[145] Mrugajaca kontrolka oleju

skrzat napisał:
Nie chce Ci martwić, ale kupowanie kolejnego zajechanego silnika to kiepskie rozwiązanie
o to akurat bym się nie martwił sprzedający to bardzo sprawdzony człowiek i jeśli by sprzedał bubel to by go otrzymał z powrotem.
 
Jest duża szansa, że kupisz taki sam silnik, jaki już masz.
Jeżeli chcesz nią jeździć, rób sam remont.
Czy gdy temperatura Ci wzrasta, to włącza Ci się wentylator?
Jeżeli nie bierze Ci oleju to szukaj problemu w pompie,termostacie, zapchanej chłodnicy.
Dziwne wydaje mi się tylko dymienie ze skrzyni korbowej i brak zużycia oleju.
 
chlopcy zacznijcie zalewac te alfy jakims konkretnym olejem typu motul 4100 lub 6100 15w 50 to jest naprawde znakomity olej i dajcie sobie spokuj z jakims mobilem ile juz o tym pisalismy kupilem kiedys alfe 155 95tys przejechane olej mobil lub cos tam olej bardzo rzadko gosc wymienial dwa razy silnik rozbieralem zeby to auto doprowadzic do porzadku oczywiscie panewki poszly od 5 lat leje tylko motula silnik sie swieci w srodku gosc jak mi wymienia rozrzad i patrzy na walki to pyta na jakim jezdzisz oleju ja mu odp na motulu a on na to to jeden z najlepszych oleji na swiecie naprawde warto lac motula
 
salatin, tiaaa.
Do byłego samochodu lałem różne wynalazki, z tym, że syntetyczne.
Ostatnie 100000 lałem castrol magnatec.
I gdy przy wymianie paska oglądałem to co było widać, to wyglądało jak nowe.
Te spiskowe teorie, głoszone przez 'fachowców z warstatuf', najbardziej mnie śmieszą.
Pan Zenek z Panem Gutkiem już tyleeee widzieli, że każdy olej byleby nie ten syf /Lotos/Mobil/Castrol/Motul/Selenia/Agip/Shell/ - wybrać dowolny w zależności od tego, jaka nazwa się przypomni 'fachurze'.

Możesz podac jakieś źródło, w oparciu o które głosisz swoje teorie?

Bo mnie po kilkudziesięciu latach jazdy różnymi samochodami nasuwa się jeden wniosek - im lepszy producent samochodu, tym lepiej wyglądające wnętrze silnika.

A na stronach alfy panuje moda pudrowania syfa - czyli dorabianie filozofii do zaistniałej sytuacji. Za słabej jakości materiał, użyty do produkcji silnika, odpowiedzialny jest olej - naprawdę bardzo wyrafinowana teoria - tak samo jak ta, że alfy biorą olej bo to są sportowe silniki, luźno spasowane bo lubią być wysoko kręcone - co już powaliło mnie maksymalnie.(podobnej klasy debilizmy słyszałem ostatnio z ust Sobeckiej)

Jeżeli kupuje się markowy olej, w normalnej sieci sprzedaży, to w ramach danej klasyfikacji różnice pewnie i są, ale wykrywalne na poziomie laboratoryjnym, a nie eksploatacyjnym.

Ty proponujesz olej większej gęstości. I też bym się skłaniał lać taki do silnika, który ma problemy ze szczelnością - mam na myśli cylinder-tłok, a nie kapiący syf na ziemię z nieszczelnych misek,pokryw i innych połączeń.
 
zrodlem jest warsztat w krakowie mechanik pawel zyla rozbieralem ze swoim ojcem silnik ts ktory wczesniej jezdzil na motulu 40-50 tys olej zmieniany co 7-8 tys silnik krecony wysoko i widzialem jego wnetrze i to mi wystarczy zeby miec swoje zdanie na temat motula a tak czy siak czy mam przejechane w 155 140tys czy w 166 61tys to i tak leje jego gesciejsza odmiane 15w50 mam zaufanie do tego oleju i mysle ze w alfach sie on sprawdza pozdr
 
no to zobaczymy - następna zmiana na motula 15w50

a przy okazji - po co rozbieraliście silnik? mimo motula cos nie tak?
 
napisze ci co bylo kupilem ja z przebiegem 95tys miala 5 lat 155 97rok od goscia bogatego lecz kompletnie laika jesli chodzi o motoryzacje dramat najpierw wymienilem olej poszly panewki tak wiec generalny zalalem motulem jezdzilem dlugo i 2 lub 3 lata wszystko ok a tu z dnia na dzien peknol jeden pierscien i pierscieni przy remoncie panewek nie wymienialem nie bylo takiej potrzeby do tej poty nie wiem dlaczego tak wiec kolejny remont wymienilem pierscienie zrobilem przy okazji glowice i wtedy widzialem wnetrze silnika zalanego motulem i stan wszystkich panewek i naprawde warto zaufac motulowi auto teraz smiga a jezdze czasami daleko chodzby szkocja bo tam mieszkam i pracuje akurat nia zjechalem i kupilem 166 i wzillem ja teraz do szkocji
zapomialem ze warjator wymienilem jak miala te 95tys teraz ma 140tys i nie wymieniam bo jest ok zadnych stukow diesla nic olej zawsze w ts mam na max schodzi do polowy dolewam na max i tak w kulko

moje zdanie jest takie ts ma slabe materialy ktore nie wytrzymuja ostrego krecenie przez dluzszy czas i jesli jeszcze wlasciciel zaniedba olej filtry to lipa musi byc dbany na max silnik chodz mam kumpla ma 155 ts 1.6 i ma 240 tys przejechane nigdy nie bylo awarji silnika fajne nie
 
salatin napisał:
15w50 mam zaufanie do tego oleju i mysle ze w alfach sie on sprawdza
Ja w swojej V6 też mam zalanego Motula 15W50 i jest super
 
mysle ze to jeden z najlepszych oleji ale nie chce ludzi przekonywac na sile musza do tego sami dojsc tak jak do tego ze v6 sie nie gazuje pozdr 75 andrew
 
salatin napisał:
mysle ze to jeden z najlepszych oleji ale nie chce ludzi przekonywac na sile musza do tego sami dojsc tak jak do tego ze v6 sie nie gazuje pozdr 75 andrew
Pozdro Salatin <piwo>
 
salatin, z twojego opisu wynika jedno - słabość materiałów w silniku alfy.
Dwa czy trzy lata jazdy bez awarii silnika to nie jest za wiele.
I nie wydaje mi się by olej miał tu coś do powiedzenia.
Nic to. Zeleję motulem. Zobaczę.
 
ale to sa powazne awarje ktore nie powinny sie zdarzyc nigdy przynajmniej kiedy nie ma 200tys na liczniku sam wiesz ile jest tu postow dotyczacych ts typu panewki panewki cos stuka w silniku zauwazyles jakis post ze komus obrucilo panewke w v6 lub cos stuka w silniku sam mam v6 i ts i wczesniej 4 lata mialem 164 v6 12 najlepsza alfa jesli chodzi o bezawaryjnosc ale jesli dzis mialbym kupic alfe to nie kupil bym ts mimo ze go bardzo lubie i fajnie sie nim jezdzi wysokie obroty ladne dzwieki wiesz oco chodzi to jest tylko moje zdanie pozdrawiam
 
salatin napisał:
ale to sa powazne awarje ktore nie powinny sie zdarzyc nigdy przynajmniej kiedy nie ma 200tys na liczniku sam wiesz ile jest tu postow dotyczacych ts typu panewki panewki cos stuka w silniku zauwazyles jakis post ze komus obrucilo panewke w v6 lub cos stuka w silniku sam mam v6 i ts i wczesniej 4 lata mialem 164 v6 12 najlepsza alfa jesli chodzi o bezawaryjnosc ale jesli dzis mialbym kupic alfe to nie kupil bym ts mimo ze go bardzo lubie i fajnie sie nim jezdzi wysokie obroty ladne dzwieki wiesz oco chodzi to jest tylko moje zdanie pozdrawiam

Nie wiem, ile masz za sobą kilometrów. Objechałem ziemię po równiku około 20 razy.
80% tego japończykami.
Używanymi i nowymi.
Ani jeden nie miał problemów.
Ani jeden nie brał oleju - o ile braniem można nazwać ubytek około 1mm na bagnecie po przejechaniu 10000. w przypadku używanych diabli wiedzą ile miały za sobą km.
Nowe - wiadomo.
Każdy był tak samo serwisowany przeze mnie - zmiana oleju co 10000. Nie ważne jaki producent, kupowane w normalnym sklepie, kiedyś mineralne, ostatnimi czasy syntetyki.

Raz chciałem odkupić po roku samochód od osoby której go sprzedałem i nie chciała go sprzedać - tak że nie było to na zasadzie sprzedaży bo zaraz się rozsypie.

Nie sądzę by poważni producenci oleju różnili się w produkcie finalnym między soba w znaczącym dla silnika stopniu.
O trwałości silnika nie decyduje olej. Pomijam skrajności.
Decyduje konstrukcja i materiał.
 
J@rek napisał:
O trwałości silnika nie decyduje olej. Pomijam skrajności.
Decyduje konstrukcja i materiał.
Bardzie decyduje tutaj styl jazdy , ale żeby żwawo śmigać to na byle czym długo to nie będzie trwało na forum są tego dowody.
Jarek Ty naprawdę masz 97 lat i jeszcze siadasz za kierownicę :shock:
 
jarek rozmawiamy tutaj o ts a nie o japonczykach dla ts olej ma bardzo duze znaczenie o japonczykach sie nie wypowiadam bo takowych nie posiadalem jesli tyle przejedziesz ts co japonczykami to chwala ci i chyle czolo w twoja strone jesli masz ciezka noge dobrze andrzej napisal to jakosc oleju ma duze znaczenie pozdr
 
salatin napisał:
jarek rozmawiamy tutaj o ts a nie o japonczykach dla ts olej ma bardzo duze znaczenie o japonczykach sie nie wypowiadam bo takowych nie posiadalem jesli tyle przejedziesz ts co japonczykami to chwala ci i chyle czolo w twoja strone jesli masz ciezka noge dobrze andrzej napisal to jakosc oleju ma duze znaczenie pozdr
Dodam jeszcze że przy mocnym piłowaniu silnika oleju który poleca producent auta napewno nie użyję
 
dokladnie tak jak z wymiana rozrzadu co 120tys tylko ktory dojedzie bez zerwania paska tyle napisze wam za jakis czas jak wyglada sprawa uzytkowania alf i awarji w szkocji to sie troche posmiejecie bo jest z czego a alf jest duzo tutaj narazie pozdr
 
Nie wiemjak jest z ts. dopiero około 8000.
Teraz już mało się przemieszczam, co widac w moim podpisie.
Wszystkie japońce miały automaty i tu pokładałbym 'dziewiczy' stan silników.
Jeżdże normalnie. Czasami trochę depnę.
Jedynie w rajchu ganiałem po 200/h. nie mam inklinacji do walenia głupa po mieście.
I obecna furka nie była jeszcze ze mną poza miastem.
Jedynie 200km po autostradzie i to wszystko.
Kiedyś czytałem, że obecne silniki benzynowe lubią się kręcić i wola 4500 niż 2000 na piątym biegu.
Nie wydaje mi się by kręcony silnik jakos bardzo cierpiał.
Prędzej w dupę dostaje karoseria i zawieszenie - przeciążenia przy gwałtownym hamowaniu. Może jeszcze poduszki pod silnikiem. Sprzęgło.
Brudne filtry powietrza i oleju. Jazda w kurzu. Ale obroty?
Ile tysięcy km mozna dymać ze średnią obrotów 5500? :)
Ale mogę sie mylić.

Co do pasków - wyczytałem w instrukcji, że subaru ma pasek na 150000. Po 148000 zmieniłem i było OK. Ale następna zmianę zrobiłem po 90000 bo pasek był na 100000.

Producent pasków podaje na ile one są.
Nigdy mi pasek nie poleciał.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra