[159] 1.75 TBi Problem z silnikiem

[MENTION=76018]cheech[/MENTION] , tak na zdrowy rozum, jeśli będziesz dalej jeździł z tą usterką, próbując samemu ustalić co jest przyczyną, to możesz zniszczyć cały silnik, Belfer dobrze Ci radzi.
 
... Po chwili zastanowienia pomyslałem, że jeśli teoria z luzem jest słuszna, to czy takie objawy nie powinny występować w całym zakresie obrotów.
Obserwuje je tylko powyżej 2000 obr. Przy np. 1800 obr. silnik też jest obciążony, a rzężenie nie występuje.
Wydaje się to być od czegoś zależne, tylko od czego.....
Zależy od stopnia wzbogacenia mieszanki przy tych 2000 masz małe obciążenie to coś się tłucze potem dodajesz gazu i cichnie .
Możliwe ,że jest rzeczywiście luz ale ja bym się też przyjrzał licznikowi spalania stukowego oraz wyglądu samego tłoka z góry.
Przez chwilę to brzmi jak praca na trzech cylindrach.
 
Panowie, jeśli jest forum na którym można pozyskać informacje, to dlaczego nie skorzystać. Chyba po to powstało.
Nie oczekuję że właśnie tu problem zostanie rozwiązany, a jedynie chciałem poznać opinie, a nóż któraś okaże się trafna.

Co do mechaników, to nie mam zaprzyjaźnionych fachowców, więc sceptycznie do nich podchodzę. Wszystko w aucie staram się robić sam, po odpowiednim wcześniejszym przygotowaniu.
Niestety sam diagnozy nie postawię, bo nie wiem co może być przyczyną. W tym momencie tylko osoby obyte z mechaniką mogą coś powiedzieć - więc piszę i pytam o sugestie.

Tak na marginesie, muszę poszukać jakiegoś dobrego fachowca, sprawa jest dość skomplikowana.
Sugestia legnica - trochę daleko od zielonej góry.

A może znacie kogoś w moich okolicach, na kim można polegać.
 
czyli nie jestem pijany bo Piotriix między tymi szumami też słyszy stuki:D

- - - Updated - - -

każdy uszkodzony element w silniku stuka inaczej i w innych okolicznościach
 
Gdzieś widziałem na forum coś o Zielonce. Wejdź na regionalne - lubuskie.
 
Wrocław - Irbis na Paprotnej lub Góral, obecnie na Sikorskiego, wcześniej na Góralskiej.

- - - Updated - - -

Sorry, nie doczytałem, że sugestia Legnica to już za daleko.
 
Mi to brzmi jak problem ze sterowaniem zmiennymi fazami. Jakiekolwiek błędy w ECU są?
 
No właśnie żadnych błędów nie ma.
Profilaktycznie zostały zamienione miejscami regulatory (Elektrozawory).

Tak na marginesie, jakie mogą być objawy zużytych wariatorów? Może z nimi jest jakiś problem.
Czy jeśli zostały by przykręcone z większym momentem niż zalecany, mogło by to mieć jakiś wpływ - oczywiście pomijając zerwanie gwintu?
 
Nie.
Posłuchaj pierwszego uruchomienia silnika po ostygnięciu (zimny). Luźny wariator będzie przez chwilkę grzechotać.
 
Mam pytanie odnośnie ustawienia wariatorów podczas wymiany paska rozrządu.

Instrukcja wskazuje na zablokowanie wałków, wału itd oraz o poluzowaniu kół rozrządu.

Po zamontowaniu paska i wykonaniu innych procedur należy dokręcić koła rozrządu (wariatory). Niestety nie ma info o ułożeniu kół względem siebie. Po poluzowaniu obracały się swobodnie.
Czy obrócone koła nie będą miały wpływu na zmienne fazy.

W innych silnikach na wariatorach spotyka się oznaczenia które wskazują na ich pozycję ułożenia

Zdjęcie poglądowe dla tego silnika z wymiany paska - https://www.alfaworkshop.co.uk/cambelt_change_1750tbi.shtml
482-8-800.jpg
Na wariatorach nie ma żadnych znaków, które wskazywałyby poprawne ułożenie względem siebie jak i wałków rozrządu.

instrukcja z autodaty:
instrukcja.jpg

Uwaga z autodaty dla instrukcji
uwaga.jpg

Pytam się, bo rozrząd sam wymieniałem. Oczywiście starałem się by ułożenie kół nie zostało zmienione.
Być może podczas zakładania paska koła lekko się obróciły. Wymuszone to było ułożeniem samego paska (+/- 1-2 ząbki).

Oczywiście wszystko było robione na blokadach (wałki oraz wał).
 
Ostatnia edycja:
Te koła są na stożku.
A luzujesz po to aby właśnie te pół ząbka zlikwidować.
A przed rozrządem też tak miałeś?
Jak dokręcałeś te śruby od kół rozrządu?
 
Ostatnia edycja:
Załączone zdjęcie nie jest moje. Podałem przykładowe z opisu wymiany.

Wiem, poluzowanie ma na celu właściwe ułożenie paska. Pytanie, czy jak byśmy obrócili koło o np. 180* mało by to jakiś wpływ na poprawne działanie zmiennych faz rozrządu.
Skoro nie ma nic w opisie, oraz brak oznaczeń na kołach, chyba nie ma to znaczenia. Przynajmniej można wychodzić z takiego założenia.

Nie wiem czy dobrze myślę, ale samo przestawienie następuje w wałkach pod wpływem ciśnienia oleju. Wariator jest jedynie kołem, które jest do niego przykręcone w celu przeniesieniu napędu.
Jeśli to działa w ten sposób (brak przestawień w wariatorach), wynikało by z tego że samo położenie kół nie ma wpływu na poprawną pracę zmiennych faz.

Rozrząd był zmieniany zaraz po zakupie. Nie potrafię stwierdzić czy podobne odgłosy występowały.
Im dłużej jeździmy autem, tym więcej rzeczy spostrzegamy. W końcu to zaobserwowałem i skojarzyłem właśnie z rozrządem. Dla świętego spokoju ponownie zostało sprawdzone ustawieni. Wszystko OK.

Co do dokręcania śrub użyłem trochę większego momentu niż w instrukcji. Najpierw dokręcanie kluczem dynamometrycznym, później lekkie dociągnięcie (z czuciem) normalnym kluczem.
Miałem wrażenie że za słabo są dokręcone :(
 
Po dokładniejszym przyjrzeniu się wariatorom (na zdjęciach),
wariator.JPG
widać że są otwory (pewnie olejowe) w ich wnętrzach.
Z tego wynikało by, że to właśnie sam wariator jest odpowiedzialny za zmienne fazy (zresztą nazywa się regulatorem).
Dodatkowo są z przodu korki zaślepiające śruby. Pamiętam, że po ich odkręceniu w środku był olej.

To nie zmienia jednak faktu, czy jest określone ich poprawne ustawienie.
Może jest tu ktoś zorientowany, co wyjaśni zagadkę...
 
Wiem, poluzowanie ma na celu właściwe ułożenie paska. Pytanie, czy jak byśmy obrócili koło o np. 180* mało by to jakiś wpływ na poprawne działanie zmiennych faz rozrządu.
Skoro nie ma nic w opisie, oraz brak oznaczeń na kołach, chyba nie ma to znaczenia. Przynajmniej można wychodzić z takiego założenia.
Nie da się ich obkręcić /wałków /są zakładane blokady od strony skrzyni.A regulator wraca do punku zero.Przynajmniej tak informuje manual
,,Przy wyłączonym silniku sprężyny powrotne utrzymują sworzeń blokujący, który zabezpiecza regulator fazy przed zmianą położenia podczas rozruchu silnika w celu wyeliminowania hałasu spowodowanego niekontrolowanymi obrotami wirnika względem stojana,,
Z tego co widzę to ma być wstępnie śruba napięta momentem ok 2,5 a potem dokręcona o 50 st.
 
Ostatnia edycja:
Owszem, wałki są zablokowane, ale same kola po poluzowaniu śrub można obracać. Są w tym momencie luźne.
Tak jak pisałem wcześniej, starałem się, by nie zmieniły one swojego położenia. Jeśli zostały obrócone, to nie znacznie.

Mam możliwość zajrzeć powtórnie do rozrządu, ale nie wiem czy jest sens, skoro nie wiem jak poprawnie ustawić koła.
Nigdzie nie ma opisu. Wszędzie gdzie zaglądałem, jest tylko napisane by je poluzować, a później dokręcić. Wiadomo że jak są poluzowane to jest możliwość ich przestawienia.

Nie przypominam sobie, że po poluzowaniu kół i próbie ich delikatnemu obróceniu, wracały do punktu wyjścia. Jeśli tak miało by być, musiały by się blokować na wałku, a wtedy nie było by mowy o luźnym obracaniu.
Oczywiście to tylko moja teoria. Mogę się mylić.
 
Ostatnia edycja:
Owszem, wałki są zablokowane, ale same kola po poluzowaniu śrub można obracać. Są w tym momencie luźne.
Tak jak pisałem wcześniej, starałem się, by nie zmieniły one swojego położenia. Jeśli zostały obrócone, to nie znacznie.
Nie przypominam sobie, że po poluzowaniu kół i próbie ich delikatnemu obróceniu, wracały do punktu wyjścia.
Skoro je poluzowałeś na ośce to jak może coś wracać?
Sam wariator powraca do punktu ,,0,,
Koła luzujemy aby je ustawić pod nowy pasek bo stary się wydłużył.
To nie są duże wartości ale jednak są.
 
Ostatnia edycja:
Nie da się ich obkręcić /wałków /są zakładane blokady od strony skrzyni.A sam regulator wraca po poluzowaniu do punku zero.
,,Przy wyłączonym silniku sprężyny powrotne utrzymują sworzeń blokujący, który zabezpiecza regulator fazy przed zmianą położenia podczas rozruchu silnika w celu wyeliminowania hałasu spowodowanego niekontrolowanymi obrotami wirnika względem stojana,,
Z tego co widzę to ma być wstępnie śruba napięta momentem ok 2,5 a potem dokręcona o 50 st.

Nie doczytałem opisu....

Więc, z tego wynika, że ustawienie kół nie ma znaczenia.....
 
Zależy od stopnia wzbogacenia mieszanki przy tych 2000 masz małe obciążenie to coś się tłucze potem dodajesz gazu i cichnie .
Możliwe ,że jest rzeczywiście luz ale ja bym się też przyjrzał licznikowi spalania stukowego oraz wyglądu samego tłoka z góry.
Przez chwilę to brzmi jak praca na trzech cylindrach.

Piszesz by przyjrzeć się "licznikowi spalania stukowego"
Czy takie niekontrolowane spalanie jest rejestrowane i zapisywane w ECU?

W następny weekend zamierzam wymienić świece na nowe - dedykowane irydowe (nie zaglądałem do świec, więc nie wiem jakie są wkręcone), przyjrzeć się ewentualnym luzom na korbowodach (po wykręceniu świec).
Zastanawiam się nad wymianą czujnika stukowego. Koszt nie duży, tylko czy warto kasę w błoto wywalać.
Jak wspominałem, błędów brak
 
Ciężko powiedzieć co można uznawać za znaki.
Rysunek z autodaty:
autodata.JPG

Na wcześniej załączonym zdjęciu, widać że ktoś zaznaczał koła białymi kropkami. Pewnie w celu poprawnego ustawienia. Jednak jak to się ma do jakiegoś logicznego ustawienia.
Na pewno wygląda to inaczej niż w Autodacie ( a jak wspominałem wcześniej nie ma tam żadnego opisu, tylko rys. jak powyżej).

Ze zdjęciu poniżej widać co można by uznawać za znaki - choć raczej nie można tak tego nazwać. Zaznaczone na niebiesko.
kola.JPG
482-9-800.jpg
482-14-800.jpg

Zaznaczam ponownie, że to nie są zdjęcia wykonane w moim silniku.
 
Hmm... jeśli są takie oznaczenia to nie mam pytań.
Niestety koła w alfie nie są tak oznaczane, przynajmniej ja nie widzę żadnych oznaczeń :(
 
Amortyzatory
Powrót
Góra