karmal
Aktywny
Moja historia z tzw. paliwem zimowym:
W niedzielę rano przy temp. -13*C auto z silnikiem 1.9 8v mjtd odpaliło bez problemu. Po przejechaniu ok. 1 km zgasło. Zapaliła się kontrolka silnika. Kolega zaproponował wymontowanie filtra paliwa i ogrzanie go w garażu. Zamontowaliśmy ogrzany filtr.Po odpowietrzeniu paliwa, auto odpaliło bez problemu.
Paliwo orlenowskie zatankowane było do pełna 26.12. W chwili zamarznięcia w baku było ok 2/3 paliwa. Filtr paliwa Bosch wymieniany był w kwietniu ub. roku i przejechałem na nim ok.12 kkm.
Wymontowanie filtra i ogrzanie go w garażu ?
A nie lepiej zagotować wody w czajniku i polać obficie filtr ?
Ja tak robiłem w tamtym roku jak mi zamarzło paliwo. Efekt natychmiastowy i bez babrania.