• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulietta] Nowa Giulietta 2019/2020

No i hybryda też by się przydała. Zawsze to więcej mocy przy podobnym spalaniu. A po mieście jeżdżąc spokojnie 50 km/h można spalanie trochę ograniczyć.
 
Ale nie przy podobnej cenie.
Więc ograniczenie spalania nie zrekompensuje kosztu zakupu.
 
dla mnie modernizacja julki powinna iść w kierunku poprawy akustyki auta obniżenia spalania czy jakości materiałów wnętrza - jak widzę współczesną modernizację w wydaniu tabletowym z różnej maści "asystentami" większości których przydatność jest mniej więcej taka jak umarłemu kadzidło to mnie po prostu odpych. Macie prosty przykład na Giulii i Stelvio gdzie w zakresie postępu cyfryzacji góra urodziła mysz.

- - - Updated - - -

Zmiana karoserii to ogromny koszt, wymianę plastików można zrobić przy cyklicznej wymianie form wtryskowych.
Giulietta ma już prawie 9 lat, za trzy będzie miała 12. Nawet Fiat 500, który jest jeszcze dłużej dostaje chociażby nowe lampy czy cyfrowe zegary.
Asystent hamowania to już jest niemal standard nawet w Corolli, bez elektronicznego sterowania hamulcami to jest nie do zrobienia.
Wymagany jest chociażby nowymi przepisami UE, Giulietta broni się przed nimi tylko dawno otrzymaną homologacją.
Zapoznaj się z zasadą działania asystenta hamowania bo chyba nie masz kompletnie podjęcia jak to działa to raz a dwa- elektroniczne zegary- chmmm czemu ma to służyć? jest to w rodzinie w passacie i.. oprócz kompletnego chaosu na zegarach i natłoku nikomu niepotrzebnych informacji nie widzę zalet. a może postępom jest np sterowanie klimą wentylacją z poziomu... .tabletu? bez odrywania wzroku nie do obsłużenia - takie coś nie powinno mieć dopuszczenia do ruchu. co jest złego w pokrętle regulacji dmuchawy czy temperatury?
dla mnie ilość tych zbędnych gadżetów prowadzi do rozproszenia kierowcy i odwrócenia jego uwagi.
o wielu rzeczach piszemy tutaj jako "must be" ale w większości przypadków kompletnie tego w życiu codziennym nie potrzebujemy- tylko kit wciskany nam jako konsumentom że bez tego czy tamtego nie da się żyć.
owszem postęp jest konieczny ale w dziedzinie poprawy jakości, obniżenia spalania, hałasu -a tu od lat jest to samo. Co więcej - wydawało się że czasy korodujących aut odeszły w niepamięć a tu nagle wiele samochodów także i z tym ma kłopot- to jest "postęp". Mami nas się świecidełkami i tyle.
 
dla mnie modernizacja julki powinna iść w kierunku poprawy akustyki auta obniżenia spalania czy jakości materiałów wnętrza - jak widzę współczesną modernizację w wydaniu tabletowym z różnej maści "asystentami" większości których przydatność jest mniej więcej taka jak umarłemu kadzidło to mnie po prostu odpych.

Zgoda, zgoda oraz zgoda. Jeżdżę swoją już 6 lat, czas powoli w jakiejś skończonej perspektywie myśleć o czymś kolejnym.
Ponieważ na moje potrzeby wystarcza ten segment aut co Giulietta i od ponad 12 lat jestem z Alfą,
to chyba warto byłoby zatrzymać czymś klienta. Kolejne liftingi Julki niczego nowego nie wnoszą, chciałoby się jednak dostać coś nowego i na czasie.
To nie czasy FSO, kiedy dużego Fiata tłuczono ponad dwadzieścia lat liftując co najwyżej lampy i zderzaki.
Nie ciągnie mnie gdzie indziej, bo wszędzie teraz zaczyna się moda na nadmuchane jeździdełka do miasta z 3-cylindrowymi warczydłami.
Nie potrzebuję asystenta parkowania, hamowania, utrzymania na pasie. Ale zdaje się, że klamki wewnętrzne można ciągle urwać, zawieszenie jest głośne (i nie tylko dlatego, że takie rozbudowane), plastiki dolnej części deski wyglądają jak z recyklingu butelek. To, co oferuje Giulia/Stelvio w zakresie jakości wykonania jest chyba jednak te parę lat do przodu.
I przy całej sympatii do auta, to przód jest do przeprojektowania już dawno. Szczególnie, że już chyba prawie nikt nie pamięta ile jest w Julce inspiracji Alfą 8C.
 
Zgadzam się z Wami Panowie. Mnie poniekąd cieszy to "zacofanie" Alfy, jako że nie lubię wielu elektronicznych gadżetów/wspomagaczy, autonomicznych samochodów, hybryd/elektryków itd, a w tym kierunku zmierza dzisiejsza motoryzacja.

Wg mnie tu jest pole do popisu dla Alfy - iść swoją ścieżką, oferować klasyczne auta, w których chodzi przede wszystkim o to, żeby jeździły - na tyle na ile durne przepisy UE pozwolą.

A fanboye audi czy volvo niech sobie jeżdżą nafaszerowanymi elektroniką maszynkami, co kto lubi.
Od razu dodam że nie mam nic do audi czy volvo, robią świetne auta - to nie moja bajka po prostu.
 
Mnie się podoba minimalistyczna deska rozdzielna, bez żadnych udziwnień rodem z transformersów. Nie wyobrażam sobie jeździć czymś takim. Jak jadę służbowym to mnie mdli i jak najszybciej chcę stamtąd wysiąść. I co z tego, że ma jakieś asystenty dla idiotów. Niedługo warunkiem otrzymania pięciu gwiazdek będzie posiadanie asystenta kierowania albo mózgu, bo tak sobie zażyczy jakiś alkoholik z eurokołchozu.
 
Mnie do szewskiej pasji doprowadza piszczenie samochodu. W Giulii dramat występuje przy parkowaniu - potrafię osiągnąć trzy różne piski jednocześnie! Pisk, że kluczyk poza autem. Pisk, że rozpięty pas. Pisk, że coś czujnik parkowania czuje. I zamiast się skupić na parkowaniu w garażu trafia mnie wkurw. To tak a propos asystentów wszystkiego.

Im więcej sterowania dotykowego, a mniej "fizycznego", tym więcej trzeba odrywać wzrok od drogi. No i potem pojawia się konieczność asystenta hamowania, pasa i cholera wie czego jeszcze, skoro kierowca zamiast prowadzić, bawi się w DJa. To jest patologia naszych czasów. 15 lat temu potrafiłem napisać smsa, telefonem w kieszeni, bez wyjmowania... Teraz mania dotykania. Zgadzam się z [MENTION=34131]Dareek[/MENTION] - Julka ma większe niedobory niż te, które można rozwiązać przez wpychanie do niej hybrydy, elektronicznych zegarów (moda na nie wynika z ich niższej ceny dla producenta), asystentów wszystkiego.
 
Wracając do tematu... bardziej prawdopodobne jest zakończenie produkcji Giulietta już w czerwcu niż jej lifting.
 
Bo? Co przemawia za tą tezą?
To są moje spekulacje:
1. FCA rządzą teraz Amerykanie, a Alfa dla nich to jakieś margines.
2. Od września silniki muszą spełniać nowe/ stare normy. Mogli wprowadzić jak w 500X i Renegade nowe silniki, a tego nie zrobili.
3. Giulietta ma już prawie 10 lat.

- - - Updated - - -

MiLykie cytujesz jakiegoś durnia Adriana?

Jakie lobby wprowadziło żarówki Led? Przecież jest z tysiąc producentów. Trzeba być wyjątkowym ..., aby twierdzić, że to jest złe.
 
Dodatkowo FCA na każdym egzemplarzu traci 14 tys. dolarów, a władze stanowe dodatkowo ludziom dopłacają spore pieniądze, żeby kupili samochód elektryczny.
Wolny rynek w czystej postaci. Jak tak dalej pójdzie to Kalifornia w przeciągu kilkudziesięciu lat z najbardziej rozwiniętego stanu stanie się stanem rolniczym.

https://magazynauto.interia.pl/wiad...ergio-marchione-nie-kupujcie-500e,nId,1432165
 
Panowie od ,,off..,, wydzielić wam oddzielny wątek w HP?
 
W Genewie 5 marca FCA pokaże...


starą Giulietta, ale z nowym/starym silnikiem 2.0 jtdm 170KM, w specyfikacji Veloce :)))))))

Włosi to mają poczucie humoru.
 
5 marca ma się też odbyć jakaś konferencja na której miejmy nadzieje że faktycznie mają coś jeszcze pokazać, bo na tą chwile to jest po prostu absolutnie żenujące. Już nawet nie mówie o tych malowaniach na Giulie i Stelvio bo są żywcem przejęte z jakiegoś Golfa MK2 z Radom Tuning Show 1998.
 
żenujące? były nawet spekulacje że uwalą w AR totalnie nie tylko Mito ale i Giuliettę bo mają robić tylko auta większe/droższe/mocniejsze/premium. duża konkurencja a mała marża i sprzedaż Giulietty (jak na zarobek który mają na sztuce) skutkuje tym że Giuliettę zamiast unowocześniać mocno, to tylko kosmetycznie coś tam podpicują i dalej coś tam się sprzeda 3-5tyś szt/mc.
 
Idąc tym tokiem myślenia to za 15 lat nadal w salonach będą stały ,,nowe" Giulietty z inną paletą lakierów i paletą silników ograniczoną do jednego. To tak nie działa, kiedyś to perpetum mobile się skończy i to szybciej niż komukolwiek się wydaje. Jest takie przysłowie o konkurencji i staniu w miejscu, które już w tym temacie przytoczyłem, którego w Alfie chyba na siłe się nie trzymają.
 
za 3 lata z żółtych wstawek w Veloce przejdą na np zielone i będzie dobrze
a tak serio, to jasne, model fajny ale już troche podstarzały. w poprzednim poście zmierzałem do tego że nie mamy pewności czy Giuliettę (auto klasy C), chcą trzymać w portfolio AR. może władze FCA same nie wiedzą co z tym robic. takie auta robią marki nie-premium, tanio i na ilości zarabiają. w AR nie przejdzie, business nieszczególny. sam ciekw jestem co za te 2-3 lata zobaczymy jeśli chodzi o Giuliettę. narazie mamy żółte wstawki w Veloce zamiast czerwonych i felgi skopiowane z Giulii.
 
Przecież FCA to ogromny koncern. Czemu takie koncerny jak BMW czy VW mogą robić to, co do nich należy, czyli produkować regularnie samochody, a Alfa zawsze coś musi zrobić nie tak, jak trzeba. Po 159 nie było nic. Później miała być Giulia. Premiera opóźniła się 2 lata. Raz mówili, że będzie Giulia kombi, potem, że nie. Zaraz miała być Giulietta, ale jednak jej nie będzie. Pewnie pojawi się w 2022 r. Ten samochód jest tak przestarzały, że chyba jedynymi nabywcami 2019 r. będą ludzie korzystający z telefonów z klapką. Jak pojawiła się Giulia, to myślałem, że jest to jakiś przełom. Ale teraz wiadomo, że nie. Alfa nigdy się nie będzie dobrze sprzedawać, bo ci makaroniarze nie rozumieją jednej podstawowej rzeczy. Jedyną opcją na zwiększenie sprzedaży jest regularne wypuszczanie nowych aut. Niemcy już dawno zrozumieli, że co 3 lata musi być lifting, a MAKSYMALNIE co 6 lat nowy model, bo tak się ludziom leasingi kończą. Nie bez powodu wiele osób od lat jest wiernych tej samej marce. Co 3 lata wymieniają na nowy model tej samej marki. Z Alfą jest to niemożliwe, chyba że ktoś chciałby się przesiadać ze 159 na MiTo, potem na 4C i na Giulię, po czym znowu na Giulię, bo Włosi zapomnieli o wypuszczeniu nowego samochodu.

- - - Updated - - -

I poniekąd bardzo dobrze. Na co komu jakieś asystenty parkowania, hybrydy czy inne badziewie? Jakiś kawałek układu scalonego wchodzącego w skład jakieś asystenta to nie znowu taka przepaść technologiczna. Każdy Chińczyk to zrobi.
Gdyby jeszcze choć trochę zmienili karoserię, to następny samochód za 2 lata też byłaby Giulietta.

To jest Twoje zdanie i jakiejś niewielkiej części fanów Alfy - pewnie głównie w krajach takich jak Polska - czyli słabo rozwiniętych i generalnie biednych. Ale globalnie niewielu jest klientów, którzy wolą przestarzałe konstrukcje od nowoczesnych. Postępując tak jak w przypadku Giulietty, Alfa szybko straci efekt wow wywołany Giulią i Stelvio. Też odpychają mnie auta z 3 ekranami w środku, ale wnętrze Giulietty to jest już średniowiecze w porównaniu z konkurencją
 
Ostatnia edycja:
Nie narzekajmy, Porsche Carrera czy klasa G na przestrzeni ostatnich lat tez się jakoś specjalnie nie zmieniły... Osobiście nie chciałbym, żeby Giulietta poszła w stronę Giuli, czyli compact z tym sam przodem i podobnym tyłem, jak to się dzieje w przypadku grupy VAG, etc. Przy zakupie Veloce Pan w salonie powiedział, że Włosi pójdą raczej w stronę, będących na topie crossover’ów czyli mniejszego Stelvio, zamiast klasycznego kompakta. Tyle ode mnie.
 
No to napisz co jest realną konkurencją dla Giulietty w klasie kompakt i nie ma 3 ekranów.
Do wyboru masz następujące pojazdy. Golf, Megane, 308, C4, Ds4. I co tam jeszcze? Gdzie tam są te lata świetlne do przodu? W czym? W tysiącu gadżetów typu asystent pasa ruchu?

Ze wszystkich tych nowości z stylu czytanie znaków drogowych, ograniczeń prędkości i innych bzdurnych asystentów parkowania, których nie ma w Giulietcie to osobiście warty uwagi jest jeden: asystent martwego pola, bo faktycznie nie da się go zastąpić, nie ma go w Giulietcie i jest naprawdę pomocny. Reszta to bzdety.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra