• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Giulietta] Bubel Story


No i co tu jest przyczyną, a co skutkiem? Przecież moment obrotowy się nie zmienił, a osiągi się zmieniły. Więc osiągi są też zalezne od obrotów silnika, przy których silnik osiąga jakąś wartość momentu obrotowego. Nie możesz więc powiedzieć, że osiągi silnika sa zależne wyłącznie od momentu obrotowego. Nie są też zależne wyłącznie od obrotów.
Zwiększając same obroty przy tym samym momencie poprawiasz przyspieszenie
Zwiększając moment przy tych samych obrotach poprawiasz przyspieszenie
Osiągi są zależne od wypadkowej tych dwóch parametrów, czyli od MOCY.

To jest dokładnie to samo, co z nateżeniem i napięciem prądu. Ogromne napięcie przy niskim natężeniu = niskie napięcie przy ogromnym natężeniu.
 
Ostatnia edycja:
Przyspieszenie jest zależne od momentu obrotowego (pomijając straty i inne czynniki). Koniec, kropka.
Mam zadzwonić do profesora od fizyki i nagrać rozmowę? Dawno z nim nie rozmawiałem, ale powinien mnie pamiętać, bo zawsze zdawałem fizykę w terminie zerowym.
 
Przyspieszenie jest zależne od momentu obrotowego (pomijając straty i inne czynniki). Koniec, kropka.
Mam zadzwonić do profesora od fizyki i nagrać rozmowę? Dawno z nim nie rozmawiałem, ale powinien mnie pamiętać, bo zawsze zdawałem fizykę w terminie zerowym.

Oczywiście, że zależy od momentu obrotowego :D To teraz zagadka.

Masz samochód, w którym silnik ma stały moment obrotowy, niezależnie od obrotów.
Pytanie - czy samochód będzie przyspieszał jednostajnie, niezaleznie od obrotów silnika?


Poza tym tutaj masz do bardzo dokładnie wytłumaczone.
http://www.michna.me/moc-z-obrotow-czy-z-momentu/
 
Przecież to tylko potwierdza o czym cały czas piszę.

"Duża różnica momentu obrotowego zasadniczo wpływa na styl jazdy. Najlepsze są silniki z płaskim przebiegiem momentu obrotowego – w przypadku zmniejszenia prędkości, skutkującej zmniejszeniem prędkości obrotowej silnika nie ma potrzeby redukować biegu, gdyż moment będzie taki sam. Wszak to moment obrotowy jest siłą trafiającą na koła. Wobec tego nie zastanawiałeś się dlaczego samochód z płaskim przebiegiem lepiej przyśpiesza na górze mimo, że wg. tego, co mówię powinien jednakowo przyśpieszać w pełnym zakresie prędkości obrotowej? Różnica pochodzi z przełożeń skrzyni biegów. Przyśpieszając na 5 biegu z 2000 rpm na koła trafia znacznie mniejszy moment niż na 3 biegu przy 5000 rpm mimo jednakowego momentu obrotowego z silnika. Przełożenie niższego biegu jest większe, co pozwala uzyskać większy moment obrotowy na kołach."


A wracając po raz wtóry do tematu, dzwoniła do mnie jakaś spanikowana kobieta z Włoch, że szef wszystkich szefów się dowiedział o artykule. :)
 
Przecież to tylko potwierdza o czym cały czas piszę.

"Duża różnica momentu obrotowego zasadniczo wpływa na styl jazdy. Najlepsze są silniki z płaskim przebiegiem momentu obrotowego – w przypadku zmniejszenia prędkości, skutkującej zmniejszeniem prędkości obrotowej silnika nie ma potrzeby redukować biegu, gdyż moment będzie taki sam. Wszak to moment obrotowy jest siłą trafiającą na koła. Wobec tego nie zastanawiałeś się dlaczego samochód z płaskim przebiegiem lepiej przyśpiesza na górze mimo, że wg. tego, co mówię powinien jednakowo przyśpieszać w pełnym zakresie prędkości obrotowej? Różnica pochodzi z przełożeń skrzyni biegów. Przyśpieszając na 5 biegu z 2000 rpm na koła trafia znacznie mniejszy moment niż na 3 biegu przy 5000 rpm mimo jednakowego momentu obrotowego z silnika. Przełożenie niższego biegu jest większe, co pozwala uzyskać większy moment obrotowy na kołach."

Wykłócasz się o moment obrotowy na silniku, podczas gdy moment obrotowy na kołach to zupełnie co innego ;)
 
No to teraz wsiądź do samochodu, zapnij bieg, wcisnij gaz do dechy od samego dołu obrotów, i złam swoje "prawa fizyki" :D :D

Akurat rozpietosc masz u siebie dużą:
250nm@2250 obr
170km@5500 obr

trudno się będzie pomylić :D
 
No to teraz wsiądź do samochodu, zapnij bieg, wcisnij gaz do dechy od samego dołu obrotów, i złam swoje "prawa fizyki" :D :D

Akurat rozpietosc masz u siebie dużą:
250nm@2250 obr
170km@5500 obr

trudno się będzie pomylić :D

No to ty wsiądź do swojego diesla i zrób to samo :P
Nie wiem po co ciągniesz ta dyskusję skoro nawet w artykule, który przytoczyłeś jasno jest pokazane, że Roman ma rację. Wszystko się rozbija o obroty, moment obrotowy na kołach i przełożenia skrzyni.
 
No to ty wsiądź do swojego diesla i zrób to samo :P
Nie wiem po co ciągniesz ta dyskusję skoro nawet w artykule, który przytoczyłeś jasno jest pokazane, że Roman ma rację. Wszystko się rozbija o obroty, moment obrotowy na kołach i przełożenia skrzyni.

to chyba źle przeczytaliście :D W moim dieselku najlepsze przyspieszenie mam pod czerwoną kreską, na niskich obrotach to co najwyżej mam subiektywnego kopa w plecy, który bierze się z gwałtownego narastania mocy od turbo, od którego się wzięlo bzdurne "jedzie momentem".
Nie no ciekawych rzeczy się dowiaduje. Po co te wszystkie ludzie kręcą auta do odcinki, no po co? :D

Tu akurat masz mojego dieselka (nieaktualny, bo już jest więcej koksu :D )
166_2.4jtd_10.02_2 (3).jpg

Z Waszych teorii by wynikało, że auto przyspiesza najlepiej do ok 2600 obr, a później coraz wolniej. No to jakie jest moje zdziwienie, kiedy moja łajza przy tym 2800 dopiero się rozkręca, a przed czerwoną kreską już urywa dupę.
 
Ostatnia edycja:
to chyba źle przeczytaliście :D W moim dieselku najlepsze przyspieszenie mam pod czerwoną kreską, na niskich obrotach to co najwyżej mam subiektywnego kopa w plecy, który bierze się z gwałtownego narastania mocy od turbo, od którego się wzięlo bzdurne "jedzie momentem".
Nie no ciekawych rzeczy się dowiaduje. Po co te wszystkie ludzie kręcą auta do odcinki, no po co? :D

Bo auto przyspiesza najlepiej pomiędzy obrotami max momentu a max mocy.
P.S.
Jak spojrzysz na jakikolwiek wykres z hamowni to zobaczysz, że na niskich obrotach w dieslu to moment gwałtownie narasta osiagając peak ok 2000obr. ( co najbardziej czuć na plecach) żeby w okolicach 3k spadać na łeb na szyję a wykres mocy leci od początku w miarę liniowo do góry. I ten "subiektywny" kop to jest właśnie to przyspieszenie wywołane tym "bzdurnym" momentem.
Odwrotnie jest we wspomnianej w artykule hondzie gdzie jest mało Nm ale "wyższa prędkość obrotowa pozwala zastosować większe przełożenie, przez co na koła trafia większy moment obrotowy" i dlatego na wysokich obrotach idzie jak wściekła a na 5b przy 2000obr. objedzie ją byle pastuch tdi "jadący momentem".
Ale spoko twoja alfa idzie górą jak honda a kop przy niskich obrotach to czysto subiektywna iluzja - mogę z tym żyć :D
Koniec offtopa z mojej strony.
Niech lepiej Roman powie co mu ten włoski szef wszystkich szefów powiedział ;)
 
Bo auto przyspiesza najlepiej pomiędzy obrotami max momentu a max mocy.

Auto jedzie w zakresie, w którym osiąga wysoką moc. Kropka.

Jak spojrzysz na jakikolwiek wykres z hamowni to zobaczysz, że na niskich obrotach w dieslu to moment gwałtownie narasta osiagając peak ok 2000obr. ( co najbardziej czuć na plecach) żeby w okolicach 3k spadać na łeb na szyję a wykres mocy leci od początku w miarę liniowo do góry. I ten "subiektywny" kop to jest właśnie to przyspieszenie wywołane tym "bzdurnym" momentem.
Tak się składa, że widziałem jakieś tam wykresy, na przykład swój (patrz wyżej). Ten kop jest sprawą subiektywną.


Odwrotnie jest we wspomnianej w artykule hondzie gdzie jest mało Nm ale "wyższa prędkość obrotowa pozwala zastosować większe przełożenie, przez co na koła trafia większy moment obrotowy" i dlatego na wysokich obrotach idzie jak wściekła a na 5b przy 2000obr. objedzie ją byle pastuch tdi "jadący momentem".
A jak Honda zredukuje i wskoczy na 7500obr to tego pastucha jadącego momentem objedzie. Elastycznośc to jest zupełnie inna kwestia.

Już w ramach misji edukacyjnej, zgodnie z duchem empiryzmu zrobiłem eksperyment:
Jeden bieg, gaz w podłoge.
Teraz:
Jakim cudem auto przyspiesza coraz szybciej, skoro moment obrotowy spada wraz ze wzrostem obrotów, a opory i straty wzrastają wraz ze wzrostem prędkości. No kurna, JAK to możliwe?!
166_2.4jtd_10.02_2.jpg
 
Ostatnia edycja:
Jezu poddaje się, trwaj w swoim przekonaniu. A tak dla porównania to masz moje byłe gti i zobacz jak auto rwie z dołu i jak przyspiecha maleje z obrotami zwłaszcza w drugiej części filmu na 3b :D
"Jedzie momentem" 410Nm że aż miło :D a nie sory elastyczność to nie przyspieszenie...
 
a to przypadkiem nie kontrola trakcji hamuje? Nie dziwne, że nie przyspiesza tak szybko, skoro zrywa przyczepność na wyższych obrotach:D :D Może by coś z trakcją? Po prostu wsiądź w swoją giuliettę i sprawdź :D Tylko nie dupohamowania a zegary, bo ten kop, który odczuwasz to jest po prostu szybka zmiana przyspieszenia. Bardziej odczuwasz zmianę przyspieszenia z zera do x niż z x do 1.5x.

Edit.
Dobra zapędziłem się z tym samym przełożeniem, coś mnie się pokręciło :edziahaha: Końcówka dnia w pracy. Nie zmienia to faktu, że moc jest wypadkową obr i momentu i to ona ma ostatecznie wpływ na osiągi.

Oczywiście główną rolę gra tu przełożenie. Jadąc na jednym biegu wiadomo, że przy 2800 obr prędkość jest dużo niższa, niż przy 4200, ale gdyby wyrównać prędkość przełożeniem, to niższy moment obrotowy na silniku zmieniłby się w wyższy moment obrotowy na kołach. Tak więc to punkt, w którym silnik wyciąga maksymalna moc jest tym, w którym osiąga najwyższe przyspieszenie. To, jak to się odnosi do osiągów auta jest kwestią przełożeń. 400nm@2000rpm daje taki sam moment obrotowy na kołach, co 200nm@4000rpm przy takiej samej prędkości samochodu, ale przy 2xmniejszym przełożeniu. 200 koni to 200 koni, dzięki przełożeniu można uzyskać dowolne wartości Nm na kołach.
@Roman35
lepiej się pochwal, co asystentka serdżia powiedziała ciekawego :D
 
Ostatnia edycja:
A co miała powiedzieć? Nie umiała sklecić zdania, tak jej głos drżał. Wyglądała na przerażoną, że szef wszystkich szefów dostał maila, tak jakby ciężko było wpaść na to jaki ma adres mailowy :) I to nie była jego asystentka, tylko oddelegowali jakąś Polskę tam pracującą. Jakby ktoś kiedyś potrzebował, to mam jej telefon i bezpośredni do nich, nawet fax. Powiedziałem jej co dalej zrobię i miała przekazać dalej. A co dalej, to zobaczymy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra