[156] hamulec ręczny

alces1

Aktywny
Rejestracja
Lip 13, 2007
Postów
6,535
Lokalizacja
Żegocina
Auto
AR 159 JTDm Ti, AR Giulietta Sport, AR Spider 3.0 V6
Q...wa, zamarzł mi dzisiaj pod firmą hamulec ręczny! Oczywiście po pracy wjadę do garażu i rozmarznie, ale co zrobić, żeby na przyszłość się to nie powtarzało? Macie jakieś patenty? Mimo że temp. poniżej 0*C już się zdarzały, to zdarzyło się to pierwszy raz, więc może obejdzie się bez wymiany linki. Proszę o poradę.
 
Paweł156 napisał:
alces1 napisał:
ale co zrobić, żeby na przyszłość się to nie powtarzało?
nie zaciągać recznego
Tyle to ja wiem, z tym tylko, że to jest dla mnie półśrodek! Ja chcę rozwiązać problem (najtańszym kosztem). Gdybyś mieszkał w górach, wiedziałbyś jak ważny jest ręczny. No, a poza tym jest zima - każdy chce poszaleć "na łapie" :)
 
Ja od 1986r. nie zaciągam ręcznego i jakoś żyję. :wink:
Niby po co Ci ten ręczny w górach?
 
kmito napisał:
Ja od 1986r. nie zaciągam ręcznego i jakoś żyję. :wink:
Niby po co Ci ten ręczny w górach?
Po to chociażby by parkując samochód móc do niego wrócić w to samo miejsce... No i jak wspomniałem - do zabawy :) Ponadto lubię kiedy wszystko jest sprawne, nawet jeśli tego nie używam...
 
alces1 napisał:
kmito napisał:
Ja od 1986r. nie zaciągam ręcznego i jakoś żyję. :wink:
Niby po co Ci ten ręczny w górach?
Po to chociażby by parkując samochód móc do niego wrócić w to samo miejsce... No i jak wspomniałem - do zabawy :) Ponadto lubię kiedy wszystko jest sprawne, nawet jeśli tego nie używam...
Odradzam w górach polegać tylko na ręcznym. Lubi puszczać.
Ale to chyba coś oczywistego piszę.
A do zabawy to lepsze Maserati jest lub Maluszek. :wink:
Pozdrawiam
 
jesli chcesz go uzywać do zabawy to nie zamarznie(dziwnie to brzmi ale wiadomoze chodzi o reczny w poślizgach :lol: ), zamarza zwykle jak zostawisza auto na mrozie i woda która gromadzi sie na tarczach i klockach zamarza. Tak to nic nie powinno sie dziać.
 
Z mojego doświadczenia wynika, że zamarza woda w obudowie linki hamulca.
Wg mnie masz do wymiany linki hamulcowe.
Jeżeli awaryjnie chcesz odblokować zamarznięty hamulec ręczny - ściągnij tylne koło i kilka razy pociągnij mocno lub uderz w linkę hamulcową - powinno puścić.
Ja zawsze używam ręcznego hamulca - gdy pojawia się taki problem - wymieniam linki - i problem z głowy.
Mam nadzieję, że pomogłem.
 
wal_kon napisał:
Z mojego doświadczenia wynika, że zamarza woda w obudowie linki hamulca.
Wg mnie masz do wymiany linki hamulcowe.
Jeżeli awaryjnie chcesz odblokować zamarznięty hamulec ręczny - ściągnij tylne koło i kilka razy pociągnij mocno lub uderz w linkę hamulcową - powinno puścić.
Ja zawsze używam ręcznego hamulca - gdy pojawia się taki problem - wymieniam linki - i problem z głowy.
Mam nadzieję, że pomogłem.
No i o to mi właśnie chodziło. Czyli reanimacja linek raczej nie pomoże, trzeba je po prostu wymienić? No, chyba, że można je jakoś nasmarować. Skoro je wymieniałeś, to pewnie wiesz jak to wszystko wygląda. Kiedyś w 146 też miałem ten problem, tam były uszkodzone pancerze linek takie gumowe harmonijki tuż przy tarczach hamulcowych i to właśnie tędy dostawała się do nich woda. Niestety nie wiem jeszcze w jaki sposób jest to rozwiązanie w 156 i pewnie nie prędko się dowiem, bo mam multum pracy:/
 
alces1 napisał:
Po to chociażby by parkując samochód móc do niego wrócić w to samo miejsce...

Zostawiaj auto na biegu i na pewno nigdzie nie zjedzie.
Ja recznego uzywam moze ze 3 razy w roku :)
 
W 156 masz takie samo rozwiazanie jak w 146.tych gumowych harmonijek nie dokupisz osobno tylko cala linke bo napewno woda ci sie dostaje przez te uszczelniacze
 
We wszystkich instrukcjach obsługi samochodów jest napisane aby przy ujemnych temperaturach zewnętrznych nie zaciągać hamulca ręcznego (bo może zamarznąć woda zreomadzona na linkach) tylko zostawiać auto na biegu.
 
ale wy ludzie dziwnie mówicie to aż sie ze złym samopoczuciem jeździ że coś w aucie jest nie sprawne :roll: mnie to cholera jasna trafia nawet jak mi dioda od podświetlenia podgrzewania szyby nie działała ... a ja ręczny zaciągam zawsze tak mnie na prawku nauczyli bo jestem młodym kierowcą i tak robie
 
Zgadzam się z przedmówcą - staram się by wszystko grało jak należy, chociaż jeśli nie jest się pierwszym właścicielem, a samochód ma już 5 lat, to potrzeba nieraz troszkę czasu i finansów by doprowadzić wszystko do 100% ładu. Niestety jeżdżę po stromych górkach. Kto nie bywa w Beskidzie Wyspowym, nie wie o czym mówię. Dlatego pisanie, że zostawiony samochód na pierwszym biegu nie ucieknie, traktuję z przymróżeniem oka...
Jedno już wiem - bez wymiany linek, raczej się nie obejdzie:/
 
a mi złpało już dwa razy i powiedziałem "pier... ręczny tylko przy zakrętach" a na postoju to tylko na biegu
do Kosiar- cwaniak jesteś bo w garażu chowasz niuńkę
 
hehe
to samo miałem dzis jek do pracy jechałem......hehe parkuje na gorce przed słupkiem i przed zapaleniem wypada użyć recznego heh... a tu lipa :P
zeszłej zimy jak mi złapał to kazdy zakret na rekawie brałem :P hehhee + kontrolka ABS'u, była zabawa :mrgreen:
 
Mi też dziś zamarzł. Kilka razy przód ,tył i puściło. Mam takie przyzwyczajenie,ze zawsze zaciągam ręczny,a zimą niestety o tym zapominam,ze nie można zaciągać.
 
A na biegu zostawiac auto? Niby tez to nie jest własiwe...skrzynia biegów cos sie niby z nią robi? Jak myslicie?
 
skoro kolega z Zegociny to faktycznie spore górki do pokonania !!! /przy okazji pozdrowienia :) /
Ostatnio wjechalem sobie na kanał i stwierdzilem, ze gumowe pancerze dokończyły swojego żywota.Znajdują sie one na zakończeniu linki /przy kole/ i w miejscu zaczepu linki o cieglo hamulca recznego.Na alledrogo mozna chyba za stowke z groszami zakupic (oczywiście komplet) Co do wymiany - mysle, ze chyba nie jest to trudna operacja.Moze ktorys z kolegow juz takową przeprowadzał?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra