• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Chcę kupić ale się boję

  • Autor wątku Autor wątku Now
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ja przymierzam się do 147mki, dysponuje powiedzmy 13stoma banieczkami. Raczej celuje w przed-lift 115KM, problem w tym że nie mogę nic ciekawego znaleźć lub nie mogę się zdecydować, sam nie wiem :)
kolega szuka igiełki za 13tys zł z przebiegiem bliskim 0 ;)
więc nie ma się co dziwić.
powodzenia ;)
 
Ostatnia edycja:
za 13 można znaleźć roczniki 2001-2003 z tym silnikiem bez problemu nawet z jakimś wyposażeniem typu climatronic nawet w fajnym stanie i bez wielkiej historii
 
To podsuń mu jakiś artykuł o przebiegach robionych przez jtd...tym bardziej że Ty chyba robiłeś sprzęgło i dwumase :)
 
rozumiem o co chodzi i uważam że mając 13 tysi na auto można sobie poszukać i powybrzydzać a ktoś może nie chcieć auta co ma 250 tys. km . Za taką kwotę można wyszperać auto z mniejszym nalotem
 
Zimniejszym tak, ale już stan wielu nie obchodzi :(
Znajomy kumpla kupił 159 '09 z przebiegiem 330kkm, sam potem zmniejszył by rodzina krzywo nie patrzyła.
 
Mój ma na blacie 180tys, a po podłączeniu do kompa ponad 300tys ;) Działa równiutko, nie kopci i nie bierze oleju...
Patrzenie na przebieg to paranoja ... do tego warto podłączać pod kompa by sprawdzić prawdziwy - kabelek to z 40zł, a program jest darmowy ;)
 
Dziś łatwiej załatwić audiencję u Papieża, niż kupić auto z niekręconym przebiegiem :D


Wystukane na klawiaturce lub nabazgrane rysikiem na tablecie Galaxy Note za pomocą Tapatalk 2 ...
 
rozumiem o co chodzi i uważam że mając 13 tysi na auto można sobie poszukać i powybrzydzać a ktoś może nie chcieć auta co ma 250 tys. km . Za taką kwotę można wyszperać auto z mniejszym nalotem
Kurcze to ja za swoją pierwszą Alfe 156 1.9JTD z przelotem 243tys. do rejestracji, na bananie i 17-stkach toora zapłaciłęm 11 tyś. trzy lata temu prawie chyba przepłaciłem fuck :D
 
nieee, magiczne 129tys to taki standard alledrogo dla aut 2004-2004! Moja ma 170000 po podłączeniu do kompa 0 (!!!) więc nie wiem ile, ale myślę że ok 250000 inaczej nie było by sensu cofać. A mimo to nic jej nie jest, turbo kręci że aż miło, 0 kopcenia nawet przy bucie, dwumas ideał. Akurat o silnik i przebieg to najmniej bym się martwił przy jtd.
Ale zawsze można za to kupić piękną lagunę II z osławionym 1.9 dCi, będzie super wygodnie :)
 
rozumiem o co chodzi i uważam że mając 13 tysi na auto można sobie poszukać i powybrzydzać a ktoś może nie chcieć auta co ma 250 tys. km . Za taką kwotę można wyszperać auto z mniejszym nalotem


Powiem tak szukanie diesla który ma 10 lat i więcej to jak szukanie igły w ........... czym jest 200-250tyś dla jtd?jak dla mnie to kolejne 300tyś przeleci bez większych problemów.Nikt na zachodzie nie kupuje diesla żeby stał w garażu i robił 10tyś rocznie więc duża większość takich aut ma najechane 200-300tyś i naprawdę cieżko bedzie poszukać coś z mniejszym przebiegiem choć perełki się zdażają....
 
Powiem tak szukanie diesla który ma 10 lat i więcej to jak szukanie igły w ........... czym jest 200-250tyś dla jtd?jak dla mnie to kolejne 300tyś przeleci bez większych problemów.Nikt na zachodzie nie kupuje diesla żeby stał w garażu i robił 10tyś rocznie więc duża większość takich aut ma najechane 200-300tyś i naprawdę cieżko bedzie poszukać coś z mniejszym przebiegiem choć perełki się zdażają....
Ale weź to takiemu wytłumacz brak słów czasami na tą polską mentalność.
 
Ale weź to takiemu wytłumacz brak słów czasami na tą polską mentalność.


Tu jest właśnie maga problem większość polaków jak widzi 200tyś na blacie to ucieka i marudzi "ty widziałeś ładne auto ale 200tyś miało najechane to pewnie zaraz się rozleci........."mam starego transita 98r 430tyś nakulane i -25 a transit pali na dotyk i jezdzi w trudnych warunkach a dla większości powinien się już dawno rozlecieć......Gdzieś kiedyś wspomniałem już że mam kolege który sprowadza auta miał kiedyś skodę superb po taxi (Niemcy) miała nakulane prawie 600tyś aa silnik gadał jak nowy...
 
Jakiś czas temu było w "Motorze" Volvo V40 z 700 tyś na blacie...To jest to co piszecie wyżej...Polska mentalność i tyle. Chociaż mi się udało kupić taką perełke. Moja poprzednia 147, 9 letnia miała 50 tyś co prawda w benzynie ale to i tak bardzoooo mało.
 
A ja bym powiedział,że jednak Alfa jest jak Ferrari. Raczej dla zamożnych. ;)
Oby kolega Now nie kupił Alfy,bo mam wrażenie że się srogo rozczaruje. Komfortem, wykończeniem, nawet nie awaryjnością,bo zawieszenia do awaryjności zaliczyć nie można. Wszak psuje się tylko na dziurach. Oczywiście jest do tego jak piłka kauczukowa. Nie będzie wsiadał jak do Toyoty i po prostu jechał do pracy. Będzie czuł na plecach oddech Alfy. Czym go dziś zaskoczy.
No chyba,że mu się podoba i ma to wszstko w nosie to jak najbardziej niech kupuje;)
 
Ale o co tyle szumu? Chcesz bezawaryjny samochód do którego części w cenie złomu znajdziesz na każdym śmietniku? Kup Golfa 3 TDi. Chcesz mieć tanie naprawy? Kup Golfa 3 TDi wydasz tylko na młotek i przecinak a reszte ogarniesz na podwórku ;)nie to żebym miał coś do VW ale mialem Głolfa 3 GTD wię wiem o czym piszę :D.

A teraz na serio. W Polsce nie kupuje się samochodu w dobrym stanie technicznym tylko niski przebieg. Co do awaryjności, jak ma sie rozsypać to i Merc / Audi / BMW 50 metrów po wyjeździe z salonu padnie. Jak dbasz tak masz i jak jeździsz takie masz zawieszenie w Alfie. JTD 16v hmmm myślę że to jest dobre połączenie osiągów małego spalania o awaryjności się nie wypowiem - za krótko mam samochód żeby na ten temat się wypowiedzieć.

Jak cos padnie w samochodzie miejcie ludzie świadomość że nie jeździmy samochodami nówkami z salonu tylko samochodami które maja po X lat, yyy yyy przebiegu a nic nie jest wieczne.

Tak apropo Toyoty: jechałem służbową Corollą trasa Wrocław - Poznań - Wrocław. Jak wysiadłem dziekowałem że mogę wsiąść do Alfy - komfort jazdy za kierownicą.
 
Ostatnia edycja:
Znajomy dwa lata temu kupil audi a4. Po dwoch dniach padlo ku kolo dwumasowe, tak ze unieruchomilo samochod na skrzyzowaniu. Przez kolejny rok oprocz dwumasy (2800zl) dolozyl jeszcze 1000zl na naprawy. Ja prawie rok temu kupilem alfe 156 w sumie to juz moja druga alfa wiec mniej wiecej wiem na co patrzec, czego sie spodziewac. Do dzis wymienilem przednie gorne wahacze. Tyle! Wiec jesli chodzi o bezawaryjnosc to naprawde zalezy od egzemplarza. Jesli ktos mowi ze VW czy bmw sa mniej awaryjne niz alfy, smiac mi sie chce. Znajomi maja samochody koncernu vw i to sie po prostu psuje. Jesli chodzi o temat cofanych licznikow to tu tez jest sprawa prosta. W polsce kazdy szuka igielki za poldarmo. Dlatego handlarze sprowadzaja samochody z ogromnymi przbiegami picuja i odsprzedaja. Naprawde nie jest ciezko kupic samochod z oryginalnym przebiegiem. Tylko trzeba po prostu troche wiecej zaplacic. Mam druga alfe i druga ma oryginalny przebieg, a jak ktos szuka oszczednosci przy zakupie to pozniej wychodza jakies smieszne historie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra