166 po 2003 czy lepsza?

166 optycznie wygląda na szybkie auto ma prezencję i duszę zwłaszcza z motorem 3,2 brera to całkiem inna maszynka niepozorna ale rzuca sie w oczy zwłaszcza gdy ostro ruszamy idzie niczym rakieta bez buksów,4x4 robi swoje i to znakomicie,jest niczym przyklejona do drogi.Nie przesuwa sie nawet o mm od osi jezdni nawet na ostrych łukach,Zakochałem się w tej belli ale kocham też swoją staruszkę 2004 ,czy można kochac obie?
 
166 optycznie wygląda na szybkie auto ma prezencję i duszę zwłaszcza z motorem 3,2 brera to całkiem inna maszynka niepozorna ale rzuca sie w oczy zwłaszcza gdy ostro ruszamy idzie niczym rakieta bez buksów,4x4 robi swoje i to znakomicie,jest niczym przyklejona do drogi.Nie przesuwa sie nawet o mm od osi jezdni nawet na ostrych łukach,Zakochałem się w tej belli ale kocham też swoją staruszkę 2004 ,czy można kochac obie?

No tak, w przednionapędowej 166 ten para idzie na mielenie nieraz. Niedawno miałem okazję BMW z podobną mocą się przejechać i kurcze niestety jeśli chodzi o rodzaj napędu to w 166 to spory minus, że jest na przód.
Ale o silnik mi chodziło, nie miałem okazji tym GMoskim 3,2 jeździć, w opiniach tych, którzy mieli do czynienia z V6 Busso a później 3,2 GM ponoć ten drugi blado wypada (szybkość reakcji na gaz, brzmienie - silnika, nie wydechu, spalanie - o ile ktoś się nim też przejmuje).
 
http://moto.allegro.pl/alfa-romeo-166-3-2-ti-full-igielka-ze-szwajcarii-i1304967010.html

apowiedz czym sie rozni TI od mojego bo wizualnie to widze ze na listwach na progu po otwarciu drzwi jest napis TI czy jest cos jeszcze ??

Z tylu obok emblematu 166 masz logo TI oraz pod kierunkiem na przendim blotniku, powinny byc jeszcze felgi 18' TI ale tutaj oczywiscie auto od handlarza wiec brak. Mechanicznie wersje TI nie roznily sie niczym z tego co sie orientuje. Pakiet TI to emblematy fele i chyba cos tam jeszcze o ile sie nie myle. Nawiasem mowiac niszcza mnie te ceny aut ze szwajcarii. Tam za taka 166 trzeba zaplacic 17000f (oczywiscie mowie o sprawnym dobrym samochodzie a nie wraku) a tutaj sprzedaja po 25 tys zl. W polsce sa niezli magicy...
 
No tak, w przednionapędowej 166 ten para idzie na mielenie nieraz. Niedawno miałem okazję BMW z podobną mocą się przejechać i kurcze niestety jeśli chodzi o rodzaj napędu to w 166 to spory minus, że jest na przód.
Ale o silnik mi chodziło, nie miałem okazji tym GMoskim 3,2 jeździć, w opiniach tych, którzy mieli do czynienia z V6 Busso a później 3,2 GM ponoć ten drugi blado wypada (szybkość reakcji na gaz, brzmienie - silnika, nie wydechu, spalanie - o ile ktoś się nim też przejmuje).
Ja na swoja bellę nie narzekam silniczek 240 kucy w zupełnosci wystarcza aby niektórym udowdnic,że muszą liczyć z włoską produkcją,Jeśli porównać osiągi z innymi autami którymi długo jeżdiłem to moja166TI jest na pierwszym miejscu równiez jesli chodzi o spalanie 17/miasto 10/trasa przy140-160km/h.BRERA3,2 260KUCY 4X4 TO ZABAWKA SZYBSZA I EKONOMICZNA.Jeżdziłem po Alpach i autostradach Francji nie jestem znawcą motoryzacji ale niewiele aut może konkurować z Brerą.Jeśli zgromadzę tyle biletów NBP to sobie ją kupię
 
nie za bardzo rozumiem różnicowanie czy przed FL czy po FL....gusta są różne i nigdy wszystkim na raz się nie dogodzi....Zdaje sie, że najważniejsze jest to zeby sie Tobie podobała, wiem ze przód mojej wersji wzbudza wiele kontrowersji i bardziej ludzie są na nie niż na tak i pomimo tego, że w zasadzie nie było by wielkim problemem zakup po liftowej wersji bo jest to róznica ok 10-13 tyś złotych czyli nie majątek, to moje indywidualne odczucie było ważniejsze od zdania ogółu. Tak czy inaczej gratuluje wyboru wersji po lifcie bo jest równie piękna jak każda inna Bella...pozdrawiam fan 166 ( przed i po lifcie)
 
Ostatnia edycja:
nie za bardzo rozumiem różnicowanie czy przed FL czy po FL....gusta są różne i nigdy wszystkim na raz się nie dogodzi....Zdaje sie, że najważniejsze jest to zeby sie Tobie podobała, wiem ze przód mojej wersji wzbudza wiele kontrowersji i bardziej ludzie są na nie niż na tak i pomimo tego, że w zasadzie nie było by wielkim problemem zakup po liftowej wersji bo jest to róznica ok 10-13 tyś złotych czyli nie majątek, to moje indywidualne odczucie było ważniejsze od zdania ogółu. Tak czy inaczej gratuluje wyboru wersji po lifcie bo jest równie piękna jak każda inna Bella...pozdrawiam fan 166 ( przed i po lifcie)

Myślę, że zakładającemu wątek chodziło raczej o różnice techniczne mniejsze i większe przed FL i po FL (jak np w 156) niż o wygląd. Mniej o nich wiadomo bo AR166 w ogóle są znacznie mniej popularne.
Ja mam wrażenie, że lifting w przypadku 166 jednak prawie wyłącznie do wyglądu i to tylko z zewnątrz się sprowadził, przez co wnętrze na leciwe już wygląda w porównaniu do 156FL. No , o amortyzatorach ktoś wspomniał (przed FL były nawet spec instrukcje serwisowe dot. tego co robić jeśli zgłosi się klient z narzekaniem, że tył ucieka i że źle się prowadzi w szybkich zakrętach :) )
 
nie za bardzo rozumiem różnicowanie czy przed FL czy po FL....gusta są różne i nigdy wszystkim na raz się nie dogodzi....Zdaje sie, że najważniejsze jest to zeby sie Tobie podobała, wiem ze przód mojej wersji wzbudza wiele kontrowersji i bardziej ludzie są na nie niż na tak i pomimo tego, że w zasadzie nie było by wielkim problemem zakup po liftowej wersji bo jest to róznica ok 10-13 tyś złotych czyli nie majątek, to moje indywidualne odczucie było ważniejsze od zdania ogółu. Tak czy inaczej gratuluje wyboru wersji po lifcie bo jest równie piękna jak każda inna Bella...pozdrawiam fan 166 ( przed i po lifcie)
Pełna zgoda ludzie powinni kupowac to co im się podoba.Ja też nie słuchałem doradców166 podobała mi się i ją kupiłem.Jest po FL ale właśnie taka chciałem
 
http://moto.allegro.pl/alfa-romeo-166-3-2-ti-full-igielka-ze-szwajcarii-i1304967010.html

apowiedz czym sie rozni TI od mojego bo wizualnie to widze ze na listwach na progu po otwarciu drzwi jest napis TI czy jest cos jeszcze ??

A oczywiście, że niemal niczym. Ale niby czemu nie mogę mieć takiego kaprysu? Swoją kupiłem, bo spodobało mi się zestawienie koloru, felg i skóry i IMO tak się kupuje Alfę :)
Fakt, że do tego jeszcze była w znośnym stanie, ale mimo, że nie była idealna to wolałem kupić tę i do niej dołożyć więcej niż kupić srebrną bez alu i wiecznie sobie wypominać to, że "tamte JTD było ładniejsze" :D
 
apowiedz czym sie rozni TI

tez by mnie to ciekawiło,do tej pory co się dowiedziałem to podświetlenie zegarów na czerwono w wersji TI Felgi 18 cali,i chyba lekko obniżona,no i ta z twego ogłoszenia jakaś tania i bez oryginalnych felg,no i co mnie zastanawia dlaczego w polszy jakieś tanie te 166 w porównaniu do naszych zachodnich sąsiadów,przecież 80 % z tamtad przyjechała,chyba jak ktoś wystawił przykładowo za 10 tys euro to nie oddal jej za 3 ?sam przeprowadzałem kilka rozmów jedynie co uzyskałem to trochę euro ale nie takie ceny jak u nas w kraju,no chyba ze to były kostki sprasowane co do nas dotarły,bo naprawdę nie kumam patrz na ta ? niech ktoś mnie oświeci.
http://www.autoscout24.de/Details.aspx?id=vsyczso41wea
 
zegary no rzeczywiscie czerwone sa zjefajne ( moze sobie zmienie :) )
a fele 18 to i profil jak zyletka :) hehe jak dla mnie na nasze super drogi sie niestety nienadaja
takie jest moje OSOBISTE spostrzeżenie
pozdrawiam Rufik :)

---------- Post dodany o godzinie 11:56 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 11:55 ----------

a co do obnizenie to nie dlamnie jak ja wyjezdzam z bramy a ktos jest poza mną w samochodzie to joz podwoziem charatam :( wrr a jak by była jeszcze nizsza to parkował bym chyba pod BP :) hehe
 
tez by mnie to ciekawiło,do tej pory co się dowiedziałem to podświetlenie zegarów na czerwono w wersji TI Felgi 18 cali,i chyba lekko obniżona,no i ta z twego ogłoszenia jakaś tania i bez oryginalnych felg,no i co mnie zastanawia dlaczego w polszy jakieś tanie te 166 w porównaniu do naszych zachodnich sąsiadów,przecież 80 % z tamtad przyjechała,chyba jak ktoś wystawił przykładowo za 10 tys euro to nie oddal jej za 3 ?sam przeprowadzałem kilka rozmów jedynie co uzyskałem to trochę euro ale nie takie ceny jak u nas w kraju,no chyba ze to były kostki sprasowane co do nas dotarły,bo naprawdę nie kumam patrz na ta ? niech ktoś mnie oświeci.
http://www.autoscout24.de/Details.aspx?id=vsyczso41wea

Kolego sam sobie odpowiedziales... Prawda jest taka (i nie mowie tu tylko o alfach) ze do polski przyjezdzaja auta naprawde w tragicznym stanie... Mowie o tych sprowadzonych przez handlarzy. Fakt ze oni maja upusty u niemieckich handlarzy bo jak biora pare aut na lawete to wyjdzie troche taniej. Przywoza szrot pozniej odpicuja i ludzie kupuja padlo z przebiegami po 400 tys przekrecone na 150 albo auto skladane z trzech. Niestety dobre auto kosztuje... Nie wazne jaka marka. A ze polacy lubia szukac okazji to i znajduja sie tacy ktorzy te okazje stwarzaja. Oczywiscie nie mowie ze wszyscy handlarze sprowadzaja szrot. Mowie ze wszyscy handlarze sprowadzaja auta na ktorych musza zarobic. Wiec od kazdego auta sprzedawanego przez handlarza odejmij 3000 zarobku i minimalnie 1500 oplat (jesli auto ponizej ma pojemnosc ponizej 2l) i masz cene zakupu ktora patrzac na mobile.de jest szokujaca.
 
Moją przedliftową 166 kupiłem trochę przez przypadek. Nie nastawiałem się na alfę, wcześniej nie specjalnie interesowałem się tą marką. Nie będę ściemniał, że nie zadecydowała cena - znacznie niższa niż porównywalnych limuzyn w tym samym wieku.
Mimo to, już po zakupie moja alfa "wzięła" mnie na całego - uwielbiam to auto.

Mimo, że moje było kupione w polskim salonie (u dealera, w komisie którego ją znalazłem) i w sumie naprawdę w niezłym stanie, jak na swój wiek, to żeby doprowadzić ją do pełni sprawności włożyłem w nią naprawdę sporo pieniędzy. Także i własnego czasu, bo kilka rzeczy musiałem zrobić sam - mechanicy albo nie umieli albo nie chcieli się z tymi sprawami grzebać.
W tej chwili auto jest w niemal perfekcyjnym stanie. Nic nie stuka, auto ciągnie bez problemu i jest bardzo komfortowe.
Zmierzam do tego, że w tej chwili jesteśmy ja i moja alfa właściwe na siebie skazani. Włożyłem w nią tyle pieniędzy i serca, że nikt nie dałby za nią ceny jaką jest warta. Powiem tylko, że wymieniłem całe zawieszenie, wtryski, świece żarowe, sprzęgło, akumulator, zamki drzwi, ics, dwa komplety opon i całe mnóstwo innych rzeczy o których już nie będę pisał.

Podsumowując: gdybym miał kupować alfę 166 jeszcze raz kupiłbym możliwie najnowszą (realnie są dostępne na rynku z 2006 roku), bo z mojego doświadczenia wynika, że doprowadzenie auta do takiego samego stanu kosztuje właściwie te same pieniądze co zakup nowszego.
Inna rzecz, że auto pięcioletnie (2006r) też może być już nieźle zajechane i remont może też sporo kosztować (np. dobrze zrobiona profesjonalnie zawiecha kosztuje 5-6 tysięcy, a w 166 to część eksploatacyjna wymagająca regularnej wymiany). I kółko sie zamyka...
 
Ostatnia edycja:
Moją przedliftową 166 kupiłem trochę przez przypadek.

Heh, kolego Iwok, historia dokładnie jak moja :). Szukałem jakiejś mazdy w dieselu ale przejechałem się "dla hecy" 156ką, następnego dnia poszedłem oglądnąć 166 w ramach eksperymentu i kupiłem ją "od ręki". Jak przyjechałem do domu to myślałem, że żona mnie zatłucze, ale ona się przejechała i też wpadła...
Mam to auto już ponad 4 lata i podwoiłem jej wartość - poza renowacją felg, obszyciem gratów skórką i paroma innymi miłymi dla oka sprawami miałem też niestety niefajną akcję. Pasek klinowy strzelił, wessało paprochy pod pasek rozrządu, który radośnie przeskoczył. Zabawa w remont silnika (praktycznie cały zeszły rok się z tym ogarniałem) trochę bolała finansowo. Do tego w tym roku musiałem dłubnąć lakier, bo progi tak sparszywiały że bałem się, że coś przegapię i auto mi się złamie :). Przy okazji pod nowym lakierem mam też maskę, błotniki i zderzak przedni, bo były już nieźle sponiewierane przez czas i nadarzyła się okazja.
Tak że ja też raczej prędko auta nie sprzedam, bo kto mi tyle zapłaci ;). No i dobrze, bo wcale nie chcę się tego cuda pozbywać.
 
Co prawda to prawda ale pare dni temu tez od niemca (mobile.de) widzalem 2006 rok za ~70 000zl. To go ku...a ponioslo :)
Badz co badz te modele nie maja nastepcy, sa jak gatunek na wyginieciu, coraz trudniej znalezc dobre egzemplarze , zwlaszcza przed liftowe. Osobiscie wybralem droge kupienia gorszego egzemplarza i go wyprowadze. Nie chce sluchac czy sie oplaca, czy dobrze, czy nie. To nie o to mi chodzi. Chcialem miec, mam i z cala przyjemnoscia dopieszczam moja belle.
 
Czy lepsze?

Na pewno nowsze. Nie oszukujmy się, w aucie każdy rok działa na niekorzyść.
Oczywiście, że można kupić zajechaną 2004, i w dobyrym stanie 2000, ale to nie ma być loteria tylko świadomy zakup.

Rocznik powinien być wykładnikiem jeśli nas na to stać.
Rocznik nie powinien mieć decydującego znaczenia jeśli myślimy trzeźwo.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra