[145] Ładowanie alternatorem

aquarius01 napisał:
Lukasz A. napisał:
aquarius01 dobrze gadasz :D choc ja sie nie spotkalem jeszcze z uszkodzeniem alternatora uzywajac kabli rozruchowych.Jest to mozliwe aczkolwiek w malym stopniu.Inaczej nie byloby tzw "matek" czyli prostownikow z funkcja uruchamiania auta z padnietym aku.

Dlatego też zaznaczyłem, że mówimy o znacznym poziomie rozładowania aku. Zdrowo poniżej 10 V - jak napisałem "jak się zostawia samochód z włączonym radiem na trzy dni" aby było porównanie - wczoraj na parkingu spotkałem takiego delikwenta, co się dziwił dlaczego po odpaleniu samochodu "z kabla" od kolegi świeci mu się kontrolka ładowania. Ten sympatyczny kolega jeździł Puntolotem z pierwszej serii to przez sentyment do PI trochę mu pomogłem przy okazji, choć konkluzja nie była dla niego miła :D

Lekkie rozładowanie, czyli takie, które nie pozwala jedynie na ruszenie rozrusznikiem to jeszcze nie problem i tutaj zarówno kable rozruchowe jak i "matek" ma sens - przy dużych urządzeniach rozruchowych jest jeszcze sporo automatyki, która zabezpiecza instalację przed pochodnymi dużych prądów w układzie :)
odpalanie z kabli przy mocno wyladowanym akumulatorze jest calkowicie bezpieczne.wystarczy zastosowac sie do jednego:po podlaczeniu aut kablami "dawca pradu"laduje nasz aku(silnik dawcy pracuje) przez kilka minut(minimum 10).poza tym diody maja spory zapas mocy i napewno im to nie zaszkodzi.bardziej na przeciazenie wrazliwe jest uzwojenie stojana.co do regulatora to nie plynie przez niego prad ladowania a wzbudzenia.
 
Lukasz A. napisał:
Wychodzi z tego ze Ci sie zasiarczyla cela.1,28 jest super,1,26 jakies 75% sprawnosci a 1,2 to juz zgon celi.Najlepiej przeloz aku na dobry i zobacz wtedy jak Ci kreci rozrusznik.

W sumie jak teraz pomyślę, to ostatnio trochę dłużej rozrusznik kręcił niż dawniej.
Chba czeka mnie wymiana aku. Dzięki za pomoc. Pozdrawiam
 
lesio146 napisał:
odpalanie z kabli przy mocno wyladowanym akumulatorze jest calkowicie bezpieczne.wystarczy zastosowac sie do jednego:po podlaczeniu aut kablami "dawca pradu"laduje nasz aku(silnik dawcy pracuje) przez kilka minut(minimum 10).poza tym diody maja spory zapas mocy i napewno im to nie zaszkodzi.bardziej na przeciazenie wrazliwe jest uzwojenie stojana.co do regulatora to nie plynie przez niego prad ladowania a wzbudzenia.

brawo lesio146 sam bym tego lepiej nie ujal

dencior napisał:
W sumie jak teraz pomyślę, to ostatnio trochę dłużej rozrusznik kręcił niż dawniej.
Chyba czeka mnie wymiana aku


Najpierw przeloz od kogos kto ma dobry aku.Bedziesz wtedy pewien na 100 ze to aku jest padniety.Jezeli poczujesz roznice to juz wiesz co robic.
 
lesio146 napisał:
odpalanie z kabli przy mocno wyladowanym akumulatorze jest calkowicie bezpieczne.wystarczy zastosowac sie do jednego:po podlaczeniu aut kablami "dawca pradu"laduje nasz aku(silnik dawcy pracuje) przez kilka minut(minimum 10).poza tym diody maja spory zapas mocy i napewno im to nie zaszkodzi.bardziej na przeciazenie wrazliwe jest uzwojenie stojana.co do regulatora to nie plynie przez niego prad ladowania a wzbudzenia.

To wiesz Ty, to wiem ja i jeszcze jakiś odsetek kierowców. Znakomita większość będzie odłączać akumulator podczas odpalonego silnika i wykonywać tego typu brednie. Pisząc te słowa potwierdziłeś to, co napisałem wcześniej jedynie mniej technicznym językiem, po to aby ZU mogli to sobie wyobrazić i zrozumieć ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra