[166] [166] Szaroniebieskie Busso 3.0

Co do brania się za auto wieczorem - robimy wtedy, kiedy jest czas, miejsce i pieniądze na graty. Tu nie ma miękkiej gry, jest za to dreszczyk emocji, czy się uda. Dodatkową motywacją jest fakt, że auto jest moim daily, więc nie ma czasu na pomyłki

chyba bym umarl XD
 
Minął ponad miesiąc od zmiany zawieszenia w Gruzeldzie. Póki co, wszystko trzyma się kupy. Przyszedł Nowy Rok :) Obydwie Alfy wkroczyły w kolejny rok eksploatacji. Zrobiły to gładko i bezproblemowo. TS zaliczył świąteczny wyjazd w góry, który zdał na medal. Gruzelda odpoczywała w tym czasie pod domem. W międzyczasie dokupiłem sobie jeszcze jeden durny pojazd, tym razem z Korei. Po prostu musiałem xD

Parę dni po nowym roku udałem się do garażu kolegi, gdzie postanowiliśmy zrealizować moje noworoczne postanowienie zajrzenia pod Zendera na progach.
Jak pomyśleli, tak zrobili. Lewy Zender wyleciał w szybkim tempie, a naszym oczom ukazał się zgniły grzyb przy przednim kole. 166 - tkowa klasyka, można rzec, choć dla mnie to była nowość, z tytułu posiadania dotychczas zdrowych egzemplarzy :) Reszta progu była jeszcze we względnie dobrym stanie, choć stracił on swoją pierwotną świeżość już jakiś czas temu xD

Nie namyślając się zbytnio, kolega chwycił w rękę diax, którym z wprawą chirurga wyciął wrzód toczący moją srebrną torpedę. Kilka chwil później wspawywał już dopasowany kawałek grubej blachy, którym zastąpiliśmy nieistniejącego w zasadzie grzyba. Rozwiązanie jest stricte tymczasowe, miało zamknąć otwarty profil i zabezpieczyć go przed wlewaniem wody do środka. Mam plan zakupić progi i wymienić je w przyszłości. Póki co, było drutowane, co jest zgodne z nazwą, jaką obdarzyłem wieloryba.

IMG_20220113_194614.jpg
IMG_20220113_194415.jpg
Inspekcja prawego progu wykazała, że nie trzeba wkraczać tam z migomatem. Póki co xD

Życie toczy się powoli, Gruzelda zaś jest sukcesywnie ulepszana. W mojej głowie zakiełkował plan, aby zrobić z niej fake - Ti. Jak się bawić, to bez gaci :D Czerwone podświetlenie namierzyłem u jednego z naszych forumowych przyjaciół, felgi Ti u drugiego. Sen z powiek spędza mi tylko kwestia ustawienia przebiegu na zegarach. Nie chciałbym stracić szacownej liczby bliskiej 5oo tysiącom km, poza tym, przebieg notowany jest na badaniu technicznym, co tworzy dodatkowe trudności. Nic to, do wiosny mam czas, może coś się wymyśli :D
 

Załączniki

  • IMG_20220107_135048.jpg
    IMG_20220107_135048.jpg
    103.7 KB · Wyświetleń: 0
Ostatnia edycja:
Nie wiem jak w 166 ale w 159 bez problemu MES'em zwiększysz przebieg. Chyba, że chcesz w drugą stronę to już MES'em nie zrobisz.
 
[MENTION=73707]Garwanko[/MENTION] mam kogoś kto "skoryguje" Tobie przebieg z zegarów TI, do przebiegu pokrywającego się z danymi z Gruzeldy. Tylko powiem szczerze, że do wiosny to chyba to nie wyczeka.
 
Jak zwykle Garwanko, fotorelacje w cenie - fajnie się czyta i ogląda! :)

Do fakeTI potrzebujesz jeszcze nakładki na progi te aluminiowe i znaczek z tyłu ;)
 
Felgi dotarły. Jaram się jak dziecko :D

IMG_20220118_232945.jpg

Teraz trzeba znaleźć sensowne opony, które będą kleić się do jezdni i nie zrobią spustoszenia w portfelu. To jak połączenie ognia z wodą. Zobaczymy, czy się uda ;)

Zastanawiam się też czy uzupełniać emblematy z tyłu naklejając całą litanię "166 2.4JTD mJet Ti" , czy odpuścić sobie pozostając tylko przy "166Ti". Jak sądzicie?
 
No z takim felunkiem to już nie gruz :)
 
Teraz trzeba znaleźć sensowne opony, które będą kleić się do jezdni i nie zrobią spustoszenia w portfelu.

cena/jakosc/osiagi to na pewno Falken, ale w tej chwili magazyny oponeo puste fest. Probowalem znalazc letnie 15ki na juz i to bylo niezle wyzwanie.
 
Hankook ma też dobre opony, jak nie bardzo dobre, w przystępnej cenie ;)
 
Ja tam nie lubię żadnych napisów z tyłu, w każdym aucie odklejam :D jak już to tak jak reszta 166 TI. Felgi zacne :)
 
Wygrała zatem opcja 166 Ti. Dziękuję za udział w plebiscycie. Dzięki temu stówka zostanie w kieszeni :sarcastic: bo nie będę musiał kupować wszystkich emblematów ;)

Zadziało się wczoraj przy zawieszeniu Gruzeldy. Od samego początku nie pasowała mi charakterystyka działania przodu. Zestaw składający się z amortyzatora TRW i sprężyny Lesjofors był tępy w działaniu i autem jeździło się jak wozem drabiniastym. Myślałem, że tak ma być, do czasu kiedy przejechałem się autem wyposażonym w amortyzatory Bilstein i sprężyny Eibach. Auto, solidne trzylitrowe V6, pomimo wyraźnie niższego zawieszenia niż moje, prowadziło się o wiele przyjemniej. Istniał w ogóle fakt resorowania nierówności :D Po tym doświadczeniu żyłem w smutku z powodu źle wydanych pieniędzy.

Parę dni temu problem rozwiązał się sam. Amortyzatory TRW powiedziały "papa", zniknęło resorowanie, auto stało się "betonowe", na co zwróciła nawet uwagę druga połowa. Niewiele myśląc, mając zielone światło do działania, popędziłem do tego samego sklepu, w którym dzień wcześniej kupił swoje amortyzatory [MENTION=24452]Piotrek1[/MENTION] :D

Po zakupie szybka wizyta w garażu kolegi i już po dwóch godzinach mogłem cieszyć się nowymi Sachsami spiętymi ze sprężynami Eibach, które kupiłem kiedyś od [MENTION=54438]Mumins[/MENTION] a.

Po opuszczeniu auta na ziemię opadła mi szczęka. Alfa poszła w dół o wiele bardziej niż się spodziewałem. Przednie nadkola są wypełnione szczelnie oponami, jakbym miał 20 lat, piałbym zapewne z zachwytu. Metryka jednak nie kłamie, a potrzeby zmieniają się z wiekiem, będę szukał więc oryginalnych nowych sprężyn do 166. Szybka kwerenda przedwczoraj wykazała, że nie ma dostępnych takowych "od ręki". Na ponowne założenie Lesjofors nie zdecydowałem się, z uwagi na to, że było twardo.

Jestem jednak połowicznie zadowolony, pomimo znacznego obniżenia zaistniał w końcu fakt resorowania na nierównościach, w końcu nie czuję łączeń na autostradzie, a mniejsze łaty w asfalcie są pomijane.

Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będą oryginalne sprężyny Ti, które zapewnią komfort bez rezygnacji z właściwości jezdnych.

Nie ma jednak tego dobrego, co by na złe nie wyszło :sarcastic:

Jak kupiłem Gruzeldę, miała maksymalnie obniżone zawieszenie i drżenie lewej półosi. Po wymianie zawieszenia oraz krzyżaka przegubu drżenie ustąpiło. Tripod chodził w innej pozycji w kielichu i był spokój. Teraz, po zglebieniu auta drżenie wróciło - krzyżak chodzi w wyrobionym już w kielichu miejscu :D

Nowy kielich kosztuje w okolicach 1500 złotych, taniej wyjdzie więc ponowne podliftowanie auta :sarcastic:
Co też w sumie mi bardziej pasuje, jak napisałem wcześniej ;) I jak tu nie lubić tego gruza :D

IMG_20220212_220145.jpg
 
Ostatnia edycja:
Nowy kielich kosztuje w okolicach 1500 złotych, taniej wyjdzie więc ponowne podliftowanie auta
Co też w sumie mi bardziej pasuje, jak napisałem wcześniej I jak tu nie lubić tego gruza

:D
Ehh, te zabawy garażowe :P
Ale frajda jest, i to najważniejsze!

BTW już dawno pisałem (pewnie w innym dziale), że moja 2.5 z ciężkim ZF na Lesjoforsach szła dziobem ku niebu jak inflacja w styczniu ;)
 
Wczoraj wjechały kolejne sprężyny. Marka nieznana, internet milczy na temat numeru nadrukowanego na niej. Auto poszło w górę, jest zdecydowanie lepiej niż na poprzednim setupie. To nie jest jednak ostatnie słowo - szukam sprężyn Ti, ich wysokość i zróżnicowanie "przód - tył" wywołuje u mnie niezdrowe mrowienie w kroczu :sarcastic:

IMG_20220222_232306.jpg

Na razie mam tak:

IMG_20220222_183021.jpg

Komfort poprawił się znacznie. Stare amortyzatory TRW trafiły do reklamacji, zobaczymy co powie producent :)
 
Dopiero teraz na tym zdjęciu zauważyłem, że dupa w poliftach ma cały tylny zderzak w kolorze. Twoja fajnie się prezentuje w Zenderze, no i felga pasuje. Dobra szprycha to jest to[emoji6]

Wysłane z mojego motorola edge 20 przy użyciu Tapatalka
 
Masz rację. Polifty dostały malowanie listew progowych i dolnych części zderzaka. Szprychy wjadą za chwilę do Twin Smarka, na Gruzeldzie znajdą się Toory Ti. Jest ogólnie jeszcze parę rzeczy, które mnie męczą, będę powoli ale konsekwentnie starał się z nimi uporać. Jednym z zagadnień są np. progi :) Tylny tłumik również zaczyna mieć dość po 11 latach od założenia. Kobita cały czas puka się w głowę i pyta po co to robię, a ja niezmiennie odpowiadam jej, że to lubię :sarcastic: Normalnie sado-maso jakieś uprawiam chyba :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra