• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulia] Jeździ ktoś z was Quadrifoglio jako daily?

kulisek

Użytkownik
Rejestracja
Sty 5, 2018
Postów
49
Auto
Giulia 2.0 280KM Q4, 2025
Kupiłem Q4 280KM 2.0 i no super auto, ale gdybym miał jeszcze raz kupować, to chyba bym odżałował te dodatkowe 200k i dołożył do QV. Był to wybór z rozsądku tłumaczony, że to złoty środek. Ale zastanawiam się w sumie teraz czy nie zmienić ;) Ale to jakby nie było 600nm i 500KM przenoszone tylko na tył. Jeździ ktoś daily tym autem (w sensie nawet w jesień, zimę, deszcz itp. a nie tylko jak jest dobra pogoda). Nie chcę mieć 2 aut, więc parę pytań:

- o ile lepsze subiektywnie jest prowadzenie z uwagi na napęd tylko na tył i silnik?
- o ile mniej komfortowa na co dzień jest Q4 i czy w ogóle (np. czy tryb normal w q4 jest tak samo miekki jak w qf czy raczej normal qf = dynamic q4)
- czy brak Q4 i napęd tylko na tył znacząco zmienia jazdę np. w deszczu (podczas ruszania i dynamicznego przyspieszania, oczywiście w DNA a nie Race)?
- o ile głośniejsza jest i czy w ogóle na co dzień to w jakikolwiek przeszkadza?
- jak już się pobawimy trybem race, przyspieszeniami itp. minie miesiąc miodowy, to tak na co dzień do jazdy o ile lepsze są odczucia od Q4 280?
- czy to że jest niżej zawieszona przeszkadza jakkolwiek w jeździe np. po bocznych drogach, prograch itp. czy to nie jest w ogóle odczuwalne?
- czy w zimie np. po śniegu są jakiekolwiek problemy z jazdą w trybie A/N, bo to jednak 600nm (oczywiście zakładam zimówki premium tutaj).
- czy taki sam rozmiar baku nie denerwuje z uwagi na wyższe spalanie?
- jak często zużywają się opony (przy normalnej jeździe a nie upalaniu, mówimy o oponach typu Micheliny ale nie semi slicki tylko normalne). Co ile mniej więcej km wymieniacie?

Co do kosztów utrzymania, to rozumiem, że mniej więcej wszystko trzeba liczyć x2: ubezpieczenie, przeglądy, części itp.
 
Przez trzy lata jeździłem Mercedesm C63AMG jako daily (V8 6,2 457KM, 600Nm). zrobiłem niecałe 50tys km.
Dlatego teraz jeźdżę Veloce Q4 ;)
Oczywiście jak sucho, bajka, jak mokro to przy starcie ze świateł nieraz budowlańcy w T4 objeżdżają, plus trzeba uważać przy nieco dynamiczniejszej jeździe bo tył żył własnym życiem ;)
Zimą jak śnieg - porażka, oblodzone niewielkie górki, podjazdy do posesji bardzo często nie do pokonania. Do tego jadąc po śniegu trzeba być czujnym jak ważka i z gazem obchodzić się bardzo delikatnie. Jazda Q4 po śniegu to inna bajka, można cisnąć gaz, tylko trzeba pamiętać że hamuje jak zwykły ;)
Oczywiście zaraz będzie gów.burza, ale jazda takim autem na codzień w trudnych warunkach jest poprostu męcząca i nie daje frajdy, a ostatnio to takie warunki panują przez 1/3 roku.
W Mercedesie opony letnie mi starczały na 15tys km, a nie upalałem, poprostu jeźdżę raczej dynamicznie
Wcześniej jeździłem jako daily np. Nissanem 350Z, Nissanem 200SX (tam nie było ESP i ASR) więc coś tam umiałem jeździć RWD ;)

Kiedyś byłem w salonie AMG na testach i jeździłem GLC 63S (napęd 4matic) i sprzedawca mówił, że sprzedał takiego gościowi który jeździł Giulią Q i zmęczony był jazdą w innych warunkach niż sucho i chciał coś mocnego z napędem na 4 koła ;)
 
@mks, to mnie zaskoczyłeś. Bo kilka lat jeździłem Mercem 180 z napędem na tył i elektronika genialnie równoważyła minusy charakterystyczne dla tylnego napędu. Podobnie zero problemów zimą jeżeli dobre opony. Oczywiście po wyłączeniu ESP dramat, to jasne.
Wiem, że to żadne porównanie newtonów do Twoich doświadczeń z AMG więc może ich "nadmiaru" elektronika nie potrafiła "obsłużyć" równie skutecznie.
 
Ja się właśnie przesiadłem z Giuli 280KM, ale na Stelvio QV. Dlaczego Stelvio a nie Giulia? No właśnie ze względu na napęd.
Ponad 500KM przy RWD to jednak dużo większe ryzyko, szczególnie w gorszych warunkach pogodowych. A tak jest i daily i fun.
 
Przez trzy lata jeździłem Mercedesm C63AMG jako daily (V8 6,2 457KM, 600Nm). zrobiłem niecałe 50tys km.
Dlatego teraz jeźdżę Veloce Q4 ;)
Oczywiście jak sucho, bajka, jak mokro to przy starcie ze świateł nieraz budowlańcy w T4 objeżdżają, plus trzeba uważać przy nieco dynamiczniejszej jeździe bo tył żył własnym życiem ;)
Zimą jak śnieg - porażka, oblodzone niewielkie górki, podjazdy do posesji bardzo często nie do pokonania. Do tego jadąc po śniegu trzeba być czujnym jak ważka i z gazem obchodzić się bardzo delikatnie. Jazda Q4 po śniegu to inna bajka, można cisnąć gaz, tylko trzeba pamiętać że hamuje jak zwykły ;)
Oczywiście zaraz będzie gów.burza, ale jazda takim autem na codzień w trudnych warunkach jest poprostu męcząca i nie daje frajdy, a ostatnio to takie warunki panują przez 1/3 roku.
W Mercedesie opony letnie mi starczały na 15tys km, a nie upalałem, poprostu jeźdżę raczej dynamicznie
Wcześniej jeździłem jako daily np. Nissanem 350Z, Nissanem 200SX (tam nie było ESP i ASR) więc coś tam umiałem jeździć RWD ;)

Kiedyś byłem w salonie AMG na testach i jeździłem GLC 63S (napęd 4matic) i sprzedawca mówił, że sprzedał takiego gościowi który jeździł Giulią Q i zmęczony był jazdą w innych warunkach niż sucho i chciał coś mocnego z napędem na 4 koła ;)
a pytanko - w tym mercu trakcja kontroli nie dawała rady, że mówisz, że mieliło kołami w deszczu, śniegu. Jeszcze jedno pytanie bo się zastanawiam - czy w takim mocnym aucie przy tylko tylnym napędzie czy przy załóżmy przyspieszaniu mocnym na autostradzie ze 100km /h jest jakiekolwiek buksowanie jak jest mokro, czy kontrola trakcji wtedy reaguje?
 
Ja się właśnie przesiadłem z Giuli 280KM, ale na Stelvio QV. Dlaczego Stelvio a nie Giulia? No właśnie ze względu na napęd.
Ponad 500KM przy RWD to jednak dużo większe ryzyko, szczególnie w gorszych warunkach pogodowych. A tak jest i daily i fun.
Gratuluję. Stelvio QV też fajne, choć to SUV. Z ciekawości - ile płacisz rocznie za ubezpieczenie/serwis (zakładam że masz full opcję oc,ac,nw,assistance). Pytam, bo masz porównanie kosztów - serwis/części/ubezpieczenie 2 razy droższe jak mniemam?
 
Ubezpieczenia to raczej nie ma co porównywać, bo jednak wartość auta dużo większa. Co do kosztów to trudno powiedzieć, bo nie mam długo jeszcze.
Najwięcej idzie na paliwo :)

Co do buskowania, to na mokrym potrafiło mi nawet przy 130km/h kontrolę trakcji załączyć, jak depniesz do końca. Trzeba uważać w AWD, a co dopiero w RWD.
 
a pytanko - w tym mercu trakcja kontroli nie dawała rady, że mówisz, że mieliło kołami w deszczu, śniegu. Jeszcze jedno pytanie bo się zastanawiam - czy w takim mocnym aucie przy tylko tylnym napędzie czy przy załóżmy przyspieszaniu mocnym na autostradzie ze 100km /h jest jakiekolwiek buksowanie jak jest mokro, czy kontrola trakcji wtedy reaguje?

na mokro ? na sucho przy wyprzedzaniu potrafiła kontrola trakcji zaingerować przy 100kmh, ale na sucho dawała radę (ja na sucho często jeździłem na trakcji połowicznej (była w C63 taka możliwość sportowej kontroli trakcji która ingerowała bardzo późno, był większy fun) - to wtedy przy wyprzedzaniu można było trochę gumy zostawić przy 100kmh :D. Natomiast na mokro każde wyprzedzanie w okolicach 100kmh z mocno wciśniętym gazem to było tańczenie tyłu i mruganie trakcji :D
Brat ma M4 F83 (450KM) i jest podobnie.
 
Kupiłem Q4 280KM 2.0 i no super auto, ale gdybym miał jeszcze raz kupować, to chyba bym odżałował te dodatkowe 200k i dołożył do QV. Był to wybór z rozsądku tłumaczony, że to złoty środek. Ale zastanawiam się w sumie teraz czy nie zmienić ;) Ale to jakby nie było 600nm i 500KM przenoszone tylko na tył. Jeździ ktoś daily tym autem (w sensie nawet w jesień, zimę, deszcz itp. a nie tylko jak jest dobra pogoda). Nie chcę mieć 2 aut, więc parę pytań:
Q4 jest z napędem na tył :-), przód jest przecież dołączany a nie stały.
Teraz będę miał Q drugi sezon, zrobiłem 26tkm - nie wiem czy to daily dla Ciebie. No i to jest samochód "na lato".
W zime jeżdżę Giulietta, a w lato Q "na daily" (o ile trasa ma więcej niż 20km).

- o ile lepsze subiektywnie jest prowadzenie z uwagi na napęd tylko na tył i silnik?
Wzgledem giulietty ktora ma naped na przod, subiektywne prowadzenie, nie jest 'lepsze', ale inne. Nie da się opisać tej różnicy, moge tylko powiedzieć że w Q czuć że układ kierowniczy ma pewną ... lekkość bo nie jest dotknięty układem napędowym, szybko się człowiek przyzwyczaja do "innego" więc na dłuższą metę ma to marginalne zaczenie, w zasadzie giulietta świetnie się jeździ dlatego ja mam.

Szczerze to nie wyobrażam sobie zebyś wyłapał różnicę względem wersji Q4.

- o ile mniej komfortowa na co dzień jest Q4 i czy w ogóle (np. czy tryb normal w q4 jest tak samo miekki jak w qf czy raczej normal qf = dynamic q4)
Nie powinno być rożnicy w trybie N. W wersji Q jest trzystopniowe zawieszenie, więc jest "normalnie" (N), "twardo" (D) i "bardzo twardo" (tryb race).

- czy brak Q4 i napęd tylko na tył znacząco zmienia jazdę np. w deszczu (podczas ruszania i dynamicznego przyspieszania, oczywiście w DNA a nie Race)?
To nie tyle brak dołączanego przodu, co ekstra 280NM na tylnej osi (czemu 280NM? bo Q4 ma 400 NM, po dołączeniu 20% na przód, na tylną oś idzie 320NM chyba że logika chłopskiego rozumu nie działa w napędach na 4 koła :-)).
- *Na pasie rozbiegowym autostrady - dupa się uślizgnie delikatnie nawet na suchym.
- *Na A1 przy 120km/h - przycisnąłem (N) to i dupa szarpnęła, co mnie niebywale ucieszyło :-).
- *Jak jechałem z włoch 1500km - w deszczu, bo cała trasę lało i było 12-15 stopni czyli zimno. Na takiej trasie 4 razy ratowała mnie kontrola trakcji, nie że dupa się uślizgnęła tylko normalnie kontrola trakcji wyła, a ja nie pałowałem samochodu 'normalnie' przyśpieszałem.

*Jak jest 30 stopni i sucho to dupa raczej nie lata.

- o ile głośniejsza jest i czy w ogóle na co dzień to w jakikolwiek przeszkadza?
W N jest normalnie, w D głośniej. Na autostradzie w D przy tempomacie to jest katorga, więc lepiej jechać w N.

Ale Gilua Q miała ograniczony konfigurator - np. nie mam podgrzewanej kierownicy, bo to było w pakiecie z grzanymi fotelami co nie istnieje w fotelach Sparco, tak samo nie ma szyberdachu bo jest z włókna węglowego - zawsze.


- jak już się pobawimy trybem race, przyspieszeniami itp. minie miesiąc miodowy, to tak na co dzień do jazdy o ile lepsze są odczucia od Q4 280?
.. nie wiem, ale jak by miał mieć jeden samochód to bym kupił 280km.

- czy to że jest niżej zawieszona przeszkadza jakkolwiek w jeździe np. po bocznych drogach, prograch itp. czy to nie jest w ogóle odczuwalne?
- normalny samochód - spojler z przodu sie wysuwa powyżej 100km/h więc tylko czeskie autostrady sa niebezpieczne dla zwieszenia bo buja na nich jak na koniku, więc pewnie przód mogłby uwadzić.

- czy w zimie np. po śniegu są jakiekolwiek problemy z jazdą w trybie A/N, bo to jednak 600nm (oczywiście zakładam zimówki premium tutaj).
Nie wiem, nie jeżdże w zimie.
Ale opony to jeden problem, drugi problem to jazda z zimnym olejem, połowa silnika może się wyłączyć aby oszczędzać benzyne, bo 690T to w zasadzie dwa silniki trzy cylindrowe (tak przynajmniej powiedział Gianluca Pivetti).
Jak jest 15 stopni i leje - to siłą rzeczy jedzie się spokojnie, olej ma z 70 stopni (o ile oczywiście połowa skali to 90 stopni). Teraz przy 25 stopniach za oknem, jak się jeździ "normalnie" to olej ma z 80 stopni.

Generalnie temat wyłączenia połowy silnika jest ... dłuższy, bo w A, N i D może do tego dojść, jak dobrze pamiętam to 120 sekund poniżej 3000 RPM i w zakresie 50-130km/h (z youtube), alfa tego nie podaje, samochód o tym nie informuje.

- czy taki sam rozmiar baku nie denerwuje z uwagi na wyższe spalanie?
giulietta ma ok 12L/100km.
giulia q ma średnie 13.5L/100km. Dwa razy byłem we Włoszech pierwszym razem ok 280L/~3000km, drugi 324L / 3724km (oba pomiary z dystrybutora), oba wyniki przy przepisowej jeździe no i na absurdalnych trasach - dla mnie bez różnicy wględem giulietty bo tankowałem dokładnie na tych samych stacjach co kiedy jeździłem giulietta.

- jak często zużywają się opony (przy normalnej jeździe a nie upalaniu, mówimy o oponach typu Micheliny ale nie semi slicki tylko normalne). Co ile mniej więcej km wymieniacie?
26tkm i nic nie zmieniałem. Pirelli P0.

Co do kosztów utrzymania, to rozumiem, że mniej więcej wszystko trzeba liczyć x2: ubezpieczenie, przeglądy, części itp.
No wymiana oleju z filtrem 1800 PLN :-). Sam filtr jakieś 800/900pln. ASO oczywiście.



Note:
Ten samochód to jest bestia, dziki pies w kagańcu, kupując nie miałem pojęcia bo nie jeździłem wcześniej :D.
Dla mnie najważniejsze było że jest 6 cylindrów, brak hybrydy, nie niemiecie g*, a przedewszystkim aluminium i włókno węglowe. Samochód jest lekki jak na dzisiejsze czasy, ktoś miał 20k euro kosztów produkcji do dystrybucji, mogli wsadzić system miziania po jajach, ale ktoś pomyślał "jeba*** to" dzwońcie do hitachi po wały napędowe z włókna węglowego i do Gianluca bo silnik jest potrzebny.
"Zróbmy ładny z grubsza niepozorny sedan, który jaja urywa a nie mizia".
 
Ostatnia edycja:
Jeżdżę Giulią QV z 2025, więc już po lifcie - zmiana świateł, zmiana dyferencjału na mechaniczne LSD. Mam zrobione około 9k km, w tym 2 track daye (Kielce i Jastrząb). Używam jako daily. W zimę było gorzej, bo w gruncie rzeczy zdecydowałem się na jej zakup przez to, że ostatnie kilka zim było bardzo łagodnych - tak tutaj w tym roku, nagle zima jak 15 lat temu. Przy największym śniegu zostawiałem ją w garażu i jeździłem poprzednim autem, którego jeszcze nie sprzedałem - w177 z 4maticiem, ale na kolejny sezon już będę jeździł QVką całe 12 miesięcy.
Od razu zaznaczam, że nie mam porównania z 2.0, ale mam w rodzinie przeróżne samochody - S klasa, Land Cruiser 180, EV6, Mustang mach-e, wspomniane w177. Porównuję odczucia właśnie do nich, oczywiście z zaznaczeniem, że QV to jedyne auto z zacięciem sportowym, którym jeździłęm dłużej niż 100km.
- o ile lepsze subiektywnie jest prowadzenie z uwagi na napęd tylko na tył i silnik?
Przy dynamiczniej jeździe jest o wiele bardziej przewidywalnie niż dołączany 4wd (porównuję do 4matica), szczególnie w warunkach niskiej przyczepności jak śnieg. W skrócie - jak kopniesz w gaz to wiesz, że jedyne co może Ci uciec to tył w zakręcie, a w 4wd czasami mi uciekał przód, czasami tył.
- o ile mniej komfortowa na co dzień jest Q4 i czy w ogóle (np. czy tryb normal w q4 jest tak samo miekki jak w qf czy raczej normal qf = dynamic q4)
O samym zawieszeniu się nie wypowiem, ale są dwie rzeczy, na które myślę, że warto zwrócić uwagę:
1. Fotele (mam na myśli standardowe, nie kubełki). Każda recenzja chwali pozycję za kierownicą, że jest bardzo 'engaging', że bardzo aktywnie się jeździ, tylko jest jeden problem - brak kołyski. Tak jak na krótkie trasy problemu nie ma, tak na dłuższe trasy i na tor jest to trochę uciążliwe - zamiast przenosić ciężar działa na uda/pośladki, trzeba wyprostować fotel i opierać się mocno na kierownicy. W trasach na dłuższą metę bolą przez to bolą, a na torze w porównaniu z bardzo lekkim układem kierowniczym nawet w trybie Race, bardzo słabo czuć co dzieje się z przednimi kołami.
- czy brak Q4 i napęd tylko na tył znacząco zmienia jazdę np. w deszczu (podczas ruszania i dynamicznego przyspieszania, oczywiście w DNA a nie Race)?
Tak, w NA trakcja bardzo ogranicza, dobrze ratuje i generalnie cieżko sobie zrobic krzywdę. W dynamicu już pozwala na więcej, ale nadal w mocniejszych sytuacjach zablokuje. Żeby odpalić race w deszczu trzeba być naprawdę odważnym. Tutaj też dużo zmieniają opony - stockowo, QV wyjeżdża na P0 Corsa Asimmetrico 2, które są w sumie bardziej oponami hybrydowymi na szosę i track daye, przez co nie dość, że szybko się zużywa, to przy okazji jest kijowa w deszczu.
- o ile głośniejsza jest i czy w ogóle na co dzień to w jakikolwiek przeszkadza?
Jest naprawdę kulturalna bez otwartych klap i spokojnej jeździe. Przy zamkniętych zaczyna fajnie brzmieć przy 5000rpm, przy otwartych już od 3500rpm. Mówię o dodatkowym Akrapie z fabryki.
- jak już się pobawimy trybem race, przyspieszeniami itp. minie miesiąc miodowy, to tak na co dzień do jazdy o ile lepsze są odczucia od Q4 280?
Patrząc czysto pragmatycznie, Giulia QV to tragiczne daily i stawiam, że Q4 będzie lepsze. QV jest droga, dużo pali, serwis kosztuje więcej, opony szybciej się zużywają, jest niższa i sztywniejsza. Ludzie biorący QV na daily nie chcą mieć dobrego daily, tylko chcą mieć QV na daily. Sam zaliczam się do tej grupy i nigdy nie wybrałbym bardziej praktyczniejszego, bo bardziej zależy mi na przyjemności z jazdy na co dzień, a nie na pojemności bagażnika, ekonomii czy komforcie.
edit, bo w sumie nie odpowiedziałem: miesiąc miodowy nie minie. a przynajmniej mi nie minął od ponad pół roku. Mocniejsze przyspieszenie to nadal banan na twarzy, wejście w zakręt z absurdalną prędkością to nadal banan na twarzy i dźwięk turbo przez szybę lub wydechu z tyłu to nadal banan na twarzy.
- czy to że jest niżej zawieszona przeszkadza jakkolwiek w jeździe np. po bocznych drogach, prograch itp. czy to nie jest w ogóle odczuwalne?
Tak. Mam może trochę skrajny przypadek, ale do garażu podziemnego w bloku wjeżdzałem W177 na styk - QVką już nie dałem rady i musiałem wynająć garaż. Natomiast poza samym garażem, nie miałem żadnego problemu z prześwitem, dlatego jeszcze raz zaznaczam - skrajny przypadek.
- czy w zimie np. po śniegu są jakiekolwiek problemy z jazdą w trybie A/N, bo to jednak 600nm (oczywiście zakładam zimówki premium tutaj).
Przez LSD, jakiekolwiek dodanie gazu to latanie bokiem, do czego trzeba się przyzwyczaić. Dawałem nią radę na lekkich górkach na co dzień (mieszkam w świętokrzyskim), ale o wiele prościej było na dynamicu, gdzie trakcja pozwalała trochę pomielić kołami i przyjemniej ruszała. No, może nie prościej, ale na pewno przyjemniej.
- czy taki sam rozmiar baku nie denerwuje z uwagi na wyższe spalanie?
To bardzo subiektywne, mnie osobiście nie - w trasie zrobi to 400-500km na jednym baku, co jest dla mnie w zupełności wystraczające, bo tak czy siak po takim dystansie lubię zrobić sobie przerwę.
Sytuacja wygląda trochę inaczej na torze, bo po przeliczaniu zżarła mi około 50l/100km, czyli 3-4 20 minutowe sesje i wycieczka na stację.
- jak często zużywają się opony (przy normalnej jeździe a nie upalaniu, mówimy o oponach typu Micheliny ale nie semi slicki tylko normalne). Co ile mniej więcej km wymieniacie?
Za krótko ją mam, żeby odpowiedzieć na lato, ale tylne zimówki są na maksymalnie 2 sezony, jeśli nie jeden. Przód jeszcze trzyma, ale wszystko zależy od stylu jazdy.
Co do kosztów utrzymania, to rozumiem, że mniej więcej wszystko trzeba liczyć x2: ubezpieczenie, przeglądy, części itp.
Na to odpowiem tylko, że wymiana oleju w ASO kosztowała mnie 2200pln. Kolejne już zamierzam robić sam.

Pomimo tego, że napisałem tutaj sporo wad, to za nic nie wymieniłbym jej na 2.0 280km, ani na... cokolwiek innego. Wziąłem ją w 100% sercem, nie rozumem.
 
Ostatnia edycja:
To ja się podzielę wrażeniami z używania Stelvio Q jako daily. Poza wszystkimi oczywistymi plusami typu fun-factor znajduję 3 minusy:
- Jesień / zima - czujesz, że nie masz gdzie i jak wykorzystać tego co masz. Wreszcie zrozumiałem czemu ludzie mają auta weekendowe / sezonowe. Na jesiennej drodze czy w zimowych korkach mając 500KM czujesz, że to po prostu niepotrzebne. W Giulii pewnie jeszcze bardziej. Każdy sobie wyobraża w głowie, że na drodze jest wiecznie pusto i świeci słońce a tak nie jest.
- Niby "daily" jest do wszystkiego, a będziesz się łapał na tym, że wcale tak jej nie używasz. Bo trochę żal odpalać, żeby przejechać 5 min do sklepu, bo się nawet nie rozgrzeje. Albo jeśli masz jakieś bliskie cykliczne trasy (jak dowożenie dzieci do szkoły) to też żal, bo znowu nawet silnika nie rozbujasz. Kończy się na tym, że auto nazywasz "daily" a na daily jeździsz drugim :D
- Pisałeś o serwisie x2. Wg mnie serwis to raczej podstawowa wersja x2.5-3. Do tego w Q musisz mieć świadomość, że mało osób chce się w ogóle dotknąć tego silnika. Jeśli masz lokalizacyjny niefart to będziesz jeździł kawał drogi. Czasami padnie byle pierdoła i jeśli ktoś się na Q zna to znajdzie i wymieni w 30 min. Jeśli ktoś doświadczenia z tym silnikiem nie ma to będzie szukał cały dzień i też odpowiednio Cię skasuje. Musisz być gotowy na wydatki typu 5-15k raz na jakiś czas (poza podstawowymi serwisami mogą wpaść rzeczy typu: chłodnice, intercoolery, turbo itp.). Q to bardzo solidne auto, ale to nie znaczy, że się nie psuje. Raczej po prostu liczba problemów jest "w normie".
 
Amortyzatory
Powrót
Góra