[155] 155 2.0 16V Czesław

Fajnie Czesiek, że dbasz o 155 - coraz ich mniej. Ja swoja na wiosnę rozbiorę do prania, wygłuszania i właśnie konserwacji. Mam nadzieję, że dużo rdzy nie będzie.
 
Grzebiąc w internecie natknąłem się na wiszące jeszcze ogłoszenie o sprzedaży mojej Alfy. Zamieszczam parę fotek z ogłoszenia, tak dla potomności i troszkę dla poszerzenia historii, którą to niestety raczej mało znam, ale staram się ją jakoś dokumentować.

24.jpg25.jpg26.jpg27.jpg28.jpg29.jpg30.jpg31.jpg32.jpg33.jpg34.jpg
 
Decyzja zapadła. Felgi malują się na RAL 7037 na połysk. Poniżej symulacja jak będzie Alfka wyglądała. Dziękuję andrzej1980 za odsprzedanie felg. :)
36.jpg35.jpg
 
Ostatnia edycja:
No i felgi pomalowane. Poniżej foto. Może jednak mogłyby być trochę ciemniejsze, no ale...

A tak przy okazji to dowiedziałem się, że moja 155 ma szwajcarski rodowód.
Sprzedana została z Zurzach, na granicy szwajcarsko-niemieckiej.
Później stała pewnie w komisie w Niemczech, bo gość co od niego ją kupiłem mówił, że jest stamtąd sprowadzona.

37.jpg
 
Ostatnia edycja:
Dzięki Andrzej. :) Staram się jak mogę (szczególnie finansowo - ale żeby nie było znowu, że Alfa droga). Parę pierdół jest do zrobienia na wiosnę (głównie lakiernicze - wymiana grilla i naprawionego druciarsko zderzaka). No i wyskoczył termostat do wymiany. I zastanawiam się nad polerką przedniej szyby (ale o tym jest w innym temacie).
 
Witam po dłuższym czasie.

Wrzucam fotki mojej Alfy na szarej feldze. Trochę z opóźnieniem. Sesja na garażach u kolegi z forum. W dali na jednym ze zdjęć jego 166 Nero Vulcano na którą chucha i dmucha, jak i na swoją 155 również. Ten facet na zdjęciach to właściciel cacuszka, czyli ja. Mój Twin Spark nie może się doczekać wymiany termostatu i nabicia klimy i kilku drobnych pierdułek. Poza tym jest jest wszystko ok.

attachment.php
attachment.php
attachment.php
attachment.php
attachment.php
 

Załączniki

  • 1.JPG
    1.JPG
    439 KB · Wyświetleń: 177
  • 2.jpg
    2.jpg
    391.5 KB · Wyświetleń: 178
  • 3.jpg
    3.jpg
    487.8 KB · Wyświetleń: 172
  • 4.jpg
    4.jpg
    479.3 KB · Wyświetleń: 180
  • 5.jpg
    5.jpg
    446.4 KB · Wyświetleń: 173
Bardzo mi się podoba ten kredensik
 
Super Czeslaw wyglada twoja 155. Co najwazniejsze calkowity brak rdzy . W sprawie termostatu podjedz do Jozefa, juz sie lepiej czuje to wspolnymi silami wymienicie pozdr
 
Trochę czasu minęło. 155 przezimowała w garażu z nowo zakupionym akumulatorem Varta 63 Amperogodziny. Nie odpinałem go z ciekawości, czy weźmie lewy prąd na jakimś zwarciu. No i wszystko było OK, także w marcu tego roku mogłem spokojnie odpalić i pojechać na przegląd. Alternator przydałoby się dać do remontu, chociażby ze względu na regulator, bo ma już swoje lata i siedzi tam pewnie od nowości, także pewnie będzie wytarty na komutatorze, no łożyska trzeba by dać nowe przy okazji jak się już to będzie robić.

Ostatnio znajomy kolegi zrobił mi przewody hamulcowe. Poprowadził rureczki miedziane od przodu samochodu do korektora i te idące z korektora do zacisków. Zrobił bardzo porządnie i nawet estetycznie (co nie odgrywa w tym przypadku większej roli). Bądź co bądź zajmuje się tym od lat. Stare przewody podobno rozsypały mu się w rękach. Także gorąco zachęcam do wymiany lub chociaż przeglądnięcia tej pozycji, szczególnie nad bakiem, tam gdzie jest korektor, chociażby z racji tego, że wiek tych aut do tego skłania.

Na daniach będę się brał za wymianę nieszczęsnego termostatu, który czeka na swoją kolej z racji tego, że mało samochodem jeździłem. Jest już zakupiony EPS'a. Filozofii nie ma, bo to parę śrub trzeba odkręcić, ale jakoś nie mogę się za to wziąć. Płyn chłodzący zafunduję Belli nowy, bo ten siedzi od zakupu a nie wiadomo kiedy była zmiana i czy się nie przegrzeje. Poszły do wymiany czujniki temperatury powietrza dolotowego i płynu chłodzącego (też EPS'a), bo siedziały oryginalne jeszcze Boscha od nowości. Sam termostat też jest oryginalny, jeszcze niezawodnego Behra (i tak dużo wytrzymał).

Podejrzewam nieszczelność w układzie klimatyzacji, bo czynnik uciekł i jest pusta. Pojedziemy we wtorek na badanie szczelności i zobaczymy co poszło. Oby nie chłodnica, choć wygląda na dobrą i się nie sypie pod palcem.

No i Bella doczekała się wymiany klamki od strony kierowcy. Czyli standard w 155. Zmusiła mnie do tego sytuacja, bo się posypała (były ubytki w plastiku na zewnątrz). Swoją drogą ciekawe czemu te klamki tak lecą??? Już sobie kupiłem drugą na zapas (akurat miałem szczęście i dorwałem na Tablicy). Klamka pomalowana, czeka na montaż jutro (jeszcze zostało lakieru na zaprawki).

Dla umilenia jazdy, choć nie ma nic piękniejszego (przynajmniej dla mnie) jak dźwięk zdrowego Twin Sparka 16V (8V też ładnie brzmi, nie wspominając o basowym V6) to kupiłem Belce radyjko Pioneera za jedyne 50 zł. Nie jest to może nic wyszukanego, ale będzie coś grało.

No i z takich ciekawszych rzeczy, to zapadła już decyzja o zakupie nierdzewnej puszki sportowej zamiast katalizatora (swoją drogą jak kto wie gdzie można kupić nierdzewną rurę na wolny przelot to niech da znać, bo ta co ja znalazłem to do '04 1996 r. pasuje, a ja mam '12 1996 r.). Do tego dojdzie nierdzewny tłumik środkowy (dwie puszki) i końcowy również z nierdzewki. Zamawiam za dwa tygodnie jak konto trochę urośnie. ;) Jestem ciekawy brzmienia, tylko boję się, że na tej puszcze będzie bardzo głośno, bo ona jest pusta w środku, także wolałbym rurę.

A tak przy okazji to zastanawiam się czy przypadkiem moja 155 to nie wersja Super mimo wszystko. Co prawda tapicerka byłaby pewnie inna, ale ma rolety z tyłu, klimę i nie jest tak twarda na zawiechu jak 155 Sport kolegi. Nie wiem jak to było z tymi wersjami. Według Eper'a niby pokazuje, że to wersja Sport, ale kij wie jak jest naprawdę. A może to Sport tylko, że ktoś domówił wyposażenie, bo w sumie rodowód ma szwajcarski, a tam kasy nie żałują. ;)
 
Ostatnia edycja:
sporty, jak i przedliftem formula, miały krótsze o 2cm sprężyny. w suplexpie na przód takie springi to 01049.


nie wstawiaj nic pustego do wydechu bo będzie grało jak garnek.. zamiast kata tylko tłumik przelotowy o wielkości puchy zbliżonej do niego (może być trochę większy)
 
Można pomyśleć o nowych springach i i fajnym amorze, tylko mam wysokie opony (pięćdziesiątki na 16'') i boję się że będą obcierały, także musiałbym kupić nowe, a szkoda trochę kasy bo te co mam to chyba 1000 km przejechały dopiero. Co prawda chińskie, ale zawsze nowe.
 
Ostatnia edycja:
Mam pytanie. Czy ktoś może mi podrzucić linka do tematu (może z działu "Zrób to sam", bo ja nie mogę znaleźć nawet przez szukajkę) jak ma być zamontowana klamka, żeby się znowu nie urwała od lewej strony od kierowcy i ściągnięciu przy tym boczka tapicerki z drzwi? Przy ściąganiu boczka trzeba wykręcić kilka śrub. Gdy się to zrobi trzeba pociągnąć do siebie tapicerkę lekko z wyczuciem za rączkę drzwi i boczek powinien wyskoczyć z zatrzasków. Tyle wiem. Mam elektryczne sterowanie lusterkami. Czy przy tym ciągnięciu nie pourywam kabli do niego??? Nie wiem czy coś o prawidłowym montażu klamki będzie w angielskim manualu??? Gdybyście mieli jakieś linki do takiego tematu to będę wdzięczny. Fajnie by było, jak by jakieś foto się znalazło. Przepraszam, że z pierdołami się cisnę, ale nie chcę druciarstwa, czegoś połamać, czy pourywać.

--- Updated ---

Patrzyłem do manuala, ale tam jest bardzo lakonicznie i tylko jak wyciągnąć klamkę, a nie jak ułożyć z cięgnami.

--- Updated ---

No i po krzyku!!! Tylko, że ja się zabierałem do tego jak doktor habilitowany. ;) Klamka założona. Sprawa jest banalnie prosta. Po montażu był lekki zonk (bo klamka się wychylała, ale nie otwierała drzwi, bo jej dźwigienka nie dochodziła do języczka i miała za mały skok, aby jego popchnąć). No i wtedy zgłupiałem, bo wszystko wyglądało i faktycznie było zamontowane OK. Więc w końcu, nie mając już pomysłów, pogrzebałem na dole drzwi wewnątrz i znalazłem pękniętą koszulkę z tworzywa elastycznego. Jedynym miejscem jakie wydało mi się odpowiednie dla niej, był języczek dźwigni mechanizmu otwierania. Więc trochę druciarsko, ale zawsze jakoś, owinąłem pękniętą koszulkę plastikową taśmą izolacyjną dość mocno, aby nie spadła ponownie z języczka. Wcisnąłem ją na niego, zatrzasnąłem drzwi i wtedy zagrała pięknie muzyka. Klamka teraz otwiera się jak marzenie, bardzo mięciutko. Taki głupi element amortyzujący i w sumie skracający odległość miedzy dźwignią klamki a języczkiem i trzeba było się trochę się pogłowić. Nawet jak się zepsuje jeszcze raz, to z przyjemnością rozbiorę boczek i zamontuję klamkę ponownie. Sam element jest bardzo dobrze pomalowany. W ogóle nie znać różnicy pomiędzy karoserią, a klamką. No, ale w końcu podawałem lakiernikowi numer z klapy, więc chyba nie miał większych problemów, bo za malowanie wziął jedyne 30 zł. :)
 
Ostatnia edycja:
Marcin, auto się nie zmieniło w wyglądzie. Zrobię jak będzie po pielęgnacji w pakiecie full opcja, chociaż tapicerka jest OK, no i może wrzucę filmik jak będzie brzmiał nowy wydech. Poza tym strasznie się kurzy w garażu, a nie powinno wbrew pozorom i jest paskudnie brudna. Na razie priorytetem jest wydech. No i okazało się, że zamiast kata, ta puszka będzie OK. Czekam teraz na szczegółową ofertę na ten setup.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra