[MiTo] 0.9 TwinAir - opinie

  • Autor wątku Autor wątku Dymo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ciekawe jak żywotność tego silnika?

To właśnie jest pytanie. Niestety konstrukcja jest na tyle nowa, że będę musiał sam się przekonać. Na razie na liczniku 4000 km i dopiero teraz przyzwyczaiłem się do charakterystyki przyspieszania, wytracania prędkości, odpowiednich zmian biegów i zacząłem się czuć w aucie komfortowo. Szukałem w sieci informacji o usterkach tych silników i znalazłem mnóstwo informacji w jakich autach są montowane (generalnie małe bez turbo i średnie z turbo w grupie fiat), ale o usterkach cisza. Jeśli znajdziecie coś konkretnego (poza niepopartymi przykładami tekstami z recenzji, że silnik jest problematyczny i zawodny, ponieważ jest wysilony), to bardzo proszę wklejać.

Niemniej bardzo ciekawi mnie jak twinair poradzi sobie z nadchodzącą zimą, upływem czasu i moją dość ciężką stopą.
 
A to czemu?? Marka jak każda inna, no może wyróżnia się tym że lada dzień ją zlikwidują jak Lancię więc błagam, nie dorabiajmy ideologi jaka to wyjątkowa marka jest. Alfa skończyła się 40 lat temu. Niestety muszę jeden jedyny raz przyznać rację forumowemu trollowi omronowi, blog który wrzucił z każdym dniem coraz bardziej pasuje do marki.
A te małe szity to całkiem fajne silniki jeśli ma się w poważaniu ich wytrzymałość. Jeździłem 1.2 TSI 105KM i bardzo mi się spodobała jego charakterystyka, nie powiedział bym że ma tylko te 105KM, raczej 120.
Ależ mnie dokładnie o to samo chodzi - alfa jest w tej chwili umierającą marką, która poza stylizacją niczym się nie wyróżnia. Zrobiona jest tez z byle czego i byle jak ale producent wmawia, ze robi legendarne samochody i woła kasę jak za niexły segment premium. No to niechby chociaż byli konsewentni i skoro wmawiaja , ze robią auta wyjątkowe to mogliby się trochę przyłożyć i zacząć tak te auta robić żeby były wyjątkowe. W tym kontekście napisałem, ze twinair ale nie do AR. Z reszta, prawda jest taka, ze w PL to auta wyjątkowe a w IT zwykły robol to kupuje żeby mieć czym do pracy dojechać. Szkoda marki bo Fiat ją spirprzył maksymalnie. Z legendy sportów motorowych zrobił legendarna tandete a teraz nie ma pomysłu ani na lancie ani na ar ani tez na samego siebie.
 
Myślę, że w IT też "zwykły robol" nie kupuje, bo raczej na dojazd do pracy lepsze jest motorino :) A jeśli chodzi o sprzedaż aut, to chyba można powiedzieć, że pod względem marek wygląda podobnie jak u nas:

http://image.slidesharecdn.com/unra...to-italia-luglio-2014-1-638.jpg?cb=1406912381

Poza tym ciekawa rzecz- przekroczyłem 4000 km i silnik zaczął pracować inaczej. Jak zorientuję się o co chodzi, to dam znać, ale wyraźnie czuję, że coś zmieniło się na +.
 
Jeżeli chodzi o spalanie to trudno powiedzieć bo silnik jeszcze świeży i dopiero kilkaset kilometrów przejechałem. Co do silnika to albo sie do niego przyzwyczajam albo staje się on bardziej elastyczny z każdym kilometrem. Ogólnie to jeździ się fajnie, trzymanie w zakrętach jest super.
 
Teraz mam przejechane około 4500 km. Generalnie spalanie zależy od kierowcy. U mnie, przy krótkich trasach (2 - 10 km), spalanie to 8l/100km. Z tym, że jeżdżę dynamicznie, choć w trybie "N". Gdybym jeździł spokojniej- spalanie na pewno by spadło, ponieważ (poza krótką trasą do pracy) wykorzystuję tryb "N" do maksimum. Poza tym na spalanie ma na pewno wpływ zimny silnik- te 2 km do pracy to za mało, żeby się rozgrzał i pracował optymalnie.

attachment.php


W każdym razie przy moim sposobie jazdy i dynamice auta spalanie uważam za przyzwoite.

Pozostaje sprawa trybu "D", który włączam sporadycznine (bo w jeździe miejskiej w połączeniu z moją ciężką nogą jest to tryb dość niebezpieczny)- tu spalanie jeszcze bardziej zależy od kierowcy i myślę, że osiągnięcie wartości dwucyfrowej to żaden problem.
 

Załączniki

  • image.jpg
    image.jpg
    58.6 KB · Wyświetleń: 451
Ostatnia edycja:
Nie wiem czy dobrze cię zrozumiałem, jeździsz dynamicznie na trasach 2 - 10 km? Czyli na zimnym silniku?
 
A jak jest taka potrzeba, to co? Sorry ale jestem "zawalidrogą" bo jeszcze silnik nie rozgrzany.

Wysłane z S3
 
pali jak smok. fizyki oraz termodynamiki nie oszukamy
 
Nie wiem czy dobrze cię zrozumiałem, jeździsz dynamicznie na trasach 2 - 10 km? Czyli na zimnym silniku?

Moje Mito lapie 90 stopni po przejechaniu spokojnie okolo 1.5 -2km wiec chyba przy 90 stopniach juz mozna jezdzic dynamicznie?
 
Potwierdzam. Jak dojeżdżam do pracy, to wskazówka temperatury pokazuje 90 stopni. Poza tym auto jest na gwarancji i ma służyć do jeżdżenia. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, a te 2 km dojazdu do pracy to i tak przy dużym natężeniu ruchu, więc akurat tu trudno mówić o dynamicznej jeździe.
 
Dokładnie, samochód jest do jeżdżenia. Jak coś sie stanie to silnik jest na gwarancji, a po 3 latach i tak pewnie będzie nowy samochód...

A wracając do tematu, dzisiaj zalałem do pełna i wyszło mi równo 8. Mam nadzieję, że to spalanie jeszcze trochę spadnie.
 
To spalanie z takiej pojemności jak smok. Przy takiej pojemności to powinna 6 max wciągać. Gdzie tu ta cała ekologia, jak prehistoryczne jednostki 1.4, czy 1.6 potrafią mniej spalić. Ja dziękuje za takie oszczędności.
 
Majster - pojemność nie ma nic do rzeczy. Prawie. Głownie chodzi o zapotrzebowanie na moc. A ze moc bierze sie z benzyny jednakowej dla wszystkich, to i jej zuzycie jest prawie identyczne. Chcesz mi 40kW to musisz wlać odpowiednia ilosc benzyny do silnika. Koniec i kropka. Mały litraz powinien pokazać sie z dobrej strony w gęstym ruchu miejskim gdzie opór wewnętrzny jest niski dzieki brakowi konieczności utrzymywania w ruchu 8 wielkich cylindrów i pokonywania wewnętrznych oporów.

Tl dr - matkę oszukasz, fizyki nie oszukasz. Zeby jechac trzeba lać.
 
attachment.php
Lublin-Warszawa, trochę po Warszawie i z powrotem. 5,8L /100km przy średniej prędkości 64km/h.
 

Załączniki

  • image.jpg
    image.jpg
    118 KB · Wyświetleń: 511
Ja ostatnio zrobilem trase 450 km, predkosc okolo 120-130 i spalanie przy dystrybutorze wyszlo 6,5 takze nie jest zle biorac pod uwage kola 18 cali z oponami 215/40. Mam nadzieje ze to spalanie jeszce spadnie. W instrukcji jest napisane ze po okolo 3000km powinno sie ustabilizowac...

attachment.php
Lublin-Warszawa, trochę po Warszawie i z powrotem. 5,8L /100km przy średniej prędkości 64km/h.

To jak kolega jest z Lublina to musimy sie spotkac jak przyjade na swieta i powymieniac sie wrazeniami.
 
TwinAir to silnik, którego spalanie zależy od kierowcy i jego cierpliwości. Udało mi się przejechać kilka km tak, że komputer wskazywał 4,5 l/100. Ale była to jazda prawym pasem z prędkością 50-55 km/h, na 4 biegu przy ok. 2500-3000 obrotów. Silnik był rozgrzany, droga bez większych wzniesień. Oczywiście GSI kazał zmieniać bieg na wyższy, ale to podnosiło spalanie.





Ale taka jazda to męka, więc po przeprowadzeniu eksperymentu spalanie wróciło do "normy".
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra