co do trwałości wariatorów, to istnieją dwa typy, stare (te które były montowane seryjnie w 156) i one bardzo mało wytrzymują, ale później Alfa się zorientowała że trochę za krótką mają wytrzymałość te wariaty, i zrobili poprawki; obecnie można dostać wytrzymalszą wersję, która niby ma wytrzymać te 2 rozrządy
zwłaszcza, że nie polecam trzymać rozrządu do ostatniego oddechu, lepiej wcześniej np co 50tys, albo i co 40; pasek wiele nie kosztuje a rozwalony silnik to rozwalony silnik; rolkę można przy demontażu oszacować, czy jeszcze jako tako działa.
a o tym czy wariator będzie do wymiany, wiadomo na jakieś 10kkm wcześniej, czyli jak zaczyna hałasować przy zapalaniu. sam hałas na starcie to jeszcze nie zmartwienie, dopiero jak będzie hałasował cały czas w trakcie jazdy to znaczy, że już raczej nie zmienia faz.
a zamienniki - niby są, na allegro różne, ale diabli wiedzą ile to wytrzymuje; osobiście podejrzewam że to te stare wersje sprzed poprawek, bo sprzedaje to m.in. ASO Alfy z Wawy
regeneracja to zazwyczaj pomyłka, miększa sprężyna nie usunie problemów z ciśnieniem oleju w wariacie, efekt jest "udawany" i na chwilkę