• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

MULTIAIR - alfa giulia ,stelvio 2.0 benzyna - rady , sugestie

Prawda jest taka że użytkownik jest testerem, który za grube pieniądze testuje firmie auto. To nie tak jak w it nim produkt wyjdzie na rynek jest testowany przez testerów manualnych i automatycznych i jeszcze wiele innych. Tutaj robią w miare przetestowane auto na tyle zeby było bezpieczne, a resztę rzeczy testują ludzie. Pozatym dla nich nie jest interesem aby auta były idealne i bezawaryjne. Niemniej jednak porównując np moje poprzednie auto jakim był ford Fusion z usa to odpowiednik Mondeo MK5, czy się to komuś spodoba czy nie, śmiem stwierdzić i ocenić że alfa jest dużo gorszym pod względem jakościowym autem. Już nie mówiąc o tragicznych fotelach.
 
I od tego i po to jest właśnie forum, grupy.
Żeby fabryki poprawiać 😁
Ja tam każde nowe auto po odbiorze nieco poprawiam 😁 żona się ze mnie śmieje, że powinni mnie w biurach projektowych zatrudniać. ;)
Zazwyczaj to pierdoły ale uprzyjemniające eksploatację. Typu oświetlenie schowka, w Jeep siłowniki maski i dodatkowe oświetlenie bagażnika, dodatkowe gniazdo 12V pod deską do zasilenia rejestratora, w Stelvio na "dzień dobry" wymieniłem lampki w bagażniku na mocniejsze i w drzwiach na LED. W planach wymiana śruby odpowietrznika. ;)
 
I od tego i po to jest właśnie forum, grupy.
Żeby fabryki poprawiać 😁
Gdyby to działało, to używane Alfy byłyby więcej warte od nowych, a przy doświadczeniach z wszystkich generacji AR od czasu IK@R'a (lista mailingowa w początkach internetu dla młodzieży) już powinno kilka fabryk nowych poprawionych AR działać w okolicy.

OTTO1 , cudownych aut nie ma, ale są przyzwoicie niezajmujace awariami, robiące swoje. A zapytać zawsze możesz.

Testowanie aut na użytkownikach ma sens, gdy kolejne generacje to ewolucja poprzednich i zebranych doświadczeń . A nie co generacja to wyskakujemy z kapelusza, z deklarowanymi z czapy osiągami opartymi na "odpowiednio" przygotowanym kółku z Nurba, z gamą nowych problemów i totalnie niedostosowanymi serwisami . Przez te lata od deklaracji powstania Giulii powinno jej być już kilka generacji a aktualne po zebranych doświadczeniach w tyle lat, zbliżające się w bezawaryjności do japońców lub choćby koreanczyków.
 
Ale nie przesadzasz z tą mnogością usterek? OK, jest Multiair który mogli ulepszyć definitywnie bądź porzucić. Sporo rzeczy niedopracowanych w funkcjonalności elektroniki czy jakości jak plastiki czy fotele dla co poniektórych osobników. Ale nie ma tragedii z awaryjnością. Oklepane niemieckie wytwory też mają swoje wady (BM-ka potrafi trzeszczeć jak trabant czy serwis rozrządu nie być bajką). Nie demonizujmy.
 
Przez te lata od deklaracji powstania Giulii powinno jej być już kilka generacji a aktualne po zebranych doświadczeniach w tyle lat, zbliżające się w bezawaryjności do japońców lub choćby koreanczyków.
Te auta produkowane i projektowane były we Włoszech - nigdy nie będą japończykami. Mają inne zalety. A po narzekaniach oceniam, że nigdy nie miałeś Giulii ani Stelvio, bo te auta są świetne, choć nie są bez wad. Na szczęście oferta na rynku jest bogata i nikt nikomu nie każe jeździć Alfą za karę.
 
Te auta produkowane i projektowane były we Włoszech - nigdy nie będą japończykami. Mają inne zalety. A po narzekaniach oceniam, że nigdy nie miałeś Giulii ani Stelvio, bo te auta są świetne, choć nie są bez wad. Na szczęście oferta na rynku jest bogata i nikt nikomu nie każe jeździć Alfą za karę.
są świetne ale fotele są kure... niewygodne. Trzeba kombinować z pochyleniami itp. A to w sumie jedna z ważniejszych rzeczy w aucie. Reszta wiadomo kwestia gustu. Na plus ze swietnie jeździ.
 
Prawda jest taka że użytkownik jest testerem, który za grube pieniądze testuje firmie auto. To nie tak jak w it nim produkt wyjdzie na rynek jest testowany przez testerów manualnych i automatycznych i jeszcze wiele innych. Tutaj robią w miare przetestowane auto na tyle zeby było bezpieczne, a resztę rzeczy testują ludzie. Pozatym dla nich nie jest interesem aby auta były idealne i bezawaryjne. Niemniej jednak porównując np moje poprzednie auto jakim był ford Fusion z usa to odpowiednik Mondeo MK5, czy się to komuś spodoba czy nie, śmiem stwierdzić i ocenić że alfa jest dużo gorszym pod względem jakościowym autem. Już nie mówiąc o tragicznych fotelach.

gdyby auta były tak testowane jak produkty IT, to np. przy prędkości 127,8kmh, jadąc z włączonym światłem przecimgielnym nie można byłoby w tym momencie włączyć wycieraczek bo odpadłoby koło.
Nie ma nic gorzej działającego w kontekście nagłych niespodziewanych awarii jak programy komputerowe, i nie ma znaczenia czy program kosztuje 500zł czy 50tys zł. Pomijam kwestię braku odpowiedzialności twórców oprogramowania za poprawność uzyskanych wyników w oprogramowaniu inżynierskim.
A fotele są bardzo wygodne (mam fotele sportowe dla Veloce)
 
gdyby auta były tak testowane jak produkty IT, to np. przy prędkości 127,8kmh, jadąc z włączonym światłem przecimgielnym nie można byłoby w tym momencie włączyć wycieraczek bo odpadłoby koło.
Nie ma nic gorzej działającego w kontekście nagłych niespodziewanych awarii jak programy komputerowe, i nie ma znaczenia czy program kosztuje 500zł czy 50tys zł. Pomijam kwestię braku odpowiedzialności twórców oprogramowania za poprawność uzyskanych wyników w oprogramowaniu inżynierskim.
A fotele są bardzo wygodne (mam fotele sportowe dla Veloce)
Wszystko zależy od stopnia skomplikowania oprogramowania a nie od jego ceny ;) Współczesne samochody są w coraz większej części oparte na "sofcie". Z produktów konsumenckich, jedyne co jeszcze w większości przypadków jest jeszcze wnikliwie opracowane i wytestowane, również pod względem trwałości, to mechaniczne zamki w drzwiach wejściowych.. Ale tylko te droższe. Nawet krany/baterie są coraz słabsze.. Witamy w erze cyfrowej :) Co nie znaczy, że nie mam za złe Stellantisowi, że od 2018 roku nie dopracował Multiair pod względem trwałości..
 
Wszystko zależy od stopnia skomplikowania oprogramowania a nie od jego ceny ;) Współczesne samochody są w coraz większej części oparte na "sofcie". Z produktów konsumenckich, jedyne co jeszcze w większości przypadków jest jeszcze wnikliwie opracowane i wytestowane, również pod względem trwałości, to mechaniczne zamki w drzwiach wejściowych.. Ale tylko te droższe. Nawet krany/baterie są coraz słabsze.. Witamy w erze cyfrowej :) Co nie znaczy, że nie mam za złe Stellantisowi, że od 2018 roku nie dopracował Multiair pod względem trwałości..
ale jednak producent samochodu odpowiada za to, że ten samochód będzie jeździł zgodnie właściwościami, które zostały przedstawione klientowi. Z programami tak nie jest.
I tak nawiasem mówiąc - mam wrażenie, że oprogramowanie samochodów działa o wiele mniej awaryjnie niż programy komputerowe.
Stopień skomplikowania nie ma znaczenia - skoro kupuję program który ma mieć jakieś właściwości, za który zapłaciłem wysoką cenę, to mogę oczekiwać że będzie działała, a nie że co 15 min z niewiadomej przyczyny wyskoczy błąd krytyczny "bo coś źle kliknąłem", nie mówiąc o tym że w myśl licencji wyniki mogą być od czapy, to ja odpowiem za błędne wyniki programu i nie mogę nic rościć od twórców oprogramowania.
 
Inną rzeczą jest zakup licencji, inną zamówienia wykonania oprogramowania. Wierz mi lub nie, ale stopień skomplikowania ma pierwszorzędne znaczenie :)
 
Oprogramowanie na samochody, a ściślej mówiąc ogólnie na hardware a nie na PC, działają może lepiej bo podlegają testowaniu sprzętowemu. Inna sprawa że testerzy po większości też są do bani, wiem coś o tym bo mam z tym doczynienia na codzień.
 
są świetne ale fotele są kure... niewygodne. Trzeba kombinować z pochyleniami itp. A to w sumie jedna z ważniejszych rzeczy w aucie. Reszta wiadomo kwestia gustu. Na plus ze swietnie jeździ.
Ale fotele są właśnie bardzo wygodne. Jeżeli robię jednorazowo trasę 1400 km i po 14 godzinach wysiadam niezmęczony i nie połamany, to chyba raczej są OK?
 
Ale fotele są właśnie bardzo wygodne. Jeżeli robię jednorazowo trasę 1400 km i po 14 godzinach wysiadam niezmęczony i nie połamany, to chyba raczej są OK?
Tobie podpasowały akurat, więc to nie znaczy że są uniwersalnie wygodne.

Do wszystkich: to wątek o MA a nie o fotelach, programach i filozofii. Może nie zasmiecajmy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra