• Możecie ponownie zamawiać nasze ramki pod tablice rejestracyjne.



    Więcej szczegółów w tym wątku

Koszty utrzymania 166

Ja jeszcze nie miałem kłopotów z nimi.

Dlatego ich nie skreśliłem ostatecznie. Po prostu przed następnym zakupem chyba najpierw potwierdzę dostępność mailowo zanim wyślę kasę choć nie wiem czy to coś da skoro w sumie mogą opierać się tym co na stronie...
 
Nie miałem w swojej poważnych awarii, więc mogę napisać w zasadzie tylko o spalaniu. Trzylitrówka kotłuje w mieście (Warszawa, duże korki) ponad 18 litrów na setkę. W trasie, przy zachowaniu prędkości 130-140 spalanie wychodzi w okolicach 10.5. Wyniki z komputera :) Rzeczy typowo eksploatacyjne są niedrogie, klocki, tarcze, filtry, oleje dostępne od ręki. Rozrząd kosztuje od 800 złotych wzwyż, plus oczywiście wymiana. 166 to wóz na medal. Brać, nie zastanawiać się :)
 
Trzylitrówka kotłuje w mieście (Warszawa, duże korki) ponad 18 litrów na setkę. W trasie, przy zachowaniu prędkości 130-140 spalanie wychodzi w okolicach 10.5. Wyniki z komputera

Potwierdzam. Wyniki z komputera, ale sprawdzają się też przy dystrybutorze. U mnie w automacie takie wyniki. Auto typowo na trasy, jak widać :)
 
Koszty utrzymania 166 na przestrzeni prawie 5 lat, jak ktoś. Jeździ tym jak ja 40kkm rocznie... Nie jest tanie na prawdę.

Wysłane z mojego MI 6 przy użyciu Tapatalka
 
Jedna z nielicznych przyzwoitych spraw w 166 , w ogóle w przypadku Vek - spalanie z instrukcji zgodne z rzeczywistym . Rzadkość już w tamtych czasach, a w czasach turbawek na ropę czy benzynę tym bardziej . Choć bywają chlubne wyjątki, a i teraz przy nowych zasadach pisania norm spalania, może wrócą do prawdy te dane.
 
Koszty utrzymania 166 na przestrzeni prawie 5 lat, jak ktoś. Jeździ tym jak ja 40kkm rocznie... Nie jest tanie na prawdę.

Karol to "nie tanie" masz na myśli względnie czy bezwzględnie? Porównaj sobie koszty utrzymania Merca, BMW, Volvo, Audi o odpowiadających rocznikach i modelach (i silnikach). Alfa jest TANIA w utrzymaniu, a części są teraz naprawdę tanie. Gorzej bywa z dostępnością czasem, ale koszt?
Brat ma S60 i ten to płacze... do 2.4 benzyny części ma 2-3x droższe niż do 166.

Oczywiście jak porównasz do Punto czy Forda to wyjdzie drogo ;)
 
Panowie, ale przecież koszty utrzymania każdego auta segmentu E będzie wysoki. To co pisałem to była przestroga, bo wiele osób chcących kupić odnosi mylne wrażenie co do kosztów utrzymania patrząc na ceny używanych AR166. Jak to mawiam: Nie jest sztuką kupić auto. Sztuką jest je utrzymać. Sam jak kupował auto żonie, to się ze mnie śmiała. Jak mi pokazywała aut, które jej się podobało, to pierwsze co robiłem to sprawdzałem ceny podstawowych części (zawias, hamulce etc). I np. z tego powodu odpadł Civic ufo, bo za jeden wachacz do niego mam komplet na stronę do Opla, którego ostatecznie kupiłem.
 
Panowie, ja w jakikolwiek nie płacze, nie uzalam się nad sobą.
Wiem jakie są koszta, aczkolwiek na przestrzeni takiego czasu dokładnie znam to auto na pamięć od strony mechanicznej i wiem co z czym za ile i czemu.

I nie są to małe kwoty, ale jak wyżej Damian napisał, auto segmentu E.

Pozdrawiam i miłego popołudnia życzę :)

Wysłane z mojego MI 6 przy użyciu Tapatalka
 
Generalnie 166 jest w miarę solidnym autem, nie ma jakoś szczególnie dużo typowych i kosztownych usterek. Ceny części nie są małe ale nie odbiegają od typowych dla segmentu. Utrzymanie w podobnym stanie np. bmw e60 z podobnego rocznika, będzie dużo droższe. Alfa ma słabszy zawias, za to silniki i elektronika w bmw to dramat. Paradoksem jest, że bmw jest " prestiżowe" i trzyma cenę a alfa nie.

Wysłane z mojego moto g(6) przy użyciu Tapatalka
 
a)

Jeżeli jestes miłośnikiem motoryzacji, szukasz auta na dłużej bo związujesz sie z nimi , a jazda autem sprawia Ci frajde, lubisz dbać o samochody, jestes świadomy że utrzymanie limuzyny segmentu E może być dość kosztowne, ale potrafisz i lubisz grzebac przy swoim aucie minimalizując koszty na max . Jeżeli wkurzasz sie jak po umyciu auta spadnie deszcz i zawsze parkujesz pod marketami najdalej od innych jak sie da (coby nie poobijali !)
TO TAK 166 to auto dla Ciebie!

b)

Jeżeli szukasz dupowozu na rok, żeby spróbować przygody z AR, jeżeli nie interesujesz sie samochodami a kazda rzecz robisz u mechanika, jeżeli szukasz Auta "dużego i taniego" a alfy 166 sa duże i tanie(ale o tym poniżej) Jeżeli szukasz auta pakownego, ustawnego potrafiącego wozic worki z cementem itp
TO NIE 166 TO NIE JEST AUTO DLA CIEBIE!

Ponizej sie rozpisze bo mi sie w pracy nudzi.ale to tylko MÓJ PUNKT WIDZENIA! a jestem fanatykiem modelu.



=============================================================================================
W mojej opinii dla kogos kto zarabia srednio, sam sie utrzymuje, karmi, ubiera i mieszka, ma kobiete dobrym rozwiazaniem jest JTD 10V.

Warunek konieczny , żeby wytrzymać nerwowo i finansowo z 20 letnim wozem to Zamiłowanie i chęc do samodzielnego dłubania. Trzeba nei bac sie samemu dłubać. Autko dość miłe do grzebania ( o ile ma sie czym i gdzie to robić bo pod blokiem może być ciężko)

Ceny cześci? w przypadku jtd 10V bardzo znośne. Aczkolwiek z racji wieku i przebiegu trzeba miec w skarbonce odłożone ze 3 tysiaczki i byc swiadomym ze to chętnie i szybko pójdzie w doprowadzenie auta do stanu używalności po zakupie. A stan używalnosci w przypadku 20 letniego auta to stan w ktorym wies zze wsiadasz i mozesz jechac 500km i wrócisz.

Jest jedna ważna rzecz w przypadku 166. Samochody zdolne do jazdy nei kosztuja 3000... Nie ma szans ze kupisz 166 za 3 tys i bedziesz tylko lał rope i jezdził. Te auta nei wybaczaja zaniedbań. A wszelakiej maści ulepy ( których io dziwo dosc duzo) nalezy omijac szerokim łukiem bo NERWOWO czlowiek pier..nie . Tu juz nie chodiz o kase ale o nerwy. Nie ma nic gorszego jak poprawianie i zgadywanie po poprzedniku ktory oszczedzał " co artysta miał na mysli" drutując np w elektryce.
Klima ma chłodzić, kontrolki mają gasnąć, wewnątrz ma być czysto i pachnąco. Opony maja nie byz zżarte od środka a tylne stać w pionie. W źadne bajki sprzedawcy ze klima do nabicia a "kontrolki swiecom bo pewno aku słabe bo auto stoi bo mam nowe" nie wierzymy!

Ja moją kupowałem jak miała 10 lat i w zasadzie jednego wlasciciela. Takze lepiej nie moglem trafic. Niebawem mija 10 rok razem i mój egz przez pierwsze 10 lat zycia we włoszech nie mial absolutnie nic grzebane przez Januszy mechaników. Absolutnie 100% oryginal. Dalo mi to pewnosc ze jak sie cos zepsulo za mojej kadencji ( a bylo tego troche :() to naprawiajac jedna rzecz nie musialem poprawiać innej po jamims Cytrynie i gumiaku.

Przy 10 letnim aucie wlasciciel widzial jeszcze sens je serwisowac, az w koncu sprzedal.
Dzis kiedy te auta maja po 20 lat i po kilku polskich Sebixów jako poprzednich wlascicieli + kilku Januszy druciarzy ktorzy je naprawiali ja bym sie bal kupic auto za 3000...

A forumowe "perełki" (czyli szroty od kogos kto pojezdzill rok i po zalozeniu ramek sprzedaje za 120% wiecej niz powinien) omijal bym dla zasady.

Kupno 166 TYLKO od kogos kto tym jezdzil kilka lat. Szykowal auto dla siebie, dbał itp.
Takich aut nie ma w zasadzie wcale. A jak sa to wlasciciel nie sprzeda go za 3000....

Takze koszty znosne dla przedlifta 10V jtd. Omijac ulepy. Omijac pseudo forumowe perełki- bo to forum to nie jest to samo forum co kilka lat temu.

A 166 to magiczne auto!!! NAjgorszy będzie pierwszy rok po zakupie. Kasa będzie szla, nerwy też. ALe to minie i jest szansa że wpadniesz w alfaholizm. A jak juz wpadniesz w to to odplyniesz i kasa przestanie sie liczyc a Ty zamiast spedzac czas z kobieta bedziesz przesiadywał w internecie i wyszukiwal jakichs guziczków, pstryczków i innych drobiazgów do swojej 166...I picowanie swojej 166 stanie sie hobby. A jak sie ma hobby to i kasa i czas i nerwy nie maja znaczenia.
 
Ostatnia edycja:
I np. z tego powodu odpadł Civic ufo, bo za jeden wachacz do niego mam komplet na stronę do Opla, którego ostatecznie kupiłem.
Ceny cenami, a awaryjność w poszczególnych modelach swoją drogą. Ja mam UFO od nowości i jedyne co wymieniłem z oczywistej eksploatacji to gumy stabilizatora, dlatego żona jeździ Civiciem, a ja Alfą ;)
 
Panowie temat jest prosty moim skromnym zdaniem alfa potrafi być droga ale jak każda inna marka, są elementy nefralgiczne ale są tak samo ma bmw audi VW itd więc nie ma co narzekać ale fakt trzeba lubić motoryzacja żeby jeździć alfa jest jeszcze kilka takich marek np saab jak nie lubisz aut to go po prostu się nie kupuje. Dwa że alfa jest fajnym samochodem do dlubania samemu uczenia się mechaniki itd. Wszystko kończy się na jednym czy jesteś fanem motoryzacji czy człowiekiem który traktuje auto jako po prostu środek lokomocji
 
Trwałość według mnie podobnie do E39, a ceny części to zależy co kto kupuje bo porządna firma w żadnej marce nie jest tania
 
Trwałość według mnie podobnie do E39, a ceny części to zależy co kto kupuje bo porządna firma w żadnej marce nie jest tania

Ostrożny byłbym z tym porównaniem do e39, to auto jeszcze pod wieloma względami z tych porządnych "niemców" i solidne. Zawieszenie, skrzynia, niektóre silniki czy elementy wnętrza są bardziej trwałe. Alfa wymaga dbania i odpowiedniego traktowania, a bmw to taki wół roboczy. Ludzie je katują i jeżdżą, alfami jednak częściej jeżdżą ludzie z pasją
 
Przecież 166 nie ma podjazdu do e39.
Wykonanie niebo, a ziemia.
Duzo lepiej dopracowane szczegóły, zawieszenie na prawdę trwałe, ceny są ciut tańsze niż do 166.

Wysłane z mojego MI 6 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra