[156] jeszcze raz wariator

Kolego yarecky nie chcę cię straszyć ale na tym regenerowanym to nie wiem czy dotrzymasz do następnej wymiany rozrządu...
 
Maciek-156 napisał:
75andrew155 napisał:
Maciek-156 napisał:
Dlatego instrukcja serwisowa zaleca ich wymianę razem z rozrządem - nie spotkałem silnika TS w którym wariator wytrzymał dłużej niż 60-80tys. km
W instrukcji jest napisane wymiana rozrządu co 120 tyś km
75andrew155 swego czasu toczyliśmy dyskusję czy wymieniać wariator razem z rozrządem jak to jest napisane w instrukcji (to było moje zdanie) , czy robić tylko sam rozrząd (Ty byłeś zwolennikiem tych pozornych oszczędności). Parę osób wtedy tak zrobiło i za kilka tys. km znowu musieli zrzucać rozrząd bo trzeba było tym razem wymieniać wariator - to memento dla osób ktore zastanawiają się czy wraz z rozrządem wymienić też wariator. Jeszcze jedno jak nowy wariator to i nowy olej - zawsze!
75andrew155 a czytałeś biuletyn serwisowy dotyczący rozrządu w autach użytkowanych w klimacie umiarkowanym? - wyraźnie jest tam napisane zalecana wymiana w silnikach TS co 60tys. km lub trzy sezony zimowe - nie powtarzaj więc tego co każdy może przeczyt6ać w ogólnej instrukcji użytkownika.
Maciek -156 To była jedna osobo z tego co ja wiem .Moje zdanie jest takie że wariator zmieniać wtedy kiedy jest uszkodzony i z nim można poczekać aż do wymiany rozrządu . Zawsze można powoływać się na biuletyny i inne aneksy kiedy jest taka potrzeba . Maciek -156 noooooooo orendownikiem cytowania i powoływania się na instrukcję obsługi którą może każdy przeczytać jesteś właśnie TY :D
 
co do trwałości wariatorów, to istnieją dwa typy, stare (te które były montowane seryjnie w 156) i one bardzo mało wytrzymują, ale później Alfa się zorientowała że trochę za krótką mają wytrzymałość te wariaty, i zrobili poprawki; obecnie można dostać wytrzymalszą wersję, która niby ma wytrzymać te 2 rozrządy

zwłaszcza, że nie polecam trzymać rozrządu do ostatniego oddechu, lepiej wcześniej np co 50tys, albo i co 40; pasek wiele nie kosztuje a rozwalony silnik to rozwalony silnik; rolkę można przy demontażu oszacować, czy jeszcze jako tako działa.

a o tym czy wariator będzie do wymiany, wiadomo na jakieś 10kkm wcześniej, czyli jak zaczyna hałasować przy zapalaniu. sam hałas na starcie to jeszcze nie zmartwienie, dopiero jak będzie hałasował cały czas w trakcie jazdy to znaczy, że już raczej nie zmienia faz.

a zamienniki - niby są, na allegro różne, ale diabli wiedzą ile to wytrzymuje; osobiście podejrzewam że to te stare wersje sprzed poprawek, bo sprzedaje to m.in. ASO Alfy z Wawy

regeneracja to zazwyczaj pomyłka, miększa sprężyna nie usunie problemów z ciśnieniem oleju w wariacie, efekt jest "udawany" i na chwilkę
 
a jak hałasuje wariator? klekocze tak jakby diesel? na zimnym bardziej słychać?
 
kapalek napisał:
a jak hałasuje wariator? klekocze tak jakby diesel? na zimnym bardziej słychać?
Tak , jak hałasuje jeszcze na rozgrzanym silniku to znaczy że to koniec jego żywota
 
czyli gdzie najlepiej kupić nowy wariator? widze że użytkownik akuki na allegro ma po 329zł i ma tez sporo innyhc nowych cżeści do AR warto od niego?
 
kapalek napisał:
.... widze że użytkownik akuki na allegro ma po 329zł i ma tez sporo innyhc nowych cżeści do AR warto od niego?
Nie wiem czy warto bo w sklepie przy ASO nowy wariator 370zł kosztuje
 
Maciek-156 napisał:
Dlatego instrukcja serwisowa zaleca ich wymianę razem z rozrządem - nie spotkałem silnika TS w którym wariator wytrzymał dłużej niż 60-80tys. km
Mój wariator ma już 98kkm i ma się całkiem dobrze. Wkrótce będę wymieniał po raz drugi rozrząd i mam mocny zgryz czy ruszać wariata, czy nie..

Aaa i olej niezalecany przez instrukcje Agip 5W50 :mrgreen:

I w dodatku testowo zalałem tylko 4 litry oleju, a nie jak w instrukcji 4,4.
Po 6kkm stan oleju na bagnecie: połowa miarki. :mrgreen:
 
rigobert napisał:
...
Aaa i olej niezalecany przez instrukcje Agip 5W50 :mrgreen:

.. :mrgreen:
Instrukcja to podaje o jakiej najgorszej klasie lepkości olej mozna zalać czyli 10W.., ale zawsze możesz zalać lepszy czyli 5W.. lub 0W..
 
Amortyzatory
Powrót
Góra