• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

156 - 159 - Giulia - wrażenia po prezentacji

alces1

Aktywny
Rejestracja
Lip 13, 2007
Postów
6,535
Lokalizacja
Żegocina
Auto
AR 159 JTDm Ti, AR Giulietta Sport, AR Spider 3.0 V6
Pamiętam kiedy pierwszy raz zobaczyłem Alfę 156, a było to w 1988r. w Polinarze w Krakowie przy okazji kupna AR 146. 156 berlina powaliła mnie na kolana, była okrzyknięta samochodem roku, wniosła do designerskiego świata motoryzacji coś więcej niż tylko kolejne 4 koła i trochę blachy. Ten samochód uwodził, a jego sylwetkę od razu określono ponadczasową. Będąc ostatnio 1 kwietnia w Rzeszowie na "Włoskiej wiośnie" pomyślałem sobie, że to prawda, bo zadbana 156 po niemal dwudziestu latach nadal budzi podziw, a czas jakby się dla tego samochodu zatrzymał... Ten model wysoko ustawił poprzeczkę dla swojego następcy jakim była AR 159. Jednak Giugiaro sprostał temu zadaniu oraz wygórowanym oczekiwaniom klienteli i nakreślił bryłę, która kontynuowała przełomowy charakter nadwozia 156. Wspaniale pociągnięte linie, sięgające niemal ziemi scudetto, trzy osobne klosze świateł przednich, a przy tym nadal klasyczna linia gwarantowały designerski sukces, co głośnym echem odbiło się w świecie motoryzacyjnym. Mnie przypadł do gustu jeden cytat z autogaleria.pl: "nawet obok szykownego Audi wygląda jak bukiet róż na tle krawężnika." Po 12 latach od premiery ten samochód nadal się podoba, nie zestarzał się i jest obiektem westchnień wielu użytkowników wydawałoby się wyżej pozycjonowanych marek. No, ale 12 lat to szmat czasu i w końcu po kilku falstartach pojawił się następca 159, AR Giulia. Stratedzy marki świetnie odwrócili przyjęty schemat i najpierw zaprezentowali topową wersję Quadrifoglio Verde, która powoduje szybsze bicie każdego fana motoryzacji, nie tylko AR. Odmiany "cywilne" tego modelu są nieco skromniejsze. Mam wrażenie, że zbyt skromne, owszem, to piękna Alfa, ale mam wrażenie, że poza modelem QV nie robi już takiego wrażenia jakie 19 lat temu robiła AR 156, czy 12 lat temu 159. Nie jest już tak odważna stylistycznie, przełomowa jak jej poprzedniczki, wręcz trochę zachowawcza pod tym względem. Lepiej wypada wnętrze, które mnie urzekło, chociaż to w 156 i 159 jest jedyne w swoim rodzaju i nie da się go pomylić z żadnym innym. Owszem, Giulia jest na mojej liście jako następca 159 którą użytkuję aktualnie, ale wybierając ją w przyszłości nie będę czuł, że robię wielki krok na przód jak to miało miejsce w przypadku kiedy przesiadałem się z 146 na 156 na 159.
Nie każdemu może moje porównanie się podobać, aczkolwiek ciekaw jestem, czy Wasze odczucia są podobne, czy może inne, skrajne inne...
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Stylistycznie rzeczywiście nie ma takiego efektu Wow!, w szczególności na zdjęciach. Na żywo moim zdaniem robi o wiele lepsze wrażenie. Przełom nastąpił moim zdaniem gdzie indziej. Chodzi o prowadzenie. Tutaj między 159, a Giulią jest przepaść na korzyść nowszej konstrukcji. Chodzi tu zarówno o lekkość prowadzenia podczas normalnej jazdy drogowej jak i stabilność podczas jazdy na torze (tu co prawda wersja Quadrifoglio). Po przejażdżce niestety tylko na prawym fotelu Giulii Q zrobiłem kilka okrążeń na torze swoją 159 i to jest prawdziwa przepaść. Dokładniej wrażenia opisałem w temacie swojej alfy, więc nie będę powtarzał postów.
 
Owszem, Giulia jest na mojej liście jako następca 159 którą użytkuję aktualnie, ale wybierając ją w przyszłości nie będę czuł, że robię wielki krok na przód jak to miało miejsce w przypadku kiedy przesiadałem się z 146 na 156 na 159.
Nie każdemu może moje porównanie się podobać, aczkolwiek ciekaw jestem, czy Wasze odczucia są podobne, czy może inne, skrajne inne...
Pozdrawiam.
- Rafał

Dobrze pamiętam, że kiedy pojawiła się 159 to też wielu wyklinało ją od "czci i wiary", że to "opel", że ostatnia "prawdziwa" Alfa to 156, itp.
Jeździłem 7 lat 159-tką i Giulia to jest na prawdę o 10 lat nowocześniejszy samochód. Niestety jest droższa i nie pomogą zaklęcia, że teraz są inne pieniądze.
12 lat temu wersję Distinctive z silnikiem 1.9 JTDm 16V można było mieć poniżej 110 tys. zł brutto.
 
Ja jeżdżę obecnie 159 1.9 i również widzę ogromną przepaść pomiędzy tymi samochodami. Prowadzenie jest zupełnie inne, nie chodzi nawet tutaj o więcej mocy co oczywiście też jest istotne ale o to jak samochód trzyma się drogi. Bardzo duże znaczenie ma tutaj oczywiście napęd tylny, który jest po prostu śwetny.
 
Jeśli dokładnie czytaliście mój post to zauważcie, że nie odnoszę się do kwestii technicznych a jedynie mowa o stylistyce, bryle nadwozia, designu. Domyślam się (tylko, bo jeszcze Giulią nie jeździłem), że konstrukcyjnie widać upływający czas na plus nowszych konstrukcji, aczkolwiek nie o to mi chodziło w tym temacie, ale dzięki za odzew :)
Stylistycznie rzeczywiście nie ma takiego efektu Wow!
To jest sedno mojej wypowiedzi, wow robi jedynie Giulia QV. Veloce jest całkiem dobrze, ale do WOW przy 159 TI brakuje moim zdaniem.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Mało jest jeszcze okazji, by oglądać Giulię w miejskim ruchu z poziomu wzroku innych kierowców. Ja już ją parę razy widziałem.
Pewnie dla każdego "wow" znaczy co innego, ale o ile 159 epatowała (pozytywnie) agresywnym przodem, to Giulia jest bardziej "zmysłowa".
Jest piękna w delikatny sposób, myślę że najlepiej to oddają lakiery metaliczne kiedy widać lepiej grę wszystkich przetłoczeń.
I paradoksalnie na drodze większym zaskoczeniem niż Q może być Veloce, bo pod spokojniejszym ubraniem skrywa prawdziwego sportowca.
Łezki świateł dziennych to też smaczek, którego w innych autach się nie znajdzie.
 
Jest piękna w delikatny sposób, myślę że najlepiej to oddają lakiery metaliczne kiedy widać lepiej grę wszystkich przetłoczeń.
(...)
Łezki świateł dziennych to też smaczek, którego w innych autach się nie znajdzie.

Masz rację, mało kto zwraca uwagę na te kwestie.
Te przetłoczenia są charakterne, w dobrym włoskim stylu.

Ale mimo wszystko, dizajnersko Giulia jest zaprojektowana dosyć pokornie.
W odróżnieniu od mechaniki.

- - - Updated - - -

Z drugiej strony, jak ogląda się testy Giulii, to recenzenci bardzo chwalą stylistykę auta.
 
Nowy sedan alfy,ma rysy subtelne ,zwlaszcza na tle dzisiejszych trendow
designerskich. Nie ma ostrych linii,kantow,trojkatnych nawiazan,moza poza tylnymi lampami. Pelna klasyka. Auto nie jest brzydkie,ani nadwyraz piekne,jednak ma swoje smaczki przykuwajace wzrok. Dluga maska,krotki tyl,dlugi rozstaw osi,szerokie lampy,muskulatura nadwozia i charakterystyczne scudetto. To przyciaga.
Jednak najwieksze wrazenie robi wnetrze i tu wedlug mnie ,konkurencja jest generacje do tylu,jezeli chodzi o sam pomysl. W szczegolnosci kierownica jest malym cudenkiem.
Zgadza sie ,nie ma " opadajacej szczeny" ,ale wyglad na pewno jest interesujacy.
Sadze,ze przod daje wiele mozliwosci do manewru liftingowego,a wowczas moze byc duzo zadziorniej.
Ciekawe,ze stelvio jest zaprojektowane wedlug tej samej mysli estetycznej,a jednak na zywo ,stojac obok giulii,robi o wiele wieksze wrazenie i zdecydowanie przyciaga wzrok,sprawiajac,ze czlowiek chce obejzec sie kilka razy,nim odejdzie od samochodu. Cos podobnego wlasnie, mam ze swoja 159,nawet dzis.
 
Ostatnia edycja:
Moje zdanie jest takie, że to nadwozie jest przygotowane do tego, żeby efekt WOW był przy liftingu.
 
w moim przypadku przy Giulii nie było takiego wow po samych fotach, efekt ten przychodzi z czasem. Jest to po prostu solidnie zrobiony i przemyslany samochod pod każdym względem, wyroznia sie i na WOW sklada sie całość. 9tka robiła wielkie Wow z wygladu, niestety potem byly pewne mniejsze lub wieksze zgrzyty (kiepskie silniki, masa, spasowanie, naped na przod, toporne przeniesienie napedu, paliwozerne...).
Giulia i Stelvio na każdej plaszczyznie przekonują do siebie konsekwentnie wygladem, prowadzeniem, wykonaniem, wyposazeniem, przeniesieniem napedu ze swietnym automatem na pokladzie, wyciszeniem i tym uczuciem jak je prowadzisz. To auto kompletne, nie wspomne ze naped na tyl w polaczeniu z lekkoscia i proporcjami 50/50 zapewnia doskonale wlasciwosci jezdne.
Stelvio to juz w ogole majstersztyk i przy nim mam to WOW jakie mialem przy 159. W moim odczuciu naprawde moze stanac jak rowny z rownym z markami premium w tym segmencie. Zrobil na mnie wieksze "wow" niz Mercedes GLC coupe AMG.
 
Ostatnia edycja:
Odmiany "cywilne" tego modelu są nieco skromniejsze. Mam wrażenie, że zbyt skromne, owszem, to piękna Alfa, ale mam wrażenie, że poza modelem QV nie robi już takiego wrażenia jakie 19 lat temu robiła AR 156, czy 12 lat temu 159. Nie jest już tak odważna stylistycznie, przełomowa jak jej poprzedniczki, wręcz trochę zachowawcza pod tym względem.
- Rafał

Pełna zgoda z kolegą Alcesem, co do przecinka nawet:)

- - - Updated - - -

w
Giulia i Stelvio na każdej plaszczyznie przekonują do siebie konsekwentnie wygladem, prowadzeniem, wykonaniem, wyposazeniem, przeniesieniem napedu ze swietnym automatem na pokladzie, wyciszeniem i tym uczuciem jak je prowadzisz. To auto kompletne.

czas pokaże, czy to auta kompletne, kolego Szewi:) za krótko są na rynku i za mało osób nimi jeździ. Tak naprawdę nic nie wiemy o tych autach na razie. Niech mają te swoje 50-60 tys przebiegu, wtedy zobaczymy, czy są warte tych pieniędzy, za ile je sprzedają....
 
Prezentujemy odmienny pogląd na Giulie kolego Anderson ;) Podtrzymuje to co powiedziałem na podstawie tego co wiem: bazujac na wygladzie, spasowaniu, materiałach, przyjemnosci z jazdy, silnikach, wrażeniach z jazdy to JEST auto kompletne. Coraz więcej ludzi nią jeździ, jest dużo testów, każdy może (jeśli chce) wyrobić sobie własne zdanie. Oczywiscie po jakims tam czasie mogą wyjść jakieś kwestie wieku dziecięcego (jak w przypadku kazdego nowego auta na rynku), ale w świetle tego co wiadomo nieuzasadnione jest pisanie, że nic o tym aucie nie wiadomo, bo wiadomo i to całkiem sporo. I pisze to ja (ktory do tej pory uważał 159 za auto niedoścignione ;)
 
Ostatnia edycja:
No cóż, czas pokaże, czy kolega miał rację:)
Moim zdaniem kompletność auta można oceniać najwcześniej po roku eksploatacji. To jednak duży wydatek: musi więc charakteryzować się pewną niezawodnością. A zastosowane rozwiązania sprawdzać się w codziennej praktyce.
 
Na tyle samochodów lat 90tych 156 byla samochodem z innej planety. Nie miała pod względem designu konkurencji. Jak tylko 156 weszła do sprzedaży pojawiła się na osiedlu w kolorze czerwony metalik. Jak właścicielka przejeżdżała to ruch zamierał, a usta otwierały się z zachwytu. Jeśli chodzi o Gulie to konkurencja jest bardzo blisko.
 
Od modelu 156 zakochałem się w Alfie jako gówniarz :) Wracając od rodzinki Fiatem Palio z naprzeciwka wyprzedzała na trzeciego Alfa 156 i zrobiła to tak szybko że byłem w szoku ;) zapytałem Ojca co to za auto i odpowiedział mi że to Alfa Romeo. Od tego czasu zakochałem się w marce i trwa to do tej pory ;)
 
No cóż, czas pokaże, czy kolega miał rację
Moim zdaniem kompletność auta można oceniać najwcześniej po roku eksploatacji. To jednak duży wydatek: musi więc charakteryzować się pewną niezawodnością. A zastosowane rozwiązania sprawdzać się w codziennej praktyce.
Ale bredzisz. Sądząc po Twoich wypowiedziach auta BMW i konkurencji które mają tyle wad że aż nie chce się wszystkich wymieniać są, mimo wszystko, "autami kompletnymi" i do tego z docelowym klientem! Bullshit.
Obecnie każde auto ma setki wad jednak dla Ciebie najważniejsze żeby Giulia też je miała żeby móc to auto wypunktować i powiedzieć "a nie mówiłem...".
 
Jakiś czas temu mijałem czarną Giulię. Dopiero jak ją minąłem, to zdałem sobie sprawę że to chyba była Alfa. Sam siebie zaskoczyłem tym, że była dla mnie prawie "niewidzialna" na drodze, jak kolejne BMW, itp. - ginie w tłumie i gdyby nie to że reagowałem na widok scudetto, to bym ją zupełnie pominął w potoku jadących samochodów. Z mijaną 159 nigdy mi się tak nie zdarzyło.
 
moze kwestia koloru? do mnie ani czarny ani bialy nie przemawia.wczoraj minela mnie giulia w kolorze vesuvio grey z felgami 18 luxury.pognalem za nia zeby sie lepiej przygladnac i sie jeszcze bardxiej zakochalem - piekna i sie wyroznia. jakies 2 tyg temu w alpach minela mnie czerwona veloce z felgami 19 i szklanym dachem, cudenko.
 
Jakiś czas temu mijałem czarną Giulię. Dopiero jak ją minąłem, to zdałem sobie sprawę że to chyba była Alfa. Sam siebie zaskoczyłem tym, że była dla mnie prawie "niewidzialna" na drodze, jak kolejne BMW, itp. - ginie w tłumie i gdyby nie to że reagowałem na widok scudetto, to bym ją zupełnie pominął w potoku jadących samochodów. Z mijaną 159 nigdy mi się tak nie zdarzyło.

Mam to samo odczucie. Widząc 159, szczególnie z przodu, niemal od razu wiadomo z czym mamy do czynienia i mimo wieku dalej nie ma na drodze niczego podobnego. Gulię jestem w stanie rozpoznać na ulicy ale po prostu wiem, że taki samochód istnieje. Poza scudetto nie ma w niej niczego ewidentnie charakterystycznego. Jest do bólu poprawna. 159 wygląda jak by ci miała przywalić w gębę jak jej podskoczysz (ale to tylko moje wrażenie):)
 
zgodze sie czesciowo,przod 159 jest agresywny i nietuzinkowy, wyglada jakby chcial pozrec wszystko dookola. problem ze tylko wyglada, a naprawde to tylko troche przyciezkawy fwd w wiekszosci z przecietnymi silnikami. giulia wyglada lagodniej,ale za to jezdzi wspaniale. nad wygladem Giuli trzeba popracowac, tzn przy konfigurowaniu zafundowac jej ladne 18-19 felgi, szklany dach, ciekawy kolor, wtedy wyglada odpowiednio rasowo.
dzienne ledy w giuli +scudetto wygladaja super, nie ma auta ktore wyglada podobnie
 
Amortyzatory
Powrót
Góra