[145] Jaki motor wybrać?

Panowie, nie jeździjcie tak po Omronie bo trochę racji ma. Nikt już dzisiaj nie kupi samochodu z nowym silnikiem. A używka to loteria - nigdy nie wiadomo jak ktoś użytkował samochód. Jak doda się do tego ideę, że nikt nie sprzedaje sprawnego samochodu to TS 16v jest sporym ryzykiem. I jako używka jest kiepskim pomysłem ze sporą szansą na padnietą panewkę i generalkę.

Zwłaszcza, że 145 kupione dzisiaj będzie po drugim albo i trzecim właścicielu.
 
@jersey to co napisałeś można napisać w odniesieniu do każdego 15-20 letniego samochodu. A nie tylko do tego z TS'em.

Po prostu w krytyce trzeba mieć umiar. Też miałem różne przygody z TS'em, ale w życiu nie nazwę go badziewiem.
W sumie jeżdżę TS'em 13 lat więc wybacz, ale jakieś pojęcie mam. Więc albo mam mega farta, albo opinie są przesadzone. Po drugie pamiętaj, że na forum pisze się zwykle o usterkach, a nikt nie założy tematu "od 10 lat nie walnęła mi pompa, jest super".
Jako ciekawostkę powiem Ci, że nawet Pablo, który zakładam jakąś renomę tutaj ma, przesiadł się z JTD do TS'a. To co na złość sobie robi?

Naprawdę jestem spokojnym człowiekiem i wszelkie forumowe przepychanki mam w głębokim poważaniu, ale trzeba mieć umiar. A jak ktoś wali 2600 postów i wszystkie są o tym samym, to słowo "umiar" jest mu obce.
 
Spoko Jersey! Skoro chłopcy w swoich 1.6 zamontowanych w kobiecych autkach nie mogą mnie przekonać do TS-a 16V to podzwonię jednak po ASO!

Buahahaha!

Dobra! Kończę tą dyskusję, bo już zaczynam mieć problemy z trzymaniem moczu spowodowane nieustannym śmiechem!

Jakby ktoś wymyślił gorsze silniki z okresu kiedy fiacur montował TS-a 16V (i to najlepiej w 155) niech wpisze na listę.
Jak komuś powiem, że ma silnik gorszy od tego paździerza to mu w pięty pójdzie :D

Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
Pa Chłopcy! :)
 
Silnik Opla 2,0 16V o mocy 136 koni. O ile pierwszy motor 150 konny montowany jeszcze w Kadecie GSI , Vectra mk1 też taki posiadała tak samo jak Calibra był dobrym motorem, to silnik nowszy już miał bardzo duże kłopoty z panewkami mimo kwadratowego wymiaru . Kumpel zatarł 2 takie silniki i wsadził 1,8 za namową zapalonego fana Opla. W tych silnikach głowica jest zrobiona przez Coswortha , a pomimo tak znakomitego rodowodu potrafią one pękać bardzo często i nie jeden przypadek znam osobiście. Omron chcesz sinik bardziej awaryjny od TS 16V i zrobiony z gówna ok. Co powiesz o silniku Mercedesa 1,8 Kompressor montowanym w CLK ?? W tych silnikach pada wszystko. Każdy motor ma pękniętą głowicę, Łańcuch rozrządu nie wytrzyma nawet 100 tysięcy, zapychają się odmy itd. Według mnie to najgorszy silnik lat 90 tych i kłopoty jakie ma TS 16V przy silniku Mercedesa są żadne. Dodam ci , że nie jestem tylko fanem Alfy , ale i Porsche jak i BMW też, a jak chcesz to parę bubli od BMW i Porsche też się znajdzie
 
"Taki bystrzak z ciebie i nie dałeś rady wymóżdżyć?
- panewki wykonane z ulubionego przez Włochów stopu - gównolitu"


Zanim się urodziłeś to Włosi robili takie silniki o których teraz można tylko marzyć... Ale żeby to wiedzieć trzeba się interesować motoryzacją a nie trollowaniem...
Panewki z TS są stosowane w wielu innych silnikach benzynowych jak i diesla więc według Ciebie wszystkie te silniki niedługo albo już się zatarły....

Uważasz, że sprawna pompa oleju musi zapewnić właściwe ciśnienie w całym układzie??

W sprawnym układzie jak najbardziej...

Uważasz, że nawet sprawna pompa oleju musi dawać wystarczające ciśnienie (złe wyliczenia)?

Jak jesteś taki kozak to wylicz czy ta TS jest odpowiednia....














 
Ostatnia edycja:
Silnik Opla 2,0 16V o mocy 136 koni. O ile pierwszy motor 150 konny montowany jeszcze w Kadecie GSI , Vectra mk1 też taki posiadała tak samo jak Calibra był dobrym motorem, to silnik nowszy już miał bardzo duże kłopoty z panewkami mimo kwadratowego wymiaru . Kumpel zatarł 2 takie silniki i wsadził 1,8 za namową zapalonego fana Opla. W tych silnikach głowica jest zrobiona przez Coswortha , a pomimo tak znakomitego rodowodu potrafią one pękać bardzo często i nie jeden przypadek znam osobiście. Omron chcesz sinik bardziej awaryjny od TS 16V i zrobiony z gówna ok. Co powiesz o silniku Mercedesa 1,8 Kompressor montowanym w CLK ?? W tych silnikach pada wszystko. Każdy motor ma pękniętą głowicę, Łańcuch rozrządu nie wytrzyma nawet 100 tysięcy, zapychają się odmy itd. Według mnie to najgorszy silnik lat 90 tych i kłopoty jakie ma TS 16V przy silniku Mercedesa są żadne. Dodam ci , że nie jestem tylko fanem Alfy , ale i Porsche jak i BMW też, a jak chcesz to parę bubli od BMW i Porsche też się znajdzie
To nie jest temat o awaryjności silników dlatego nie podjąłem dyskusji z tym znawcą od siedmiu boleści. Krótko mówiąc kupując 145/146 ja szukałbym TSa 16V 1.8 a najlepiej 2.0. Nie taki straszny diabeł jak go malują. Boxer fajnie brzmi ale nie jest tak żwawy jak TS i jest duzo bardziej awaryjny niż TS a gdybym szukał oszczędnosci na paliwie wybrałbym JTD
 
To nie jest temat o awaryjności silników dlatego nie podjąłem dyskusji z tym znawcą od siedmiu boleści. Krótko mówiąc kupując 145/146 ja szukałbym TSa 16V 1.8 a najlepiej 2.0. Nie taki straszny diabeł jak go malują. Boxer fajnie brzmi ale nie jest tak żwawy jak TS i jest duzo bardziej awaryjny niż TS a gdybym szukał oszczędnosci na paliwie wybrałbym JTD

Jest bardzo dużo silników z lat 90 tych , które są gównem totalnym i pada w nich wszystko,nie tylko panewki. Ja przez naszą fachową prasę miałem taki strach przed TS 16V , że kiedy pierwszy raz miałem 155 z tym silnikiem bałem się nią wracać z Niemiec do Polski. Jak szukałem mojej pierwszej 155 to był sliczny TS 16V ,ale miałem taki strach ,że bałem się. Każdy wie,że 8V jest bardziej pewny , ale zadbany 16V też pojezdzi panowie. Mniej nerwów a więcej mądrej polemiki.
 
Masz rację Andrzej, że prasa i internetowe auto-testy szerzą swoją propagandę na temat TS 16V. Do tego dochodzą mechanicy, którzy na Dzień Dobry chcą robić remont szesnastek w Twin Sparku. Wystarczy, że tylko się dowiedzą, że ktoś TS 16V przyjechał na warsztat i już wyliczają ile to remontów nie zrobili tych nieszczęsnych jednostek (w których jak niektórzy, obecnie wykluczeni z dyskusji, twierdzą, że niewłaściwie zaprojektowano pompę oleju, ponieważ w biurach konstrukcyjnych we Włoszech uczyli się wtedy dopiero dodawać i odejmować na liczbach od 1 do 10). W takich warsztatach, jeszcze dobrze nie wysiądziesz z auta, a już z góry będą wmawiać, że czas najwyższy na remont, nawet nie spoglądając na motor w jakim jest stanie, nie wspominając o odpaleniu i wzięciu go na słuch. To jest żerowanie na naiwności klienta na bazie utwierdzania w powszechnej opinii o 16V i to nawet w warsztatach w których kiedyś tylko robiło się z Alfami. Kiedyś jeden mechanik próbował mi "uświadomić" czym przyjechałem. To mu powiedziałem, że u niego zrobię remont, ;););) ale już tam nie pojadę... lecz to inna historia (a może to właśnie z powodu przekręconej panewki nie dam rady się z nim spotkać). Niektórzy po prostu wykorzystują tę całą sytuację i napędzają własną koniunkturę. Znam takich co robili kiedyś tylko z Alfą, ale "napędzanie koniunktury" im nie wyszło na dobre i teraz robią z byle trupem.

No i taki przeciętny Kowalski, czy Nowakowa pójdzie do takiego warsztatu poradzić się przed kupnem TS 16V... i co usłyszy??? O tym, że padaki nie kupować, to raczej im nie powiedzą, bo z tego żyją, ale dobrej opinii temu silnikowi, pod warunkiem pewnego pochodzenia auta też nie wystawią, bo trzeba przyszłego właściciela uświadomić o tym, że przydałoby się zrobić remoncik zaraz po zakupie, mimo tego że motor po właściwej eksploatacji w większości przypadków będzie zdrowy. I bądź tu mądry jak być mądrym... i kupić Twin Sparka 16V. Alfa Romeo z tym motorem są po prostu nienabywalne (chyba, że trupa, to można kupić) i niesprzedawalne (chyba, że opchnie się tanio, zgodnie z powszechną opinią szrota, to wtedy jakiś nieświadomy wydatków kupi, bo będzie myślał, że eksploatacja będzie też tania i w efekcie niskich wydatków doprowadzi samochód do kaplicy)!!! Tak jest z TS 16V obecnie w Polsce, na zachodzie ma się to trochę inaczej. Jedynie tylko taki imbecyl jak ja (i paru innych, których tak nie będę nazywał, bo się na mnie jeszcze obrażą ;)) mógł coś takiego nabyć, nie wspominając o późniejszej sprzedaży tego szajsu, ale ja się z takiego obrotu sprawy tylko cieszę. :D:D:D

Nie zrozum mnie Andrzej źle, nie to żebym się z Tobą nie zgadzał co do specyfiki szesnastek. Chciałem tylko zaznaczyć jak szeroko rozciąga się pajęczyna propagandy i nabijania własnej kabzy i czym to się kończy dla tych, którzy są zbyt zachłanni. W efekcie tracą użytkownicy Alf, bo wydawało by się, dobre warsztaty, napędzają spiralę samodestrukcji żerując na stereotypach jakie krążą o Alfach (nie tylko TS 16V) i umierają w wyniku tego śmiercią samobójczą.

... To tyle o paskudnej otoczce wokół tych motorów. Już więcej nie będę pisał. Solidaryzuję się z Omronem i samobanuję się w tym temacie.
 
Ostatnia edycja:
Czesław przeglądam dużo Niemieckiej prasy o starych autach i powiem,że jestem mile zaskoczony na plus. O ile wydawca tej samej gazety pisał o modelu 75 TS w 1988 roku, że to będzie jak zwykle bardzo awaryjne auto i tylko nieświadomy miłośnik motoryzacji kupi samochód z takim awaryjnym silnikiem. Gazeta z tamtego roku na temat 75 TS piszę . Silnik to najmocniejszy punkt tego auta. Przy regularnie prowadzonej obsłudze jest pancerny,dzięki rozwijaniu tej konstrukcji od ponad 30 lat , wady konstrukcyjne,czy materiałowe praktycznie nie istnieją. Taki panowie mamy obiektywizm Niemieckiej prasy .Ale tylko świnia nie zmienia poglądów. Tak samo silnik Lamprediego. W Auto Świat Classics wychwalany jaki to zajebisty motor, a za czasów nowych Fiatów ten sam wydawca pisał jakie to Włoskie gówno. TS 16V idealny nie jest, ale do gówna Mercedesa 1,8 Kompressor, czy motoru BMW 1,8 Sohc z paskiem rozrządu montowanego tylko w latach 1989 do 1993 baardzo mu daleko. Lubię BMW ale wierzcie mi mają parę nieudanych motorów o których z auto świata się nie dowiecie.
 
Miałem się zbanować, ale napiszę, bo ze znanych powodów nie ma na razie mnie kto skrytykować.

Myślę, że to jest taka polityka z tym obiektywizmem, a mianowicie, Niemieckie czasopisma jadą na nowo wypuszczane na rynek konstrukcje Alfa Romeo, żeby podkręcić sprzedawalność konkurencyjnych modeli rodzimego przemysłu motoryzacyjnego. Natomiast po dwudziestu, trzydziestu latach to oni mogą sobie zachwalać Alfę, bo kto w Niemczech kupi używane auto z wyrobioną przez nich uprzednio w auto-testach opinią na rynku motoryzacyjnym w Niemczech. Chociaż z drugiej strony, to jest w tym kraju dość dużo miłośników nieudanych, czy jak później się okazuje nagle zachwalanych konstrukcji Alfa Romeo. Wiele ludzi decyduje się tam na projekty restauracyjne samochodów włoskiej marki. Także moim zdaniem to wychodzi z tego taka trochę niemiecka schizofrenia motoryzacyjna.

Faktem jest, że w Niemczech nie kupi się np. 155 2.0 16V TS za 1500 EUR jak to kilka lat wstecz bywało. Nie twierdzę, że te samochody za 1500 EUR były nic nie warte wtedy. Wręcz przeciwnie, były zdrowe blacharsko, a i stan mechaniczny był często zaskakujący jak na tę cenę. Kolega ściągnął kilka 155 z Niemiec, które miałem przyjemność przyprowadzić z tego kraju i wszystkie były w 16V. Nic w czasie drogi do Polski się nie działo niepokojącego, ale też fakt w tym, że nie brał on padaki, bo w tej cenie takie też można było trafić. Dziś za dobrą szesnastkę w TS'ie trzeba tam dać 3500-4000 EUR, ale też nie jest łatwo coś wybrać, z kolei na pojawiające się coraz częściej problemy z blacharką, ale jestem przekonany, że przy restrykcyjnych przepisach niemieckich TÜV i ogólnym niemieckim podejściu eksploatacyjnym do pojazdów silniki 16V będą dobrze zachowane, choć można znaleźć też ogłoszenia po strzale rozrządu. Wszędzie się trafiają tacy kierowcy, co troszkę lubią się zapomnieć, także moim zdaniem to nic dziwnego.

Nie wiem co tak naprawdę napędziło przez te lata cenę za te samochody w tej wersji silnikowej. Może Niemcy, a właściwie Turcy, się zorientowali, że mogą zarobić na eksporcie starszych Alfa Romeo. Jedno jest pewne, wychodzi to jej na dobre, tylko w Polsce na rynku wtórnym królują rzęchy z problemami na LPG za cztery, pięć razy niższą cenę niż w Niemczech. Nie twierdzę, że te auta powinny kosztować tyle co tam, bo my cztery, pięć razy mniej zarabiamy, lecz gdyby u nas można było znaleźć za te powiedzmy 2500 PLN 16V TS z 1995 roku w podobnym stanie jak w Niemczech to bym się cieszył. Chociaż z drugiej strony to powinno mi zależeć na wzroście wartości samochodu. ;) No ale przecież zawsze mogę sprzedać go w Niemczech. ;)

Według mnie Niemcy to trochę pokręcony naród, ale grunt że nawet przedstawiciele mediów potrafią tam zmądrzeć po latach obecności samochodów Alfa Romeo na niemieckich drogach. Chciałbym, żeby u nas wreszcie padły stereotypy (mogą na starość tych samochodów, tak jak w Niemczech) i także doceniono to co dobre (albo chociaż nie najgorsze) zaprzestając szkalowania przedrukami z niemieckiej, stronniczej prasy sprzed lat. Do dzisiaj wiszą auto-data w internecie opisujące jakie to awaryjne silniki produkowała wtedy Alfa Romeo i narzekające na wiecznie psującą się elektrykę i elektronikę (skąd taka opinia o elektryce?). W sumie jak nie wiedzieli jak ogarnąć to ustrojstwo zwane wariatore, co to są zmienne fazy rozrządu i że Alfa Romeo jest prekursorem tego innowacyjnego rozwiązania, to się chyba trochę pogubili i ze strachu przed czymś nowym, czego nie wymyślili sami, zaczęli jeździć po Włoszkach w prasie. Ot, taki instynkt samozachowawczy mediów reprezentujących interesy niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego.

Mało co pamiętam z dawnych czasów ale kojarzę, że była taka gazeta Auto Inernational wydawana u nas w latach dziewięćdziesiątych, później znikła. Nie pamiętam czy była drukowana na licencji i ewentualnie z jakiego kraju pochodziły artykuły (a coś mi się kojarzy, że niektóre testy były nawet u nas przeprowadzane, ale nie wiem jak było z tym). O dziwo mogłem tam przeczytać bardzo pochlebny test drogowy Alfa Romeo 1.8 16V TS która w kolorze rosso na zdjęciach kusząco przechylała się na boki wchodząc w zakręty w coraz to innym ujęciu i zachęcała swoim 500 litrowym kufrem wkomponowanym w zgrabny tyłek nawet najbardziej praktycznych kierowców. Tak pamiętam moment, kiedy pierwszy raz dowiedziałem się o 155, jeszcze wtedy nie nosiłem dziewiczego wąsika (podobno ktoś na forum też nosi tak jak ja i do tego zachwala 16V). Niestety wtedy mi nie chciał rosnąć. ;) Niedługo później zobaczyłem dwie ulice dalej, zaparkowaną identyczną jak w gazecie 155. Nie pamiętam jaki to motor był, ale stałem tam chyba do wieczora w ten upalny dzień, oślepiany słonecznymi refleksami odbijającymi się od nowiutkiego lakieru. ;) Później, po kilku latach, parkowała w tamtym miejscu czarna 155 (właściciel ten sam). Nie wiem co się stało z czerwoną, widziałem ją tylko ten jeden raz, lecz na dobre zabujałem się, po tym jak mogłem taką poprowadzić.

Trochę się rozkleiłem ... chyba zgolę wąsika ;)

Mit fielen Grüss für Alfaholiken :):):)

Czesław
 
Ostatnia edycja:
Auto International teraz to Auto Motor I Sport. Dokładnie od bodaj 1996 roku. Powiem wam ,że dzisiaj zrobiłem swoją 166 TS ponad 100 kilometrów i nie padła. Ale miałem szczęście co nie:) . Miałem nie wdawać się w dyskusje na temat 16V. Wiele mitów o tym silniku i moich uprzedzeń do niego już się obaliło. Innych do tego silnika nie przekonam , i nie zamierzam tego robić. Tak samo jak nikt inny nie przekona mnie do jazdy Niemieckim autem , a parę u nas było zaznaczam , tak samo jak nie mam zamiaru nikogo przekonywać do Alfy , czy to 8 czy 16V, a nawet do V6 . Ja miałem ponad 15 Alf i gdybym czytał Auto Świat i słuchał pseudo fachowców, żadnego Włoskiego auta nigdy bym nie miał, a miałem ich wszystkich już ponad 40.
 
Andrzej1980 handlujesz furkami czy ts-y Ci tak padały;).
Ja tam swoim tysiaka bez problemu za jednym kursem(no z przerwami na tankowanie ) także polecam 1.6;).
 
Swego czasu to jak komuś 16V padł to dzwonił do mnie po silnik. Sprzedałem 6 silników 16V i wszystkie śmigają do tej pory. Swego czasu handlowałem częściami, a i samochodami jeszcze wcześniej jak nie byliśmy w unii . Pamiętacie takie auto jak Fiat Argenta?? Do 1994 roku było u nas ich 8 sztuk w rodzinie.
 
Tak, juz zapomniałem o co pytałem;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
A co tu kupić? Na alle raptem 5 czy 6 sztuk. Nadchodzą czasy, gdy kupuje się ze względu na stan a nie wersję silnikową.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra