Zły płyn do wspomagania?

Rejestracja
Mar 17, 2017
Postów
24
Lokalizacja
Poznań
Auto
AR 147 1,6 TS 120 KM 2002r.
Witam
Dzisiaj odebrałem alfę z kapitalki silnika :)
wszystko cacy jak należy :) prawie...u mechanika odpaliłem auto i pompa wspomagania zaczeła piszczeć... po chwili ucichła.
Już jakiś czas temu po nocy jak odpaliłem to raz się odezwała ale na 5 sekund i spokój. W czasie powrotu po 3-4 km słyszę że od ok.2 tyś obrotów piszczy cały czas, na wolnych cisza.
Jest możliwe żeby tak nagle zaczęła sobie piszczeć? albo piszczy bo zalał "złego" płynu?
domyślam się że przy wymianie rozrządu trzeba ściągnąć pompę a na pewno spuścić płyn ze wspomagania.Jutro się do niego wybiorę bo oddałem mu auto i pompa nie piszczała i kierownicą się kręciło jak z funkcją city...
Poza tym dość ciężko wchodzą biegi,kiedy kieruję lewarek w lewo lub prawo to czuję wyraźny opór, wcześniej było duuużo lżej...
Mam wystarczające powody żeby jechać do niego i żądać naprawy uszkodzonych elementów albo coś...?
 
Witam
Dzisiaj odebrałem alfę z kapitalki silnika :)
wszystko cacy jak należy :) prawie...u mechanika odpaliłem auto i pompa wspomagania zaczeła piszczeć... po chwili ucichła.
Już jakiś czas temu po nocy jak odpaliłem to raz się odezwała ale na 5 sekund i spokój. W czasie powrotu po 3-4 km słyszę że od ok.2 tyś obrotów piszczy cały czas, na wolnych cisza.
Jest możliwe żeby tak nagle zaczęła sobie piszczeć? albo piszczy bo zalał "złego" płynu?
domyślam się że przy wymianie rozrządu trzeba ściągnąć pompę a na pewno spuścić płyn ze wspomagania.Jutro się do niego wybiorę bo oddałem mu auto i pompa nie piszczała i kierownicą się kręciło jak z funkcją city...
Poza tym dość ciężko wchodzą biegi,kiedy kieruję lewarek w lewo lub prawo to czuję wyraźny opór, wcześniej było duuużo lżej...
Mam wystarczające powody żeby jechać do niego i żądać naprawy uszkodzonych elementów albo coś...?

Rozrząd nie ma nic wspólnego z pompą wspomagania.Wymiana rozrządu nie wymaga dotykania czegokolwiek przy wspomaganiu poza zdjęciem paska wieloklinowego.
 
a przy ściąganiu głowicy?
była regenerowana głowica wiec chyba musiał rozebrać wszystko nie? chyba że się mylę...
mechanik mówił że mam nowy płyn do wspomagania,coś musiał grzebać skoro spuszczał płyn, jest możliwość że kierownica chodzi tak ciężko jeśli nie został odpowietrzony układ(o ile trzeba to zrobić)?
 
a przy ściąganiu głowicy?
była regenerowana głowica wiec chyba musiał rozebrać wszystko nie? chyba że się mylę...
mechanik mówił że mam nowy płyn do wspomagania,coś musiał grzebać skoro spuszczał płyn, jest możliwość że kierownica chodzi tak ciężko jeśli nie został odpowietrzony układ(o ile trzeba to zrobić)?

Nawet przy zdejmowaniu głowicy nie ma potrzeby rozpinania układu wspomagania. Odpowietrza się skręcając koła do oporu i przytrzymując chwilkę w lewo i prawo.
 
Moim zdaniem to mechanior żle naciągnął pasek bo jak piszczy to pasek, pompa wspomagania to raczej jęczy używając takiego okreslenia
 
dzisiaj do niego podjade,może rzeczywiście za mocno dociągnął pasek to to ewidentny pisk a nie jęczenie....mam nadzieje.
 
Ja miałem podobne objawy, przy skręcie kierownicą obroty znacznie spadały i był straszny pisk, najgłośniej piszczał po długim postoju, po włączaniu klimatyzacji piszczenie było nie co cichsze dlatego że podnosiły się obroty na biegu jałowym o ok.50rpm. Wymieniłem napinacz paska osprzętu, na używany i było idealnie przez ok.2 tygodnie, teraz znów zaczyna lekko piszczeć lecz jest to dużo cichsze piszczenie niż na poprzednim napinaczu.
 
Wlasnie rozebralem nadkole i poluzowalem troche pasek osprzetu i niestety nic nie dało,w sumie to juz nie wiem czy to pompa czy napinacz... mam wrażenie tez że to może być pasek. Bo to nie jest ciągły pisk tylko jakby pasek w pewnym momencie się ślizgał po rowkach w rolkach
 
Wlasnie rozebralem nadkole i poluzowalem troche pasek osprzetu i niestety nic nie dało,w sumie to juz nie wiem czy to pompa czy napinacz... mam wrażenie tez że to może być pasek. Bo to nie jest ciągły pisk tylko jakby pasek w pewnym momencie się ślizgał po rowkach w rolkach

Jak mogłeś poluzować pasek, jak jest on napinany przez napinacz automatyczny ze sprężyną ? Tam się nic nie reguluje.
Trzeba zdjąć pasek i sprawdzić, czy któraś z rolek się nie zaciera. Może ten mechanik coś spartolił i doprowadził do zatarcia pompy wspomagania, która jest na panewce i w przypadku braku należytego smarowania, choćby przez krótki czas, pompa może być do wymiany. No i uważaj z jazdą tym samochodem, bo jeśli pasek się zerwie i wkręci się w rozrząd to znowu będziesz miał silnik do remontu.
 
Naprawione, mechanik założył stary pasek bo był "w porządku".
Wymieniłem pasek, rolkę napinacza i rolkę prowadzącą przy okazji i po piszczeniu :)
 
Ale pasek wypadałoby wymienić na nowy a nie na stary ;) Poszukaj po VIN, wg numer katalogowego paska Dayco.
 
Ale chyba już jest zmieniony na nowy, tylko wcześniej mechanik zostawił stary, bo był ok. Albo źle zrozumiałem
 
mechanik przy składaniu założył stary pasek na którym jeździłem bo stwierdził że był dobry, mimo to i tak kupiłem nowy pasek Dayco razem z rolką napinacza i rolką prowadzącą i sam je wymieniłem :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra