[145] waga

  • Autor wątku Autor wątku gonzo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
currahee napisał:
piećka napisał:
Przykład ? komu nie piszczą i nie ruszaja się drzwi podczas jazdy w 145 -tce? O dziwnych trzaskach nie wspomne
Piszczą i trzeszczą i to jak ;)
lesio146 napisał:
BZDURA.pewnie nie wiesz ale platforma TIPO przeszla wielkie zmieny(w TIPO!) mam 146 i nic mi sie nioe rusza :!: polowe pseudo alfistow stanowia malkateci :mrgreen: ktorym zawsze cos nie pasuje.a pojecie maja mierne.
Wcale nie bzdura. Wcześniej jeździłem (znienawidzonym tu przez wielu) Golfem III z '94 (a więc auto z tego samego okresu co moja obecna Alfa) i jakkolwiek ideał to nie był ale jednak był bardziej sztywny i dużo mniej w nim piszczało i trzeszczało (przez co dużo lepiej sprawdzał się na polskich drogach). Co nie zmienia faktu, że w Alfie specjalnie na to nie zwracam uwagi ponieważ i tak liczy się piękny dźwięk silnika :mrgreen: .
auta po pirwszym liftingu wnetrz przy okazji wprowadzenia T.SPARKA maja o wiele lepsze tworzywa wykorzystane do deski...to jeden z powodow roznic zdan w temacie.druga sprawa to przeszlosc auta..jesli po dzwonie to nie ma co komentowac.dzis jechalem z kolega z mego miasta TIGA jego sliczna 145 i jesli nie liczyc przepieknego brzmienia T.SPARKA to najglosniejszym dzwiekiem bylo tykanie mojego zegarka :roll:
 
Niestety też potwierdzę, że drzwi trzeszczą w 145.

I nic po tym, że auto było i jest bardzo zadbane i dopieszczone i przebieg stosunkowo niewielki. I gdy podniesie się którąś strone na podnośniku to jest problem, żeby otworzyć/zamknąć. Niestety taki ich urok. :roll:

Z trzeszczącymi drzwiami można sobie pomóc w ten sposób, że uszczelki można czymś nasmarować. Kiedyś marcins737 polecał, ale niestety zapomniałem nazwy.

Dodatkowo dźwięki od zamka można zniwelować gdy w zamku obklei się kawałeczkiem taśmy izolacyjnej ten pręt na który zatrzaskuje się zamek drzwi. Oczywiście taśma po jakimś czasie się przetrze, ale jest to skuteczny sposób.

Choć i tak najgorsze są dla mnie odgłosy dochodzące z przedniego zawieszenia przy pokonywaniu dłuższych nierówności, szczególnie poprzecznych. Zęby bolą wtedy przeraźliwie. Zawsze mam wrażenie że całe zawieszenie jest do wymiany. Jadę do mechanika, a ten mówi, że wszystko jest ok. ech..
 
ja z bratem jak mielismy 145 to zeby tapicerki nie trzeszczaly rozebralismy cala w srodku i poskladalismy przyklejajac wszystko na pianke samoprzylepna dwustronna i gdzieniegdzie podkladalismy gąbke .. świerszcze umarły i juz wiecej nie przeszkadzały :)
 
rigobert napisał:
fr33 napisał:
poskladalismy przyklejajac wszystko na pianke samoprzylepna dwustronna
A dało się potem w razie potrzeby zdjąć boczki :?:

no jasne ze tak. ta pianka to taki przylepiec do klejenia luster ;) Nie ma to za zadanie trzymać tylko odizolować połączenie metal-plastik. Poza tą pianką trzeba spsikać miejsca połączeń sprayem do plastików co zostawia powłoke sylikonową.. jest wypasik i cicho :D
 
fr33 napisał:
Nie ma to za zadanie trzymać tylko odizolować połączenie metal-plastik
To super. Szkoda tylko, że nie mam zdolności i przede wszystkim odwagi do samodzielnych modyfikacji.. :wink:
 
rigobert napisał:
fr33 napisał:
Nie ma to za zadanie trzymać tylko odizolować połączenie metal-plastik
To super. Szkoda tylko, że nie mam zdolności i przede wszystkim odwagi do samodzielnych modyfikacji.. :wink:

przesadzasz ;) .. zdjąć boczki to pikuś ;) pare śrubek, pare spinek i juz :)
 
fr33 napisz proszę coś więcej o tych preparatach (najlepiej jakieś linki :)) bo może jak będę mieć chwile czasu zabrałbym się za to.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra