• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

147 Co w Niej piszczy - TYPOWE USTERKI

  • Autor wątku Autor wątku BOCZEK
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Generalny remont silnika u mecha to koszt kilku tysi. A takich przypadków przy przebiegu +200.000km było już trochę :D

Czy kupisz? Pewnie kupisz! Czy będziesz miał fart i auto będzie się dzielnie spisywało? Nie wiem!

Są na tym forum ludzie, którzy są zachwyceni 16V... Odnoszę jednak wrażenie, że te osoby, które mają jakieś pojęcie o mechanice i same dłubią uważają te silniki za produkt szatana...
No i ja jeszcze jestem. Co prawda słabo się znam na mechanice, ale mimo to uważam te silniki za niezłą kopę...

Jak nie masz absolutnej pewności co było w aucie robione to na start bym szykował ze 3 tysiaki...

Widzę, że już trochę na forum siedzisz to pewnie poczytałeś już co nieco o tych niezniszczalnych silnikach i pancernych zawieszeniach w 147 :D
 
Generalnie chce kupić 2.0 TS bo różnica w spalaniu jest niewielka, a przepaść w mocy zapewne spora.

Ogólnie nie jeżdzę bardzo dużo. Sredniorocznie okolo 25k km, z tego pewnie koło połowa służbowo, za co mi oddają z kilometrowki, wie spalanie 11 l mnie nie przeraża.

Osobiście zakładałem około 2000zl za rozrad, wariator i inne podzespoły. Będę musiał znaleźć dobry zakład w Łodzi lub Warszawie.

Co do komputera, planuje przed zakupem, gdy znajdę model który mi sie spodoba i będzie sie dobrze zapowiadał, podjechać do ASO żeby obejrzeli auto i wydali opinie. Stracę pewnie 200-300zl, ale będę wiedział na muszę wymienić i czy warto sie w auto pchać.

Nie ukrywam, ze planuje równie skorzystać z uprzejmości Alfaholikow i poprosić kogo o pomoc przy oglądaniu.

@omron
Trochę sie naczytałem. Ale ciagle miałem inne wydatki i odkladalem zakup auta. Trochę sie boje wydatków, bo tyle ile ludzi, tyle jest opini.
Jedni twierdza, ze jak sie dba to Alfa sie nie psuje. Inni twierdza, ze i tak sie psuje. Oczywiście sporo powie, ze VW sie psuje mniej. Ale kto by chciał jeździć VW? Ja nie.

Oczywiście najlepiej dobrze kupić, ale skąd mieć pewność co było robione w aucie? Nawet ASO wszystkiego Ci nie powie. Sprawdza panewki? Nie. Podobnie jak sporo innych rzeczy.

Mam ogromny dylemat, bo boje sie wydatków na auto. Nie mowię, ze będę oszczędzał na samochodzie. Chciałbym jednak, by pensji starczyło rownież na inne rzeczy niż tylko naprawa auta. Nie chce skarbonki. Tylko czy inna marka da nie większa pewność przy zakupie? Watpię.
 
Ostatnia edycja:
25k rocznie ? Sporo, może diesel?
Jak oddają ci 1/2 za wachę to może v6 :D ? Odpada wariator
 
Przy takim przebiegu rocznym też polecam diesla.Choć sam jeżdżę TS.Dużo jeździsz i będzie ekonomicznej.
 
Siilniki benzynowe jeszcze o takim przypadku profilu jak ts niestety nie robią 400tys i może lekki remont. Co innego proste 8 zaworowki lub v6. Diesel, no ok, podobnie jak z ts kolega obroń zauważył ze pewnie ktoś sam przy aucie grzebie to i mu lepiej... A no jeżeli ty nie grzebiesz to jesteś skazany na mechanika a w dieslu jest turbo którego naprawa jest warta tyle co wariator z wymiana i dwumas który też nie jest tani i np zawór overboost czy wastegate oraz regulamin. Ciśnienie paliwa oraz wtryski. Tak można by licytacji poddawać każdy element za i przeciw a ja ci gwarantuje że zawsze będzie cos do zrobienia przy świeżym zakupie. Pompy wysokiego ciśnienia się rozszczelniaja w dieslach i naprawa jest związana z demontażem paska rozrządu. Kupuj co czujesz i czym Ci lepiej się będzie jeździć. Na auta grupy VW mechanicy biją świetne pieniądze szczególnie na słynnym tedei. Wszystko jest odpowiednio zaprojektowane żeby zużycie było rozłożone w czasie i naprawa ma podłoże gospodarcze wiec jest to zwykły biznes. Będziesz potrzebował oględzin w mojej okolicy zapraszam

Wysłane z mojego MB525 za pomocą Tapatalk
 
Ja to był olał ASO. Kulka osób z forum prowadzi warsztaty i wie co gryzie TS-y i to raczej im bym zaufał.
Co to sprawdzenia stanu panewek, to raczej nikt Ci nie pozwoli zdjąć michy. A jak się przekręci to leżysz i robisz pod siebie :D

A co do czujników, przepływek, sond i innych wujów-mujów, to zanim odezwie jeden z kolegów i oznajmi, że w każdym aucie się psują lub wyjaśni, że są to niemieckie sprzęty (a co to kogo obchodzi), to powiem, że prawda jest taka, że szybciej one padają w alfach niż u niemieckiej konkurencji...

Na LKAR-ze jest trochę o tym napisane i przebiegi normalnie powalają :D:D:D



Olej to auto póki jeszcze nie wpakowałeś się w koszty, bo potem już będzie za późno!!

Pozdrawiam!
 
Przy takim przebiegu rocznym też polecam diesla.Choć sam jeżdżę TS.Dużo jeździsz i będzie ekonomicznej.
Ekonomiczniej diesel? Na LPG każde 100km to oszczędność.

25k rocznie ? Sporo, może diesel?
Jak oddają ci 1/2 za wachę to może v6 :D ? Odpada wariator
Raczej diesel odpada, bo nie wiem jak długo będzie taka sytuacja z kilometrowka. Po za tym nie lubię diesli.

Ja to był olał ASO.
Olej to auto póki jeszcze nie wpakowałeś się w koszty, bo potem już będzie za późno!!

Pozdrawiam!
Zalecasz olać 147? Możesz uargumentowac to?
 
a) drożyzna,
b) nie zawsze wiedzą co robią,
c) to wymieniacze a nie naprawiacze,
d) drożyzna.
 
Miałem w tym roku klienta którego podejście do taniej 156 bylo najzdrowsze.
Przyjechał do mnie z daleka na remont silnika ale od początku.
Zakupił auto celowo z LPG,starsze ale ładne i zadbane przy czym wiedział że silnik może być już wyeksploatowany
Cena za auto była ok więc po sprawdzeniu kompresji wyszlo-1-12,5 2-12,5 3-9 4-11,5
Postanowił zrobic remont,okazało się że ktoś całkiem nie dawno już zaglądał do tego silnika ale robił na sztuke i byl uszczerbek na 3 cylindrze i przepuszczające zawory.
Więc do wymiany blok-200zl
Panewki,pierścienie wszystkie uszczelnienia i wymiana gniazd i docieranie zaworów etc co związane z głowicą
Koszt z częściami i robocizną 3800zł z nowym rozrządem itp na gotowo w tym naprawa wariatora i kolejne kilometry mozna nawijac
Reasumując TSa opłaca sie remontować w taki sposób bo części są i nie sa przesadnie drogie a ten sam koleś któremu robiliśmy alfe tak się składa ma również golfa 4 tdiii i miał zaraz potem remont jednostki w tym golfie ponieważ łukał olej i wydał na gotowo też 3 tysiące więc wszystko się psuje
Czyli nawet opłaca się zakupić taki samochód z walniętym silnikiem za jakąs dobrą kase i zrobić go na perfekt tym bardziej że w benzynie jedyne co najczęściej siada to pierścienie się zapiekają olejowe i zawory mogą przepuszczać
Ostatnio w matizie żonie musiałem trzepnąć kapitalke bo mi pasek rozrządu strzelił przed czasem,500zł :D
Kupa śmiechu ale nie to auto i może do roboty śmigać jeszce sobie można było pozwolić-pierścienie PRIMA,panewki Kolbenschmitd
Rozrząd dayco skf i zawory paradowscy
Jeżeli buda jest ok to silnik to żaden problem,natomiast zakup drugiego silinika to już loteriada i nie polecam za bardzo
Wybór należy do ciebie
Ja teraz siadłbym tylko w V6 z LPG,najlepsze co może być tyle że zobacz sobie cene rynkowa TSa i porównaj z V6 w 156 to zobaczysz o co chodzi
 
Oczywiście, nie mówię też, że lepiej skoczyć do Zdzicha do garażu :)
Napisz skąd jesteś to się zaraz znajdzie ktoś obeznany w Twojej okolicy. A jak znajdziesz ciekawy egzemplarz to napisz w odpowiednim dziale, to ktoś obeznany obejrzy go z Tobą/ za Ciebie.
 
Jak wyglada sprawa napraw Alfy samemu? Nie jestem mechanikiem, ale nie boje sie grzebać i czasem dłubie przy autach. Oczywiście nie są to poważne naprawy, silnika raczej nie tykam, ale zawias czy elektrykę robię z powodzeniem w domowych autach. Mowa o VW, Renault i Fiat. Alfa będzie trudniejsza do opanowania?
 
Zależy o jakich vw, renault i fiatach mówimy... Alfa ma wielowachacz. No i jakieś takie wrażenie odnoszę, że Niemiec bardziej przemyślał niektóre patenty :)
 
Alfa nie jest trudna ale narzędzia trzeba mieć jednak bo np górny wahacz na trapezowym lewarku pod blokiem to bedzie katorga
Tak czy inaczej lepsze w naprawie jest zawieszenie w AR pokroju 147 i 156 niż w B5 czy A4 gdzie jest o wiele wiecej elementów
No i zawieszenie w Vw B5 jest droższe jednak w utrzymanie,oczywiście chodzi o wielowahacz
Dolne wahacze w AR są bardzo wytrzymałe,to czego nie ma w niemcu to belka,sanki trawersa co nie jest przyjemne bo czaso i pracochlonne choć jak sie nabierze wprawy to jest do przezycia ale stabilizator jest cięzki,
Górne czesto są zle zakładane co skutkuje szybkim skrzypieniem,ale prawidlowo montowane zyja długo i najczęsciej lecą tanie tuleje tych wahaczy
Naprawa nie jest przesadnie droga,komfort jest wysoki szczególnie w zakrętach przy większej prędkości
 
Skoro niektórzy odradzają Alfe 147, to co polecacie w kwocie 10tys zł?
 
Do tłuczenia km to kup sobie coś prostego w budowie i taniego w eksploatacji. Po co się wku.ać na narzędzie pracy i na dodatek pompować w nie pieniądze?
Ja bym poszukał np. skody fabii 2.0 + LPG. Każdy Ci to naprawi, z gazem pojeździsz po taniości (a ten silnik się ładnie gazuje), z 2.0 to już nawet zapitala, części tanie jak barszcz, a na kombi da się nawet spojrzeć...
Znudzi się - ze sprzedażą raczej nie będzie problemu...

- - - Updated - - -

Tylko nie wiem jak skodziana z cenami stoi...
Xara jeszcze tania jest.
 
Hmm... taniość do tłuczenia to mam teraz - Fiat Seicento 900, 90k km przebiegu. W rok zrobiłem 25k - naprawy mnie kosztowały 500 zł. Pali 8-10l gazu. Gdyby nie brak klimy i mój wzrost to bym auta nie zmieniał.

Samochód wykorzystuje służbowo, bo aktualnie mając miejsce pracy w Łodzi jestem oddelegowany do Warszawy, więc każdego tygodnia jeżdżę Ł-W W-Ł plus czasem po okolicy. Po mieście jeżdżę jakieś 10-20% przebiegów. Z resztą gdy nie byłem oddelegowany też jeździłem głównie w trasach, czyli z Łodzi do miejscowości rodzinnej jakieś 90 km w weekendy. Po mieście tyle co do pracy i na zakupy, ale jedynie jak była zła pogoda, bo latem jeżdżę rowerem.

Aż się prosi do JTD :P Tylko do pracy mam 10 km, więc silnik zimą ledwo się rozgrzeje.

Jeśli jesteście Panowie i Panie zainteresowani by nadal mnie wspierać wiedzą i doświadczeniem będę wdzięczny za informację na temat:
1. Jaki jest koszt naprawy zawieszenia kompletny oraz rutynowy serwis?
2. Jak 2.0 TS znosi gaz? Zwykła typowa instalacja za 2500 zł będzie dobrze współpracować? A może wymagana jest jakaś "lepsza"?

EDIT.
Faktycznie przemyślałem sprawę i zastanawiam się, czy nie poszukać jednak JTD. Z tym, że dołożyłbym 5k, tak około 15000 bym miał. Czemu? Bo faktycznie jeżdżę głównie w trasie, zatem przy spalaniu 6l ropy 100km będzie mnie kosztowało lekko ponad 30 zł, a 2.0 TS spali mi 10l, czyli lekko ponad 20 zł. Jednak zimą relacja ulegnie zmianie i koszt na LPG wzrośnie, choć nadal zapewne będzie korzystniejszy. Odchodzi mi jednak zakup LPG, więc realnie dokładam 2500 zł do zakupu, bo drugie 2.5k pochodzi z kosztu założenia gazu w TS. Dodatkowy plus to koło zapasowe na swoim miejscu. Minus jest jeden - dźwięk diesla.

Teraz pytanie do Szanownej Publiczności:
czy za 15k zakupię Alfę w JTD, najlepiej po FL, 115 km lub więcej? I czy to będzie zakup pewniejszy od TSa? Oczywiście nie uwzględniamy czynników losowych jak trafienie na bubla. Interesuje mnie możliwość znalezienia dobrej oferty. Niestety wszystkie 2.0 TS na allegro nie napawają optymizmem. 147ki za 15k po FL wyglądają całkiem całkiem, sporo z Polski z książką serwisową, przebiegi rzędu 150-200k wydają się realne. Dodatkowo kupuję auto 4-5 lat młodsze, a planuje pojeździć zakupionym samochodem jakieś właśnie 4-5 lat co najmniej. Bać się koła dwumasowego i turbiny?

Dobrze kombinuje?
 
Ostatnia edycja:
Minusów jest wiecej. Dwumas, turbo i wtryski. Aaaaa, egr i sterowanie turbo. A, no i zamarzania paliwa. No i dźwięk. No i charakterystyka silnika jak w ciężarówce. Bierz PB + lpg.
 
W fabii 2.0 raczej klima będzie :)
W przypadku alfy raczej nie liczył bym, że z jakąkolwiek naprawą wyrobisz się w 500 zł. No ale jeśli Cię stać! Kto bogatemu zabroni ;)
 
A kto powiedział, ze chce się wyrobić w 500 zł?
Nie chce po prostu pracować po to, by naprawiać auto :)

Chętnie bym wziął 2.0 TS, ale widzę, że znalezienie godnego uwagi egzemplarza może być trudne.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra