1.6 TS 10W40 na 10W60 (Synthetic) a zużycie oleju

Beż jaj.
Jak nie widzisz to pomacaj.
:D

Powinieneś zalać około 4.4l , ale wiadomo , ze w silniku zawsze coś zostaje wiec średnio do 1.6 wchodzi 4.3L oleju :) Daj znać co i jak się dzieje , jakie wrażenia po pierwszych 1000km
 
Hmm...Kolega "testowy" chyba nie jeździ autem w ogóle...:-/
 
Hmm...Kolega "testowy" chyba nie jeździ autem w ogóle...:-/
No zgadłeś - mam problem z wypadaniem zapłonów. Jednak udało mi się w międzyczasie trochę przejechać - obliczyłem że mam zużycie oleju o co najmniej 35% mniejsze. Prawdopodobnie jeszcze więcej spadło.. Jeżeli chodzi o moc (czy spadła) to niestety nie jestem w stanie nic powiedzieć (z powodu niesprawności). Dźwięk silnika nie zauważyłem nic na plus. Za to na plus jest świadomość że panewki są lepiej teoretycznie chronione i nie ma prawa zerwać filmu olejowego na maksymalnych obrotach. Szczególnie jeżeli człowiekowi się zapomni dolać. Zużycie paliwa - bez istotnych zmian.
Olej Castrol 10W60 (u autoryzowanego dystrybutora kupiony) po przesiadce z Mobil 10W40. Info też od autoryzowanego dystrybutora że właśnie cena mocno skoczyła tego oleju. Pytanie jak będzie w zimie. Jest jeszcze opcja 5W50.
Na razie zostaję przy 10W60 bo sie sprawdził, jeżeli w zimie będzie coś nie tak to zmieniam na Mobil 5W50.

Nie robiłem płukanki przed wymianą. Chociaż się mocno zastanawiałem nad tym. Może efekty były by lepsze po płukance.
 
Ostatnia edycja:
Zostań na 10W60 z 5W50 nie kombinuj, daj znać po teście długodystansowym.
Pozdrawiam

Łukasz
 
Bellę naprawiłem i pojeździłem. Wyniki:
10W40 Mobil S vs 10W60 castrol - ok. 40% spadek zużycia oleju. Porównując finansowo Castrol kupiony u autoryzowanego dystrybutora vs Mobil S kupiony w najtańszej budzie z olejami - Finansowo taniej wychodzi mi używanie Castrola 10W60. Oby tylko nie podrożał już więcej. Pytanie jak się będzie zachowywał w zimę. Odezwę się w czasie mrozów :) Olej jest w pełni syntetyczny. Myślę jeszcze o płukance liqui molly przy następnej wymianie oleju.

Zachęcam teraz do innych porównań. Może ktoś zrobi Mobil 10W40 vs Mobil 5W50 :)
 
Co było przyczyna wypadania zaplonow? I jaka temp plyniecia ma twój 10w60?
 
Bellę naprawiłem i pojeździłem. Wyniki:
10W40 Mobil S vs 10W60 castrol - ok. 40% spadek zużycia oleju. Porównując finansowo Castrol kupiony u autoryzowanego dystrybutora vs Mobil S kupiony w najtańszej budzie z olejami - Finansowo taniej wychodzi mi używanie Castrola 10W60. Oby tylko nie podrożał już więcej. Pytanie jak się będzie zachowywał w zimę. Odezwę się w czasie mrozów :) Olej jest w pełni syntetyczny. Myślę jeszcze o płukance liqui molly przy następnej wymianie oleju.

Zachęcam teraz do innych porównań. Może ktoś zrobi Mobil 10W40 vs Mobil 5W50 :)


Ja zapewne zaleję Liqui 10W60 - sądzę , że "lanie" innych niż 10W40 lub 10W60 olei nie ma sensu.

DZIĘKI za info dotychczasowe.
 
jak to mozliwe ze olej 10w60 full syntetyk lepiej sie sprawuje w ts od pol syntetyka ?
 
Były wielokrotne i dość burzliwe wywody na ten temat - odpowiem Ci więc skrótowo - 10W60 oferuje lepsze smarowanie (grubszy film olejowy) i lepiej smaruje w wysokich temp. może powodować nieco zwiększone opory w zimie w czasie rozruchu. Stosuje się go do silników sportowych , jak i o dziwo często wyżyłowanych i starych - patrz cytat :
"Shell Helix Ultra Racing to unikalny, syntetyczny olej zapewniający najlepszą ochronę i znakomite osiągi silników najwyższej mocy benzynowych lub Diesla wykorzystywanych w pojazdach rajdowych, wyścigowych i terenowych. Powstały w wyniku połączenia technologii firmy Shell i wieloletnich doświadczeń na torach wyścigowych Formuły 1, Shell Helix Ultra Racing 10W-60 sprawdza się w najbardziej ekstremalnych warunkach jazdy. Jego dodatkową zaletą jest możliwość stosowania we wszystkich silnikach czterosuwowych starych , zabytkowych, chłodzonych powietrzem lub wymagających dużych dolewek, zapewniając ich właściwą pracę, doszczelnienie i wyciszenie"

Oczywiście WYKLUCZA się jego stosowanie w silnikach wyposażonych w uszczelnienia gumowe, przystosowane tylko do olei mineralnych - jego użycie powodowałoby rozwulkanizowanie i "rozpad" np simmeringów, o niewłaściwym smarowaniu już nawet nie wspominając.


W TSach można go stosować wedle zaleceń producenta (jako alternatywę) ja zamierzam spróbować.
 
Oczywiście WYKLUCZA się jego stosowanie w silnikach wyposażonych w uszczelnienia gumowe, przystosowane tylko do olei mineralnych - jego użycie powodowałoby rozwulkanizowanie i "rozpad" np simmeringów, o niewłaściwym smarowaniu już nawet nie wspominając.

Pokaż mi taki silnik.... ;) Chyba tylko w muzeum.
 
BMW 518i rok 1992 - stale zalewany minerałem - po zalaniu syntetykiem - "Sika" .... o takie przypadki mi chodzi .

Wrzuć sobie zwykły oring (np. do pracy w wodzie) do oleju - zobaczysz co się dzieje :) - spuchnie np. kilkukrotnie
 
BMW 518i rok 1992 - stale zalewany minerałem - po zalaniu syntetykiem - "Sika" .... o takie przypadki mi chodzi .

Wrzuć sobie zwykły oring (np. do pracy w wodzie) do oleju - zobaczysz co się dzieje :) - spuchnie np. kilkukrotnie

To chyba wyjątkowy rupieć musi być ;) Ja leję syntetyk do konstrukcji z lat 60-80 (niektóre uszczelki oryginalne) i oprócz miejsc gdzie ciekło/pociło się nigdzie indziej nie ma wycieków.
 
BMW 518i rok 1992 - stale zalewany minerałem - po zalaniu syntetykiem - "Sika" .... o takie przypadki mi chodzi .
Wrzuć sobie zwykły oring (np. do pracy w wodzie) do oleju - zobaczysz co się dzieje - spuchnie np. kilkukrotnie

Większych pierdół nie czytałem !

Oring olejoodporny to oring olejooporny, czy traktowany olejem mineralnym, czy syntetykiem, czy półsyntetykiem ma spełniać swoje zadanie, skoro nie trzyma to jest do wymiany.

PS.

Oringi nie są stosowane na uszczelnieniach zewnętrznych silnika, są tam stosowane uszczelniacze zewnętrzne skrętne np. początek i koniec wału korbowego lub początek wałka rozrządu, ewentualnie wejście półosi do skrzyni (prawoskrętny i lewoskrętny). I skoro po zmianie oleju silnik zaczyna lać to znak że już na wszystkie uszczenienia przyszła pora.
 
Ostatnia edycja:
"Większych pierdół nie czytałem !"

To Twoje zdanie Kuba, co do uszczelnień olejoodpornych , ja widziałem oringi potraktowane nie właściwym roztworem tzw Breoxu - oleju używanego ,do montażu zacisków hamulcowych do wysyłki. Oringi te , podobnie jak pierścienie tłoczków spuchły o ponad 100 proc i popękały. Oczywiście to nie silnik ,ale miałem na myśli zobrazowanie zasady.

A pisząc o "sikaniu silnika" miałem na myśli wypłukanie nagarów - może rzeczywiście się niespójnie wyraziłem.
 
Łukasz, prawidłowo uszczelniony silnik przeznaczonym do tego uszczelnieniami nie ma prawa lać niezależnie od parametrów oleju jaki do niego wlano.
Jeśli oringi są używane zgodnie z ich przeznaczeniem nie ma prawa nic się stać ;) jeśli jest inaczej skontakuj się ze sprzedawcą bądż producentem ;) już w moim życiu troche tego założyłem :)
 
Nie neguję tego co mówisz :) , spox nie róbmy off topa, źle się zrozumieliśmy po prostu. Miałem na myśli znaczenie użytego oleju dla uszczelnień takie jakie ma np stosowanie pyny/oleju syntetycznego, zamiast mineralnego do niektórych układów wspomagania kierownicy (przykład Passat B5 - Swag mineral "zielony" , Alfa 147 ATF czerwony syntetyczny) , co do silników ....sprawny nie leje i kropka fakt.
 
jak to mozliwe ze olej 10w60 full syntetyk lepiej sie sprawuje w ts od pol syntetyka ?

Syntetyk jest ZAWSZE lepszy od półsyntetyka. Cała reszta to ekonomia używania. Jest droższy a nie zawsze jest konieczny. Syntetyk podczas spalania się nie generuje takich nagarów jak pólsynetyk czy mineralny. Ma większy zakres temperatur zewnętrznych (lepkości) i odporność na ekstremalne temperatury w silniku - to jest cały sens syntetyka. Teraz od ciebie zależy jak to wybierzesz. Czy np. będzie to 0W-50 czy 10W60 - zauważ że mają one szerszy zakres niż 10W40. Syntetyk też może mieć całkiem wąski zakres klasyfikacji SAE ale to jest jeszcze inne zagadnienie i sama klasyfikacja SAE nie przesądza czy dany olej jest syntetykiem czy półsyntetykiem.
W przypadku TS 10W60 jest po pierwsze droższy w zakupie a po drugie gęstszy podczas pracy rozgrzanego silnika w stosunku do 10W40. Zatem masz takie rzeczy: teoretycznie większe zużycie paliwa, teoretyczne obniżenie mocy i koszt zakupu oleju, a z drugiej strony mniejsze zużycie oleju (nie przesiąka tak jak 10W40 przez uszczelnienia zaworów szczególnie w silnikach 16V) lepszy film olejowy w ekstremalnych temperaturach np. podczas obciążenia silnika na wysokich obrotach. Stąd 10W60 jest stosowany w silnikach BMW serii M, które mają najdłuższy skok tłoka. W takich warunkach olej półsyntetyczny zdegradowałby się pod czas pracy tłoka gdzie występują ekstremalne temperatury. Należy właśnie myśleć o temperaturach jakie pojawiają się w tym punkcie silnika a nie np. temperaturze powietrza na zewnątrz!
Mity na temat tego że syntetyk wypłucze nagary wzięły się z tego że do droższych olejów stosowane są lepsze dodatki dyspergujące czyli czyszczące. Dodatkowo syntetyk gdy już dojdzie do jego spalenia nie generuje tyle nagaru co minerał. Jednak dodatki czyszczące w syntetyku i tak nie są tak skuteczne jak płukanki typu liqui molly.
To że komuś cieknie po zmianie oleju nie koniecznie musi dziwić. Czasem dzieje się to choćby po zmianie płynu chłodzącego. Co jednak moim zdaniem nie jest wynikiem agresywnego działania na uszczelnienia ale bierze sie z innego sposobu rozpuszczania nagarów które być może trochę niechcący ale w dane miejsce uszczelniały. Co i tak świadczy po prostu o tym że uszczelnienie było do wymiany.

Wybierając olej do silnika osobiście kierowałbym się kartami charakterystyki danego oleju - lepkość przy -20stC i przy 100stC a nie oznaczeniem SAE. Potem czy jest on syntetyczny czy pólsyntetyczny - jaka ma bazę, jakie ma dodatki. Potem sprawdziłbym cenę (czy jest sens dopłacać). Gdzieś tam niestety jest jeszcze problem z kupnem
oryginalnego :(

Sens stosowania oleju o większej lepkości temperaturze 100stC jest też z tego powodu że z czasem olej rozrzedzany jest paliwem, szczególnie zimą, podczas jazdy w mieście i na krótkich odcinkach. Dlatego zawsze zalecano wymieniać olej po zimie. Chociaż z mojego doświadczenia wiem że niektóre dziwne oleje w niektórych dziwnych autach wręcz gęstnieją z czasem (nie chodzi o Alfę) Tutaj chyba nie ma reguły jednak.
 
Zmiana się odwlekła, ale w miesiącu bieżącym z racji dłuższych tras wykonywanych w pracy , skuszę się chyba na przesiadkę na 10W60 Liqui Moly Sport.
 
Ja mam inna propozycje, ktora u mnie zadzialala. Zamiast bawic sie w zmiane olejow, liczenia oplacalnosci to lepiej zainwestowac 50zl w nowe uszczelniacze i je wymienic, efekt murowany. Jak moj zarł 1l/300km(nie przekracajac 3,500obr), tak teraz na zajechanym valvoline maxlife 10w40 na 1000km(jezdzac na pelnej) zjada sladowe ilosci, mysle, ze jak wymienie ten zajechany olej za miesiac to zuzycie spadnie praktycznie do zera
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra