Mycie nadwozia

czyszczenie benzyną , glinką , później mycie i wosk i lakier stanie się gładki i przyjemny w dotyku
 
nie należy zapominac o zaczernieniu opon środkiem w sprayu
 
czyszczenie benzyną , glinką , później mycie i wosk i lakier stanie się gładki i przyjemny w dotyku

To się zgadza , co nie zmienia faktu że woskowanie w przypadku Blu Cosmo jest konieczne przy każdym myciu żeby lakier był gładki i przyjemny w dotyku . Wystarczą 2-3 mycia bez woskowania żeby ponownie był chropowaty i szorstki .
 
ale kolego , ja tak ogólnie - porada dla wszystkich :)

trudno żebym negował to co piszesz - przecież Ty widzisz lakier a nie ja :)
 
gratuluję odwagi tym co myją samochody płynem do mycia naczyń, bez różnicy czy to jest ludwik, pur czy wicek...
efekt jest niezły ale tylko jedno/kilku razowy ale po roku może nieco dłużej nie chciał bym widzieć jak będzie wyglądał taki lakier...
po to wymyślono, szampony, woski i inne kosmetyki samochodowe aby ich używać, do tego jaki jest cel używania ludwika, przecież on nawet kosztuje podobnie jak szampon z woskiem czy technologią nano+
 
mrutyna napisał:
szampon z woskiem czy technologią nano+
a propos nano. Jakie sprawdzone szampony oraz woski np. koloryzujące z technologią nano polecacie?
Pozdrawiam.
- Rafał
 
OK, szampon już mamy, teraz jeszcze nano wosk :)
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Żeby auto nawoskować to moim zdaniem warto je porządnie umyć. Ciepłą/gorącą wodą i jakimś detergentem, spłukać też ciepłą wodą - lakier będzie mniej chropowaty. Zimna nie rozpuści syfu z drzew, resztek wosków i Bóg wie czego jeszcze. Nie wiem dlaczego ludwik miałby cokolwiek złego robić akrylowi. Asfalt spokojnie schodzi potraktowany benzyną, rozpuszczalnikiem do wyrobów ftalowych na bazie benzyny(bez toulenu). Co do wosku używałem tourtelwax'a zielonego w puszcze-nawet gąbeczki nie dają :( trzeba z nim uważać, za grubo położysz, leżysz za długo poschnie, leżysz :) chyba, że masz sporo suchych szmat. Ostatnio woskuje sobie Sonaxem twardym woskiem w płynie i muszę stwierdzić, że mimo początkowego sceptycyzmu to wcale nie jest oksymoron :).
 
Używam tylko Sonaxa- od preparatu do czyszczenia tapicerki skórzanej , po szampony , płyn do czyszczenia deski rozdzielczej , płyny do spryskiwaczy, politury z nano+ a twardy wosk w płynie bije na głowę wszystkie inne których do tej pory używałem. Wcześniej do tapicerki skórzanej używałem Turtlesa ale przez przypadek kupiłem Sonaxa - różnica widoczna gołym okiem na korzyść Sonaxa . I od tego właśnie zacząłem swoją przygodę z Sonaxem.

Ceny bardziej niż przystępne . http://www.sonax.pl/produkty.html
 
Ostatnia edycja:
porównaj fakturę tego lakieru organoleptycznie z jakimkolwiek innym lakierem a zobaczysz o czym mówię .

Fakt Jak pierwszy raz go zobaczylem na AR to bylem na 90% pewien ze byla malowana przez jakiegos Zbyszka w stodole :):)

Ten lakier jest doslownie ostry w dotyku Jakby nie spolerowany


Co do wosku to na codzien uzywam tego
http://www.turtlewax.com.pl/sklep/p...ej-twardosci-ochrona-do-12-miesiecy-p-32.html
Blyskawicznie sie naklada Bardzo latwo poleruje a lakier jest po nim tak sliski ze nie ma mowy zeby cos na samochodzie postawic

a raz przed i po zimie uzywam pasty woskowej Tempo
Jest z nia mordega ale efekt super Zaczyszcza wiekszosc plytkich rys
 
Ostatnia edycja:
AR_33 - wosk którego używasz jest wart swojej ceny i ma bardzo dobre opinie

są na rynku też dużo droższe woski ...a cena - cóż , best things R not 4 3
 
Do tych co myją auto Ludwikiem:
Od razu możecie sobie wymyć auto płynem hamulcowym.

Doprowadzicie do takiego samego efektu... tylko ze płynem hamulcowym wystarczy przemyc raz, a płynem do naczyn te same efekty osiagniecie za któryms razem z kolei.

Gratuluje pomysłu! Jak chcecie zeby sie auto swiecilo to zainwestujcie w kosmetyki a nie w płyn do naczyń. Siebie tez wymyjcie płynem do naczyn, bo po co żel pod prysznic...

Żenada.
 
Przesada :)

Do tych co myją auto Ludwikiem:
Czyżbyś razem z Martyną W. brał udział przy tworzeniu jakiegoś szamponu? :) Tak atakujesz Ludwika a on napewno jest mniej agresywny niż jakikolwiek szampon czy mikro proszek w myjni.
Nie wiem jak w innych autach ale AR chyba nie szkodzą mydła i gliceryna?
Od razu możecie sobie wymyć auto płynem hamulcowym.
Zgoda Alfa czasem troszkę może podrdzewieje-troszeczkę, ale żeby od razu całą odrdzewiać :). Tutela nie jest tania a miłość też musi mieć swoje, szerokie ale granice :).

Abstrachując od ekonimii miłości wydaje mi się, że w większości aut są płyny serii DOT a nie jakieś tam R3. Chociaż niektórzy producenci w swoich OBRach do niedawna rozwijali pompowtryski, więc licho wie :). Lakiery też akrylowe a nie ołowiane, więc jak nie rdzewieje to po co?
Gratuluję pomysłu! Jak chcecie żeby się auto swieciło to zainwestujcie w kosmetyki a nie w płyn do naczyń. Siebie tez wymyjcie płynem do naczyn, bo po co żel pod prysznic...
Żenada.
I to mi nasunęło pomysł, że jeszcze lepsze od płynu do naczyń jest szare mydło :). A potem jakiś Garnier do suchej skóry, albo oliwka i masaź na przykład.
Lakiery nie niszczą się od płynu do naczyń tylko dlatego, że nie są potem zabezpieczone czymś co się utleni zamias nich i dlatego, że szmata nie starła z nich tej utlenionej miko mikro,... warstewki. Taka hipoteza
 
Amortyzatory
Powrót
Góra