Trochę czasu minęło. 155 przezimowała w garażu z nowo zakupionym akumulatorem Varta 63 Amperogodziny. Nie odpinałem go z ciekawości, czy weźmie lewy prąd na jakimś zwarciu. No i wszystko było OK, także w marcu tego roku mogłem spokojnie odpalić i pojechać na przegląd. Alternator przydałoby się dać do remontu, chociażby ze względu na regulator, bo ma już swoje lata i siedzi tam pewnie od nowości, także pewnie będzie wytarty na komutatorze, no łożyska trzeba by dać nowe przy okazji jak się już to będzie robić.
Ostatnio znajomy kolegi zrobił mi przewody hamulcowe. Poprowadził rureczki miedziane od przodu samochodu do korektora i te idące z korektora do zacisków. Zrobił bardzo porządnie i nawet estetycznie (co nie odgrywa w tym przypadku większej roli). Bądź co bądź zajmuje się tym od lat. Stare przewody podobno rozsypały mu się w rękach. Także gorąco zachęcam do wymiany lub chociaż przeglądnięcia tej pozycji, szczególnie nad bakiem, tam gdzie jest korektor, chociażby z racji tego, że wiek tych aut do tego skłania.
Na daniach będę się brał za wymianę nieszczęsnego termostatu, który czeka na swoją kolej z racji tego, że mało samochodem jeździłem. Jest już zakupiony EPS'a. Filozofii nie ma, bo to parę śrub trzeba odkręcić, ale jakoś nie mogę się za to wziąć. Płyn chłodzący zafunduję Belli nowy, bo ten siedzi od zakupu a nie wiadomo kiedy była zmiana i czy się nie przegrzeje. Poszły do wymiany czujniki temperatury powietrza dolotowego i płynu chłodzącego (też EPS'a), bo siedziały oryginalne jeszcze Boscha od nowości. Sam termostat też jest oryginalny, jeszcze niezawodnego Behra (i tak dużo wytrzymał).
Podejrzewam nieszczelność w układzie klimatyzacji, bo czynnik uciekł i jest pusta. Pojedziemy we wtorek na badanie szczelności i zobaczymy co poszło. Oby nie chłodnica, choć wygląda na dobrą i się nie sypie pod palcem.
No i Bella doczekała się wymiany klamki od strony kierowcy. Czyli standard w 155. Zmusiła mnie do tego sytuacja, bo się posypała (były ubytki w plastiku na zewnątrz). Swoją drogą ciekawe czemu te klamki tak lecą??? Już sobie kupiłem drugą na zapas (akurat miałem szczęście i dorwałem na Tablicy). Klamka pomalowana, czeka na montaż jutro (jeszcze zostało lakieru na zaprawki).
Dla umilenia jazdy, choć nie ma nic piękniejszego (przynajmniej dla mnie) jak dźwięk zdrowego Twin Sparka 16V (8V też ładnie brzmi, nie wspominając o basowym V6) to kupiłem Belce radyjko Pioneera za jedyne 50 zł. Nie jest to może nic wyszukanego, ale będzie coś grało.
No i z takich ciekawszych rzeczy, to zapadła już decyzja o zakupie nierdzewnej puszki sportowej zamiast katalizatora (swoją drogą jak kto wie gdzie można kupić nierdzewną rurę na wolny przelot to niech da znać, bo ta co ja znalazłem to do '04 1996 r. pasuje, a ja mam '12 1996 r.). Do tego dojdzie nierdzewny tłumik środkowy (dwie puszki) i końcowy również z nierdzewki. Zamawiam za dwa tygodnie jak konto trochę urośnie.

Jestem ciekawy brzmienia, tylko boję się, że na tej puszcze będzie bardzo głośno, bo ona jest pusta w środku, także wolałbym rurę.
A tak przy okazji to zastanawiam się czy przypadkiem moja 155 to nie wersja Super mimo wszystko. Co prawda tapicerka byłaby pewnie inna, ale ma rolety z tyłu, klimę i nie jest tak twarda na zawiechu jak 155 Sport kolegi. Nie wiem jak to było z tymi wersjami. Według Eper'a niby pokazuje, że to wersja Sport, ale kij wie jak jest naprawdę. A może to Sport tylko, że ktoś domówił wyposażenie, bo w sumie rodowód ma szwajcarski, a tam kasy nie żałują.
