[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jakie sportowe prowadzenie na ulicach ? - bo poza nie Giulia nawet nie zaglądnie, nie bądź śmieszy ;)

Wybacz, że nie będę cytował całej Twojej wypowiedzi. Byłem na jeździe Giulią i Q50 w odstępie 1 dnia i różnica w prowadzeniu nawet na drodze publicznej jest zauważalna. Różnica w masie (jechałem ciężką wesją Hybdrid) też jest wyczuwalna. Skoro nie czujesz różnicy w prowadzeniu między tymi autami, to lepiej zostać przy Maździe 6, albo kupić Superba, niż brać się za Giulię ;)

Ponadto, Q50 Hybrid jest sprawdzona i niezawodna, ale już wersja 3.0 V6 twin-turbo to debiutujący silnik. Nie ma pewności, że będzie niezawodny. Układ kierowniczy w Q50 jest ospały w porównaniu z Giulią, a skrzynia z Mercedesa jest lata świetlne za ZF jeśli chodzi o szybkość. W Q50 mijają dobre 2-3 sekundy zanim auto zrzuci bieg (niemniej gdy skrzynia już się zastanowi to auto katapultuje się jak rakieta, 370 KM i 550 Nm robią swoje, fizyki nie pokonasz :D)

Argumenty o "jedynej właściwej pojemności i cylindrach" włóżmy między bajki. Może jeszcze "gaz tylko do zapalniczek", a "ON tylko w gnojowozach"?

Ceny, które wymieniłeś dotyczą aktualnych rabatów oraz wersji ze stocku z rocznika 2016, kiedy to można było dostać wersję Hybrid z 40k rabatu (z 270 na 230k). Ja w styczniu na Giulię super 2.0t skonfigurowaną za 201k z rocznika 2016 z przebiegiem 8 km (czyli nie democar) dostałem propozycję 157k. Spodziewam się, że w 2018 wersje Veloce z rocznika 2017 będą dostępne z 15-20% rabatami.
Podane przez Ciebie wersje 3.0 TT oraz Hybrid kosztują bazowo znacznie więcej niż Giulia Veloce, a dodatkowe wyposażenie uwzględniające lane assist i wiele więcej bajerów, nie są dostępne w wersjach za 220-230K.
Moim zdaniem Giulia to w tym segmencie aktualny nr 1 na rynku, a Q50 nr 2. Z tym, że AR to taka namiastka Ferrari, a Q50 namiastka odrzutowca. Oba mają swój urok, ale trochę inny target. Każdy Geek zakocha się w Q50, a w Giulii każdy Petrolhead.

Rynek europejski jest zabetonowany przez niemiecką trójkę i sprzedaż Giulii oraz Q50 nie ma nic wspólnego z jakością tych produktów, tylko mniejszym prestiżem i renomą. Ludzie wolą jeździć gołym A5, niż Giulią Veloce, czy Q50. Cóż, ich wybór...
 
Nie będę cały rok kulał się jakimś niemrawym kombi bądź suv dla dwóch tygodni wyjazdu urlopowego. Fantastyczne auto!

ooo i to jest zdrowe podejście, a nie, że musi być kombi, bo przecież codziennie człowiek wozi ze sobą tonę bagażu. Jak trzeba cos przewieźć, to się wypożycza busa, a jak się jedzie na dłuższe wakacje raz czy dwa na rok, to sie bierze trumne na dach. Ja na ponad tydzień załadowałem się 5 dorosłych osób (w tym 3 kobiety, czyli dwa razy więcej rzeczy) w sedanie. Nie rozumiem skąd u niektórych ciśnienie na wożenie powietrza przez 90% czasu w kombi.

gratulacje :)
 
ooo i to jest zdrowe podejście, a nie, że musi być kombi, bo przecież codziennie człowiek wozi ze sobą tonę bagażu. Jak trzeba cos przewieźć, to się wypożycza busa, a jak się jedzie na dłuższe wakacje raz czy dwa na rok, to sie bierze trumne na dach. Ja na ponad tydzień załadowałem się 5 dorosłych osób (w tym 3 kobiety, czyli dwa razy więcej rzeczy) w sedanie. Nie rozumiem skąd u niektórych ciśnienie na wożenie powietrza przez 90% czasu w kombi.

gratulacje :)

Mam 3 dostwcze auta i 2 ciężarowe:) meble z ikea jest czym przywieźć:)


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
 
Może stąd, że niektórzy mają psy, wózki (nie mówię o parasolkach) i do tego nie akceptują trumien na dachach? Hmm? Tak ciężko zrozumieć?
 
Może stąd, że niektórzy mają psy, wózki (nie mówię o parasolkach) i do tego nie akceptują trumien na dachach? Hmm? Tak ciężko zrozumieć?

No z psem to fair play. Też czekałem na sw ze względu na wózki a te do sedana wejdą easy, sprawdziłem.


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
 
No oczywiście że zauważalna, ale nie dla każdego będzie _krytyczna i decydująca_ . Różnica zachowania, czucia wozu.
W Giulii Petrolhead się zakocha - w Quadrifoglio i owszem, ale nie rozciągajmy tego proszę z taką pewnością na resztę. Widzisz - nie czujesz sam różnicy międyz 4 a 6 cylindrami, turbinkami z 2 litrami a > 3,5 litrami wolnossącymi, a jednocześnie o tych z benzyną we krwi wrzucasz argumenty. Uważasz że każdy uzna ze krytyczne różne działanie ukł kierowniczego czy skrzyni. No nie jest tak. Zauważy, bo róznice są, lecz niekoniecznie to zdecyduje.
Co do cen - jest to jeden poziom cen biorąc pod uwagę więskze osiągi Q50. Giulia nie oferuje niestety nic między 280 a 500 koni. Czegoś jeszcze ucywilizowanego a już poważniejszego . Wspomniane 15 % to aktualna z przed kilku dni informacja i dotyczy aktualnego rocznika. W szczegóły nie ma co wchodzić bo to już detale bez znaczenia.
Co do niezawodności - spokojna głowa, to Japończyk. Tego akurat można być pewnym, tak samo jak awaryjności Alfy lub bezradności jej serwisów (jak i jej stylu i piękna żeby być sprawiedliwym). Pewne rzeczy się nie zmieniają. 3.0t zdaje się jednak w części sporej bazuje na wolnossącym poprzedniku , a i na szerokim doświadczeniu tej firmy i ewolucji, która jest lepsza od rewolucji zawsze.

I oczywiście, że to nie będą zamienne, równorzędne wozy, ale to jest dla siebie jak najbardziej konkurencja. W jednym i drugim są kompromisy - gdzie na przykład Giuliia z właściwą ilością cylindrów i pojemnością, z czystym RWD możliwymi do wyłączenia systemami?
Do mnie ogromnie przemawia argument silnika atmosferycznego, nie znoszę turbin i ich charakterystyk. Do kogoś innego nie przemówi koło kierownicze na kabelku (btw tam jest też mechaniczne połączenie - na wypadek awarii) .
A Infiniti - dlaczego mniej nie waży na przykład, albo dlaczego ma tak odrażające tylne światła ? Ano jakoś w jednym i drugim niestety pod sprzedaż pewne kompromisy poczyniono i tyle. I z nich pozostaje wybierać. Niejeden Klient Docelowy się zastanowi poważnie i niejeden pójdzie do Japończyków.
 
Może stąd, że niektórzy mają psy,
koty są fajniejsze, ale to niech będzie ;)

wózki (nie mówię o parasolkach)
Ojezu te mityczne wózki, bo przecież mądrzej kupić samochód pod wózek, niż wózek pod samochód. Mój brat ma dużo mniejszą od Giulii mazdę 3 w sedanie i nie ma absolutnie problemu z wózkami. Widziałem jak ludzie się mieszczą w jeszcze mniejszych autach.

i do tego nie akceptują trumien na dachach? Hmm? Tak ciężko zrozumieć?
No tak, lepiej mieć trumnę za plecami, cały czas.


W większości przypadków kombi jest potrzebne w głowie, a nie w rzeczywistości. Jak ktoś lubi wozić powietrze, to mi nic do tego, ale nie ma co wmawiać, że bez kombi się nie da żyć.
 
No z psem to fair play. Też czekałem na sw ze względu na wózki a te do sedana wejdą easy, sprawdziłem.


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
Nie wszystkie wejdą. Poza tym, niektórzy np. ze względu na rodzaj pracy i co za tym idzie podróży, używają walizek. I teraz proszę włóż dużą walizkę do Alfy, mając do tego wózek. Jedyna opcja to na wysokość... Tylko jak? I tutaj sens ma kombi.
Tak samo jak nurkowanie po rzeczy przez mały otwór.
Czy się czepiam? Tak. A co. Wolno mi. Tak samo jak co niektórym, którzy czepiają się kierownicy na kabelku czy też masy samochodu.
W końcu to moje $$ i to ja je wydaje. I auto ma spełnić MOJE oczekiwania. I narzucanie komuś na siłę (co w tym temacie jest wręcz nagminne) że Julia jest cacy i w ogóle wow, jest delikatnie mówiąc... Słabe. Nie nie jest wow. Jest zwykly autem. Jest sedanem. I robienie z niej na siłę auta zastępującego kombi, jest znów...Słabe. Ale za to jak pięknie wpisując się w klimat bycia "wzorowym alfisti".

Pozdrawiam
 
Każdy ma swoje priorytety. Ja lubię czuć przyjemność z jazdy a ta w giuli jest bezdyskusyjnie.


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
 
P ,,, postanowiliśmy jeszcze przepiąć fotelik dziecka do giuli veloce i tak z ciekawości się przejechać. No i bingo! Oboje z żoną stwierdziliśmy, że to jest to. Auto jest genialne w prowadzeniu, ma się wrażenie, że waży mniej niż tonę i daje niesamowite poczucie jedności kierowcy z autem. Brak przestrzeni na klamoty przy wakacyjnych wyjazdach będziemy rekompensować boxem na dachu. Nie będę cały rok kulał się jakimś niemrawym kombi bądź suv dla dwóch tygodni wyjazdu urlopowego. Fantastyczne auto!
Sent from my iPhone using Tapatalk Pro

Nie ma to jak samemu się przekonać.
Pisałem o tym, tu: https://www.facebook.com/notes/alfe...q4-veloce-20-benzyna-280-km/1030026480431412/
 
koty są fajniejsze, ale to niech będzie ;)


Ojezu te mityczne wózki, bo przecież mądrzej kupić samochód pod wózek, niż wózek pod samochód. Mój brat ma dużo mniejszą od Giulii mazdę 3 w sedanie i nie ma absolutnie problemu z wózkami. Widziałem jak ludzie się mieszczą w jeszcze mniejszych autach.


No tak, lepiej mieć trumnę za plecami, cały czas.


W większości przypadków kombi jest potrzebne w głowie, a nie w rzeczywistości. Jak ktoś lubi wozić powietrze, to mi nic do tego, ale nie ma co wmawiać, że bez kombi się nie da żyć.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Co jedynym pasuje innym nie.
A pomyślałeś o bazach, o nosidełkach i możliwościach mocowania ich w wózkach? Jeśli mam nosidełko i adapter pasujący tylko pod ten wózek, mam wymieniać wszystko? Skoro wcześniej kupiłem najbezpieczniejszy model nosidełka dla dziecka? Skoro mam takie widzimisie, ze musze mieć wozek z dużymi kołami, bo np. lubie sobie spacerować po nieutwardzanych drogach z dzieckiem, to mam kupić taki na małych i się męczyć bo z dużymi do Alfy nie wejdzie? A co z drugim dzieckiem? Gdzie zapakuje np rowerek? Jak?? I do tego rzeczy na np 2 tygodnie wakacji?
Kombi jest wbrew pozorom potrzebne.


Trochę więcej obiektywizmu Panowie.

Pozdrawiam
 
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Co jedynym pasuje innym nie.
A pomyślałeś o bazach, o nosidełkach i możliwościach mocowania ich w wózkach? Jeśli mam nosidełko i adapter pasujący tylko pod ten wózek, mam wymieniać wszystko? Skoro wcześniej kupiłem najbezpieczniejszy model nosidełka dla dziecka? Skoro mam takie widzimisie, ze musze mieć wozek z dużymi kołami, bo np. lubie sobie spacerować po nieutwardzanych drogach z dzieckiem, to mam kupić taki na małych i się męczyć bo z dużymi do Alfy nie wejdzie? A co z drugim dzieckiem? Gdzie zapakuje np rowerek? Jak?? I do tego rzeczy na np 2 tygodnie wakacji?
Kombi jest wbrew pozorom potrzebne.


Trochę więcej obiektywizmu Panowie.

Pozdrawiam

Czyli mówisz, że lepiej kupić samochód pod wózek? No kamaaaaan :) Rowerek, wózek i jeszcze na dwa tygodnie wakacji? No chyba Cię już trochę fantazja poniosła, albo jeździsz ciężarówką :) Nie zapominaj, że sama pojemnosć ładunkowa w kombi jest zwykle tylko minimalnie większa, niż w sedanach.
 
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Co jedynym pasuje innym nie.
A pomyślałeś o bazach, o nosidełkach i możliwościach mocowania ich w wózkach? Jeśli mam nosidełko i adapter pasujący tylko pod ten wózek, mam wymieniać wszystko? Skoro wcześniej kupiłem najbezpieczniejszy model nosidełka dla dziecka? Skoro mam takie widzimisie, ze musze mieć wozek z dużymi kołami, bo np. lubie sobie spacerować po nieutwardzanych drogach z dzieckiem, to mam kupić taki na małych i się męczyć bo z dużymi do Alfy nie wejdzie? A co z drugim dzieckiem? Gdzie zapakuje np rowerek? Jak?? I do tego rzeczy na np 2 tygodnie wakacji?
Kombi jest wbrew pozorom potrzebne.


Trochę więcej obiektywizmu Panowie.

Pozdrawiam

VW robi świetnego multivana.


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
 
VW robi świetnego multivana.

Dokładnie :)

Jak ktoś naprawdę ma duża rodzinę, psa, i konieczność wożenia połowy dobytku, to w życiu nie powinien myśleć o aucie z segmentu D, czy to w sedanie, czy też kombi. Vany są w tej kwestii genialne.
 
Jak widać wśród "fanatyków" można rozmawiać tylko na jeden temat, a każdy kto myśli inaczej lub ma inne zdanie jest...
Nie Tomtrz nie poniosła mnie fantazja. Po prostu wyjeżdżam częściej i na dłużej na urlopy niż raz do roku. A skoro mogę mieć własne zdanie, odmienne od Waszego, to chyba mam prawo je wyrazić, prawda? A może mogą się tutaj tylko "sekciarze" Julii wypowiadać?
 
Mój transporter to blaszak;)
271.jpg



Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
 
No oczywiście że zauważalna, ale nie dla każdego będzie _krytyczna i decydująca_ . Różnica zachowania, czucia wozu.
W Giulii Petrolhead się zakocha - w Quadrifoglio i owszem, ale nie rozciągajmy tego proszę z taką pewnością na resztę. Widzisz - nie czujesz sam różnicy międyz 4 a 6 cylindrami, turbinkami z 2 litrami a > 3,5 litrami wolnossącymi, a jednocześnie o tych z benzyną we krwi wrzucasz argumenty. Uważasz że każdy uzna ze krytyczne różne działanie ukł kierowniczego czy skrzyni. No nie jest tak. Zauważy, bo róznice są, lecz niekoniecznie to zdecyduje. Co do cen - jest to jeden poziom cen biorąc pod uwagę więskze osiągi Q50. Giulia nie oferuje niestety nic między 280 a 500 koni.

OK, rozumiem Twój punkt widzenia. Dla mnie priorytetowe są układ kierowniczy i skrzynia biegów, dla kogoś innego pojemność silnika i wyłączalne ESP.
Wymienione przez Ciebie Q50 ma grubo ponad 300 KM, a osiągi zbliżone do tego, co oferuje Giulia Veloce. Zgadzam się, że Giulia powinna mieć jeszcze jedną wersję 350KM+, bo Q jest za bardzo hardkorowa na cywilizowane drogi, niemniej Audi S4. Merc C43 oraz Q50 są w zasięgu wersji Veloce.

Co do niezawodności - spokojna głowa, to Japończyk. Tego akurat można być pewnym, tak samo jak awaryjności Alfy lub bezradności jej serwisów

Po stokroć nie! Jak można porównywać Q50, które jest na rynku kilka lat ze świeżą Giulią? Japończyk (masa części z Merca w sumie, jak już zauważono)? I co z tego? Powiedz to właścicielom Toyot z silnikami Diesla, albo nowych Lexusów z wadliwymi hamulcami i padającymi silnikami 200t. To może Toyota Avensis z dieslem jest bardziej niezawodna od 159? Nie ma większej głupoty, niż kierowanie się stereotypami. Po pierwsze, choroby wieku dziecięcego zdarzają się wszystkim producentom, a po drugie niezawodność bierze się głownie z tego, w jakim stylu użytkowany jest samochód. W Q50 z początku produkcji nagminne były usterki tego sławnego DAS. W USA Q50 zostało wielokrotnie zbesztane przez Consumer Reports za awaryjność.

Minie kilka lat i wtedy będziemy mogli porównać, czy [notranslate]Alfa[/notranslate] odrobiła pracę domową.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra