Zwierzęta też uwielbiają Alfy

Gustaw

Nowy
Rejestracja
Cze 2, 2016
Postów
7
Lokalizacja
Kresy wschodnie
Auto
Alfa Romeo 159 1,8 Mpi benzyna- lpg
Ostatnio miałem możliwość przetestowania swojej alfinki .Trasa 1700 km w jedną stronę -Szwajcaria okolice Berna.Nie żałowałem gazu /w przenośni i dosłownie :rolleyes:/,auto szło jak burza.Wiadomo te autostrady,szczególnie w Niemczech ,chociaż okolice Karlsruhe remonty i korki .Szwajcaria ,pełna dyscyplina ,ograniczenie do 70 -jedziemy 70,do 30 jedziemy 30.Czas szybko minął,zwiedziło się Alpy berneńskie ,Lucernę,Neuchatel.Ale czas wracać -zastanawiacie się pewnie gdzie to zwierzę .Ano już ,dojeżdżamy do Norymbergi ,autostrada ,pełna kultura jazdy i wyskakuje engine na wyświetlaczu.Zjazdówka ,światła awaryjne ,trójkąt za samochodem ,kamizelka na kark i pokrywa silnika w górę.A w głowie przeskakują mi cyfry euro -ile wydam za wezwanie ADAC.Patrzę i patrzę jak szpak w pi...i nagłe olśnienie ,wężyk podciśnienia od parownika instalacji gazowej rozerwany na pół,jak po wybuchu F-1.Polak potrafi -naciągnąłem jedną część do trójnika i gitara.Przełączyłem jazdę na benzynę /engine wyświetlał się dalej / i jakoś się doturlałem do Zgorzelca.Rano odpalam ,błąd się nie wyświetla,dalej jazda na gazie.Po przyjeździe do domu ,kierunek servis autogaz i tam z pretensjami co za badziewie mi założono ,a Pan na to grzecznie pokazuje mi na resztkach wężyka /który zachowałem w celu reklamacji / ślady ząbków -skubany wiedział gdzie szukać i mówi łasica lub kuna przegryzła .Morał z tego taki,że nawet zdyscyplinowane szwajcarskie gryzonie uwielbiają Alfy.A jak to u Was było......????
 
W mojej poprzedniej belli miałem za towarzysza szczura :D Skubaniec zapewne chciał przezimować i jakoś wszedł do garażu, a że mu zapewne to nie wystarczyło, to wziął sobie na cel Alfę. Przegryzł się przez boczną tapicerkę w bagażniku, następnie przegryzł się przez górne wygłuszenie komory bagażnika i w ten sposób dotarł do tylnego podszybia :D Następnym celem jego wędrówki było zapewne dotarcie do skórzanej tapicerki wnętrza. Aby tego dokonać, zabrał się za przegryzienie lewego, tylnego pasa bezpieczeństwa i na tym poprzestał, nie dał rady :D Najlepsze, że gdyby nie pasażer z tyłu to bym w ogóle chyba się nie kapnął, że coś takiego miało miejsce, dopóki pasażer nie rozciągnął pasa bezpieczeństwa - a tam przegryziony i trzymał się dosłownie na centymetrze materiału :) Jak zdjąłem wygłuszenie podszybia to dopiero ujrzałem skalę zniszczeń.
 
Najlepsze, że gdyby nie pasażer z tyłu to bym w ogóle chyba się nie kapnął, że coś takiego miało miejsce, dopóki pasażer nie rozciągnął pasa bezpieczeństwa - a tam przegryziony i trzymał się dosłownie na centymetrze materiału Jak zdjąłem wygłuszenie podszybia to dopiero ujrzałem skalę zniszczeń.
.To już prawdziwy fanatyk Alf skoro tyle czasu i zębów poświecił by dostać się do upragnionej skórzanej tapicerki :D
 
Ostatnio grzebiąc przy mojej 156-tce , zostawiłem ją na chwilkę i poszedłem po klucz do garażu, kończę dokręcanie kolektora, zamykam maskę i kieruję się do domu... po chwili słyszę tylko miauczenie. (Kurde chciałbym żeby moje auto mruczało jak rasowy kociak, ale nie miauczało :P ), podchodzę bliżej i myślę że pewnie wlazł jakiś kot wlazł pod auto, spoglądam a tam nic, odchodzę i znowu miauczenie, mówię sobie no nie.. pogonię kota bo jeszcze się właduje na koło i rano rozjadę toteż szukam tej bestii przez dobre 5 minut latając w koło.. wsłuchując się już zlokalizowałem ten mały pomiot szatana.. mianowicie jakimś cudem wlazł pod rurę dolotu / przepustnicę, mogę tylko stwierdzić że przegonić go było trudniej niż znaleźć.
 
A moją bellę lubi cała trzoda, czyli 2 koty i pies. Zawsze jak coś nowego mam, np: dywaniki, czy też inne drobiazgi, to jak chcę fotę choćby zrobić to wszystkie przychodzą, garną się do zdjęcia. Piesek najbardziej lubi jeździć na tylnej kanapie ;)
 
A moją bellę lubi cała trzoda, czyli 2 koty i pies. Zawsze jak coś nowego mam, np: dywaniki, czy też inne drobiazgi, to jak chcę fotę choćby zrobić to wszystkie przychodzą, garną się do zdjęcia. Piesek najbardziej lubi jeździć na tylnej kanapie ;)

Mój wręcz wpycha się jako pierwszy, ale tak już musi być że jeździ ze mną dosłownie wszędzie :)

P.S. Nie tylko ja kocham jeździć tym autem :p
 
Mój labek jeździ w bagażniku.

Ostatnio miałem mrówki po parkowaniu pod drzewem w pobliżu mrowiska. Ale już się ich pozbylem.

Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka
 
Szczególnie ptaki uwielbiają sobie robić z mojego autka kibelek. Zazwyczaj mój zafajdany a te obok czyściutkie... Szlak mnie czasami trafia. Myślą że to chyba jakaś czarna dziura.

Ale za to mój Yorasek uwielbia jeździć na podłokietniku
 
Szczególnie ptaki uwielbiają sobie robić z mojego autka kibelek. Zazwyczaj mój zafajdany a te obok czyściutkie... Szlak mnie czasami trafia. Myślą że to chyba jakaś czarna dziura.

Ale za to mój Yorasek uwielbia jeździć na podłokietniku
Hehe mam to samo

Wysłane z mojego GT-I9060 przy użyciu Tapatalka
 
Szczególnie ptaki uwielbiają sobie robić z mojego autka kibelek. Zazwyczaj mój zafajdany a te obok czyściutkie... Szlak mnie czasami trafia. Myślą że to chyba jakaś czarna dziura.

Ale za to mój Yorasek uwielbia jeździć na podłokietniku

Dokładnie! Jakbym na dachu miał takowy znaczek dla ptaszków: kara_50_las_big.jpg
 
mój piesio też wie co lubi
 

Załączniki

  • DSC_0282.jpg
    DSC_0282.jpg
    116 KB · Wyświetleń: 33
  • DSC_0330.jpg
    DSC_0330.jpg
    216 KB · Wyświetleń: 31
Andrew, genialna psinka! Mamy pinczera miniaturkę, więc podobne gabarytowo psiaki :D Kot za to zaczął gryźć mi nowe ramki ;)

212964d1476378105-ramki_alfaholikow__sie_spisuja_-img_3648.jpg
 
327356062_856705858775584_7724634916121252772_n.jpg

Moją polubiły ostatnio koty... :mad::mad::mad:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra