[146] płynne spadanie obrotów

  • Autor wątku Autor wątku xaraf
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xaraf

Guest
... a właściwe jego brak. Chciałem się dowiedzieć jak sytuacja wygląda u Was. U mnie obroty spadają płynnie i szybko do mniej więcej 1500 obr/min, potem ewidentnie spadają dużo wolniej i wreszcie stabilizują się na 800-850 obr/min.
Czy jest to normalne dla TS'ów, czy może u mnie coś zaczyna szwankować. Wstępnie wykluczyłem parę rzeczy, czyli: nowy przepływomierz, brak "lewego" powietrza w dolocie, oprócz tego dokładnie wyczyszczona przepustnica i krokowiec.
Podejrzenie padło na czujnik położenia przepustnicy (być może jest jakaś przerwa na ścieżce), czy to jest dobry trop ?
 
Jak to mowi nasz elektroniczny guru bubu321 :) : reset parametrów adaptacyjnych w ECU.
 
Nie ma się czym przejmowac jesli robi Ci tak w trakcie jazdy. Komputer jest podłączony takze pod licznik. To od niego dostaje impuls ,zeby obroty nie opadały szybko,bo za chwile bedzie włączony inny bieg. Dlatego tak się dzieje. To jedna z funkcji ECU. Natomiast na postoju , na luzie po przygazowaniu powinny się zatrzymac na 1200obr./min i po sekundzie, opadnąć do 880 obr./min.

POZDR. TIGA
 
Tiga napisał:
Nie ma się czym przejmowac jesli robi Ci tak w trakcie jazdy. Komputer jest podłączony takze pod licznik. To od niego dostaje impuls ,zeby obroty nie opadały szybko,bo za chwile bedzie włączony inny bieg. Dlatego tak się dzieje. To jedna z funkcji ECU. Natomiast na postoju , na luzie po przygazowaniu powinny się zatrzymac na 1200obr./min i po sekundzie, opadnąć do 880 obr./min.

W czasie jazdy masz rację, jest to przydatne rozwiązanie, natomiast podczas postoju wydaje mi się to trochę dziwne. Poszperałem po youtube i znalazłem film w którym ewidentnie widać, że obroty schodzą płynnie w całym zakresie:

http://www.youtube.com/watch?v=cI-gNkIGIJM Sam już nie wiem, co o tym myśleć :roll:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra