• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[Brera] Zwarcie

Nefelim

Nowy
Rejestracja
Lip 31, 2015
Postów
7
Auto
Alfa Romeo Brera
Witam wszystkich.

W zeszłym tygodniu w środę stałem się posiadaczem samochodu Alfa Romeo Brera 3,2 Skyview, rocznik 2006, przebieg 129 tys km.
Niestety moja przygoda z posiadaniem tego samochodu nie zaczęła się najlepiej. W czwartek, po dokonaniu rejestracji samochodu i po wykupieniu ubezpieczenia (na szczęście zdążyłem) wracając wieczorem do Krakowa w pewnym momencie wyłączyło mi się całkowicie radio po czym otrzymałem szereg komunikatów dotyczących wyłączania róznych systemów (m. in ABS). Po zatrzymaniu samochodu i awaryjnym wyłaczeniu silnika odczekałem chwile (by ochłonąc). Niestety samochód już nie odpalił, kluczyk został zablokowany w stacyjce, wszystkie wskaźniki zatrzymane na wartościach jakie panoway w momencie wystąpienia awarii, przez jakiś czas jeszcze paliła się lampka w kabinie po czym zgasła. Padł akumulator. Po skorzystaniu z pomocy assistance, samochód został odholowany do ASO Fiata, Interauto w Krakowie na ul. Andersa.

I tutaj zaczyna się 2 część przygody. Dowiedziałem się w piątek że konieczna bedzie wymiana akumulatora na nowy, ponieważ obecny całkowicie padł. W sobotę zamówiono akumulator i poproszono mnie o kontakt w poniedziałek gdy pracownicy serwisu znajdą czas by zająć się moim samochodem.
W trakcie dzisiejszej rozmowy telefonicznej dowiedziałem sie, że po zainstalowaniu nowego akumulatora wykryto zwarcie (pobór prądu 15 A). Niestety dopiero w środę ktoś znajdzie czas na sprawdzenie źródła zwarcia. Zakup akumulatora + wymiana + diagnoza + sprawdzenie instalacji podliczono mi już na 1000 złotych. Pracownik poinformował mnie o dalszych kosztach jakie będę musiał pnieść jezeli okaże sie że bedzie konieczne rozebranie samochodu w celu usuniecia usterki. Dodatkowo przekazano mi ze w najgorszym przypadku będzie konieczność wymiany całej instalacji elektrycznej...

Trochę mnie to przeraża i chciałbym zapytać jakiego rodzaju musiałby wystąpic uszkodzenie by konieczna była wymiana całej instalacji i ogólnie jak duże są szanse że takie zwarcie może nieść ze sobą poważne (kosztowne) skutki. Będę wdzieczny za jakiekolwiek rady jak postąpić w tej sytuacji by nie narazić się na niepotrzebne koszty.

Pozdrawiam.
Być może jeszcze przyszły szczęśliwy posiadacz Alfy.
 
Skontaktuj się z kolegą z forum Tomek_Krk, ma serwis w Kraku. Zabierz tam auto, przynajmniej za diagnozę i naprawę nie zapłacisz kwot przyprawiających o zawrót głowy.
Aso idzie po Najniższej linii oporu. Jakby mogli to wymieniliby poza wiązka, liczniki, kompy, wszystkie manetki i bezpieczniki. Więc nie naciagaj się na większe koszty, tylko oddaj auto do serwisu z cenami na "ludzkim poziomie".

Pozdrawiam
 
Myślę, że będziesz bardziej szczęśliwy, jeśli zmienisz serwis. Łaskę robią, że zajmą się Twoim autem...

Zadzwoń do serwisu www.autka.pl, może ogarną Twój problem szybciej (i pewnie taniej) ;)
 
Hahaha Maćku - byłem pierwszy:-D :-D :-P :-P
Podsyłam już adres abyś miał gdzie browara wysłać :-P :-P :-D
 
Dawaj do Słubic to razem wypijemy :P
 
Dzięki za dobre rady, jesteście wielcy :)
Plan jest taki, zaczekam do środy, zobaczę co mi powiedzą, może zdarzy się cud i uda im się usunąć awarię. Jeżeli będą naciągać mnie na dalsze koszty, biorę lawetę i transportuję samochód do serwisu który mi poleciliście. Musze tylko skombinować ucho do holowania samochodu. Widok wciągania Brery na lawetę za wahacz jeszcze do dzisiaj śni mi się po nocach w koszmarach...
 
Skontaktuj się z szefem wspomnianego serwisu. Myślę, że i ze śrubą pomoże ;)
 
Dzięki za dobre rady, jesteście wielcy :)
Plan jest taki, zaczekam do środy, zobaczę co mi powiedzą, może zdarzy się cud i uda im się usunąć awarię. Jeżeli będą naciągać mnie na dalsze koszty, biorę lawetę i transportuję samochód do serwisu który mi poleciliście. Musze tylko skombinować ucho do holowania samochodu. Widok wciągania Brery na lawetę za wahacz jeszcze do dzisiaj śni mi się po nocach w koszmarach...
Zawsze możesz ją pchać:-D plus tabliczka na plecach....
"co się gapisz, to 3.2 - oszczedzam na paliwie :-P "
 
Zapalające sie po kolei kontrolki w czasie jazdy EWIDENTNIE świadczyły o powolnym rozładowywaniem się aku.Ta informacja powinna przyzwoitemu mechanikowi podpowiedzieć czego szukać-uszkodzone aku,padnięty alternator czy zwarcie czy jedni i drugie.Nie widzac samochodu obstawiałbym zwarcie w alternatorze i tam szukałbym w pierwszej kolejności usterki.Prosze daj znać jak zakończy sie historia i co było powodem awarii.Pozdrawiam Tomasz
 
Zapalające sie po kolei kontrolki w czasie jazdy EWIDENTNIE świadczyły o powolnym rozładowywaniem się aku.Ta informacja powinna przyzwoitemu mechanikowi podpowiedzieć czego szukać-uszkodzone aku,padnięty alternator czy zwarcie czy jedni i drugie.Nie widzac samochodu obstawiałbym zwarcie w alternatorze i tam szukałbym w pierwszej kolejności usterki.Prosze daj znać jak zakończy sie historia i co było powodem awarii.Pozdrawiam Tomasz

O postępach w naprawie będę informował na bieżąco.
 
Tak jak przypuszczaliście, winny był alternator który został oddany do regeneracji.
Generalnie kierując się waszymi sugestiami przetransportowałem samochód do serwisu który mi poleciliście :) Myślę że moja Alfa jest teraz w dobrych rękach.

Pozdrawiam.
 
To już któraś opowieść o padniętym alternatorze podczas jazdy w naszych 159. Często towarzyszy temu trochę dymu i smrodu.
 
Dobrze opisana usterka jest podstawą do tego aby ktoś nie oglądając auta pomógł w rozwiązaniu problemu.Cieszę sie że nasze sugestie po raz kolejny pomogły w ustaleniu przyczyn awarii.Pozdrawiam Tomasz
 
Amortyzatory
Powrót
Góra