[Brera] Brera - wybór silnika

Przepraszam za maly OT.
Niby masz racje, ale wolalbym 2.4jtdm niz silniki benzynowe z opla ;)
Najwieksza zagadka dla mnie jest brak busso w 159/Brera.... Gdyby bylo montowane 3.2 busso to bylby to ideal (Brera)

Wysłane z mojego Dell Streak 7


Ten V6 brzmi całkiem nieźle. Na pewno lepiej niż fiatowy MultiAir...
 
Któryś z chłopaków w TG powiedział, że kupować Brerę w dieslu mogą tylko ci, którym nie przeszkadzałby wąs u Mony Lisy
To powiedział Clarkson :)


wolalbym 2.4jtdm niz silniki benzynowe z opla
Jest jeszcze TBi, które z Oplem nie ma nic wspólnego :)



No i jeszcze jedno - nikt na to nie zwrócił uwagi.
Mi to ogłoszenie z 2.0 JTDm bardzo mocno śmierdzi. Panowie, cena!!!
Naprawdę nikomu nie zapaliła się czerwona lampka?
Przecież gość chce za 3-letnią Brerę w maksymalnym wyposażeniu, w bardzo dobrym stanie (jak jest w ogłoszeniu) zaledwie 46 900, i to jeszcze do negocjacji. No bądźmy poważni! Niby jest dosyć wysoki przebieg, ale ten przebieg nie obniżyłby aż o tyle wartości auta. Zresztą gdyby handlarz sprowadził taką młodą Brerę w świetnym stanie, to pewnie przebieg by znacznie skręcił. Jak dla mnie to jakiś wałek.

Na otomoto jest jeszcze druga Brera 2.0 JTDm z 2009 roku, i tamta jest już w bardziej realnej cenie: 79 900...

Chyba, że to jest aukcja (bo tak napisał kolega), ale ja nie widzę żeby to była aukcja.
 
rozumiem, a jaka jest różnica w spalaniu , bo jeżeli nie ma tragedi to chyba 2.4 będzie dawać większą frajde z jazdy .

- - - Updated - - -

a wszystko rozchodzi się o te 2 aukcje:

http://otomoto.pl/alfa-romeo-brera-bixenon-skora-alu-17-navi-C26794175.html

i

http://otomoto.pl/alfa-romeo-brera-2-0jtd-170km-skora-navi-alu-C26748595.html

W tej cenie nie da się kupić dobrej Brery, a później będzie płacz i zgrzytanie zębami co to za złe samochody... ;)
Co do wyboru silnika to 2.4 ponieważ ma jeden cylinder więcej i jest lepsza kultura pracy.
 
2.4 to dobra jednostka, daje tez rade w zakretach.

Troche dziwnie maly przebieg tej wersji 2.4 jak na dizla, jak jezdzona w PL to 10k rocznie jest realne, wiec w 5 lat mogla tyle zrobic,
Jak z zagranicy, to pierwsze co bym sprawdzil czy nie krecona.
 
Ja wiem, że kolega już zdecydował, ale ja bym nie skreślał żadnego modelu bez jazdy próbnej. Dla mnie 2,4 ma przewagę.
 
Szymku dobrze prawi, polac mu ;) Dodatkowy cyliner jednak robi swoje, ok eksploatacja drozsza (czesci, spalanie bezpiecznie zalozyc 10 / 100 miasto trasa 7/100) ale zawsze R5 bedzie mialo przewage nad R4 (brzmienie, elastycznosc, kultura pracy)...
2.4 bodajrze w motorze niedawno zajal 4 miejsce w tescie najlepszych silnikow beznynowych i diesla. Na wyzszych obrotach w kabinie ciezko jest odroznic czy pod maska nie masz jakiejs fałki (tak ostatnio stwierdzil znajomy, ktory myslal ze pod macha jest wlasnie beznyna).
ok auto z tym silnikiem jest wymagajace, bo trzeba zadbac o kilka rzeczy po kupnie, ale potem mozna sie cieszyc z jazdy. 2.4 to nie jest kompromis, to swiadomy wybor najmocniejszej jednostki. Dodatkowo latwo sie ja tuninguje, a wtedy naprawde to juz swietnie sie nia jedzdzi.
Koledzy pisza ze jest ciezka, ok jest ciezsza niz 2.0 ale nie jest to jakos szczegolnie odczuwalne (ja np nie potwierdzam tego ze czuc to w zakretach, moze wersja TI i amortyzator FSD rozwiazuja sprawe, dla mnie auto prowadzi sie mega pewnie), jak sie rozbuja to plyniesz nia, wciskanie gazu do czysta przyjemnosc na kazdym biegu (na zadnym biegu nie masz czkawki nawet na czworce jak jestes ponizej tys obrotow, auto przyspiesza plynnie i rownomiernie bez efektu za zaraz zgasnie Ci silnik)...
jezdzilem jak narazie wszystkimi silnikami w budzie 159 (tak zeby zobaczyc czy np nie przesaisc sie na jakis inny z czasem) i 2.4 zawsze po takich jazdach wydawal mi sie optymalny (nawet w porownaniu do zachwalanego tak bardzo wszedzie 1,75 tbi czy 2.0), ale wiadomo ze kazdy moze miec rozne priorytety. Nie ma co porownywac 2.0 do 2.4; po przesiadce wydaje sie ze 2.0 nie jedzie, moze chip rozwiazuje sprawe, ale 2.4 tez mozesz przeciez zchipowac. Sa opinie ze 2.0 mozna podciagnac bez problemu na 235, ale jeszcze nie spotkalem kogos na forum, kto by chwalil sie takim wynikiem i opisem jakie sa wrazenia z jazdy. Moze to wynika z tego ze 2.4 jest powszechniejsza i w zasadzie prawie kazdy posiadacz ma ja zchipowana, wiec moze tez opowiedziec o wrazeniach.
Jesli liczy sie oszczednosc eksploatacji to na pewno 2.4 to taka sobie opcja (wymiana np sprzegla i dwumasy jest tu prawie dwa razy drozsza niz w mlodszych / starszych siostrach, gorszy jest tez dostep przy wymianach bo jest mniej miejsca pod maska ze wzgledu na dodatkowy cylinder.
Wiec tak jak pisalem jak chcesz 2.4 to musisz byc tego swiadomy i musisz sobie policzyc czy stac Ciebie na eksploatacje tego auta potem, bo ceny na wejsciu sa mylaco niskie.
Wazne jest tez dobre sprawdzenie przed kupnem takiego auta i nie kupowanie "okazji"
Ostatnia uwaga w 2.4 masz dwie wersje 200 i 210 konna, lepiej szukac tej drugiej (roznia sie turbina, wtryskiwaczami i inna pompa wys cisnienia), ale 200setka oczywiscie jak najbardziej daje rade.
 
Ostatnia edycja:
Szymku dobrze prawi, polac mu ;) Dodatkowy cyliner jednak robi swoje, ok eksploatacja drozsza (czesci, spalanie bezpiecznie zalozyc 10 / 100 miasto trasa 7/100) ale zawsze R5 bedzie mialo przewage nad R4 (brzmienie, elastycznosc, kultura pracy)...
2.4 bodajrze w motorze niedawno zajal 4 miejsce w tescie najlepszych silnikow beznynowych i diesla. Na wyzszych obrotach w kabinie ciezko jest odroznic czy pod maska nie masz jakiejs fałki (tak ostatnio stwierdzil znajomy, ktory myslal ze pod macha jest wlasnie beznyna).
ok auto z tym silnikiem jest wymagajace, bo trzeba zadbac o kilka rzeczy po kupnie, ale potem mozna sie cieszyc z jazdy. 2.4 to nie jest kompromis, to swiadomy wybor najmocniejszej jednostki. Dodatkowo latwo sie ja tuninguje, a wtedy naprawde to juz swietnie sie nia jedzdzi.
Koledzy pisza ze jest ciezka, ok jest ciezsza niz 2.0 ale nie jest to jakos szczegolnie odczuwalne (ja np nie potwierdzam tego ze czuc to w zakretach, moze wersja TI i amortyzator FSD rozwiazuja sprawe, dla mnie auto prowadzi sie mega pewnie), jak sie rozbuja to plyniesz nia, wciskanie gazu do czysta przyjemnosc na kazdym biegu (na zadnym biegu nie masz czkawki nawet na czworce jak jestes ponizej tys obrotow, auto przyspiesza plynnie i rownomiernie bez efektu za zaraz zgasnie Ci silnik)...
jezdzilem jak narazie wszystkimi silnikami w budzie 159 (tak zeby zobaczyc czy np nie przesaisc sie na jakis inny z czasem) i 2.4 zawsze po takich jazdach wydawal mi sie optymalny (nawet w porownaniu do zachwalanego tak bardzo wszedzie 1,75 tbi czy 2.0), ale wiadomo ze kazdy moze miec rozne priorytety. Nie ma co porownywac 2.0 do 2.4; po przesiadce wydaje sie ze 2.0 nie jedzie, moze chip rozwiazuje sprawe, ale 2.4 tez mozesz przeciez zchipowac. Sa opinie ze 2.0 mozna podciagnac bez problemu na 235, ale jeszcze nie spotkalem kogos na forum, kto by chwalil sie takim wynikiem i opisem jakie sa wrazenia z jazdy. Moze to wynika z tego ze 2.4 jest powszechniejsza i w zasadzie prawie kazdy posiadacz ma ja zchipowana, wiec moze tez opowiedziec o wrazeniach.
Jesli liczy sie oszczednosc eksploatacji to na pewno 2.4 to taka sobie opcja (wymiana np sprzegla i dwumasy jest tu prawie dwa razy drozsza niz w mlodszych / starszych siostrach, gorszy jest tez dostep przy wymianach bo jest mniej miejsca pod maska ze wzgledu na dodatkowy cylinder.
Wiec tak jak pisalem jak chcesz 2.4 to musisz byc tego swiadomy i musisz sobie policzyc czy stac Ciebie na eksploatacje tego auta potem, bo ceny na wejsciu sa mylaco niskie.
Wazne jest tez dobre sprawdzenie przed kupnem takiego auta i nie kupowanie "okazji"
Ostatnia uwaga w 2.4 masz dwie wersje 200 i 210 konna, lepiej szukac tej drugiej (roznia sie turbina, wtryskiwaczami i inna pompa wys cisnienia), ale 200setka oczywiscie jak najbardziej daje rade.

szewi dzięki za poruszenie tematu jeżeli chodzi o 2.4

teraz znowu mam dylemat, bo tak jak ktoś napisał , może być coś z tą 2.0 nie tak. Patrząc na cenę.

szewi widzę że posiadasz alfę z silnikiem 2.4 , napisałeś że po kupnie będę musiał się liczyć z kosztami eksploatacji.

jeżeli moge zapytać, jakie są to koszty (mniejwięcej), zaraz po kupnie takiego auta i mniejwięcej rocznie.

także interesuje mnie szczerze powiedziane ile 2.4 pali na 100 km , bo akurat nie wierze w różne strony z raportami spalania.

codziennie dojeżdzam do pracy (nie dużo bo ok 20km w jedną str) koszt paliwa jeżeli by przeliczyć na 2.4 i 2.0 na pewno byłby z przewagą na 2.0
dlatego moje zastanowienie nad 2.0 (ze względu na koszty paliwa) , szczerze powiem że nie lubie się ścigać, pozatym mieszkam w takim miejscu gdzie drogi na to po prostu nie pozwalają szkoda zawieszenia, żadko kiedy wyjeżdzam gdzieś dalej, kupując 2.4 nie wykorzystam tej mocy która w niej siedzi, a przynajmniej żadko będę z niej korzystał,

jeżeli spalanie i ekploatacja 2.4 nie jest znacząco większa od 2.0 to chyba będę musiał pomyśleć nad 2.4

- - - Updated - - -

a może by tak azmienił brerę na alfę 159 ?

znalazłem taka na allegro:

http://moto.allegro.pl/alfa-romeo-159-1-9-jtdm-195koni-navi-skory-i2772187631.html
 
Ostatnia edycja:
teraz znowu mam dylemat, bo tak jak ktoś napisał , może być coś z tą 2.0 nie tak. Patrząc na cenę.

szewi widzę że posiadasz alfę z silnikiem 2.4 , napisałeś że po kupnie będę musiał się liczyć z kosztami eksploatacji.

Po pierwsze - NIE DA SIĘ kupić sprawnej Brery 2.0 JTD, która nie była zeskrobana z drzewa i która nie ma 250 tysięcy kilometrów przebiegu za te pieniądze, które są w polu "cena" przy tym aucie. Zamiast czwórki powinna być tam szóstka. W końcu auto świeżo z importu w Niemczech - a tam Brery 2.0 nie rozdają na każdym rogu za bezcen.

Po drugie - przy Twoim budżecie nie pchaj się w Brerę. 2.4 to fajny silnik, ale powtórzę to, co już pisałem nie raz - ten motor potrafi bardzo nieprzyjemnie zaskoczyć kosztami serwisowania i jest niesamowicie wrażliwy na stan układu wtryskowego oraz dolotu - jakiekolwiek anomalia w tym względzie objawiają się od razu telepaniem silnika, nierównomiernym rozwijaniem mocy, rozjazdami w korektach wtrysków, itp. Do tego jest parę elementów eksploatacyjnych drogich, które się muszą zepsuć i które skutecznie zniechęcą Cię do utrzymywania tego auta.
IMO przy budżecie rzędu 45-50 tysięcy optymalne wyjście to 159 1.9 albo 2.0 JTD, z rocznika 2008-2010 (w zależności od wyposażenia/przebiegu). Spokojnie kupisz wtedy auto, którym będziesz się cieszył. Tym bardziej, jeśli ważne są dla Ciebie koszty eksploatacji - tutaj zarówno 2.0 jak i 1.9 po prostu rozkłada na łopatki 2.4 JTDm-a.
Kiedyś, jak się zbiorę, to zrobię gruntowne porównanie silników 1.9 i 2.4, pod kątem tego, co w tych silnikach pada, ile kosztuje wymiana i jakimi wadami (o których dziwnym trafem głośno jeszcze nie jest) są obarczone motory 2.4.
 
Pod tą wypowiedzią podpisuję się rencami i nogami :)

Ja mogę napisać o jednej - szpilki kolektora wydechowego, z którymi do czynienia w mojej 159 miał Tomek.

Tomku, napisz o jakich wadach piszesz.
 
hmm , mój budzet to dzisiaj 40-45 tys zł , jestem zmuszony kupić auto w miare szybkim czasie , dlatego nie mam zbytnio czasu na zastanowienie.

jeżeli chodzi o koszty , to bez problemu mogę w roku przeznaczyć 5 tys zł, na ewentualne inwestowanie w auto.

zależy mi na alfie romeo , bo są po prostu zjawiskowe i nikt nie zaprzeczy, a gadanie że są awaryjne traktuje nieco z dystansem,
każde auto może być lub nie być awaryjne, zależy od eksploatacji wg mnie.

chodzi mi o spalanie tylko ze wzgledu na to że jeżeli nie mam możliwości scigania się i wykorzystania mocy jaką posiada 2.4 to bez sensu
tankować coś co się nie wykorzysta.

btw. co myślicie o tej aukcji? gość nie podał przebiegu ... może być coś na rzeczy.
http://moto.allegro.pl/alfa-romeo-159-1-9-jtdm-195koni-navi-skory-i2772187631.html
 
gaco2ouf ta 159(oklejona na czarn mat) ktora wrzuciles w linku jest kolegi z forum.Jest w dziale bazar jak i kolega zakladal temat.Autko jest napewno godne polecenia.Zastanowilbym sie nad nim napewno
 
gaco2ouf ta 159(oklejona na czarn mat) ktora wrzuciles w linku jest kolegi z forum.Jest w dziale bazar jak i kolega zakladal temat.Autko jest napewno godne polecenia.Zastanowilbym sie nad nim napewno

hmm , a jak oceniasz silnik 1.9 ? bo widzę że posiadasz takowy :) ?

sorry ze już z tematu się OT zrobił ale chcem sięgnąć opini osób które użytkują alfę a nie tylko oceniają z boku.
 
Dobrze.Silnik jest OK.Ja mam wersje 1.9 16 V 136KM(wersja belgijska z obnizona moca-softem)praktycznie nieodczuwalna.Moment obrotowy ten sam 320 Nm.Ja nie potrzebuje rajdowej rakiety,a uzytkowego w miare oszczednego,praktycznego i PIEKNEGO auta.Porobilem juz kilka rzeczy(o ktorych wiedzialem-bolaczki) ale silnik jest naprawde OK.Teraz jeszcze musze wymienic zbiorniczek wspmagania(ktory juz mam) i mysle ze bedzie juz w miare spokoj.Pieniadze jakie zainwestowalem w auto to ok.6-7 tys(w tym 2 komplety opon,rozrzad,prawie cale przednie zawieszenie-3 wahacze,termostat,swiece,akumulator,kolektor-zaspawanie klap ale to mi za darmo zrobil Tomek w ramach reklamacji i traz jeszcze ten zbiorniczek wspomagania.Chcesz to mozesz dokladniej poczytac w moim temacie( Czarna AR 159 SW Czarnego) co zrobilem i ile na to wydalem-staralem sie opisywac wszystko.Wybor nalezy do Ciebie
 
Ostatnia edycja:
a ten kolega w czarnym macie na 1.9 zrobił 195 km ... czy nie przesadzone ? ciekawe jak to sie ma do spalania , napewno olej trzeba częściej wymieniać ale to nie problem. Na pewno moc jest odczuwalna :)
 
Czyli już wiemy dlaczego kolega w ogłoszeniu nie podał przebiegu ;)
Na pewno auto godne uwagi, widać, że nie oszczędzał na nim. Niektórych może zniechęcić chip, ale on był chyba robiony na silniku 150 KM a nie 136.
 
Nie jest przesadzone, Aligator to profesjonalista.. Spalanie powinno nawet spaść po modyfikacji, a na pewno nie wzrosnąć. Olej wymieniasz co 10k km.
 
spokojnie mozna zrobic chip na 180-190 KM w tym silniku ale napewno za tym tez idzie wieksze obciazenie dwumasowki i sprzegla.Ja raczej nie planuje takich zabiegow chociaz koledzy polecaja chipowanie.Podobno spalanie spada nieco i kultura pracy jest lepsza ale mi narazie wystarcza to co mam.Moze kiedys
 
jeżeli mówicie że to dobre auto to pewnie tak jest, wyczytałem iż ma ono przejechane 250 tys. i dobrze że ten ktoś tego nie ukrywa, wolę wziąc 250 niż 130 z kręcenia.

hmm no bardzo mnie zainteresowała oferta, puki co jest na licytacji za 39 900 , ciekawe ile kolega tak na prawde chce za to cacko :)

muszę się z tym przespać hehe :)

piszcie , oceniajcie, taka burza mózgów i się przyda.

Pozdr.
 
nie widziałem w opisie nic na temat zawiasu, a jak dla mnie to nisko siedzi. wypadałoby potwierdzić.
Skontaktuj się z kolegą i zapytaj ile chce :)
 
Na dzien dobry bedziesz musial sprawdzic kolektor, egr, wtryski, zrobic rozrzad, ogarnac dpf itp, mysle ze taki pakiet startowy to 3ba liczyc ze 3 tys. Zalezy co bylo robione wczesniej i od znajomosci historii auta. Spoko opcja jest jak pisze Tomek nie skreslanie wersji 1.9.
pytales o moje koszty serwisowania, nie chce Ciebie wystraszyc, ale to co napisze jest naprawde niemiarodajne w kwestii mojej belli, bo ja nie oszczedzam na tym aucie tzn nie licze tych pieniedzy, zrobilem duzo na wyrost (zwazywszy ze planowalem ja zchipowac).
Nie wynika to z jakiejs szczeglnej usterkowosci modelu, tylko z moich fanaberii, gadzetow w glownej mierze itp.
Ten typ tak ma.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra