędowe subaryny i evo ....
 
Nie było pisane o zabobonach teoretycznych a o wnioskach z praktyki.
wnioski z praktyki sa takie same - szczególnie jeśli mówimy o instalacjach pierrwszej i drugiej generacji zakładanych masowo w czasach boomu na LPG. Montaz w wiekszości wypadków wołał o pomste do nieba a strojenie odbywało się metodą 'na słuch". I żeby nie było, że teoretyzuję - piszę w oparciu o własne doświadczenia.

- - - Updated - - -

Witam.
Mam swoje lata, koledzy proszę Was nie profanujcie marki gazem, można przecież kupić dizla, też mam alfę z dizlem a moim marzeniem jest Alfa GT 3,2 i nigdy nie założę gazu.
Wesołych świąt.
jaja sobie robisz? Profanacja czego? Rodzinnego dupowozu mającego żałosne 200 koni i 1,5t wagi? A to jakaś świętość? Pokaż mi chociaż jedno jeden aktualnie sprzedawany model Alfy, który według Ciebie niegodzien jest LPG.

***wolne przemyslenia nie adresowane personalnie***
Nie wiem czemu ale mam wrażenie, że spora część miłośników Alfy to ludzie dla których szczytem techniki była 147/156 a kupili je tylko dlatego, że na niemiecką konkurencje zabrakło kasy. Owszem, połkneli bakcyla, są zadowoleni ale często chyba sobie nie zdają sprawy co wyróżniało Alfe i inne włoskie marki na tle konkurencji. nagle szczytem technicznekj innowcyjności jest wielowahaczowe zawieszenie i silnik diesla...
***koniec wolnych przemyśleń***

I wytłumacz mi skąd ten kompleks dotyczący LPG? jakoś za zachodnią granica ludzie nie mają oporu żeby włożyć LPG do Porsche czy innego paliwożernego potworka o mocy kilkuset koni. Nikt nie robi z tego tajemnicy a nikt się tego nie wstydzi. I żeby było ciekawiej przeważnie LPG montują ludzie majętni. U nas panuje kult wyrzucania kasy. "Zastaw się a postaw się!", prawda? Bo co by Zenek powiedział po sumie w niedzielę jakby się dowiedział, że moja FałSzóstka ma gazociąg?



Dla mnie profanacją jest silnik diesla. Nie uwierzysz, ale wolałbym hybrydę, LPG, jazdę na alkoholu pędzonym z buraka niż olej napędowy. Zwyczajnie nie cierpię charakterystyki i kultury pracy silnika wysokoprężnego. A już kompletnym żartem jest dla mnie stwierdzenie o oszczędzaniu którego użyłeś. Dla mnie brzmi ono jak "wolę się męczyć jeżdżąc dieslem zamiast zatankować LPG".
 
Najwięcej do powiedzenia przeciwko LPG mają Ci co albo nigdy nie mileli dobrej instralacji w aucie, a tylko słyszeli od kogoś że gaz to zło , albo mieli kiedyś jakąś I-generacje i myślą że nic sie w tym temacie nie zmienilo.
To samo niektórzy użytkownicy Diesla , sami jeżdzą 4 cylindrowymi klekotami , które prace mają gorszą niż Ursus C360 , a wydaje im się że mają super auto z najlepszym silnikiem ( wyjątkiem jest 2.4 które jakiś poziom kultury pracy ma )
Nikt nie zakłada LPG żeby tylko je mieć , to jest zwykła prosta kalkulacja i każdy kto miał matematyke powienien łatwo policzyć, że jest to oszczędność. Szczególnie jak ktoś napisał przy przebiegu nawet 20tys.km rocznie.
Przy dzisiejszych instalacjach nikt z ulicy nie powie które auto ma gaz , a które nie. Smieją się jak widzą dobre auto które tankuje LPG , a sami płączą pod dystrybutorem jak muszą zatankować benzyne... Ale co tam , jestem lepszy bo nie mam gazu..... Niewiem skąd takie myślenie u niektórych osób , ale na szczęście ich auta , ich pieniądze , niech tankują co chcą , tylko bez płaczu jakie to paliwo drogie.

I żeby to Alfa faktycznie była jakimś mega super autem , które ktoś kupuje jak ma full kasy i go nie obchodzą koszty ....

1750i z LPG sa więcej frajdy z jazdy i będzie tańszy w utrzymaniu niż klekoczący 1.9 jtd.


A może to zazdrość i dlatego tak część osób mówi , widzą że ktoś może jeździć taniej od nich i to tak działa na nich
 
Ostatnia edycja:
Zgodzę się z przedmówcą. Mam 156 1,8 TS z gazem i teraz nie zauważam różnicy pomiędzy jazdą na gazie a na benzynie. Gdyby nie diodka informująca mnie o paliwie na którym jeżdżę nie połapałbym się... a nie. Jednak jest wielka różnica. Przy dystrybutorze. Przejeżdżam teraz 250km za około 80zł. Na benzynie kosztuje mnie ten sam dystans około 140zł. I tak samo jak u przedmówcy nie lubię charakterystyki silnika diesla. Wolę usłyszeć śpiew mojego TSa (tak, tak. Mimo że to Fiat, to bardzo podoba mi się jego dźwięk). Szczególnie jak obroty podchodzą już pod 7 kobr. a on do tego momentu wypycha mnie z niemałą siłą do przodu. Wszystko jest dla ludzi. Za zaoszczędzone pieniądze wolę zalać lepszy olej (którego nie będzie mi już benzyna rozrzedzać. Tak, to jest jeden z minusów tej wychwalanej przez was benzyny), kupić nowe opony, doprowadzić moje autko do stanu idealnego. Tak jak większość nas tu obecnych uwielbiam moją Alfę i nie chcę jej zniszczyć. A gaz nie jest zabójcą dla silnika ani nie uważam tego za jakąś profanację. Co za różnica, czy spalamy długie łańcuchy węglowe pochodzące z benzyny, czy krótkie pochodzące z gazu? Moim marzeniem jest kupić sobie GTV 2,0v6 lub 3,0/3,2. I obiecuję wam, że jeśli będę ją używał na codzień, to gaz będzie jedną z pierwszych inwestycji. I nie uważam tego za profanację.
Pozdrawiam i życzę spokojnych świąt
 
A może to kwestia dorośniecia do kilku spraw? kiedyś też straszliwie plułem na LPG - obecnie podchodze do tego na zimno i to pomimo tego, ze nie miałem ani jednego samochodu z LPG. Jeśli będzie sie kalkulowac i instalacja nie będzie dla mnie zbyt uciążliwa to założe. W innym wypadku zpstane przy benzynie.
 
A może to kwestia dorośniecia do kilku spraw?
Myślę że tak właśnie jest.
Bo czemu nikt nie przekłada na opłacalność montażu za 2500zł rozbudowanego systemu audio ,ospojlerowania , wielkich alusów .
A nad LPG za podobną sumę potrafi toczyć świętą wojnę.
 
A co to za profanacja niby, skończcie już takie dyrdymały pisać? Bardziej Alfę sprofanował Fiat niż my zrobimy to przez LPG..... Widzisz turlasz się klekotem, a GT 3.2 V6 z LPG o której marzysz generuje koszty użytkowania związane z paliwem na poziomie diesla .... ale co ja wiem, moja żona po bułki jeździ GT 3.2 z LPG a moja 156 3.0 V6 z LPG klepała na torze mocne 4 napędowe subaryny i evo ....

Wiedziałem że wywołam burzę ale paru kolegów holowałem do mechaników którzy założyli gaz do alfy i wiem jakie tam kwoty płacili.
Jak kupię alfę z silnikiem 3,2 to 15l czy więcej mnie nie przeraża. Dizla będę miał nadal i będę się turlał do pracy.
 
Wiedziałem że wywołam burzę ale paru kolegów holowałem do mechaników którzy założyli gaz do alfy i wiem jakie tam kwoty płacili.
Jak kupię alfę z silnikiem 3,2 to 15l czy więcej mnie nie przeraża. Dizla będę miał nadal i będę się turlał do pracy.
Więc nie pisz,że gaz do Alfy to profanacja.
 
Bo w latach 80-siątych i wcześniej mieć Alfę to był prestiż a teraz co?
 
Ostatnia edycja:
Wiedziałem że wywołam burzę ale paru kolegów holowałem do mechaników którzy założyli gaz do alfy i wiem jakie tam kwoty płacili.
Jak kupię alfę z silnikiem 3,2 to 15l czy więcej mnie nie przeraża. Dizla będę miał nadal i będę się turlał do pracy.


Wiesz tak to jest, jak się oszczędzanie związane z LPG zaczyna już od kosztów samej instalacji i wybiera warsztat wg. ceny za instalację ...
 
Nie widzę nic złego w gazie, czy to jest Opel, czy to jest Alfa czy jeszcze jakaś inna marka.. Fakt, może nie do wszystkich modeli LPG pasuje, ale ja nie widzę nic złego w tym, ze ktoś jeździ na "podtlenku gazu" :D W końcu po to ktoś wymyślił to i dlaczego nie mielibyśmy z tego korzystać? Dobrze zamontowana instalacja i oczywiście nie byle jaka, nie szkodzi w żaden sposób silnikowi, a wręcz przeciwnie dobrze wpływa na nasze środki w portfelu :)
Ja osobiście na razie gazu nie posiadam, bo po prostu robię za małe przebiegi roczne i po przeliczeniu, długo musiałbym jeździć, żeby koszt instalacji mi się zwrócił.
Pozdrawiam.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra