[156] Tarcze i klocki - jakie??

Podzieli się ktoś swoim sposobem na docieranie tarcz i klocków (jedne i drugie nowe)?

Tekst użytkownika Andrzej13 z racingforum:

"Tak z ciekawości przeczytałem cały ten temat i postanowiłem wtrącić swoje trzy grosze na temat tarcz hamulcowych.

Po pierwsze co do bicia tarcz ( gładkie/nacinane/nawiercane ), w ogromnym procencie powodem jest montaż.
Zapewne usłyszę a co to za filozofia, ano żadna, tylko że większość montujących tarcze nie zwraca uwagi na mały drobiazg.
Tarcz zakładamy na piastę, zwróćcie uwagę, że najczęściej po zdjęciu starej tarczy, piasta ma delikatnie mówiąc ślady korozji.
Przykładem zdjęcie załączone na początku tematu i stan wewnętrznej części tarczy.
Każdy kto zajmuję się montażem tarcz wie, że bicie piasty ( a tym samym styk tarcza piasta ) nie może przekraczać 0,02mm, czyli piasta musi być idealnie oczyszczona, nie tylko papierkiem jak to wielu uważa. Do tego celu stosowane są specjalne szczotki, lecz można to z powodzeniem zastąpić zwykłą szczotką stalową zakładaną na wiertarkę. Operacja ta niestety toszkę trwa, ale wierzcie mi opłaca się.
Innym powodem błędu montażu jest zły (zbyt duży moment ) dokręcania kół, jak wiemy wiele warsztatów używa do tego kluczy pneumatycznych i zapewne nie jeden z was miał problemik z odkręceniem koła.
Następna ważna sprawa to "dotarcie, ułożenie tarcz" najważniejszy to jest ten pierwszy okres kilkudziesięciu kilometrów.
W tym okresie tarcze są najbardziej narażone, dobrym sposobem jest wykonanie takiej jazdy próbnej około 5-10 km i stopniowe dogrzewania hamulca.
Np. jedziemy 60 km/h lekko wyhamowujemy do 40 km/h, schładzamy hamulec, w następnym etapie z 80 do 60, po kilku hamowaniach zwiększamy prędkość do 100 i wyhamowujemy do 80.
Naprawdę jest to najważniejszy proces układania, w najbliższych 200 km staramy się unikać ostrych hamowań.

Pomijam tu naganny przypadek, gdzie mechanik po zamontowaniu nowych tarcz, czy też klocków wciska od razu do końca pedał hamulca, który to w tym momencie spada aż do podłogi, resztę możecie sobie sami dopowiedzieć.

Co do pęknięć tarcz wierconych.
Z fizyki wiemy, że materiał silnie nagrzany stygnie wolniej na pełnej powierzchni a szybciej przy otworach, co powoduje naprężenia materiału.
Teraz jeśli zastosujemy twardsze klocki np. EBC temperatura pracy będzie większa niż przy zastosowaniu klocka o bardziej miękkiej mieszance.
Ponadto klocki o twardszej mieszance nie mają dobrej skuteczności przy niskich temperaturach dopiero po podgrzaniu osiągają swoją sprawność.
Dlatego też hamując "zimnym" klockiem wydłużamy drogę hamowania czyli hamulec pracuje dłużej i tym samym bardziej się nagrzewa tarcz.
Wcale to nie oznacza, ze do tarcz wierconych nie możemy stosować np. zielonych klocków EBC, należy tylko zwrócić większą uwagę na opisany wyżej okres docierania tarcz.

Co do przypadku na początku tematu, jak widać tarcz ta jest już zużyta, grubość jej spadła poniżej minimalnej, czyli kwalifikuje się do wymiany, od takiej tarcz nie możemy już nic wymagać.

Podsumowując, nie ma tarcz nie do skatowania.
Trwałość tarcz zależy od montażu, ułożenia i świadomości użytkownika.

Przepraszam za długi monolog, lecz mam nadzieję, że przynajmniej części z Was się co nieco przyda."
 
Witam.
Przeczytałem Panowie te posty i widzę, że nikt nie bawił się tarczami i klockami firmy OMP, a ja je sobie chwalę. W mojej byłej 146Ti miałem taki komplet na przedniej osi przez 6 lat, przejeżdżałem rocznie około 12 do 14 tys. km i tarcze wytrzymywały 5 lat, a klocki 3 lata. Mój styl jazdy …. no cóż, lubię przycisnąć, ale nie da się tak jechać cały czas, nie oszukujmy się, oczywiście mogę się pochwalić kilkoma szaleńczymi i nawet bardzo długimi przejazdami w ekstremalnie krótkim czasie, ale większość samochód jeździł po mieście, czyli do pracy i do domu. Ja używałem tarcz nacinanych i nawiercanych z kompletem klocków Road & Sport i faktycznie ten komplet lepiej hamował po leciutkim dogrzaniu zestawu, na zimnych tarczach też nie było tragedii, ale na podgrzanych miałem wrażenie, że klocki wręcz kleją się do tarcz.
Na tyle miałem tarcze od CC i też klocki OMP, z tymi tarczami to był taki wypadek przy pracy, ale wytrzymały cały okres eksploatacji, więc ich nie wymieniałem (któryś z Panów pytał się czy pasują, TAK ja na takich jeździłem wg. katalogu LUKASA różnica między oryginałem, a CC to już nie do końca pamiętam, ale ok. 0,1 mm tylko już nie pamiętam, którego wymiaru).
Tylko uprzedzam, jeśli ktoś chce się bawić w tarcze nawiercane i nacinane to jak można wywnioskować z moich przebiegów będzie często wymieniał klocki, trzeba być tylko świadomym kosztów, ale coś za coś.
Co do obaw, pękania tarcz nacinanych i nawiercanych, to oczywiście tak jak pisał jeden z Panów wszystko można „zarżnąć”, ale przy normalnej czyli nie wyczynowej eksploatacji, prze 6 lat nic takiego mnie się nie zdarzyło (choć oglądając relację z GUMBALL 3000 widziałem jak gościowi w mercu rozsypała się taka tarcza), małym minusem było zatykanie się tych przewierconych otworów pyłem z klocków, co tylko powodowało pamiętanie o tym np. przy myciu karcherem, aby je „przedmuchać”.
Teraz właśnie, choć nie muszę to jestem na zamianie serii na tarcze Mikody do przodu i tyłu oraz zakupie klocków OMP na przód do 156ki, w końcu powoli idzie wiosna więc nie dość, że będzie dobrze wyglądać to będzie dobrze hamować. J
Nie napisałem czemu właśnie ta firma, bo cena była o niebo lepsza od np. EBC czy BREMBO i marka też nie prezentowała się źle.
Zakupy produktów OMP zawsze robiłem w firmie VEMA-POL ul. Modlińska 115 05-110 Jabłonna k. Warszawy.
I Panowie nie chcę być tu posądzany o jakąś promocję, opisałem tylko moje odczucia po tych kilku latach eksploatacji 146ki z takim zestawem.
 
Ja we wrześniu założyłem na przód Mikoda nawiercana i Ferodo Premier ( zachęcony pozytywnymi opiniami) i nie jestem zadowolony. Nie dość że mocno hałasują( nie piszczą tylko szumią, to hamulec jakiś dziwny. Przejechałem na tym zestawie jakieś 6 tys km i uważam że zbyt miękkie są te tarcze do klocków. Widać nierównomierne zużycie tarcz, różne mniejsze i większe rysy a klocek jakby nowy. Podczas hamowania z dużych prędkości nieprzyjemny hałas. W tym zestawie klocki miały się bardziej zużywać a nie tarcze. A jest odwrotnie.

Chciałbym wymienić klocki tylko co założyć?
 
Ja we wrześniu założyłem na przód Mikoda nawiercana i Ferodo Premier ( zachęcony pozytywnymi opiniami) i nie jestem zadowolony. Nie dość że mocno hałasują( nie piszczą tylko szumią, to hamulec jakiś dziwny. Przejechałem na tym zestawie jakieś 6 tys km i uważam że zbyt miękkie są te tarcze do klocków. Widać nierównomierne zużycie tarcz, różne mniejsze i większe rysy a klocek jakby nowy. Podczas hamowania z dużych prędkości nieprzyjemny hałas. W tym zestawie klocki miały się bardziej zużywać a nie tarcze. A jest odwrotnie.

Chciałbym wymienić klocki tylko co założyć?


Przypaliłeś na samym początku klocki, już tak będzie.
 
te z aukcji wsadzliśmy do Lancii i nie było dramatu. Ale traktować je należy mocno tymczasowo.
 
Dokładnie miałem Ferodo DS Performance na tarczach ATE POWER DISC i płynie hamulcowym Ferodo DS Performance dot. 5.1 i pyliły i piszczały niemiłosiernie ALE HAMOWAŁY :) znowu tarcze ATE nie dały radę klockom :P , więc potem zastosowałem troszkę mnie agresywne klocki przynajmniej tak u mnie wyszło nie piszczały EBC Green stuff i było okey. Pozdro
 
ja mam nawiercane Mikody i Ferodo DS od jakis 4000km i jestem generalnie zadowolony, najwazniejsze ze nie puchna podczas jazdy jak to mialo miejsce wczesniej, skutecznosc hamulca po nagrzaniu znacznie lepsza.
Jest tak ze piszcza delikatnie jak sa zimne ale to mi akurat nie przeszkadza, za moment to samo na tyl zaloze :)
 
niebawem bede wymieniał tarcze w alfie 145 ts 1.4 1998r.planuje kupić tarcze mikoda.jakie klocki dobrać? czy musze kupić z czujnikiem czy mogę bez.auto mam z ABSem
 
niebawem bede wymieniał tarcze w alfie 145 ts 1.4 1998r.planuje kupić tarcze mikoda.jakie klocki dobrać? czy musze kupić z czujnikiem czy mogę bez.auto mam z ABSem

Do MIKODY wkładaj TRW, Valeo ogólnie miękkie klocki, z Ferodo Premier niezbyt dobrze współpracują.
 
Ja niby miałem mieć czujnik i... nie ma. Jak kupisz z czujnikiem, to uwalisz najwyżej kabelki i tyle.
 
Mikoda + TRW połaczenie, które gwarantuje zadowolenie. Sam mam. Nie piszczy, nie pyli, hamuje co najmniej tak jak seria.
Kupiłem klocki z czujniekiem. Czujniki są tylko na klockach przednich. Moja Alfa ma wtyczke czujnika tylko w lewym kole, więc kabelek w prawych klockach uciąłem. Zrobiłem już na nich ok 5tyś km i nie narzekam.
 
Ja w 2.4JTD 140 koni mam Brembro(o standardowych wymiarach) + Ferodo premium i sprawują się świetnie tylko że nie jeżdżę jak Kubica, raczej przeciętnie. Kilka ostrych hamowań się zdarzyło i nie zawiodły, co do piszczenia to też nie zauważyłem jakiegoś strasznego jęku. Wszystko zależy od stylu jazdy no i od budżetu :)
 
u siebie mam mikody + ferrodo premier 10 tys zrobione i nie moge narzekac nic nie piszczy i wszystko dobrze hamuje
 
mikoda + premier = ok było
mikoda + trw = jest ok
 
Amortyzatory
Powrót
Góra