zmiana koloru

  • Autor wątku Autor wątku hubus20
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hubus20

Guest
Witam.Otóż zajmuje się trochę obklejaniem aut wpadłem wkoncu na genialny pomysł na obklejenie mojej 156 :) Kolor to czarny mat+ białe fele.co o tym myślicie?
 
Hubus, a może pomyśl o jakimś indywidualnym projekcie. Na folii można nadrukować wszystko albo ewentualnie połączyć trochę kolorów folii i zrobić jakąś fajną wizualizację
 
nie.ja własnie chciałbym jednym kolorem go obkleic :) i bedzie to pewnie czarny mat.Chociaz nie moge sobie tego wyobrazic i szukam kogos kto mi przerobi zdjecie na komputerze .
 
Widziałem czarną mat 159 z jakimś widebody kitem i średnio to się nadaje do użytkowania na codzień. Mat jakoś mi się nie podoba do jazdy normalnej :) Ale to twój wybór
 
A jeżeli chcesz zmienić kolor auta na inny, to dlaczego akurat folią?

1. Obklejenie całego auta wyjdzie dużo drożej niż jego przemalowanie
2. Folię trzeba wymienić co ok 5 lat, bo mimo wszystko się zużywa
3. W przypadku zarysowania jakiegoś elementu będziesz musiał obklejać na nowo cały element
4 I ostatni, najsilniejszy argument moim zdaniem- Nie wszystkie elementy okleisz. Wnętrza przy drzwiach, bagażniku i wiele innych pozostaną w starym kolorze i pewnie będą się odznaczać.
Kiedyś na allegro była wystawiona GT obklejona folią carbonową (z daleka na zdjęciu wyglądało własnie jak mat), a oryginalny kolor był taki rudy. Moim zdaniem wyglądało to nieciekawie. Jakbym znalazł jeszcze tą aukcję to Ci podeślę.

Jeżeli jesteś zdecydowany na zmianę koloru na czarny mat, to ja bym po prostu przemalował. Koszt ok 2000 zł. Oklejanie folią moim zdaniem ma sens tylko w przypadku elementów, zwłaszcza, gdy wchodzi w grę jakiś mało standardowy "kolor" np. carbon

ot tyle moich rozważań :)
 
1. Obklejenie całego auta wyjdzie dużo drożej niż jego przemalowanie
2. Folię trzeba wymienić co ok 5 lat, bo mimo wszystko się zużywa
3. W przypadku zarysowania jakiegoś elementu będziesz musiał obklejać na nowo cały element

1. wg mojej wiedzy jednak taniej wychodzi folia ( 3500 vs 5000+ )
2.lakier też się zużywa ( odpryski itp )
3.w przypadku zarysowania lakieru lakiernik też liczy za element

i nie pisałem tego aby bronić folii ( bo mnie nie rusza )
napisałem to co wiem i tyle
 
Poza tym kolega pisał że zajmuje sie oklejaniem aut, wiec watpie zeby ksoztowało go to 3000 + bo nie będzie chyba płacił sobie za robociznę ? ;) Myśle że będzie to wyglądało ciekawe, pokażmy niemieckiej motoryzacji że Alfę również można zmienić ! ;) Super pomysł jeżeli się zdecydujesz to czekam na zdjęcia ;)
 
1. wg mojej wiedzy jednak taniej wychodzi folia ( 3500 vs 5000+ )
2.lakier też się zużywa ( odpryski itp )
3.w przypadku zarysowania lakieru lakiernik też liczy za element

1. 5000 zł za przemalowanie auta? Skądś Ty wziął taką cenę...? Ja w rozmowie z lakiernikiem, który prowadzi własny zakład uzyskałem informacje, że cena zamknie się w granicach 2000 zł z małym kawałkiem. No chyba, że źle mnie poinformował
2. Odpryski można zamalować raczej niedużym kosztem, zwłaszcza mając jakiegoś znajomego lakiernika (nie mówię, że każdy ma), ale myślę, że z większością da się dogadać
3. tak, jakieś 200-250 zł/element. Ja za pomalowanie zaślepki spryskiwacza reflektoru płaciłem 30 zł. Po raz kolejny uważam, że można się dogadać z człowiekiem, jeżeli się chce i jeżeli się da.

Poza tym kolega pisał że zajmuje sie oklejaniem aut, wiec watpie zeby ksoztowało go to 3000 + bo nie będzie chyba płacił sobie za robociznę

3000+ to by go wyszedł koszt samej folii. odcinek 150x 10 cm kosztuje w granicach 13 zł mówię o folii 3M. Oczywiście zamawiasz dużo więcej żeby pozostało na zakładki i odpady.
 
1. 5000 zł za przemalowanie auta? Skądś Ty wziął taką cenę...? Ja w rozmowie z lakiernikiem, który prowadzi własny zakład uzyskałem informacje, że cena zamknie się w granicach 2000 zł z małym kawałkiem. No chyba, że źle mnie poinformował
jak ktoś zrobi ci całe auto z 2000 to albo będzie sprayem z marketu malował
albo masz takie znajomości o których ja mogę tylko śnić

jak masz dobrego lakiernika który nawet nie za 2 ( co piszezsz ) ale 3 pomaluje dobrze całe auto to ja tam jadę ...

- - - Updated - - -

jeden element to średnio ok 300-500
całe auto dobrze poniżej 5 - ja nie wierzę

- - - Updated - - -

abi - proszę daj namiar na lakiernika dobrego który całą GT zrobi dobrze poniżej nawet 3500 ( nie piszę już nawet o 5 )
 
1. 5000 zł za przemalowanie auta? Skądś Ty wziął taką cenę...? Ja w rozmowie z lakiernikiem, który prowadzi własny zakład uzyskałem informacje, że cena zamknie się w granicach 2000 zł z małym kawałkiem. No chyba, że źle mnie poinformował
2. Odpryski można zamalować raczej niedużym kosztem, zwłaszcza mając jakiegoś znajomego lakiernika (nie mówię, że każdy ma), ale myślę, że z większością da się dogadać
3. tak, jakieś 200-250 zł/element. Ja za pomalowanie zaślepki spryskiwacza reflektoru płaciłem 30 zł. Po raz kolejny uważam, że można się dogadać z człowiekiem, jeżeli się chce i jeżeli się da.

2000 PLN to kosztują dobre materiały lakiernicze na cały samochód. A czarny mat nie wybacza błędów - powierzchnia przed malowaniem musi być IDEALNIE równa - przygotowanie więc blachy pod całościowe malowanie w tym kolorze to jest masakra. Nie wiem, skąd tego lakiernika wytrzasnąłeś, ale jakby mi ktoś taką cenę podał za przemalowanie całego auta - to w życiu bym mu samochodu nie oddał. To oznacza bowiem pójście "po bandzie" - najtańsze materiały, malowanie na szybko, bez dokładnego demontażu większości elementów, auto po takim czymś będzie wyglądało przerażająco brzydko... I tu nie chodzi o to, że facet robi tanio, bo mieszka w jakimś Piździchowie Górnym. Chodzi o to, że MATERIAŁ KOSZTUJE


3000+ to by go wyszedł koszt samej folii. odcinek 150x 10 cm kosztuje w granicach 13 zł mówię o folii 3M. Oczywiście zamawiasz dużo więcej żeby pozostało na zakładki i odpady.[/QUOTE]
 
to nie wiem, może my mamy jakieś zaniżone ceny... Bo w czerwcu prostowałem progi i za POMALOWANIE DWÓCH PROGÓW lakiernik (inny) wziął 200 zł/2 progi. Efekt moim zdaniem bardzo dobry, lakier się nie odznacza, nie widać, że cokolwiek było malowane.
z tym malowaniem całego auta już się nie wypowiadam, bo kiedyś mi to mówił w luźnej rozmowie, nigdy nie chciałem przemalowywać całego auta- piszę to żeby nie było, że poszedłem malować GT do pana Zdzisia z garażu
 
to nie wiem, może my mamy jakieś zaniżone ceny... Bo w czerwcu prostowałem progi i za POMALOWANIE DWÓCH PROGÓW lakiernik (inny) wziął 200 zł/2 progi. Efekt moim zdaniem bardzo dobry, lakier się nie odznacza, nie widać, że cokolwiek było malowane.
z tym malowaniem całego auta już się nie wypowiadam, bo kiedyś mi to mówił w luźnej rozmowie, nigdy nie chciałem przemalowywać całego auta- piszę to żeby nie było, że poszedłem malować GT do pana Zdzisia z garażu

Wiesz - progi mają stosunkowo małą powierzchnię, do tego nikt tam z mikroskopem tego oglądał nie będzie. Więc taka cena jest możliwa - generalnie jest to gdzieś mniej więcej na poziomie 2/3 ceny jednego elementu typu maska.
Oklejanie jest tańsze - oklejenie auta folią typu biały połysk/czarny połysk/czarny mat to koszt rzędu 3500 PLN za całość, z gwarancją 5 lat na folię i rok na usługę. Oczywiście wnęk nikt nie będzie oklejał, dlatego nie jest to tożsame z malowaniem całego auta ALE też malowanie całości jest bardziej inwazyjne - musisz zdemontować wszystkie uszczelki, plastiki drzwi, itp. Najczęściej po takiej akcji coś odstaje, popękane są niektóre spinki, trzeba to uzupełniać, żeby auto było bez zarzutu. Przydałoby się też wyciąć szyby (tylna/przednia/tylne boczne w kombi), żeby nie malować na tzw. "oklejkę". Mówię o usłudze zrobionej PERFEKCYJNIE, a nie malowaniu, które od razu na pierwszy rzut oka widać. Takie coś to minimum 6000 PLN. Gdybyś do tego chciał pomalować komorę silnika - to jest dodatkowe 1500 PLN lekko licząc (demontaż/montaż silnika). I po malowaniu jesteś w czarnej dupie, że się tak wyrażę, bo jak efekt końcowy nie będzie Cię zadowalał - to masz kolejne malowanie za taką samą kwotę. A folia? Zrywasz i po temacie. I pod spodem masz lakier w takiej kondycji, jak przed malowaniem.
 
Chyba że któryś element jest po poprawkach lakierniczych, wtedy często zdarza się że razem z folią odejdzie nam nieoryginalny lakier ;) ew. sam klar. Abi, Malowałeś same progi i odcięcie malowania było na przetłoczeniu ? bo tak chce u siebie zrobić i nie wiem czy nie będzie widać odcięcia a nie chce całej ćwiartki malować
 
Abi, Malowałeś same progi i odcięcie malowania było na przetłoczeniu ? bo tak chce u siebie zrobić i nie wiem czy nie będzie widać odcięcia a nie chce całej ćwiartki malować

tak, malowany był tylko próg. Nawet nie wiem w którym momencie lakiernik przestał malować, ale wiem na 100%, że nie malował całej ćwiartki:)
 
W naszym grajdole z reguły malowanie całego auta to koszt ok. 3000 zł.
3 lata temu (ceny się wiele nie zmieniły) miałem gościa co chciał pomalować mi całe auto bez dachu za 1200 zł. Ostatecznie wyszło, że zrobi jeszcze zmianę koloru - więc doszły wszystkie wnęki, dach itd. Wyszło mnie to 1500 zł :) I szczerze nie wierzyłem w jakiś dobry efekt, ale naprawdę kolesiowi to wyszło idealnie. Piękny kolorek i bez skaz. Cena niska, bo gość potrzebował pilnie kasy. Ale z reguły brał za malowanie całości ok. 2000 zł. Potem jednak sodowa mu do głowy uderzyła i jak to często bywa, cennik w górę, a jakość roboty w dół. Kolega jeszcze malował u niego całego Fiata Coupe.
 
A, żeby nie było niejasności. Te ceny to są ceny usług robionych bardziej w garażu niż profesjonalnych lakierniach. Ja swojej Belli w takie miejsce bym nie zaryzykował odstawić do malowania :)
 
A, żeby nie było niejasności. Te ceny to są ceny usług robionych bardziej w garażu niż profesjonalnych lakierniach. Ja swojej Belli w takie miejsce bym nie zaryzykował odstawić do malowania :)
i wszystko w temacie
czar 2000-3000zł pryska :-)
 
Jednak auto za 6000 zł zaryzykowałem tam pomalować i byłem w nieziemskim szoku :)
Taki był efekt:

05.jpg02.jpg
 
Jednak auto za 6000 zł zaryzykowałem tam pomalować i byłem w nieziemskim szoku

jeżeli ktoś ma zdolności i warunki (choć jest to szerokie pojęcie...) w garażu to nie powiedziane, że nie zrobi tego dobrze. Chociaż, gdyby nie był to sprawdzony i zaufany "warsztat" to na pewno bym nie zaryzykował
 
Amortyzatory
Powrót
Góra