147 - gwint AP

xyz do 200sx, nie wiem który model bo mi to nie robiło różnicy, zresztą znaczenia to nie ma bo wszystkie wyglądają podobnie - jak chcesz patrzeć jak wygląda, to szukaj xyz drift spec do nissana 200sx s14. zresztą z d2 działało to tak samo i zadziała z każdym innym producentem, jeśli kręcąc samą sprężyną w kolumnie w imadle jej wysokość się nie zmienia na to co tu jeszcze tłumaczyć? zasada działania jest niesamowicie prosta. przykład(wiem, że mocno uproszczony, bo pominę tutaj siły dynamiczne etc - z fizyki orłem nie byłem nigdy) - masz sprężynę o ugięciu 10 kg na 1 mm, więc żeby ją ugiąć o 10 mm potrzebujesz 10 kg. jeśli auto ma idealny rozkład mas między stronami i przodem i tyłem i waży 1000 kg(pomijam tu celowo masę nieresorowaną), to sprężyna w takim aucie, jeśli jest luźna, ugnie się o 25 mm. a jeśli ją samemu ściśniesz(czyli zmienisz napięcie wstępne sprężyny) w kolumnie poza autem o 25 mm(zakładając, że jest taka możliwość) to wkładając kolumnę do auta nie ugnie się ani trochę. dlaczego? bo sprężyna zachowuje się tak, jakby była ugięta przez 250 kg masy na nią naciskającej.
 
kręcąc samą sprężyną w kolumnie w imadle jej wysokość się nie zmienia na to co tu jeszcze tłumaczyć?

I wszystko jasne ;) Jeśli to jest twoje wytłumaczenie to nie bardzo jest o czym gadać......

a jeśli ją samemu ściśniesz(czyli zmienisz napięcie wstępne sprężyny) w kolumnie poza autem o 25 mm(zakładając, że jest taka możliwość) to wkładając kolumnę do auta nie ugnie się ani trochę. dlaczego? bo sprężyna zachowuje się tak, jakby była ugięta przez 250 kg masy na nią naciskającej.

A to już kuriozum do kwadratu :)
 
Ostatnia edycja:
nie, to się nazywa praktyka. w bardzo podobny sposób mi to tłumaczyła osoba która żyje ze sprzedawania i ustawiania zawieszeń, ale co taki człowiek może wiedzieć... jak będzie okazja to przekażę, że nie ma najmniejszego pojęcia o tym czym się zajmuje i zeby przyszedł na forum po nauki, bo nawet nie zna konstrukcji zawieszenia.
 
Zauważyłeś że nie rozmawiamy tu o gwintach "tubowych", tylko zwykłych jakie zakłada 99% użytkowników?
Zwykły gwint w imadle wypchnie tłok w górę i kręcąc nakrętką ściśniesz sobie sprężynę jak chcesz a wysokość kolumny się nie zmieni. Włożysz do auta i jego masa i tak ugnie sprężynę i wsunie tłok. Kręcąc w górę lub w dół tłok się przesuwa ale sprężyna będzie niezmiennie ściskana tą samą masą więc nie ma szans na zmianę wysokości.
To tak w uproszczeniu bo troszkę będzie oddziaływać ciśnienie gazu w amortyzatorze.
Wiec zmian w "twardości" można dopatrywać się tylko w zmianach ciśnienia tego gazy i zmiany położenia roboczego tłoka.
A ty kolego odnosisz twoje doświadczenia z gwintu tubowego na wszystkie rodzaje zawieszeń gwintowanych.
Chcesz to Ci pokażę co się dzieje z AP podczas kręcenia nakrętką, tobie to tłumaczono, a ja sobie mogę pokręcić.
 
ja widziałem co się działo z mtsem i ta, zresztą jeśli "ilość" wysuniętego tłoka się nie zmienia, to jak ma się coś w środku pozmieniać? jak chcesz pogadać na spokojnie tak żebyśmy się zrozumieli to proponuję zgadać się przez telefon jak będzie czas, o ile chcesz. na spokojnie można wytłumaczyć, bo na forum widzisz, że ciężko to idzie :) bo przypuszczam, że obaj mówimy o tym samym, ale ciężko to napisać tak, żeby drugi zrozumiał....
 
xyz do 200sx, nie wiem który model bo mi to nie robiło różnicy, zresztą znaczenia to nie ma bo wszystkie wyglądają podobnie - jak chcesz patrzeć jak wygląda, to szukaj xyz drift spec do nissana 200sx s14

Dziwne te gwinty. W normalnych gwintach (KW czy Bilstein) reguluje się tylko położenie oparcia sprężyny, a w nich jeszcze dodatkowo punkt mocowania do koła.

masz sprężynę o ugięciu 10 kg na 1 mm, więc żeby ją ugiąć o 10 mm potrzebujesz 10 kg. jeśli auto ma idealny rozkład mas między stronami i przodem i tyłem i waży 1000 kg(pomijam tu celowo masę nieresorowaną), to sprężyna w takim aucie, jeśli jest luźna, ugnie się o 25 mm. a jeśli ją samemu ściśniesz(czyli zmienisz napięcie wstępne sprężyny) w kolumnie poza autem o 25 mm(zakładając, że jest taka możliwość) to wkładając kolumnę do auta nie ugnie się ani trochę. dlaczego? bo sprężyna zachowuje się tak, jakby była ugięta przez 250 kg masy na nią naciskającej.

Dlaczego miałbyś tak robić? Na jakiejkolwiek nierówności koło będzie się odrywać od nawierzchni i zawieszenie przestanie spełniać swoją podstawową rolę.
Po co miałbyś celowo ograniczać ruchy amortyzatora/sprężyny?
 
Ostatnia edycja:
to auta do sportu, nie do jazdy po ulicy, a w nich były pożądane konkretne zachowania. oczywiste jest, że przez zmianę napięcia wstępnego nie zmieni się charakterystyka pracy sprężyny, choć odczucie jest takie, że auto jest twardsze...
 
Ale jakiego sportu? Wytłumacz mi, po co miałoby się ograniczać ruchy sprężyny, co dzięki temu osiąga się, poza fatalną przyczepnością, a w zasadzie jej braku?
 
i tak wiesz lepiej co z tego wynika, to po co cokolwiek tłumaczyć? niech będzie, że auto się w ogóle nie trzymało, ja miałem okazję się takim autem przejechać i wiem jak to działało przy tym jak ja jeździłem, mi to wystarczy - i mogę stwierdzić tyle, że bzdury piszesz.
 
ja jestem całkowicie wyluzowany :) choć niektóre posty, tak jak ten o kompletnym braku przyczepności po zwiększeniu napięcia wstępnego sprężyny mnie lekko irytują, bo jeździłem autem po takiej zmianie i wcale nie odczułem braku przyczepności. 160-180 na wprost na nierównym terenie i okolice 90 później w zakręcie i auto wcale mnie nie zaskoczyło żadnym zachowaniem, wprost przeciwnie - pomimo zmiany dalej było stabilne. ale temat jest bardzo szeroki i każda zmiana w zawieszeniu, czy to kręcenie przy sprężynie, amortyzatorze, zmiana geometrii czy włożenie poliuretanów ma zawsze skutki uboczne i trzeba się z nimi liczyć...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra